Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

zlewne poty nocne w czasie leczenia

Autor: renata • 17.06.2005 05:34 • 15 odpowiedzi

renata

17.06.2005 05:34

Odpowiedz

Mam pytanie czy podczas leczenia chemią (po 5 cyklu ABVD)występowały u Was poty nocne? Zgłaszaliśmy to lekarzowi a on powiedział że nie wie z czego to może być gdyż jest remisja jednak ja mam pewne wątpliwości i wydaje mi się że te zlewne poty dotyczą w dalszym ciągu zz. Jak było lub jest u Was? Leczymy się w CO Kraków. / piszę w liczbie mnogiej bo to dotyczy męża /

Zoisyte

17.06.2005 06:21

Odpowiedz

O 07:34, dnia 2005-06-17 renata napisał(-a):

Mam pytanie czy podczas leczenia chemią (po 5 cyklu ABVD)występowały u Was poty nocne? Zgłaszaliśmy to lekarzowi a on powiedział że nie wie z czego to może być gdyż jest remisja jednak ja mam pewne wątpliwości i wydaje mi się że te zlewne poty dotyczą w dalszym ciągu zz. Jak było lub jest u Was? Leczymy się w CO Kraków. / piszę w liczbie mnogiej bo to dotyczy męża /

CO Kraków chyba ma nienajlepszych fachowców.

Wciąż słychać że czegoś nie wiedzą.

A co do pocenia się.

Czy to się dzieje cały czas??

Czy nasila po chemii??

Fakt, że nocne poty to jeden z objawów ZZ, ale raczej nie w trakcie leczenia.

Chyba że remisja wynosi 0%.

Ale to mało prawdopodobne.

Raczej obstawiałbym wpływ aury.

Osoby w trakcie leczenia są często bardziej wrażliwe na pogodę, wiąże się to z ekstremalnym obciążeniem organizmu.

Ali

17.06.2005 06:58

Odpowiedz

O 07:34, dnia 2005-06-17 renata napisał(-a):

Mam pytanie czy podczas leczenia chemią (po 5 cyklu ABVD)występowały u Was poty nocne? Zgłaszaliśmy to lekarzowi a on powiedział że nie wie z czego to może być gdyż jest remisja jednak ja mam pewne wątpliwości i wydaje mi się że te zlewne poty dotyczą w dalszym ciągu zz. Jak było lub jest u Was? Leczymy się w CO Kraków. / piszę w liczbie mnogiej bo to dotyczy męża /

Hm.. w Krakowie to chyba ABV...

Tez tam sie lecze...u dr Rucinskiej

Nie mialem takich objawow, no chyba ze przed grypa, ktora przeszdlem po 2 kursie.

Potem bylo OK, ale mialem 1000 innych objawow ktore MOGLY swiadczyc o nawrocie a nim NIE byly...

SPOKOJNIE

Pozdrawiam

małgo

17.06.2005 10:21

Odpowiedz

Hm.. w Krakowie to chyba ABV...

Tez tam sie lecze...u dr Rucinskiej

Nie mialem takich objawow, no chyba ze przed grypa, ktora przeszdlem po 2 kursie.

Potem bylo OK, ale mialem 1000 innych objawow ktore MOGLY swiadczyc o nawrocie a nim NIE byly...

SPOKOJNIE

Pozdrawiam

Ali krakowski Instytut Onkologii w wiekszosci przypadków stosuje jednak schemat ABVD.A nawiązujac do pytania załozycielki wątku ,ja rowniez odczuwałam podczas leczenia ba! nadal odczuwam jeden z charakterystycznych objawów ziarnicy swiąd skóry (BTW drapie sie jak szalona juz jakies 2,5 roku )lekarze przekonani są o mojej remisji bagatelizują ten fakt ,ufając im bezgranicznie i głeboko wierząc w ich kompetencje powinnam zbastować i rowno to olac i nie popadac w paranoje;-)

renata

17.06.2005 10:25

Odpowiedz

O 08:58, dnia 2005-06-17 Ali napisał(-a):

O 07:34, dnia 2005-06-17 renata napisał(-a):

Mam pytanie czy podczas leczenia chemią (po 5 cyklu ABVD)występowały u Was poty nocne? Zgłaszaliśmy to lekarzowi a on powiedział że nie wie z czego to może być gdyż jest remisja jednak ja mam pewne wątpliwości i wydaje mi się że te zlewne poty dotyczą w dalszym ciągu zz. Jak było lub jest u Was? Leczymy się w CO Kraków. / piszę w liczbie mnogiej bo to dotyczy męża /

Hm.. w Krakowie to chyba ABV...

Tez tam sie lecze...u dr Rucinskiej

Nie mialem takich objawow, no chyba ze przed grypa, ktora przeszdlem po 2 kursie.

