akrecik
07.10.2007 10:32
juz tu kiedys na forum pisałem o moim problemie, dzisiaj po 2 latach go ponawiam.
Około 2 lata temu podczas jakiegos tam "obmacywania" szyi, które zasadniczo robiłem po raz pierwszy w życiu wyczułem na szyi jakies niewiadomo co, takie zgrubienie. Od razu w internet i szukanie. A moze ZZ ? Po jakims miesiącu, w grudniu łapnęlo mnie przeziębienie - wirus. Dostałęm od lekarza antybiotyki i Groprinazynę na uodpornienie. Wtedy zrobił sie cyrk - po 2 dniach wywaliło mi węzły na potylicy i na prawej stronie szyi. Do tego wywaliło mi na ciele jakies uczulenie i swędziało mnie jak diabli. Odstawiłem lekarstwo i wszystko minęło. Szybkie badanie OB., krew z rozmazem, CRP. Poszedłem do rodzinnego, chirurga naczyniowa który zrobił USG. Odczyt badania według niego w porządku.
Od tego czasu nie miałem żadnych opisywanych objawów ZZ, nawet nie chorowałem na choroby pospolite. W okresie 2 lat zaliczyłem „ jedynie” wypadek samochodowy. Troche się połamałem, nadwyrężyłem kręgosłup. W zasadzie zapominałem o węzełku. Jednak co jakis czas robiłem badania krwi. Trzykrotnie robili mi USG i brzucha i tętnic szyjnych i niby wszystko OK.
Ostatnio miałem dosyc stresowy okres. Chory sen, pobyt w szpitalu, ciągła bieganina. Któregos dnia zaczęło mnie swędzieć gardło . Zacząłem się oglądac i znowu moje palce wylądowały na grudce na lewej stronie szyi . Od razu panika – chyba większa. Lekarz rodzinny i niby wszystko ok. Nawet przy okazji wizyty mojego dzieciaka zagadnąłem jego lekarza – endokrynologa – mówi ze ok. Ale mnie to nie daje spokoju. Już mnie wszystko swędzi, ręka lewa boli i szczypie (chociaz chodze na masaze i mój rehabilitant mówi ze to od kręgosłupa ) mam ciągłe uczucie szczypania na policzku.Badania krwi w 2 niezaleznych laboratoriach – wszystko ok. OB.-2 , CRP norma , tylko wszkaznik EO troszkę wyżej.
I Tyle. Nie wiem czy mi już odbija . Po pierwsze – jak bolą węzły ( bo ponoc po alkoholu może bolec ), czy i jakie cząsci ciałą mogą swedzieć na początku . Czy jeśli miałbym powiekszony węzeł przez 2 lata i zadnych większych objawów ZZ to można uznać ze ten węzeł to skutek licznych chorób z dzieciństwa ? Często zapadałem na anginy,, mam bardzo wielkie migdałki a do tego nie oddycham prawie wcale nosem w skutek skrzywienia przegrody.
Nie chce szwędać się po lekarzach i na siłę czegoś szukać. Ale czy ja nie staje się hipochondrykiem ?
Litości – pomóżcie. Trudno wstawac rano, stać przed lustrem i macac się po szyi, skręcać głowę aż zobaczę podniesioną skóre i mojego węzla. Czy nie zwariuję ???