Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

mam problem

Autor: sonka • 31.05.2007 15:22 • 13 odpowiedzi

sonka

31.05.2007 15:22

Odpowiedz

witam wszystkich! znalazłam tą strone gdy padło hasło "podejrzenie ziarnicy". dotyczy to mojego siostrzeńca, ma 24 lata i dotąd nigdy na nic nie chorował. spadło to na nas dosc nieoczekiwanie - tomograf kontrolny po zapaleniu osierdzia. wtedy wykryto guz w śródpiersiu. no i się zaczęło...wycinek...czekanie...i wynik - Lymphogranulomatosis maligna NS... rana po wycinku dopiero się goi więc póki co podobno nic nie można zrobić, ale chciałabym Was prosić o radę gdzie dalej powinien się leczyć i co go teraz czeka..może ktoś z Was ma ten sam typ? będę wdzięczna za każdy odzew..trzymajcie się zdrowo :-)sonia

Zoisyte

01.06.2007 05:57

Odpowiedz

O 17:22, dnia 2007-05-31 sonka napisał(-a):

witam wszystkich! znalazłam tą strone gdy padło hasło "podejrzenie ziarnicy". dotyczy to mojego siostrzeńca, ma 24 lata i dotąd nigdy na nic nie chorował. spadło to na nas dosc nieoczekiwanie - tomograf kontrolny po zapaleniu osierdzia. wtedy wykryto guz w śródpiersiu. no i się zaczęło...wycinek...czekanie...i wynik - Lymphogranulomatosis maligna NS... rana po wycinku dopiero się goi więc póki co podobno nic nie można zrobić, ale chciałabym Was prosić o radę gdzie dalej powinien się leczyć i co go teraz czeka..może ktoś z Was ma ten sam typ? będę wdzięczna za każdy odzew..trzymajcie się zdrowo :-)sonia

80% z nas ma ten sam typ.

Nie ma co panikować.

Poczytaj tematy w menu po lewej.

Poczytaj forum.

Daj jemu do poczytania.

Strach i niewiedza mu nie pomogą.

A jakby jakieś pytania, to jestem na GG lub na tlenie.

sonka

01.06.2007 10:43

Odpowiedz

O 07:57, dnia 2007-06-01 Zoisyte napisał(-a):

O 17:22, dnia 2007-05-31 sonka napisał(-a):

witam wszystkich! znalazłam tą strone gdy padło hasło "podejrzenie ziarnicy". dotyczy to mojego siostrzeńca, ma 24 lata i dotąd nigdy na nic nie chorował. spadło to na nas dosc nieoczekiwanie - tomograf kontrolny po zapaleniu osierdzia. wtedy wykryto guz w śródpiersiu. no i się zaczęło...wycinek...czekanie...i wynik - Lymphogranulomatosis maligna NS... rana po wycinku dopiero się goi więc póki co podobno nic nie można zrobić, ale chciałabym Was prosić o radę gdzie dalej powinien się leczyć i co go teraz czeka..może ktoś z Was ma ten sam typ? będę wdzięczna za każdy odzew..trzymajcie się zdrowo :-)sonia

80% z nas ma ten sam typ.

Nie ma co panikować.

Poczytaj tematy w menu po lewej.

Poczytaj forum.

Daj jemu do poczytania.

Strach i niewiedza mu nie pomogą.

A jakby jakieś pytania, to jestem na GG lub na tlenie.

cieszy mnie Twój optymizm :) nie panikuje...słucham rad specjalistów stąd moja wizyta tutaj na tej stronce :)

baldi

01.06.2007 10:52

Odpowiedz

O 12:43, dnia 2007-06-01 sonka napisał(-a):

słucham rad specjalistów stąd moja wizyta tutaj

kto "nas" polecił?

Goro

01.06.2007 11:24

Odpowiedz
Witam
nie mam pojecia z kond jestescie ale jak macie blisko do Gliwic to polecam CENTRUM ONKOLOGI W GLIWICACH lecze sie tam od 2 lat Jest naprawde profesjonalnie
Jest jeszcze warszawa i kraków z tego co wiem tam tez jest ok.

sonka

01.06.2007 11:32

Odpowiedz

O 12:52, dnia 2007-06-01 Baldi napisał(-a):

O 12:43, dnia 2007-06-01 sonka napisał(-a):

słucham rad specjalistów stąd moja wizyta tutaj

kto "nas" polecił?

sonka

01.06.2007 11:40

Odpowiedz

O 13:24, dnia 2007-06-01 Goro napisał(-a):

Witam

nie mam pojecia z kond jestescie ale jak macie blisko do Gliwic to polecam CENTRUM ONKOLOGI W GLIWICACH lecze sie tam od 2 lat Jest naprawde profesjonalnie

Jest jeszcze warszawa i kraków z tego co wiem tam tez jest ok.

witam ciepło..i o gliwicach myślimy...póki co czekamy na wypis i wygojenie rany po zabiegu...a powiedz mi - czeka się na przyjęcie do klinki czy mozna jechać "w ciemno"?

