julia18
03.10.2007 22:32
Jak wygląda sprawa dziedziczności.
Co sądzicie o tym żeby w ogóle przebadać swoje dna pod kontem skłonności do raka jak niema się jeszcze dzieci
Dzięki za pomoc.
Autor: julia18 • 03.10.2007 22:32 • 11 odpowiedzi
julia18
03.10.2007 22:32
baldi
04.10.2007 05:28
kowal83
04.10.2007 06:33
O 00:32, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
Jeden z moich rodziców po 50 roku życia ma zdiagnozowanego chłoniaka. I mam pytanie czy są jakieś skłonności genetyczne do raka które mogłam otrzymać po tym rodzicu.
Jak wygląda sprawa dziedziczności.
Nie mam zamiaru Cie straszyc, ale napisze jak to jest w mojej rodzinie. Gdy mialem 15 lat na raka zmarl moj ojciec po 5 latach zmarla mama tez na raka pozniej wuja, ciocia babcia. Wszyscy na raka tylko ze kazdy na innego( i nie na ziarnice) i ok 3 tyg od zdiagnozowania. Ja walcze z ziarnica od grudnia zeszlego roku. A wlasciwie to narazie skonczylem 1:0 dla mnie. wiec cheba cos w tym jest.
Choc jak pytalem wlasciwie jak moj starszy brat pytal, czy ziarnica jest dziedziczna to onkolog zaprzeczyl. Nie wiem czy prawde mowil czy tylko po to by go uspokoic.
julia18
04.10.2007 10:05
Asica
05.10.2007 01:30
O 12:05, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
Wiesz jak zakładasz rodzinę to :
1) ingerujesz w życie partnera (on musi się tobą zajmować jak coś się z tobą stanie )
Wiesz, i na tym polega zwiazek.. "na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie..."
2) jak decydujesz się na dziecko to chcesz by było zdrowe a poza tym musisz się nim zaopiekować.
nie zawsze jest tak jak sie chce..zycie nie zawsze pisze takie scenariusze jakbysmy chcieli..
O 12:05, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
2) jak decydujesz się na dziecko to chcesz by było zdrowe a poza tym musisz się nim zaopiekować.
O 00:32, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
Co sądzicie o tym żeby w ogóle przebadać swoje dna pod kontem skłonności do raka jak niema się jeszcze dzieci
Co sadzisz o tym,ze zalozylas TAKOWY watek na forum,gdzie udzielaja sie laski po/w czasie walki z NOWOTWOREM złośliwym?? Nie sadzisz,ze Twoje wypowiedzi MOGA zasugerowac niektorym z nich,ze sa nieodpowiedzialne,bo zdecydowaly sie na dziecko pomimo,ze maja swiadomosc nawrotu choroby??
Czy ktoś ma informacje jakie w ogóle analizy dna można zrobić pod kontem raka.
Przewaznie badania genetyczne sa robione w celach naukowych, bo kosztuja duzo kasy..Kilka lat temu, w Białym,robiono takie badania..Moj dziadek zmarl na raka prostaty..rodzenstwo mojej mamy dostalo powiadomienia/"zaproszenia",zeby zjawic sie na wyznaczony dzien na bezplatne badania genetyczne..zjechali sie z roznych okolic(niektorzy zabrali swoje dzieci=wnuki dziadka) tylko po to by odpowiedziec na pytania z wywiadu..badanie zrobiono TYLKO mojej mamie,gdyz w czasie wywiadu wyszlo,ze jej corka
danka
05.10.2007 11:07
julia18
05.10.2007 12:40
Co sadzisz o tym,ze zalozylas TAKOWY watek na forum,gdzie udzielaja sie laski po/w czasie walki z NOWOTWOREM złośliwym?? Nie sadzisz,ze Twoje wypowiedzi MOGA zasugerowac niektorym z nich,ze sa nieodpowiedzialne,bo zdecydowaly sie na dziecko pomimo,ze maja swiadomosc nawrotu choroby??
Sprawa dziecka pod kontem nawrotu to sprawa między partnerami i ich ustaleń i nie uważam tego za brak odpowiedzialności.
