Tak bardzo wierzyłam w to, że Heli się uda, nie potrafię pogodzić się z jej śmiercią ;(;( ta wiadomość mną tak wstrząsnęła, że w jednej chwili posypało się to wszystko w co dotąd wierzyłam ;(;( i wciąż zadaję sobie pytanie: Dlaczego????? niestety nigdy nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie ;(;(
Boże proszę Cię opiekuj się nią najlepiej jak tylko potrafisz
Helutka kochana!
Dzisiaj znaleźliśmy piękne drzewo, na wielkiej, zielonej jeszcze łące. Ubraliśmy je w białe ogródkowe kwiatki. Nazwaliśmy tę sosnę -"Helkowym drzewem".
Tam dla nas jesteś i będziesz, Helciu.
Ludzie tam nie ma, zwierzyny mnóstwo, na niebie sznury żurawi wędrują w ciepłe strony. Biedronki i świerszcze pilnują, żebyś tam sama nie była. A my, będziemy tak jak dziś - chodzić tam do Ciebie, siadać na trawie i myśleć o Tobie. Maciek wybrał to miejsce i drzewo - dla Ciebie. Nie mogliśmy pojechać do Knurowa- pożegnać Cię godnie - to chociaż tak, jak umiemy - byliśmy z Tobą w tym dniu.
Myślimy o Tobie - Helko kochana.
I boimy się też o siebie - bo wkrótce przeszczep Maćka.
Joaśka i Maciek