Potem bylo OK, ale mialem 1000 innych objawow ktore MOGLY

renata

leczenie to ABVD nie takie jak sugerujesz ABV( nie pomyliłam się bo odpisywałam z wypisu szpitalnego )

A dla opisania dokładniejszego nadmieniam że to jest 2-gi rzut zz pierwszy był leczony radioterapią w latch 96/97 i była całkowita remisja a żeby było dokładniej to nikt się tym nie przejmował jak powiększył się ( namacalnie ) węzeł dopiero przy zgłoszeniu objawów ogólnych takich jak spadek masy ciał ponad 10% w ciągu 4-ch m-cy i te paskudne poty pobrano wycinek i t d

swiadczyc o nawrocie a nim NIE byly...

SPOKOJNIE

Pozdrawiam

Hela

17.06.2005 10:43

Odpowiedz

O 12:21, dnia 2005-06-17 małgo napisał(-a):

nadal odczuwam jeden z charakterystycznych objawów ziarnicy swiąd skóry (BTW drapie sie jak szalona juz jakies 2,5 roku )lekarze przekonani są o mojej remisji bagatelizują ten fakt ,ufając im bezgranicznie i głeboko wierząc w ich kompetencje powinnam zbastować i rowno to olac i nie popadac w paranoje;-)

Małgo a badalas moze poziom hormonow tarczycy?? bo czasem swiad tez jest objawem kloptow z nia, a po leczeniu cytostatycznym niedobory hormonalne moga wystepowac...poza tym chyba juz kiedys Ci pisalam, ze wizyta u alergologa tez bylaby wskazana IMO...

Ali

17.06.2005 11:52

Odpowiedz
niech bedzie ABVD :)

Co do potow, tak jak napisalem...

A tak off topic... dzis mi lekarka powiedziala mi ze jestem jak kobieta w ciazy :D ... jak nie zygam ty mysle ze jest cos nie tak...

Powiedziala mi tez ze w czasie chemii... nie ma cudow... to sie leczy nie nawraca...

Jak dla mnie byla przekonywujaca w tym co mowila.

Ta choroba nauczyla mnie jednej rzeczy... nie martwienia sie na zapas.

To cenna nauka.

małgo

17.06.2005 12:20

Odpowiedz

Małgo a badalas moze poziom hormonow tarczycy?? bo czasem swiad tez jest objawem kloptow z nia, a po leczeniu cytostatycznym niedobory hormonalne moga wystepowac...poza tym chyba juz kiedys Ci pisalam, ze wizyta u alergologa tez bylaby wskazana IMO...

Helu koniecznie musze uderzyc do alergologa , musze na własna reke zrobic wszelkie badania by wykluczyc ziarnice i ewentualnie dowiedziec sie co to za objawy, skóra daje mi w skóre ;-)to jest mega męczące i musze cos z tym zrobic.

baldi

17.06.2005 15:59

Odpowiedz

O 13:52, dnia 2005-06-17 Ali napisał(-a):

Powiedziala mi tez ze w czasie chemii... nie ma cudow... to sie leczy nie nawraca...

gowno prawda.

progresja choroby zdarza sie podczas leczenia cytostatycznego i nie jest to zadnym "cudem natury".. tylko tak sie po prostu zdarza i juz.

Ali

17.06.2005 17:41

Odpowiedz
Baldi,

Chory powinie wiedziec tyle ile musi.
Sam bylem czas jakis temu innego zdania... chcialem wiedziec wszystko i myslalem ze to takie proste. A wcale nie jest.

Jakis czas temu zapytalem jaki jest sens tego formu.
Wiekszosc ludzi odpowiadala ze chca sie dowiedziec o chorobie, jak bylo u innych, itd...

Wedlug mnie to tylko srodek, nie cel.
Ja tez pisalem duzo na forum, ale prawdziwy powod byl inny.
Pisalem po to zeby sie uspokoic... ze inni maja tak samo... ze jestem leczony dobrze... ze mam szanse przezycia...
Chodzilo o spokoj, komfort psychiczny w mojej trudnej sytuacji.

Wiem co napisalem i dlaczego. I wiem tez ze moja lekarka powiedziala to co powinna byla powiedziec w tej sytuacji.

Pamietaj ze mowiesz do ludzi w ciezkiej sytuacji i Twoj post wywrze na nich wplyw. W wiekszosci przypadkow nie znasz tych ludzi... nie wiesz jak zareaguja na to co napisales...
Przypuszczam jednak ze beda sie marwic... i nie wiadomo czy zasadnie czy nie.

Moni

19.09.2005 08:27

Odpowiedz
A ja powtórze pytanie z tematu tego posta. U nas tez się ten problem pojawił. Moja brzydsza połówka w nocy "pływa". I to dosłownie. W dzień też, ale zazwyczaj ciut mniej. Napomknę jedynie, że leczymy obecnie ZZ IA. Jesteśmy przed 6 wlewem ABVD. Może to wpływ chemii, może neupogen który przyjmuje regularnie pomiędzy wlewami, ale ostatnio problem mamy z tym nielada. Szczegówlnie dbanie o nieprzeziębienie się staje się trudne, ale jak na razie jakoś nam to idzie. Może ktoś coś wie więcej na ten temat ?????

