Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

ozdrowiency i dzieci

Autor: Momo • 26.07.2007 12:27 • 7 odpowiedzi

Momo

26.07.2007 12:27

Odpowiedz

Witam, czy dla pocieszenia i pokrzepienia odzrowiency moga napisac ile lat sa "czysci" i czy maja dzieci, chodzi mi glownie o kobiety, tyle jest napisane o ryzyku nieplodnosci,,,czy to czesto sie zdarza? czy ktos ma taki problem? czy jesli zajdzie sie w ciaze moze nastapic nawrot choroby? ja jestem podczas leczenia i dostaje zastrzyki na wstrzymanie pracy jajnikow na ten czas tak zeby chemia ich nie uszkodzila...ale gwarancji nie ma a bardzo chce miec dziecko za pare lat...........no i jak z ryzykiem uszkodznia serca i innych organow?

Danka

26.07.2007 16:01

Odpowiedz

ZZ miałam leczoną tylko radioterapią. Urodziłam Hankę 7 lat później. Po 11 latach od ZZ miałam raka piersi. 4lata później urodziłam Adasia.

marieta

27.07.2007 10:09

Odpowiedz
czy maja dzieci,
mają!

momo

27.07.2007 12:12

Odpowiedz

pytam bo najczesciej piszecie o ojcostwie, mnie interesuje macierzynstwo, ile lat po leczeniu zaszlo sie w ciaze, czy nie bylo problemow z zajsciem no i czy choroba sie nie ujawnila w trakcie ciazy.....i czy ktos tez bral zastrzyki na uspienie jajnikow w czasie leczenia? lecze sie w USA i tak mi dali gdy zapytalam sie o dzieci przed leczeniem ale tak szybko to sie odbylo ze nie mialam czasu z nikim sie skonsultowac.

marieta gg 448036

27.07.2007 16:27

Odpowiedz
zastrzyki na jajniki? pierwsze słyszę.
zaszłam w ciążę 7 lat po chemii i radioterapii, wcześniej sie nie starałam ;)
z płodnością problemów nie mam, już 3 miesiące po przeszczepie dostałam okres, i jest wszystko OK.

Momo

27.07.2007 18:49

Odpowiedz
lece sie w USA i tu takie zastrzyki mi podaja.

ewolak

27.07.2007 19:20

Odpowiedz

czy choroba sie nie ujawnila w trakcie ciazy.....

Moja zz ujawnila się własnie po ciąży. lekarz sugerował, że ciąża mogła być jakimś czynnikiem, który przyspieszył albo obudził chorobę. Ale to nie udowodnione. W ciązy organizm pracuje pełną parą, potem wysiłek porodowy. Uwieżyłam w ta teorię. mam śliczna córeczkę i dziękuję Bogu że ja mam. Marzylismy z mężem o licznej rodzinie, ale chcemy poprzestac na jednym dzievku. Boje się. Ostatnio pytałam lekarza prowadzącego na ten temat. pani doktor powiedziała,że poczekac (jestem niecały rok po leczeniu). żeby uważać. Lae potem nie wyluczone. Ale jak na razie boję sie.

ewolak

28.07.2007 13:44

Odpowiedz

O rany, teraz zobaczyłam. taka gafa. Ma być UWIERZYAŁAM. Wybaczcie.