Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

medycyna naturalna- diety, ziola itp

Autor: Momo • 06.07.2007 16:35 • 11 odpowiedzi

Momo

06.07.2007 16:35

Odpowiedz

Witam wszystkich wlasnie tydzien temu w soje urodziny dostalam wyniki biopji ( Hodgkin's lymphoma) mieszkam w stanach poki co i sprobuje zaczac tu leczenie...jednak musze czakac na wizyte onkologa na wszystko strasznie dlugo ...w miedzy czasie zdecydowalam sie dzialac na wlasna reke i szukac pomocy w naturze, biore wiec vilacore, transfer factor, pau d'arco....pije ziola, robie sama soki z burakow, marchwi itp....czy ktos chory na ziarnice zauwazyl ze jakies naturalne metody mu pomogly? czy stosowal ktos diety , glodowki itp? nigdzie na tej stronie nie moge znalezc takiego tematu a przecie medycyna alternatywna uzdrowila podobno wielu....prosze o pomoc

zogra

06.07.2007 17:24

Odpowiedz

O 18:35, dnia 2007-07-06 Momo napisał(-a):

Witam wszystkich wlasnie tydzien temu w soje urodziny dostalam wyniki biopji ( Hodgkin's lymphoma) mieszkam w stanach poki co i sprobuje zaczac tu leczenie...jednak musze czakac na wizyte onkologa na wszystko strasznie dlugo ...w miedzy czasie zdecydowalam sie dzialac na wlasna reke i szukac pomocy w naturze, biore wiec vilacore, transfer factor, pau d'arco....pije ziola, robie sama soki z burakow, marchwi itp....czy ktos chory na ziarnice zauwazyl ze jakies naturalne metody mu pomogly? czy stosowal ktos diety , glodowki itp? nigdzie na tej stronie nie moge znalezc takiego tematu a przecie medycyna alternatywna uzdrowila podobno wielu....prosze o pomoc

gdzie w Stanach bedziesz sie leczyc? bo dziwi mnie fakt ze tak dlugo musisz czekac na wizyte u onkologa

moj maz przeszedl leczenie w stanach daj znac gdzie jestes. co do medycyny naturalnej to nie kombinowalabym z niczym bez konsultacji z lekarzem

Asica

06.07.2007 18:40

Odpowiedz

O 18:35, dnia 2007-07-06 Momo napisał(-a):

w miedzy czasie zdecydowalam sie dzialac na wlasna reke i szukac pomocy w naturze, biore wiec vilacore, transfer factor, pau d'arco....pije ziola, robie sama soki z burakow, marchwi itp....czy ktos chory na ziarnice zauwazyl ze jakies naturalne metody mu pomogly?

takie rzeczy ZAWSZE nalezy zglosic lekarzowi prowadzacemu..Wiem,ze jestes jeszcze na etapie oczekiwania na konsultacje wynikow/rozpoczecia leczenia..Jednak KONIECZNIE zglos to,ze bierzesz takowe "wynalazki" lekarzowi jak bedziesz miala JUZ okazje..Takowe "wynalazki" w polaczeniu z cytostatykami/chemia potrafia zabijac :/

O 18:35, dnia 2007-07-06 Momo napisał(-a):

nigdzie na tej stronie nie moge znalezc takiego tematu

byly,byly TAKOWE tematy.. widocznie za slabo szukalas

Momo

06.07.2007 18:46

Odpowiedz

bede sie leczyc w Philadelphi tak nistety kaza mi czekac 2 tyg na wizyte u onkologa, to co biore to ziola i naturalne specyfiki oczywiscie skonsultuje z lekarzem jak sie do niego dostane wreszcie..

zogra

06.07.2007 19:05

Odpowiedz

O 20:46, dnia 2007-07-06 Momo napisał(-a):

bede sie leczyc w Philadelphi tak nistety kaza mi czekac 2 tyg na wizyte u onkologa, to co biore to ziola i naturalne specyfiki oczywiscie skonsultuje z lekarzem jak sie do niego dostane wreszcie..

ja mieszkam w New Jersey, wiec w sumie nie tak daleko, jak bedziesz chciala pogadac to mozesz na gg 2977263

no coz teraz okres urlopow wiec moze faktycznie sa zabookowani, ale jak juz sie skonsultujesz z onkologiem i oficjalnie staniesz sie pacjentka ich centrum to juz powinno poleciec szybko, moj maz mogl miec podana pierwsza chemie w kilka dni po konsultacji, jak tylko uporalismy sie ze wszystkimi CT i PET i biopsja szpiku.

