Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

trzy cykle ABVD - czy to wystarczy???

Autor: Koliber17 • 22.11.2007 14:31 • 10 odpowiedzi

Koliber17

22.11.2007 14:31

Odpowiedz
witam wszystkich,
choruje od maja LP IIA - zajęte węzły podprzeponowe, hematolog zalecił 3-4 cykli abvd, z uwagi na to, że koszmarnie znosiłam chemię (wymioty, osłabienie, beznadziejne wyniki krwii) lekarz zdecydował o zakończeniu chemioterapii po 3 cyklach (6 wlewach. Zrobiłam TK: "W odniesieniu do badania z dnia 28 maja 2007 wyraźna regresja zmian w jamie brzusznej. Ognisko zlokalizowanew wątrobie przy przedniej części szczeliny międzypłatowej prwie całkowicie wycofało sie (widoczny jest obecnie w tym miejscu obszar minimalnie obniżonej densyjności).Poza tym narządy miąższowe jamy brzusznej w normie. Znacznemu zmniejszeniu uległy węzły zlokalizowane w przestrzeni zaotrzewnowej.Węzły przyaortalne obecnie maksymalnie do1,7cm, węzły przy naczyniach biodrowych - poniżej 1 cm. węzełki pooddzielane od siebie, nie tworzą zlewnych pakietów..." powiedziano mi - jest super!!!, a tu podczas przygotowań do naświetleń mówią, że gwarancji na wyleczenie nie mogą mi dać. Będę miała naświetlany prawie cały brzuch w dawce ok 36 q. Czy ktoś z Was jest badź był w podobnej sytuacji? Czy te 6 wlewów wystarczy? Czy powinnam - mimo wszystko wziąc więcej? Od początku moje nastawienie było takie, że ja po prostu z tego wyjdę, że się uda a tu nagle kubeł zimnej wody ... z góry dzieki za wszelkie informacje ... pozdrowienia

baldi

22.11.2007 15:32

Odpowiedz
tak sie "przewaznie" leczy stadia IA/IIA - leczeniem skojarzonym, czyli 3-4 kursy chemioterapii + radioterapia.
i to "teoretycznie" ma wystarczyc.

jesli cos po radio bedzie nie tak, to wyjdzie to na badaniach kontrolnych i beda leczyc dalej, ale generalnie takie leczenie w wiekszosci przypadkow sie stosuje, wiec nie ma powodow do paniki.

Pozdrawiam.

koliber17

22.11.2007 16:40

Odpowiedz
Dziekuję bardzo za Twój komentarz. Nie ukrywam, że trochę mnie uspokoił, zwłaszcza, że od samego początku mojej "przygody" z ziarnicą czytam sporo na stronie i myslę, że wiesz co mówisz. Mam trzyletnią córeczke i dlatego tak bardzo przeraziło mnie to co mi powiedzieli.
Dzieki bardzo za pomoc, pozdrawiam
Agnieszka

baldi

22.11.2007 18:32

Odpowiedz

O 17:40, dnia 2007-11-22 koliber17 napisał(-a):

tak bardzo przeraziło mnie to co mi powiedzieli.

chodzi o to?

O 15:31, dnia 2007-11-22 Koliber17 napisał(-a):

dczas przygotowań do naświetleń mówią, że gwarancji na wyleczenie nie mogą mi dać

tylko glupi (tzn. takie jest moje zdanie

Luna

23.11.2007 05:46

Odpowiedz

O 15:31, dnia 2007-11-22 Koliber17 napisał(-a):

choruje od maja LP IIA - zajęte węzły podprzeponowe.

W jaki sposob odkrylas podprzeponowa zz ?. Skoro nie mialas objawow ogolnych (LP IIA), to jaki byl pierwszy sygnal choroby. Co bylo podstawa diagnozy? Biopsja? Ktorego wezla?.

