gosia
30.08.2007 07:48
Tez jestem, przynajmniej na razie "po". Niestety zdarzylo sie cos strasznego w moim zyciu, co nie dodalo mi skrzydel.
Maz mnie zostawil....coz zabaweczka sie popsula. Od tamtego dnia moje samopoczucie fizyczne jakby sie polepszylo, ale z psychika gorzej. Niestety palę. Nie mam tez motywacji...do tzw dbania o siebie. Autodestrukcja? Po prostu cierpie, walczylam z choroba nie tylko dla siebie, teraz jakby sa we mnie dwie osoby, ta rozsadna i ta, ktora mowi...no i po co to wszystko. Zdaje sobie sprawe z tego, ze szkodze sobie... z drugiej strony, pracuje nad soba zrywami.. A Wy jak macie?
Brakuje mi wsparcia, motywacji, zyje z dnia na dzien. gosiatekstGG: 9122177