esther18,5
19.08.2007 12:56
hej, nie trafilam na ta strone przypadkowo, obawiam sie ze moge miec zz. Od ponad roku mam powiekszony wezel chlonny na szyi za uchem, jest on twardy, nie przesuwa sie i pod palcami daje sie wyczuc jako zgrubienie, po drugiej stronie nie mam czegos takiego, wogole nic tam nie wyczuwam. Bylam z tym u dwoch lekarzy, oni powiedzieli zeby sie nie martwic(nie mowilam im ze boje sie tej choroby, bo nie mam innych jej objawow oprocz tego powiekszonego wezla). Bylam ostatnio na badaniach krwi, ktore mam nadal w normie ale w stosunku do tych sprzed roku pogorszyly sie "w kierunku tej choroby" tzn spadly mi limfocyty z 40 do 28 i podwyzszyl sie poziom granulocytów do 67 z 54, ob mam 15, hgb 13,4 spadlo z 14,5. Mysle ze jestem hipochondryczką trochę ale oczytałam się na tym forum, ze choroby tej nie da sie czasem wykryc w badaniach krwi, ze nie zawsze daje objawy. Ostatnio, parę dni temu wyskoczyl mi wezel powiekszony w pachwinie, tez po prawej stronie. Bardzo sie boję, pojde do lekarza na usg węzłów ale rodzice sie na mnie zloszcza ze nic mi nie jest i tylko niepotrzebnie panikuję i chodzę po lekarzach. Napiszcie do jakiego lekarza najlepiej isc i czy usg da jakas pewnosc? Czy ta choroba po roku moze nie dac jescze zadnych objawów a wyniki nadal mogą być w normie? proszę o odpowiedź bo naprawdę się martwię