Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

pierwszy dzien pobytu mojego meza w szpitalu

Autor: bozena • 26.11.2007 20:09 • 4 odpowiedzi

bozena

26.11.2007 20:09

Odpowiedz

bylo dlugo i nerwowo. Czekalismy ponad trzy godziny po to aby pan doktor zapytal sie tylko - "czy jest pan przygotowany do przyjecia?". Potem rejestracja, przebieranie sie w dresik i jazda na 4 pietro. Tam nowi , swiezo przyjeci pacjenci. Bedzie wiadomo jakie bedzie leczenie dopiero jutro po wizycie. Wiemy tylko tyle, ze Istytut Onkologii nie robi centralnego wkucia, tylko szpital Rydygiera. ZOBACZYMY CO SIE DA Z TYM WKUCIEM ZALATWIC, BO KREW MIAL POBIERANA PRZEZ OK.10 MIN.,tak pieklegniarka dlugo szukala dobrej zyly.Obiad byl jednodaniowy, zupka i tyle, a maz lubi sobie pojesc, bedziemy mu dowozic jedzonko, aby nam nie zlichl za bardzo. Mysle, ze wytrzyma i tym razem. Pozdrawiam.......

baldi

26.11.2007 21:54

Odpowiedz

O 21:09, dnia 2007-11-26 bozena napisał(-a):

Wiemy tylko tyle, ze Istytut Onkologii nie robi centralnego wkucia, tylko szpital Rydygiera.

kiedys robili..

dorta

27.11.2007 00:36

Odpowiedz

ze Istytut Onkologii nie robi centralnego wkucia, tylko szInstytut czy pital Rydygiera. Instytut czy Centrum Onkologii w Warszawie?

baldi

27.11.2007 07:12

Odpowiedz

O 01:36, dnia 2007-11-27 dorta napisał(-a):

Instytut czy Centrum Onkologii w Warszawie?

a jest sam Instytut Onkologii?

w wawie jest cos takiego jak Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Sklodowskiej Curie.

i mysle, ze autorowi watku chodzi wlasnie o ten osrodek.

baldi

28.11.2007 10:54

Odpowiedz

a jak minal mu trzeci dzien? ;)