Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Pocalunki podczas chemi?

Autor: Emilia • 19.05.2007 07:19 • 28 odpowiedzi

Asica

23.05.2007 10:35

Odpowiedz

O 20:18, dnia 2007-05-22 Robi napisał(-a):

a ja dzis podczas wizyty lekarskiej mialem chec calowac moja lekarke :)

no to bylo całowac

Asica

23.05.2007 10:40

Odpowiedz

O 17:46, dnia 2007-05-22 Johana napisał(-a):

w sumie byłabym ciekawa skąd pan B. wyniósł takie zboczenie ;)

... pewnie się nie dowiem bo forum to nie miejsce na tego typu szczegóły ;)

miejsce - nie miejsce...

jakbys dobrze poczytala wczesniejszego mego posta, to bys doczytala "miedzy wierszami" :-)))

O 23:59, dnia 2007-05-21 Asica napisał(-a):

Wiec panie B. wyluzuj z owym poprawianiem, bo robisz sie monotematyczny a to nie jest

forum o seksie

, ze nalezy az tak przestrzegac zasad pisowni słowa "SEKS" / "SEX" ;>

Milka

23.05.2007 17:53

Odpowiedz

O 10:22, dnia 2007-05-21 Wtajemniczona napisał(-a):

O 09:19, dnia 2007-05-19 Emilia napisał(-a):

Wyobraź sobie partnera, któy ma wypaloną śluzówkę w jamie ustnej, ciągle wymiotuje i nie ma odporności na żadne, nawet zwykle niegroźne drobnoustroje...

W przerwach między cyklami jak najbardziej, ale podczas chemioterapii, szczególnie intensywnej, i w okresie dochodzienie do siebie po niej nie radziłabym.

Nie strasz mnie :( Ja mam teraz dwu tygodniowa przerwe w chemi i jutro przyjezdza moj "meno" ktorego nie widzialam prawie trzy tygodnie.

Ciezko bedzie sie trzymac od niego z daleka :)))

pozdro600

Milka

23.05.2007 17:55

Odpowiedz

O 12:35, dnia 2007-05-23 Asica napisał(-a):

O 20:18, dnia 2007-05-22 Robi napisał(-a):

a ja dzis podczas wizyty lekarskiej mialem chec calowac moja lekarke :)

no to bylo całowac

Asica

23.05.2007 20:57

Odpowiedz

O 10:22, dnia 2007-05-21 Wtajemniczona napisał(-a):

Wyobraź sobie partnera, któy ma wypaloną śluzówkę w jamie ustnej, ciągle wymiotuje i nie ma odporności na żadne, nawet zwykle niegroźne drobnoustroje...

O 19:53, dnia 2007-05-23 Milka napisał(-a):

Nie strasz mnie :( Ja mam teraz dwu tygodniowa przerwe w chemi i jutro przyjezdza moj "meno" ktorego nie widzialam prawie trzy tygodnie.

o ludu,nawet sie "nie waz" wyobrazac sobie tego,co zasegurowala Wtajemniczona ;>

wyobraź sobie lepiej romantyczny wieczor, wspaniala noc, rewelacyjny poranek ;-))) ehhhh :-)))

Wtajemniczona

24.05.2007 05:25

Odpowiedz

O 19:53, dnia 2007-05-23 Milka napisał(-a):

Nie strasz mnie :( Ja mam teraz dwu tygodniowa przerwe w chemi i jutro przyjezdza moj "meno" ktorego nie widzialam prawie trzy tygodnie.

Ciezko bedzie sie trzymac od niego z daleka :)))

pozdro600

Zaraz, zaraz - to Ty przechodzisz chemioterapię czy Twój "Meno"? Sama najlepiej wiesz, w jakiej jesteś kondycji - widzisz stan swoich śluzowek, znasz swoją morfologię itp. - jeżeli czujesz się na siłach, to tylko pozazdrościć! Mój mąż po mtx miał tak wypalone śluzówki, że nie dał rady jeść deserków dla dzieci, nawet nie mogł się uśmiechać, znałam ludzi, którzy przez ten skutek uboczny byli na morfinie.

Jeżeli tylko możecie - to całujcie się w najlepsze i do woli - to na pewno ma niezastąpione działanie terapeutyczne!

Milka

11.06.2007 15:39

Odpowiedz

Zaraz, zaraz - to Ty przechodzisz chemioterapię czy Twój "Meno"? Sama najlepiej wiesz, w jakiej jesteś kondycji - widzisz stan swoich śluzowek, znasz swoją morfologię itp. - jeżeli czujesz się na siłach, to tylko pozazdrościć! Mój mąż po mtx miał tak wypalone śluzówki, że nie dał rady jeść deserków dla dzieci, nawet nie mogł się uśmiechać, znałam ludzi, którzy przez ten skutek uboczny byli na morfinie.

Jeżeli tylko możecie - to całujcie się w najlepsze i do woli - to na pewno ma niezastąpione działanie terapeutyczne!

No wlasnie ja czuje sie dobrze. Byc moze dlatego ze to dopiero druga chemia i dlatego ze widujemy sie nie zbyt czesto. Nie odczuwam ...niecheci wrecz przeciwnie, potrzebuje teraz takiej bliskosci bo juz nic nie jest w moim zyciu normanle, to moze chociaz to...:))

Jak narazie nawet smak mi sie nie zmienil o sluzowkach juz nie wspomne, choc te wszytskie problemy zapewne jeszcze przede mna .Chwilowo najpbardziej cierpi moja psychika,ale nic to...i to minie.

Asica, dzieki za pomysl. Pobudzilas ma wyobraznie :)))

pozdrawiam was serdecznie

Asica

12.06.2007 21:07

Odpowiedz

O 17:39, dnia 2007-06-11 Milka napisał(-a):

Nie odczuwam ...niecheci wrecz przeciwnie, potrzebuje teraz takiej bliskosci bo juz nic nie jest w moim zyciu normanle, to moze chociaz to...:))

Łoooo, no to niech sobie "uzywa na zdarowie"

mrówcia

13.06.2007 18:50

Odpowiedz
Całować całować i całować i................ :)
Ja sie całą chemię całowałam, nie wiem co to wypalone śluzówki i nie wiedziałam przez całe 6 cykli :>
Dwa dni wymiotowałam a potem sie przytulałam przez resztę czasu.
Niech Wam idzie na zdrowie. Mi chyba poszło... :)
A na PETa czekam i czekam..