Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Symptomy

Autor: Asia • 06.05.2005 12:41 • 6 odpowiedzi

Asia

06.05.2005 12:41

Odpowiedz

Cześć! Mam kolejne pytanko, wyczytałam ,że jednym z symptomów ZZ jest świąd skóry.Czy wrażliwe jest wtedy całe ciało ,czy tylko pewne partie ciała?

koot

06.05.2005 13:25

Odpowiedz

2005-05-06 14:41... Asia napisał(a):

Cześć! Mam kolejne pytanko, wyczytałam ,że jednym z symptomów ZZ jest świąd skóry.Czy wrażliwe jest wtedy całe ciało ,czy tylko pewne partie ciała?

Gdyby to bylo takie proste to by bylo zapewne napisane ;)

U kazdego jest inaczej, kazdy reaguje inaczej itp itd...

U jednych bedzie swedzial kawalek ciala (mnie np na klatce piersiowej w 2 miejscach swedzialo[male obszary], lekarz mowil ze nie wiaze tego z ziarnica, no ale teraz nie swedzi... ) u innych wieksze czesci...

Rozumiem Cie doskonale, bo w trakcie czekania na wynik histpat tez milion razy zastanwialem sie nad objawami, czy u mnie to juz swiad czy nie swiad, czy zmeczenie to juz takie duze zmeczenie czy ten wezel jednak sie pomniejsza...

A czy po piwie to rzeczywiscie dziwnie mi bylo, inaczej niz kiedys... ehh...

Pozdrawiam cieplo.

Aisak

06.05.2005 13:26

Odpowiedz

2005-05-06 14:41... Asia napisał(a):

Cześć! Mam kolejne pytanko, wyczytałam ,że jednym z symptomów ZZ jest świąd skóry.Czy wrażliwe jest wtedy całe ciało ,czy tylko pewne partie ciała?

to ja zapytam od razu, ponieważ nie miałam tego objawu w ogóle, czy to po prostu swędzenie skóry czy towarzyszą temu jakieś zmiany skórne(np.wysypka)?

ziajka

06.05.2005 14:06

Odpowiedz

2005-05-06 14:41... Asia napisał(a):

Cześć! Mam kolejne pytanko, wyczytałam ,że jednym z symptomów ZZ jest świąd skóry.Czy wrażliwe jest wtedy całe ciało ,czy tylko pewne partie ciała?

Mnie najbardziej swędziały dłonie i stopy. Ale tak kosmicznie mnie swędziały, ze na przykład zdejmowałam skarpetkę i tarłam stopą o dywan. :/

2005-05-06 15:26... Aisak napisał(a):

to ja zapytam od razu, ponieważ nie miałam tego objawu w ogóle, czy to po prostu swędzenie skóry czy towarzyszą temu jakieś zmiany skórne(np.wysypka)?

Pojawiły mi sie zmiany skórne - szczególnie duże w okolicach kostki, w zgięciu łokcia po zewnętrznej stronie, a także na szyi (prawdopodobnie od nieustannego drapania). Lekarz mówił, że to uczulenie albo egzema. Robiłam nawet testy alergologiczne - wyszły ujemnie. Ale jak się okazało, ze mam ziarnicę i jak zaczęłam ABVD, wszystko przeszło jakby ręką odjął.

małgo

06.05.2005 15:07

Odpowiedz

Ja przed diagnozą odczuwałam ostre swędzenia skóry głownie rąk i nóg a szczególnie w okolicach kolan , kostek. łokci.Świąd towarzyszył mi z przerwami przed diagnozą w trakcie leczenia i nawet teraz gdy jestem juz w remisji, są dni gdy nasila sie maxymalnie tak jest np od dobrych kilku tygodni drapie sie jak oszalała , jestem jednak po kontroli w Instytucie Onkologii i lekarz twierdzi ze objawy te z ziarnica wspolnego nic nie mają, alergia ewentualnie skutki chemioterapii.Badano mi wezły manualnie wszystko jest oka postanowiłam nie popadac w paranoje, choc gdzies tam obawiam sie ziarnicy pozostaje mi tylko ufac lekarzom.

