kamka3000
25.07.2007 12:07
mam 21 lat ostatnio długo chorowałam najpierw bolała mnie głowa, tak jak by mi mózg wydzierali,przez prawie pół roku, szumiało mi w uszach czasem one też mnie bolał. Mój lekarz rodzinny najpierw stwierdził ze to od zapalenia ucha i maiłam antybiotyk i jakieś krople. potem uszy mi przeszły ale głowa dalej mnie bolała i miałam cały czas białe gardło(wczesniej przy uszach tez)wiec stwierdził ze to od gardła i dał mi kolejny antybiotyk.W trakcie jego przyjmowania powiększyły mi sie węzły chłonne szyji, pachowe i pachwinowe i mnie strasznie bolały.Robiłam badanie krwi i nic. W końcu wyciągnełam od mojego lekarza skierowanie do laryngologa (za nim sie do niego dostałam mąż mnie zarazi jakimś wirusem i byłam taka chora ze nie mogłam nic powiedzieć) on mi dal sierowanie na 10 laserów i 5 zastrzykow uodparniajach.Po tym wszyskim wkońcu głowa mnie przestała boleć,ale dalej mam powiększone wezły z prawej strony szyji ktróre czasem mi sie powiekszają tak że czuje jak bym miała guza na krtani.Czy powinnam się tym martwic? prosze pomóżcie!!