Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

walka od nowa

Autor: iwon • 10.11.2007 16:27 • 9 odpowiedzi

iwon

10.11.2007 16:27

Odpowiedz

Witajcie, chce sie z wami podzielić wiadomosciami. Po 16 wlewach ABVD i PET we Wrocławiu usłyszałam tak długo wyczekane słowa remisja całkowita.Lekarka zaleciła jeszcze tylko uzupałniającą radioterapię.Na symulacji, którą robił znajomy (wnikliwie podszedł do sprawy) znalazł naciek na płucu, kt. opisany był wczesniej jako zrost bliznowaty.Po serii badan i pielgrzymkach u lekarzy,okazało sie,że to bardzo wczesna wznowa.Wszystko to trwało ok. dwoch tyg po badaniu PET,kt.nic nie wykazało.Sadziłam naiwnie,że to niemozliwe.Okazało sie,że komórki złośnicy nie zaświeciły bo mogły byc jeszcze nie w pełni dojrzałe i przez to mniej agresywne.No i teraz znów staje do walki i przygotowuje sie do autoprzeszczepu.Pewnie jeszcze nie raz was pomęcze pytaniami. POZDRAWIAM WSZYSTKICH TOWARZYSZY NIEDOLI

stasia

10.11.2007 18:59

Odpowiedz

Trzymamy kciuki , to dobrze że lekarz tak szybko to stwierdził .... pozrawiam

baldi

11.11.2007 11:03

Odpowiedz
trzymaj sie mocno!!

mi sie nasuwa pytanie czy aby jakis debil zle Ci tego PETa nie zrobil..

dalej idac tym tropem - nadal uwazam, ze walczenie na sile o PETa nie ma sensu i wywyzszanie jego wynikow nad "zwyklym" CT jest przesadzone u niektorych osobnikow ;-)

iwon

11.11.2007 11:19

Odpowiedz

mi sie nasuwa pytanie czy aby jakis debil zle Ci tego PETa nie zrobil..

dalej idac tym tropem - nadal uwazam, ze walczenie na sile o PETa nie ma sensu

O to nawet nie przyszło mi do głowy. ale myslę teraz, że przez to ze PET jest drogi to wydaje nam się, że jest niezawodny i jeszcze do niedawna był dla mnie wyrocznią.

dzidka

11.11.2007 16:52

Odpowiedz

O 17:27, dnia 2007-11-10 iwon napisał(-a):

Trzymaj się i nie daj się złośnicy!!!! Mocno trzymam kciuki powodzenia!!!

Dorta

11.11.2007 17:26

Odpowiedz

Ja też walcze ze wznową ,jestem przed ostatnią chemią a potem przeszczep jest trudniej ale nie tak żle żeby nie wytrzyma,Mi lekarka mówiła że PET nie jest w 100% wiarygodny,Trzymaj się ,pozdrowienia.

Marieta

11.11.2007 21:34

Odpowiedz
pozdrawiam i życzę wytrwałości
w razie pytań śmiało, nie tak dawno ja sama to przechodziłam, wiec jeszcze dużo pamiętam.
pytaj o co chcesz, możesz na gg jeśli Ci wygodniej
448036

iwon

12.11.2007 11:09

Odpowiedz

O 22:34, dnia 2007-11-11 Marieta napisał(-a):

pozdrawiam i życzę wytrwałości

Dziekuje wam kochani!

Za GG bardzo dziekuje. pewnie skorzystam.

no coż jestem przerazona ale tłumacze sobie, że lepiej teraz miec wznowe niz za rok czy dwa, gdy juz bym wrociła do normalnego rytmu życia. pozdro

Smutna73

12.11.2007 13:09

Odpowiedz

No coz ja choruje od poczatku 2003 roku a raczej wtedy mi ja wykryto bo juz w stadium IV.Poczatkowo seria 6 chemii co 3 tygodnie potem radioterapia...mialao byc ok ale po paru miesiacach nawrot wiec znowu chemia i przeszczep...I po rocznej kontroli w jednej niby z lepszych klinik w Niemczech w Heidelbergu zostalam odeslana do zwyklego onkologa.Tylko ze jakos niedopatrzyli sie ze mialam jakas zmiane w klatce piersiowej...( jezdzialam na zwykle kontrole co 3 miesiace...wlasnie mialam przejsc na faze polroczna )...ktora po 2 latach od przeszczepu oczywiscie sie powiekszyla a po miesiacu jak juz sie zorientowali mialam odlegle zmiany w brzuchu.Zmienilam miejsce zamieszkania i klinike.Profesor ktory zajal sie mna dopiero uswiadomil mi ze 2 dni czy nawet 3 dni moga znaczyc wiele...moge miec naciski na narzady i moge sie nawet udusic...i tu po raz pierwszy dowiedzialam sie ze na moja chorobe tak naprawde nie ma 100% lekarstwa ...moge tylko przedluzac sobie zycie roznymi metodami.To byl lekki szok ale chyba dobrze ze poprostu facet mnie uswiadomil bo do tej pory zawsze slyszalam ze bedzie dobrze a teraz wiem ze musze bardziej sie oszczedzac i naprawde dbac o siebie.Jestem po drugiej serri chemii ale wierze ze bedzie dobrze...musi byc.Psychika ma ogromny wplyw na nasz zdrowie.Zycze Ci zebys wiecej nie trafila na takich konowalow jak ja.POwodzenia

iwon

14.11.2007 13:50

Odpowiedz

O 14:09, dnia 2007-11-12 Smutna73 napisał(-a):

i tu po raz pierwszy dowiedzialam sie ze na moja chorobe tak naprawde nie ma 100% lekarstwa ...moge tylko przedluzac sobie zycie roznymi metodami.

jak to????????

Zycze Ci zebys wiecej nie trafila na takich konowalow jak ja.POwodzenia

dziękuję i tobie tez wszystkiego dobrego a przede wszystkim głowa do góry