Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

czy to juz koniec??

Autor: smutny • 31.05.2007 01:32 • 5 odpowiedzi

smutny

31.05.2007 01:32

Odpowiedz
Witam
Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.
Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??
Czuje sie taki bezradny....
pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

Zoisyte

31.05.2007 05:45

Odpowiedz

O 03:32, dnia 2007-05-31 smutny napisał(-a):

Witam

Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.

Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??

Czuje sie taki bezradny....

pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

No faktycznie nie za wesoło...

Ale jak doszsło aż do takiego stadium??

Przecież musiały być już wcześniej widoczne objawy.

I drobna uwaga - nowotwór a nie rak.

Olena

31.05.2007 14:11

Odpowiedz

O 03:32, dnia 2007-05-31 smutny napisał(-a):

Witam

Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.

Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??

Czuje sie taki bezradny....

pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

Cześć, pół roku po dwuletnich poszukiwaniach diagnozy stwierdzono u mnie nowotwór węzłów chłonnych w 4 stopniu zaawansowania. Trafiłam na świetnego lekarza. Jestem przy końcu chemii, a guzów już nie ma. Było ich całe mnóstwo. Jeśli chcesz, to dam Ci namiary na tego lekarza. Odezwij się i nie bądź SMUTNY. Dla mnie też było za późno, a jednak już jest dużo lepiej!

ktos

31.05.2007 22:07

Odpowiedz

O 16:11, dnia 2007-05-31 Olena napisał(-a):

O 03:32, dnia 2007-05-31 smutny napisał(-a):

Witam

Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.

Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??

Czuje sie taki bezradny....

pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

Cześć, pół roku po dwuletnich poszukiwaniach diagnozy stwierdzono u mnie nowotwór węzłów chłonnych w 4 stopniu zaawansowania. Trafiłam na świetnego lekarza. Jestem przy końcu chemii, a guzów już nie ma. Było ich całe mnóstwo. Jeśli chcesz, to dam Ci namiary na tego lekarza. Odezwij się i nie bądź SMUTNY. Dla mnie też było za późno, a jednak już jest dużo lepiej!

Dziekuje za slowa otuchy Olena,to bardzo mile i optymistyczne co piszesz.Jezeli mozesz to prosze daj namiary na tego lekarza,bo naprawde ni ema juz nic do stracenia.Napewno zadzwonie>Jeszcze raz bardzo dziekuje i pozdrawiam

ktos

31.05.2007 22:10

Odpowiedz

O 07:45, dnia 2007-05-31 Zoisyte napisał(-a):

O 03:32, dnia 2007-05-31 smutny napisał(-a):

Witam

Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.

Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??

Czuje sie taki bezradny....

pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

No faktycznie nie za wesoło...

Ale jak doszsło aż do takiego stadium??

Przecież musiały być już wcześniej widoczne objawy.

I drobna uwaga - nowotwór a nie rak.

Nie wiem jak doszlo do takiego stadium.Ten nowotwor pokazal sie jako przerzut i wykryli go na samym poczatku i wtedy lekarz powiedzial,ze ma duze szanse bo jest mloda i wogole i dawal jej 70%,odrazu po kilku dniach pojechala na chemie i to nie jakas zwykla tylko ponoc jakas nowa.Misiec leczenia kosztuje ponoc 10 tys.ale okazala sie odporna:( a teraz juz jest 4 stopien i lekarze tweirdza,ze nei ma szans.A ona chce tak bardzo zyc,ma jesczze tyle do zrobienia:(

Zoisyte

01.06.2007 06:16

Odpowiedz

O 00:07, dnia 2007-06-01 ktos napisał(-a):

O 16:11, dnia 2007-05-31 Olena napisał(-a):

O 03:32, dnia 2007-05-31 smutny napisał(-a):

Witam

Bardzo bliska mi sosoba ma raka wezlow chlonnych.Niestety jest to przerzut raka z wyoperowanego raka mozgu.Slyszlem od pewniego doktora,ze raczej nie ma szans aby wyjsc z przerzutu:( na dodatek chemia sie nie wchlania a na operacje jest za slabe serduszko poniewaz walka trwa juz 8 miesiecy.Powiedzcie mi szczerze.Czy to prawda,czy powinienem sie oswoic z mysla,ze juz niedlugo tej osoby nie bedzie?? a jezli tak to ile czasu jej moglo zostac?jutro jedzie na radioterapie ale lekarz mi powiedzial aby nie liczyc na zbyt wiele.

Nie piszcie,ze modlitwa i wiara czyni cuda bo ja to wiem,ale na cuda nie chce liczyc.A co najwazniejsze ja moze wiare jeszcze mam ale ta osoba juz nie:( Powidzcie mi czy sa jakies medyczne szanse aby wyjsc z przerzutu raka wezlow chlonnych IV stopnia??

Czuje sie taki bezradny....

pozadraiwam wszystkich i zycze powodzenia i sil w walce

Cześć, pół roku po dwuletnich poszukiwaniach diagnozy stwierdzono u mnie nowotwór węzłów chłonnych w 4 stopniu zaawansowania. Trafiłam na świetnego lekarza. Jestem przy końcu chemii, a guzów już nie ma. Było ich całe mnóstwo. Jeśli chcesz, to dam Ci namiary na tego lekarza. Odezwij się i nie bądź SMUTNY. Dla mnie też było za późno, a jednak już jest dużo lepiej!

Dziekuje za slowa otuchy Olena,to bardzo mile i optymistyczne co piszesz.Jezeli mozesz to prosze daj namiary na tego lekarza,bo naprawde ni ema juz nic do stracenia.Napewno zadzwonie>Jeszcze raz bardzo dziekuje i pozdrawiam

Mój mail - zoisyte@gmail.com

Moje GG - 222011

Też mogę dać namiary na najlepszych fachowców