trzymam kciuki jak cos to pisz na gg

pozdrawiam

momo

06.07.2007 21:20

Odpowiedz

faktycznie poszukalam glebiej i widze ze duzo na temat medycyny naturalnej i duzo widze sceptykow na ten temat...nie wiem czemu czyzby kazdt z tych sceptykow wyprobowl cos i sie zawiodl? a jesli nie to czemu takie opinie...

marysia kotvica

07.07.2007 08:57

Odpowiedz

O 23:20, dnia 2007-07-06 momo napisał(-a):

faktycznie poszukalam glebiej i widze ze duzo na temat medycyny naturalnej i duzo widze sceptykow na ten temat...nie wiem czemu czyzby kazdt z tych sceptykow wyprobowl cos i sie zawiodl? a jesli nie to czemu takie opinie...

pisałaś że wilca core popijasz... bardzo fajnie, ale jej nie można lączyć z chemią i trzeba mieć dostosowane dawki!

Tak jak Asica pisała można sie samemu zabić przez mieszanie pewnych leków - naturalnych i nie.

Ja wiem że ta wilca cora jest rzeczywiście ciekawą sprawą. Babcia mojego chłopaka wyleczyła sie po 2 chemiach (a miała mieć 16) z chłonniaka nieziarniczego - i żyje do teraz. Z tym że stosowała to wg. zaleceń super specjalistów którzy specjalnie dla niej, dla konkretnego przypadku omówili jakie dawki w jakim czasie.

Asica

07.07.2007 17:40

Odpowiedz

O 23:20, dnia 2007-07-06 momo napisał(-a):

nie wiem czemu czyzby kazdt z tych sceptykow wyprobowl cos i sie zawiodl? a jesli nie to czemu takie opinie...

jakbys uslyszala taka historie:

"Chlopak mial powazniejszy przypadek nowotwora (nie ziarnica)..Lekarze W KONCU znalezli sposob/dobrali leczenie,ktore zaczelo przynosic pozytywne rezultaty..Rodzice rowniez chcieli pomoc i jak zobaczyli/uslyszeli,ze chemia przynosic zaczela W KONCU efekty,postanowili "wspomoc" syna vilcacora..nie skonsultowali tego z lekarzami,"oczywiscie"..po jakims czasie okazuje sie,ze stan chlopaka sie pogorszyl..lekarze nie wiedza co sie dzieje,"przeciez" juz tak dobrze dzialalo leczenie..z dnia na dzien bylo coraz gorzej..chłopak umieral "na oczach" lekarzy/rodzicow..pozniejsze "dochodzenie" wskazalo,ze stan zaczal sie pogarszac odkad rodzice zaczeli podawac vilcacore..prawda byla okrutna rodzice "zabili" swoje dziecko,fakt,ze nieswiadomie :(( "

Nadal bys byla tak pozytywnie nastawiona do vilcacora/innych wynalazkow?

Konsultuj ZAWSZE z lekarzem przerozne wspomagacze..

marysia kotvica

07.07.2007 20:05

Odpowiedz

dokładnie. vilca cora - PO KONSULTACJAAAAAAAACH

Zoisyte

09.07.2007 05:35

Odpowiedz

O 22:05, dnia 2007-07-07 Marysia Kotvica napisał(-a):

dokładnie. vilca cora - PO KONSULTACJAAAAAAAACH

NIE. Vilcacora kategorycznie nie. Zresztą na konsultacji lekarz powie to samo. Ona jest śmiertelnie niebezpieczna dla leczących się z ZZ.

momo

23.07.2007 18:32

Odpowiedz

lekarz powiedzial mi ze nie zna tego wiec zeby nie brac...wiec nie biore....ale tranfer factor pozwolil

agnieszka

23.07.2007 20:49

Odpowiedz
Cześć
Od pół roku jestem w remisji ale pamiętam te moje poszukiwania w tzw. "naturalnych wspomagaczach" i pamiętam też jak mój (naprawdę spokojny i opanowany) lekarza zareagował na vilcacorę... Powiedział, że to niebezpieczne i może komuś pomogło bo w to uwierzył ale niestety, na pewno zniszczyło mu wątrobę. Proszę skonsultuj to z lekarzem. Trzymam kciuki.