Wtajemniczona
17.05.2007 11:25
U dziewiętnastolatki siedem miesięcy temu zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną. Zastosowane cykle chemioterapii okazały się skuteczne - doprowadzono do remisji, bez powikłań. Szczęśliwie okazało się, że wśród rodzeństwa jest dawca, dziewczyna została wstępnie zakwalifikowana do alloprzeszczepu. Niestety podczas leczenia pacjentka stopniowo popadała w coraz głębszą depresję, mimo opieki psychiatrycznej, leczenie farmakologicznego nie uzyskano jakiejkolwiek poprawy. Konsylium hematologów z powodu choroby psychicznej zdecydowało o nieprzeprowadzaniu przeszczepu. To okrutne, że mimo ogromnej szansy, jaką daje posiadanie dawcy, osiągnięcie remisji i zdrowia fizycznego pozwalającego na przeprowadzenie przeszczepu istnieje tak poważne, a z drugiej strony tak nie dające się do końca zdiagnozować przeciwwskazanie, które odbiera szansę na zdrowie i życie. Ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat.