Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Pytanie do ZZ z Portem

Autor: Milka • 12.05.2007 06:23 • 8 odpowiedzi

Milka

12.05.2007 06:23

Odpowiedz
Kochani,
wczoraj wszczepino mi port. Czy ktos zw was moze mi powiediec ile dni mniej-wiecej boli ramie po wszyciu tego cacka??? Czy musze na cos szczegolnie zwracac uwage ?
Troche jestem wystraszona czy wszytsko jet okay. Operacja ( zabieg) trwal dluzej niz zazwyczaj ,poniewaz jestem dosc wysoka i "zyla glowna znaduje sie u mnie nie tam gdzie mysleli ( niz u wiekszosci ludzi)".
Prawie cala noc nie zmurozylam oka, boli jak cholera :( a powinnam przeciez zbierac sily przed pierwsza chemia (BEACOPP) w poniedzialek.
pozdrawiam serdecznie.

Freed_y

12.05.2007 07:54

Odpowiedz

wczoraj wszczepino mi port. Czy ktos zw was moze mi powiediec ile dni mniej-wiecej boli ramie po wszyciu tego cacka??? Czy musze na cos szczegolnie zwracac uwage ?

Mnie bolalo dosc krotko 2-3 dni, choc obecnosc portu odczuwam caly czas albo tak mi sie tylko wydaje. Siniaczek za to goil mi sie z miesiac, wszystkie kolory teczy :) Nie martw sie, zobaczysz ile jeszcze bedziesz miala pozytku z tego malego urzadzenia.

Po zalozeniu portu dr mi tylko powiedzial, zebym przez miesiac nie robil pompek :/ nic wiecej.

Powodzenia 3mam kciuki

dorota

12.05.2007 10:11

Odpowiedz

mojego ziarniaka bolało z tydzień - cóz to jednak zabieg, ale teraz 6 miesięcy od wszczepienia w zasadzie juz go wogole nie zauważa:)

DORTA

12.05.2007 15:36

Odpowiedz

witam ja też jestem dopiero co po wszczepieniu portu,też zabieg trwał dłużej, 4 czy 5 razy próbowano wejść w żyłe i po wielkich trudach udało się .Po 10 dniach zdjęto mi szwy ,chemia poszła 12 dnia ,trochę bolało przy wkłuciu ,ale dlatego że była jeszcze opuchlizna .Mam zwracać uwage żeby nie uciskać dreny paskiem od torebki, ramionczka od stanika też lużniejsze,no i starać się spać na boku w którym nie ma portu lub na wznak.Jeszcze jedno pasy bezpieczeństwa od samochodu też niech nie uciskają .

Milka

12.05.2007 16:45

Odpowiedz

O 17:36, dnia 2007-05-12 DORTA napisał(-a):

Jak to w 12 dniu???

Mi wszyli go w piatek a pierwsza chemia ma byc podasna w poniedzialek! Czyli bedzie bolalo :(((eee...ja tak nie chce!

Czy moge swiezo po zabiegu sie z tym kapac?

dzieki za odpowiedzi

pozdrawiam was wszytskich cieplo.

baldi

13.05.2007 15:51

Odpowiedz

O 18:45, dnia 2007-05-12 Milka napisał(-a):

Czy moge swiezo po zabiegu sie z tym kapac?

kąpać się możesz, ale masz uwazac i nie zamoczyc opatrunku.

momo

27.07.2007 12:24

Odpowiedz

mi wszystko port w srode a w czwartek juz mi chemie podali do niego....bolalo ale co zrobic...moze ktos mi powie kiedy po leczeniu go wyciagaja?

marieta gg448036

27.07.2007 16:33

Odpowiedz
"...moze ktos mi powie kiedy po leczeniu go wyciagaja?"

ja tam go lubię i na razie nie wyciągam, a już 8 miesięcy po leczeniu. w czasie kontroli krew mi z niego pobierają i przynajmniej nie jestem "maltretowana" szukaniem żyły, a poza tym ludzie tak fajnie sie przyglądają, i mówię że jestem na baterie, a to kółeczko to włącznik!

Eska_

28.07.2007 10:40

Odpowiedz
Mnie podano pierwszą chemię 5 dni po wszczepieniu portu. Nic mnie nie bolało, zalowalowalam wrecz ze nie mialam portu od samego początku leczenia. Po 10 dniach sciągnięto mi szwy, ale pozniej okazalo się ze pod strupem zostal jeszcze jeden szew. Ściągnięto mi go przy okazji kolejnej, już ostatniej chemii. No i tu zaczęły się "schody" - tak na zakonczenie :( odporność po chemii tak mi spadla ze zamiast puscic mnie do domu przeniesiono mnie na izolatkę. Po tygodniu wyniki się poprawiły ale... nagle zaczelam gorączkowac. Nikt nie wiedzial o co chodzi, podali antybiotyki, zrobili posiewy... Przyczyna wyszła przy zmianie opatrunku rano - w miejscu skąd wyciągnięto mi ostatni szew zrobiła się 5mm szerokości, dość głęboka dziurka,z ktorej wydobywala się ropa :( Nie mogli tego zszyc ze wględu na wydobywający się ciągle płyn, stwierdzili ze zrosnie się samo. Ale kazali tez bardzo uwazac zeby nie zakazic bo moze sie skonczyc... sepsą. Wszystko mialo miejsce w październiku 2006. Dziura początkowo "udawala" ze się zrasta, ale po pewnym czasie zaczela się na powrot powiększac. Minęło poł roku a dziura wciąż byla i wciąż sączyła. Mało tego, port powoli wypychał się do przodu, był bardzo widoczny. Moj organizm poprostu go odrzucał. Ja jednak nie chcialam go wyciągać dopuki nie zostanie stwierdzona remisja, czekalam na badanie PET. Pod koniec maja przyszly wyniki - wszystko jest ok :) Na początku lipca zglosilam się do szpitala i wyciągnięto mi go.
Ogolnie moje przezycia z portem nie były najlepsze, ale jestem raczej żadkim przypadkiem :) Z drugiej strony nie wiem jakby mnie leczono bez portu. Gdyby nie to urządzonko byloby mi znacznie trudniej i zapewne boleśniej. Mimo wszytsko warto było go zakładać.