bozena
23.11.2007 11:33
dzieki za wsparcie i podniesienie na duchu. jestesmy teraz wystraszeni, a potem gdy bedzie juz leczenie to przystapimy do walki, trzymamy sie razem i wspieramy razem, sa i osoby ktore nam w tym pomagaja, zostalo ich kilku, ale sa i to konkretni. to tez jest wazne w walce moze sie powtarzam ale teraz to tak jest. ciesze sie ze znalazlam ta strone i dzieki ze jestescie mimo, ze nie powinna taka strona istniec, ale coz takie jest zycie i musimy sobie pomagac.bede wam przekazywac informacje dotyczace leczenia i samopoczucia meza, bo do kogo innego mam sie zwrocic, tylko do osob ktore to przeszly lub przechodza. pozdrawiam serdecznie i powodzenia.