Pytam, poniewaz zauwazylam, ze w wiekszosci opisanych tutaj przypadkow, zz zaczyna atakowac wezly nad przepona. Moja sytuacja podobna jest do Twojej, to znaczy ognisko pierwotne zz miesci sie podobno (nie na 100 %) w wezlach brzusznych, z ta jednak roznica, ze mi wyskoczyla jeszcze kuleczka nad obojczykiem i dzieki niej niestety, zdiagnozowano zz stopien IIIA. Na diagnoze czekalam osiem dlugich miesiecy. Morfologia, RTG, USG, TK, biopsja gruboiglowa, PET niczego konkretnego nie wykazaly i dopiero pobranie calego wezla nadobojczykowego umozliwilo odkrycie zz.Lecze sie wedlug schematu ABVD i rowniez jak Ty czuje sie fatalnie. Lekarz zmniejszyl mi dawke lekow i do tej pory przetrwalam 15 wlewow ! W moim przypadku zamiast radioterapii mam az 8 cykli Chemii.

Agnieszko, zycze Ci szybkiej remisji. Pozdrawiam cieplo.

koliber17

23.11.2007 07:51

Odpowiedz

już w lutym 2006 wyczułam twie "kuleczki, a w sumie mirabelki" w lewej pachwinie. Poszłam do mojego ginekologa, zrobiono usg i stwierdzono, że jajniki są czyste a to tylko powiekszenie węzłów chlonnych ... i w takiej nieświadomości przezyłam nastepny prawie rok... no ale cóż zaczęły się powiekszać i jak poszłam ponownie z tym do ginekolog - to już na drugi dzień miałam kolejne usg (przypuszczam, że sie przerazili że mogli zawalic sprawę rok wczesniej) Tym razem zdiagnozowali endometriozę, skierowanie do AM w Gdańsku na konsultacje (po tym jak powiedziano mi, że bez konsultacji moge od razu dostac receptę na jakieś zastrzyki za 1800 pln) W AM zrobiono markera CA125 (WYNIK 19,1

koliber17

23.11.2007 08:04

Odpowiedz
przepraszam- niechcący wcisnęłam enter
... gdzie wartość referencyjna do 35) - kolejny przykład na mozliwośc polegania na wynikach badań laboratoryjnych

koliber17

23.11.2007 08:09

Odpowiedz

tak wogóle to jestem pełna podziwu, jesli mówisz że też tak koszmarnie przechodzisz chemię i już 15 za tobą!!! Co prawda ja oprócz ziarnicy choruje kupe lat na cukrzycę i może to też jakoś wpływało na samo odbieranie chemii, ale po prostu nie wyobrażam sobie kolejnych wlewów. Po ostanim (na 3 dobę) bylo tak żle że nie byłam pewna czy dam radę ....

Luna

24.11.2007 05:09

Odpowiedz

O 09:09, dnia 2007-11-23 koliber17 napisał(-a):

po prostu nie wyobrażam sobie kolejnych wlewów.

...ja sobie tez ich nie wyobrazalam, po kazdym czulam sie jakby obcieto mi nogi i nakazano uczestniczyc w maratonie. Podzielilam czas na odcinki i trwalam od do, czas lecial i pokonalam juz niezly dystans. Wielka sila napedowa jest moja szescioletnia coreczka, ktora bawi sie w polowanie na krolowa zlosnice i bande wsretnych zolnierzy. Jestes matka i wierze, ze w miare potrzeby wskrzesisz w sobie niewyobrazalna sile. Poki co, masz regresje choroby i mam nadzieje, ze tak juz zostanie.

Dzieki za wczesniejsza odpowiedz. U mnie w pachwinach bylo czysto i stad tyle problemow z diagnoza. Pozdrowienia.

joanna

25.11.2007 14:09

Odpowiedz

Ja, przy IIa miałam zaplanowane 4 cykle, skończyłam na 3 i radio. Wielokrotnie zastanawiałam się, czy to dobrze, czy nie za mało tej chemii...Ponad półtora roku jestem w remisji, poki co jest oki i wierzę, że tak zostanie.

karolka

26.11.2007 11:16

Odpowiedz
W moim przypadku - IIA - potrzebne było 12 wlewów ABVD (w połowie była ocena i podobne wyniki jak u Ciebie, ale zadecydowano by podać profilaktycznie drugie tyle) a potem miesiąc naświetlań.
Jestem 2 lata po leczeniu i... jest ok. Głowa do góry!