Pozdrówki :]

baldi

19.09.2005 09:18

Odpowiedz

ja tam do tej pory poce sie jak kotka.. ale jakos nie przywiazuje do tego wiekszej wagi.. moze dlatego, ze bardziej nawrot ZZ kojarzy mi sie z wyskoczeniem "nowych"/starych wezlow niz 'tylko' z samymi potami.. wiec i Was prosze, "olejcie" ten temat ;) tak jak i ja staram sie olewac.. mokrym potem ;)

Asica

19.09.2005 20:59

Odpowiedz

O 11:18, dnia 2005-09-19 Baldi napisał(-a):

wiec i Was prosze, "olejcie" ten temat ;) tak jak i ja staram sie olewac.. mokrym potem ;)

A ja tak nie umiem :(( Za kazdym prawie razem, jak pojawiaja sie okresy nocnych potow, to zaczynam schizowac, ze to moze "nawrot" :(( Ale u mnie to zapewne pozostalosc po komisji lekarskiej,na ktorej zasuregowano mi,ze fakt "olewania" przeze mnie takich objawow swiadczy,ze"sama sobie wyhodowalam"nowotwor..

Asica

19.09.2005 21:25

Odpowiedz

O 10:27, dnia 2005-09-19 Moni napisał(-a):

U nas tez się ten problem pojawił. Napomknę jedynie, że leczymy obecnie ZZ IA.

Po klasyfikacji choroby domyslam sie,ze objawu nocnych potow przed wykryciem ZZ nie bylo,tak?

A ja powtórze pytanie z tematu tego posta. U nas tez się ten problem pojawił. Moja brzydsza połówka w nocy "pływa". I to dosłownie. W dzień też, ale zazwyczaj ciut mniej. Napomknę jedynie, że leczymy obecnie ZZ IA.

U mnie nocne poty znikly calkowicie po jakis 3 wlewach..przy dwoch pierwszych jeszcze sie CZASEM pojawialy..leczylam ZZ IIIB..

pozniej pojawily sie po radio, ale jak mi wyjasnila lekara to byl jeden z objawow, ze "solar" nadal dziala ;>

Może to wpływ chemii, może neupogen który przyjmuje regularnie pomiędzy wlewami

Ja obstawialabym neupogen,bo z tego co sie orientuje moze wywolywac objawy grypy..a goraczka i poty to jeden z jej objawow,prawda?

U mnie na 16 wlewow z 2 razy "zapodali" mi neupogen, ale zadnych objawow grypopodobnych nie mialam :| jednak kazdy organizm inaczej to znosi..

Zgloscie te poty lekarzowi prowadzacemu "dla swietego spokoju"

Pozdrówki :]

Pozdrowionka ze Suonka

Moni

20.09.2005 08:21

Odpowiedz

Po klasyfikacji choroby domyslam sie,ze objawu nocnych potow przed wykryciem ZZ nie bylo,tak?

Dokładnie. Dlatego jak sie pojawiły to mnie to ciut zmroziło. Ale muszę się chyba pogodzić z tym, że małym paranoikiem sie robie ;]]]]

U mnie nocne poty znikly calkowicie po jakis 3 wlewach..przy dwoch pierwszych jeszcze sie CZASEM pojawialy..leczylam ZZ IIIB..

pozniej pojawily sie po radio, ale jak mi wyjasnila lekara to byl jeden z objawow, ze "solar" nadal dziala ;>

U nas do tej pory nie było wogóle, a od jakiegos czasu co noc dosłownie "pływa".

Ja obstawialabym neupogen,bo z tego co sie orientuje moze wywolywac objawy grypy..a goraczka i poty to jeden z jej objawow,prawda?

U mnie na 16 wlewow z 2 razy "zapodali" mi neupogen, ale zadnych objawow grypopodobnych nie mialam :| jednak kazdy organizm inaczej to znosi..

Właśnie tez podejżewam neupogen, w szczególności, że ze względu na kiepską morfologie jest skazany po kazdym wlewie. Oczywiście wszytkie skutki uboczne tegoż już tez poznaliśmy. Przy neupogenie dostaje tramal, więc moze on tez tak działać.

Zgloscie te poty lekarzowi prowadzacemu "dla swietego spokoju"

łoj zdecydowanie to zrobimy, ale znowu czekamy na wizytę. A jak nie mam lekarza pod ręką to mi tupot stópek pozostaje ;]]]]

Pozdrowionka ze Suonka

Moni

20.09.2005 08:26

Odpowiedz
A propos "olewania" staram się, ale nie zawsze mi to wychodzi. Trudno jest znaleźć tę cienką granicę między ostrożnością a nadopiekuńczością. Ale jakoś myślę, że z czasem się tego nauczę.

Pozdrówki, miłego dzionka ;]