Na ostatniej kontroli dowiedziałam się, ze ciemne plamy na ramieniu (takie centkowane) mam po bleomycynie. Do tej pory podejrzewałam, ze nabylam toto w czasie porodu, ewentualnie w trakcie radio. Czy ktos ma takowe pozostałości i czy komuś udało sie tego pozbyć?
Wiem że to stary post!!
Jeśli kogoś denerwuje że do takich wracam-przepraszam. Też miałam plamy po chemioterapii w kształcie tygrysich prążków, właśnie na ramieniu i plecach :)
Ale odkryłam na przebarwienie sposób :))
Minęły już 3lata i myślałam, że już nigdy się ich nie pozbędę :(
Jednak ostatnio kupiłam sobie żel na przebarwienia, NeoStrata HQ lightening gel. Pomogło plamy nawet te z pleców po prostu się rozjaśniły. Polecam bo działa.