Ale wiadomo że niektóre raki są mocno genetyczne i czy któryś rodzic z łatwością zdecyduje się na dziecko wiedząc że może przekazać mu wadliwe geny? Ja nie dlatego pytam o badania DNA
Każdy podejmuje decyzje wedle własnego uznania
marysia kotvica
05.10.2007 13:42
marysia kotvica
05.10.2007 13:43
O 15:42, dnia 2007-10-05 Marysia Kotvica napisał(-a):
tak mnie naszło - to dość luźne co napisze ale bardzo chce to napisać w imieniu "ewentualnych" dzieci.
Byłam pierwszym dzieckiem moich rodziców. Oboje byli młodzi i zdrowi. lekarka ginekolog po badaniu stwierdziła że będe ciężko upośledzona - takie warzywko. i że może warto mnie usunąć. "pani jest jeszcze mloda po co psuć sobie życie"...
Zapomniałam dodać że mama zdecydowała sie odrazu mnie zostawić
Marieta
05.10.2007 20:26
O 00:32, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
czy są jakieś skłonności genetyczne do raka które mogłam otrzymać po tym rodzicu.
nawet jeśli możesz, to nie musisz.
gdyby tak było, że ZAWSZE sie zachoruje, bo ktoś w rodzinie chorował, nie robiono-by chyba przeszczepów allogenicznych, a przecież aby ratować komuś życie najlepiej dać mu szpik właśnie od spokrewnionej osoby
ja zdecydowałam się na dziecko (wymodlone, wyczekane) w czasie remisji, podjęliśmy ryzyko, ale bardzo, bardzo sie cieszę z naszego dużego już teraz Maleństwa :)
Asica
06.10.2007 20:18
O 14:40, dnia 2007-10-05 julia18 napisał(-a):
Ale wiadomo że niektóre raki są mocno genetyczne
Tak??? A skad to wiadomo? :|
czy któryś rodzic z łatwością zdecyduje się na dziecko wiedząc że może przekazać mu wadliwe geny?
Nie bede sie tu madrzyc i ustapie miejsca dla pana Darwina. Gosciu wymyslil kiedys teorie ewolucji, w ktorej glownie chodzi o:
1.rozrodczosc,
2.dziedzicznosc,
3.mutacje,
4.konkurencyjnosc...
Ciebie najbardziej interesuje dzidzicznosc i geny.. Nie bierzesz tylko pod uwage,ze do "zrobienia dziecka" potrzeba dwojki rodzicow,a idac dalej dziecko dziedziczy 50% z jednego + 50% z drugiego rodzica..Wiec tak naprawde nawet jesli odziedziczylas jakies tam geny ze sklonnoscia do nowotworow to nie oznacza,ze przekazesz je swojemu dziecku..
"Najfajniejsza" jest sprawa mutacji..Nawet przy płodzeniu potomka przez dwojke NAJZDROWSZYCH ludzi moga wystapic mutacje genow i dziecko moze urodzic sie "z choroba nowotworowa" lub jakims innym "paskudztwem"..
Takze jesli myslisz,ze badanie genow pozwoli Ci "zapalnowac przyszlosc" to IMO jestes w bledzie...
Ps.Przepraszam pana Darwina jesli cos naplatalam w interpretacji jego teorii ;) jesli ktos uwaza, ze zle to zrobilam niechaj sprostuje moja wypowiedz ;>
Zoisyte
09.10.2007 06:49
O 00:32, dnia 2007-10-04 julia18 napisał(-a):
Jeden z moich rodziców po 50 roku życia ma zdiagnozowanego chłoniaka. I mam pytanie czy są jakieś skłonności genetyczne do raka które mogłam otrzymać po tym rodzicu.
Jak wygląda sprawa dziedziczności.
Co sądzicie o tym żeby w ogóle przebadać swoje dna pod kontem skłonności do raka jak niema się jeszcze dzieci
Dzięki za pomoc.
Opisałem ten problem na forum w wątku dotyczącym ojcostwa po ZZ.
Wystarczy przeczytać.