Monika
24.08.2007 14:16
jakis czas temu pisałam o chorobie mojego wujka dzis zakończył 7 wlew ( choc początkowo mówiono mu że będzie miał tych wlewów 6)i powiedziano mu że ze po zakończeniu 12 wlewu najprawdopodobniej czeka go jeszcze cykl naświetlań, wszystko było by ok i mnie nie dziwiło gdyby nie fakt że wszystkie wyniki, łacznie z tomografiami głowy oraz narządów wewnętrznych a także dwukrotnie pobrany szpik są prawidłowe tj. nie wykazują żadnych zmian chorobowych. Lekarze mówia że to wszystko po to żeby miec 100 procent pewności że nic mu już nie jest. Zaczynam mieć wątpliwości czy lekarze są do końca szczerzy........Czy ktoś z was zna taki przypadek, gdzie profilaktycznie stosowano jescze takie długie leczenie przy dobrych wynikach badań? chciałabym wiedziec czy takie postępowanie jest normą?(aha myslę że to ważne wujek po zdiagnozowaniu zz był operowany - wycięto mu na szyi jak to sam okreslił koraliki z powiększonych węzłów no i od razu po operacji skierowano go na 6 chemii a póżniej dowiedził się o konieczności kolejnych wlewów )Dzięki za pomoc