Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

BOL SZCZEKI PO CHEMII

Autor: MOMO • 23.07.2007 18:08 • 6 odpowiedzi

MOMO

23.07.2007 18:08

Odpowiedz
WITAM, CZY KTOS MIAL PO CHEMII BOL SZCZEKI? JESTEM PO PIERWSZEJ CHEMII ABVD I OD 3 DNIA ( JEST 4)PO CHEMII MAM CIAGLY, PRZENIKLIWY BOL SZCZEKI, SRODKI PRZECIWBOLOWE NIE POMAGAJA...CZY ZNACIE JAKIES SPOSOBY NA TO? CZY TAK BEDZIE PO KAZDEJ CHEMII???????? POMOCY

Asica

23.07.2007 21:27

Odpowiedz

O 20:08, dnia 2007-07-23 MOMO napisał(-a):

WITAM, CZY KTOS MIAL PO CHEMII BOL SZCZEKI?

osobiscie nie mialam,ale cos mi swita we lbie,ze ktos z ZZiarniakow mowil,ze miewal takowe objawy po chemii..

O 20:08, dnia 2007-07-23 MOMO napisał(-a):

CZY TAK BEDZIE PO KAZDEJ CHEMII????????

MOZE tak byc po kazdej chemii,ale nie musi..wszystko zalezy od organizmu..

Ps.Zglaszalas to u dentysty?

ewelka

24.07.2007 07:17

Odpowiedz

O 20:08, dnia 2007-07-23 MOMO napisał(-a):

WITAM, CZY KTOS MIAL PO CHEMII BOL SZCZEKI?

ja mialam tzw szczekoscisk, nie moglam nic jesc bo przy kazdej probie otworzenia ust bolalo. Ale bylo tak tylko przy pierwszych chemiach, teraz juz jest ok, samo przeszlo

volcano

24.07.2007 07:58

Odpowiedz
witaj,

ja mialam bo szczeki i zebow po kazdym wlewie. Dostałam na moje bole Tramal, ale nie mogalm go brac wiec meczyłam sie do konca.POzdrawiam

Mańka

25.07.2007 08:06

Odpowiedz
Mój chłopak miewał bóle szczęki po chemiach. Bardzo cierpiał i leki przeciwbólowe nie pomagały :/. Dostawał nawet kroplówki z lekiem "narkotycznym" na uśmierzenie bólu i nic. Musiał swoje odcierpieć :(
Nie musi być tak po każdej chmii...może samo minąć...a jeśli nie to WSPÓŁCZUCIA WIELKIE.

momo

25.07.2007 13:12

Odpowiedz

dzieki wielkie ...wiec wiem ze to normalne przynajmniej balam sie ze to moja szczeka jakas nienormalna albo ktos mnie w nocy niezle po niej oklada....dzisiaj juz mniej boli..byle do nastepnej chemii.....

nati

01.12.2008 12:32

Odpowiedz

ja mam nowotwór w okolicy stawu szczeki tak najogólniej opisujac.wiem co to znacza bole nowotworowe szczęki..;( po chemii wpdłam w stan aplazji.wszystko w buzi jakby mi spuchlo.bylo obolale.pieklo,nie moglam jesc mowic.szcekoscisk i Ból...tramal ketonal..phi! podawali mi Morfine po której myslalm ze zejde z tego swiata bo spowalniala mi serce i odchocilam o drzeczywistosci..swoje odcierpiec trzeba...niestety.szczerze moge powiedziec ze prbóg bólu sie opdnosi i bóle inaczej sie odbiera z kazdym innym razem.warto jest wierzyc ze ten skurwiel..dostaje wtedy w kosc i ta zlosc przelana na niego pomaga przetrwac ból:) POZDRAWIAM I ZYCZE WYTRWAŁOSCI:)