Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Badania kontrolne

Autor: Paula • 26.07.2007 08:56 • 3 odpowiedzi

Paula

26.07.2007 08:56

Odpowiedz

Witam. Zwracam się z pytaniem do leczących się w CO Warszawa. Jak często po uzyskaniu remisji macie robiony CT? Pytam, ponieważ za każdym razem kiedy chcę uzyskać skierowanie, otrzymuję odpowiedź, że jeśli na zdjęciu rtg wszystko jest ok to nie ma podstaw na wykonanie CT. W remisji jestem ponad 2,5 roku i miałam tylko jedno CT trzy miesiące po leczeniu oraz PET sześć miesięcy po. Od dwóch lat tylko rentgen dwa razy w roku. Czy nie wydaje się to Wam dziwne. Wszędzie piszą, że powinien być conajmniej jeden tomograf w roku, tymbardziej, że mam pozostałości w śródpiersiu w granicach 3 cm. Co o tym myślicie?

baldi

27.07.2007 17:28

Odpowiedz
te pozostalosci, o ktorych piszesz to zapewne zwloknienia, wiec "prawdopodobnie" nie masz sie czym martwic.

co do CT - masz racje - w pierwszych latach po zakonczeniu leczenia POWINIEN byc on wykonywany co rok (wedlug wskazan na tej stronie: http://ziarnica.pl/index.php?tekst=zz_kontrola )

anka

30.07.2007 13:04

Odpowiedz

O 10:56, dnia 2007-07-26 Paula napisał(-a):

Witam. Zwracam się z pytaniem do leczących się w CO Warszawa. Jak często po uzyskaniu remisji macie robiony CT? Pytam, ponieważ za każdym razem kiedy chcę uzyskać skierowanie, otrzymuję odpowiedź, że jeśli na zdjęciu rtg wszystko jest ok to nie ma podstaw na wykonanie CT. W remisji jestem ponad 2,5 roku i miałam tylko jedno CT trzy miesiące po leczeniu oraz PET sześć miesięcy po. Od dwóch lat tylko rentgen dwa razy w roku. Czy nie wydaje się to Wam dziwne. Wszędzie piszą, że powinien być conajmniej jeden tomograf w roku, tymbardziej, że mam pozostałości w śródpiersiu w granicach 3 cm. Co o tym myślicie?

Ja, też leczę się w CO Warszawa i podobnie jak Ty po 2,5 roku od zakończenia leczenia miałam tylko jedną CT trzy miesiące po leczeniu. Nie miałam nigdy PET. Lekarz prowadząca twierdzi, że nie ma potrzeby robienia CT, bo zdjęcia RTG są w porządku. Czuję się dobrze, ale gdy czasami "coś" mnie zaboli w klatce, to zastanawiam się, czy nic się "tam" nie dzieje. Przed stwierdzeniem ziarnicy miałam operację usunięcia guza w śródpiersiu i podejrzewam, że bolą mnie blizny. Jednak w takich chwilach niepewność ciągle jest. Pomimo tego, staram się myśleć pozytywnie i wierzę swojej lekarce. Pozdrawiam.

Karolka

31.07.2007 09:07

Odpowiedz
2 lata w remisji. Rok po zakończeniu leczenia PET. Co 3-4 miesiące morfologia. Raz do roku rentgen. Wizyta w poradni co 6 miesięcy.
A jeżeli chodzi o bóle w klatce piersiowej - ja mam je także. Wystarczy, że zrobię głębszy skłon :) Lekarz mówi, że to skutek naświetlania.
Duuużo zdrówka.