malwa
16.11.2007 22:23
dziwnie czuje sie piszac tu na forum, myslac w ogole o tej chorobie, ale mam do Was pytanie. byc moze nic mi nie jest. mam 23 lata. cos zaczelo sie dziac jakis miesiac temu. mialam dosc silny bol brzucha z prawej strony na dole - bol przy chodzeniu, smiac sie nie moglam, niby jajnik czy wysrostek - ze strachu tego samego dnia poszlam do rodzinnego ktory powiedzial zebym poszla na izbe przyjec bo to moze byc wyrostek. siedzialam pol godziny myslac isc czy nie isc - nie poszlam. na ten dzien mialam juz dawno umowiona wizyte u gina - po usilnej prosbie zrobil usg, powiedzial ze nic nie widzi i cos nie wierzyl ze mnie tak boli. nalykalam tabletki, nastepnego dnia juz nie bolalo. ale zaczela sie temperatura podwyzszona - 37,5 do 38. zaparcia, troche biegunki i tak na zmiane. ale nie najgorzej, rodzinie nie powiedzialam zeby sie nie martwila i nic nie zauwazyli. po tygodniu mialam dosc i poszlam do rodzinnego - dostalam cos na jelita i antybiotyk. nie pomoglo. potem totalny brak apetytu, ogromne oslabienie, zauwazylam ze schudlam - spodnie mi wisialy. i raz 37, raz 38, raz 36.6 temperatury. badania krwi - idealne. jedynie ekg nie w normie, zbyt szybkie bicie serca ale nic z tego nie wyniklo. potem poczulam sie lepiej - zupelnie nagle. bez lekow. po kilku dniach zaczela mnie bolec szyja z obu stron, ale nie umiem nawet stwierdzic czy wezly byly powiekszone - nie wiem gdzie dokladnie sa, czy jakiekolwiek zgrubienie to wezel chlonny? no nie mam pojecia. jednyne zgrubienie jakie mam to 'od zawsze' od jakichs 10 lat taka 'gorka' ale tuz za uchem, na tej kosci za uchem wiec tam chyba wezlow nie ma... no i dostalam antybiotyk - dostalam po nim strasznej biegunki musialam przerwac. no ale poczulam sie lepiej, szyja przestala bolec. czasme tylko cos przy glebszym oddechu w plucach bolalo. minelo. teraz boli mnie brzuch - prawy bok - watroba? nerka? przy dotykaniu, ruszaniu sie, i jesli dobrze widze to mam zgrubienie pod pacha - tzn nie pod zupelnie a raczej w jej gornej czesci - ale to nie wystaje jakos bardzo, jest dosc duze, nie boli, ale nie widac tez jaiejs wielkiej kuli czy guza. do tego mam stwierdozne cysty w prawym nadgarstku ale to juz od dawna. ktos mi powie czy to w ogole ma jakies lad i sklad? bo do rodzinnego juz chodzic nie che mysli ze przesadzam -jestem za mloda i nie powinnam sie przejmowac...czy mozliwa jest choroba np ziarnica jesli krew - ob, crp, itp itp jest w normie?? skoro zadnego stanu zapalnego wg wynikow nie ma to nie jest tak ze musi/powinno byc ok?? prosze Was o rady...pozdraiwam