Gosia

06.05.2005 17:46

Odpowiedz

2005-05-06 17:07... małgo napisał(a):

Ja przed diagnozą odczuwałam ostre swędzenia skóry głownie rąk i nóg a szczególnie w okolicach kolan ,

Witam! Dwa lata temu, gdy trafiłam do szpitala we Wrocławiu na stopniowanie,( po biopsji cienkoigłowej, której wyniki wskazywały na ziarnicę)odczuwałam świąd na plecach. Tam też pojawiły się zmiany skórne w postaci wysypki. Lekarka stwierdziła, że wygląda to na początki półpaśca i przepisała mi maść i leki antywirusowe. Pomogło. Odporność organizmu z powodu choroby spadła i dlatego podobno to złapałam. Natomiast rok po leczeniu znów pojawił się u mnie świąd całego ciała. Poprzedniego dnia siedziałam dość długo w Internecie i czytałam sobie różne informacje o zz. Doczytałam się,że wznowa może objawić się świądem. I już na drugi dzień go miałam. Oczywiście wpadłam w panikę i pojechałam do mojego lekarza. Zostałam dokładnie przebadana, wyniki wyszły OK, ale usłyszałam: "Pani psychika płata pani figle, ciało jest już zdrowe, ale dusza jeszcze chora. Proszę zająć się duszą." Po tej wizycie świąd rzeczywiście przeszedł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i nie pojawił się do dzisiaj. Ale ja faktycznie zajęłam się swoją psyche. Pojechałam na zajęcia Simontonowskie, później na terapię DDDR (dorosłe dzieci dysfunkcyjnych rodzin). Wróciłam do przeszłości na tych zajęciach. Był to swoistego rodzaju regresing. Odtworzyłam urazy z dzieciństwa, inaczej spojrzałam na moich rodziców. A co najważniejsze wybaczyłam im z całego serca. Teraz żyje mi się lżej i szczęśliwiej. Postanowiłam też zmienić pracę w związku z czym podjęłam studia podyplomowe o kierunku opiekuńczo-wychowawczym i resocjalizacyjnym. Nabieram odwagi żeby zmieniać w moim życiu to co da się zmienić. Poznaję siebie. Na zajęciach mieliśmy określić swój temperament na "wyczucie". Określiłam go na: melancholiczno-flegmatyczny. Po przejściu wielu testów okazało się, że jestem "stłumionym cholerykiem". To tak jakbym dotychczasowe życie przeżywała nie będąc sobą. Dużo mi to dało do myślenia. Ale jest ciekawie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Monika

06.05.2005 20:46

Odpowiedz

2005-05-06 17:07... małgo napisał(a):

Ja przed diagnozą odczuwałam ostre swędzenia skóry głownie rąk i nóg a szczególnie w okolicach kolan , kostek. łokci.Świąd towarzyszył mi z przerwami przed diagnozą w trakcie leczenia i nawet teraz gdy jestem juz w remisji, są dni gdy nasila sie maxymalnie tak jest np od dobrych kilku tygodni drapie sie jak oszalała , jestem jednak po kontroli w Instytucie Onkologii i lekarz twierdzi ze objawy te z ziarnica wspolnego nic nie mają, alergia ewentualnie skutki chemioterapii.Badano mi wezły manualnie wszystko jest oka postanowiłam nie popadac w paranoje, choc gdzies tam obawiam sie ziarnicy pozostaje mi tylko ufac lekarzom.

Ja również drapałam się jak wściekła przed wykryciem choroby i na początku leczenia, potem mi przeszło na jakiś czas. Po zakończeniu leczenia (po naświetlaniach), znów się zaczęło, także myślałam, że to nawrót jednak lekarz uspokoiła mnie, że to częste po chemii i naświetlaniach. Te wszystkie trucizny jeszcze krążą po nas przez jakiś czas i mają wpływ na funkcjonowanie innych organów. Zasugerowano mi,że może być zachwiana gospodarka hormonalna w organiźmie i swędzenie może być efektem. ( w tym czasie przyjmowałam leki antykoncepcyjne, po odstawieniu ich po niedługim czasie rzeczywiście swędzenie minęło)