moonikaaa

01.06.2007 18:05

Odpowiedz
Do Centrum Onkologii w Gliwicach można jechać w ciemno, trzeba sie udać do rejestracji pierowszorazowej i tam jest przeprowadzany wstępny wywiad na podstawie którego pielegniarka kieruje do odpowiedniego gabinetu z lekarzem.
Radzę się tam wybrac bardzo wczesnie (tak zeby być na miejscu przed 7) bo póżniej zaczynaja sie dość duże kolejki. Tak jak wszędzie potrzebna jest karta chipowa (albo w przypadku nie nalezenia do Śląskiej Kasy chorych legitymacja potwierdzająca ubezpieczenie) i dowód osobisty oraz oczywiście wszelkie dokumenty o chorobie i wynikach poprzednich badań.
czas oczekiwania na miejsce w klinice ustala lekarz który przeprowadzi wywiad wstępny po konsultacji i ogólnym badaniu w gabinecie. Ale pewnie bedzie to średnio ok 3 tygodnie. Może też lekarz od razu zaproponować leczenie ambulatoryjne (dojazdy na chemie lub radioterapie z domu) ale to już jest zależne od konkretnego przypadku.
Polecam Gliwice, sa tam naprawde dobrzy lekarze i mily personel..

sonka

01.06.2007 19:39

Odpowiedz

O 20:05, dnia 2007-06-01 moonikaaa napisał(-a):

Do Centrum Onkologii w Gliwicach można jechać w ciemno, trzeba sie udać do rejestracji pierowszorazowej i tam jest przeprowadzany wstępny wywiad na podstawie którego pielegniarka kieruje do odpowiedniego gabinetu z lekarzem.

Radzę się tam wybrac bardzo wczesnie (tak zeby być na miejscu przed 7) bo póżniej zaczynaja sie dość duże kolejki. Tak jak wszędzie potrzebna jest karta chipowa (albo w przypadku nie nalezenia do Śląskiej Kasy chorych legitymacja potwierdzająca ubezpieczenie) i dowód osobisty oraz oczywiście wszelkie dokumenty o chorobie i wynikach poprzednich badań.

czas oczekiwania na miejsce w klinice ustala lekarz który przeprowadzi wywiad wstępny po konsultacji i ogólnym badaniu w gabinecie. Ale pewnie bedzie to średnio ok 3 tygodnie. Może też lekarz od razu zaproponować leczenie ambulatoryjne (dojazdy na chemie lub radioterapie z domu) ale to już jest zależne od konkretnego przypadku.

Polecam Gliwice, sa tam naprawde dobrzy lekarze i mily personel..

monikaaa bardzo ci dziękuje za info :) mamy teraz burze mózgów więc to co czytam na tej stronce jest po prostu na wagę złota

stasia

02.06.2007 12:54

Odpowiedz

Witam mój mąż leczył sie w Gliwicach niestety nie wyczułam tam profesjonalnego podejścia , ale ja widocznie miałam pecha. Obecnie leczymy sie w Warszawie bez żadnych znajomości od momentu jak nas zobaczył lekarz do przyjęcia na oddział było 4 dni , w tym samym dniu rano byliśmy w Gliwicach to zaproponowali nam niecałe dwa miesiące wyczekiwania , a był to moment gdy stwierdzono że obecne leczenie nie dało rezultatu i trzeba szybko zacząć od nowa bo są przerzuty do płuc. Narazie trudno chwalić Warszawę za skutki leczenia, ale jestem pod dużym wrażeniem profesjonalnego podejścia, opieki , ilości zleconych badań, czujemy że oni wiedza co robią , reszta w rękach opatrzności Bożej ...To śą nasze odczucia i na pewno są tacy którzy są zadowoleni z opieki Gliwic i się z tym nie zgodzą ......

Asica

03.06.2007 17:34

Odpowiedz

O 07:57, dnia 2007-06-01 Zoisyte napisał(-a):

Strach i

niewiedza

mu nie pomogą.

Pewny jestes,ze niewiedza nie pomaga???

MI POMOGLA :-)

Pamietaj,ze sa rozne typy ludzi/pacjentow ;>

Z perspektywy czasu,ciesze sie,ze trafilam na TA strone DOPIERO pod koniec radio :-) Znajac siebie,zapewne za bardzo wzielabym do glowy info z tej str (szczególnie te nie najlepsze info)

A tak w "niewiedzy" przeszłam lajtowo leczenie :)

A poza tym wlasnie WIEDZA o ZZ moze wywolac strach/panike ;>

Wtajmeniczona

03.06.2007 20:09

Odpowiedz

Sonka - o lekarzy z UJ zapytaj mnie na prv jeśli chcesz.

Sonka

03.06.2007 20:15

Odpowiedz

O 22:09, dnia 2007-06-03 Wtajmeniczona napisał(-a):

Sonka - o lekarzy z UJ zapytaj mnie na prv jeśli chca może gg? 2481746

joanna

03.06.2007 20:19

Odpowiedz

O 19:34, dnia 2007-06-03 Asica napisał(-a):

A tak w "niewiedzy" przeszłam lajtowo leczenie :)

Tu się zgadzam z Asicą. W czasie leczenia nie miałam ciągłego dostępu do netu, więc nie czytalam i siłą rzeczy zbyt wiele nie wiedziałam. Jak się "dorywałam' do netu, to przesiadywalam dzień i noc, ale i tak nie moglam wszystkiego nadrobić. Jestem za wiedzą, ale paradoksalnie cieszę się, że wtedy nie wiedziałam o rokowaniach, zagrożeniach, powikłaniach itd. Wiedza ta niekoniecznie jest dobra dla osoby chorej, na pewno jest dobra dla tych wspierających chorego.