on-line: 1 gości: 1 użytkowników: 0
dzisiaj: 32 ogółem: 9047967 licznik od: 09.02.2006 |
|
Witam! Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię. Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek. Właściwie miałam wszytkie objawy zz: gwałtownie schudłam, męczyły mnie poty, byłam okropnie osłabiona, nie wspomnę już nawet o potwornym sędzeniu skóry. Diagnoza dla lekarza była oczywista - infekcja. W prawidłowości swojej diagnozy utwierdziły go jeszcze badania krwi - jak najbardziej prawidłowe. Potworny kaszel wprawdzie ustąpił, a do stanów podgorączkowych już się przyzwyczaiłam. Jednak mój stan zdrowia nadal pozostawia wiele do życzenia. Nieustannie dopada mnie angina i... oczywiście nie pomagają mi antybiotyki. Wprawdzies swąd skóry ustąpił, szybko wróciłam do poprzdniej wagi,ale guzek na szyi raz roście, raz zmiejsza się(obecnie jest rzeczywiście niewielki). W zeszłym tygodniu ponowie wykonałam badania krwi. I co?! wyniki są bardzo dobre. Przyznam szczerze, że to mnie zupenie dziwi. To chyba jakaś niedorzecznność: mam niecałe 20 lat a czasami czuję się dosłownie jak staruszka. Niecałe 2 tygodnie temu mogłam spać dniami i nocami, a mimo to byłam potwornie zmęczona. Dziś jest lepiej, mogę nawet powiedzieć że czuję się świetnie, tylko okropne zakwasy w okolicach barków i łopatek(nie wiem jednak z jakiego powodu) są troszkę męczące. Lekarz oczywiście nie widzi powodu do zmartiwień. Cudem ubłagałam go o skierowanie do laryngologa, a moje sugestie dot. USG skwitował krótko: "Tu przychodzą tacy, że ich węzły są dosłownie widoczne. U pani to jest poinfekcyjne. USG nic tu nie wykaże". Nigdy nie lubiłam "wymyślać" sobie chorób. Wręcz przeciwnie. Zresztą jeśli po każdej wizycie wychodzi się diagnozą przeziębienia itp., to ma się w pewniej chwili dośyć! Tym razem jednak wiem, że nie ma żartów. Nie wiem jednak co o tym wszytkim sądzić bo wyniki badań krwi są bardzo dobre... Czy możliwe jest więc bym była chora na zz? Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?
|

| > O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a): > Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię. prosze bardzo, po raz kolejny post bedzie _dokladnie_ taki sam.
"podejrzenia" co do ZZ mozna wnioskowac po badaniach obrazowych, a przede wszystkim po USG. jesli wyjda na nim wezelki powiekszone oraz hipoechogeniczne, to mozna zaczac COS podejrzewac.
w przypadku braku powyzszego wnioskowanie czy to ZZ czy nie IMO nie ma sensu.
Pozdrawiam :-)
+0 |
| autor: Monika, dodał 2006-08-27 10:08 | komentuj |
Hej! Nie chce Cie straszyc , bo oczywiscie nie musi to byc ziarnica, ale radzilabym pomeczyć albo zmienic lekarza. Pisze to dlatego, bo mój chłopak miał niemal identyczne objawy (powiekszone węzly, nocne poty, kaszel, bardzo szybko sie meczyl, a wyniki krwi mial znakomite) a pobranie wezla wykazalo zz. Pozdrawiam i zycze zdrówka:)
+0 |
| autor: angel, dodał 2006-08-27 12:10 | komentuj |
> O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał( Czy możliwe jest więc bym była chora na zz? > Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji?
Reni mysle ,ze na tej stronie kazdy byl lub ma kogos kto borykal sie z tymi problemami. wiemy jakie uciazliwe i nieprzyjemne jest bieganie od lekarza do lekarza,ktorzy zazwyczaj z gory zaklada,widzac osobe mloda,wygladajaca jak okaz zdrowia,ze nic powaznego u ciebie sie nie dzieje. bardzo dobrze,ze nie lekcewazysz objawow.niestety ziarnica jest taka wlasnie choroba,ktora moze sie podszyc pod objawy chorob tj.angina,grypa,jakies bole. lekarze pierwszego kontaktu patrza na te wyniczki,zapisuja antybiotyk na gardelko,masc i p.bolowe na bol pod lopatka. tak bylo i w moim przypadku.wezel wyszedl na szyi tez antybiotyk.ob mi podskoczylo.i dopiero wtedy machina ruszyla,bo cos nie tak. jezeli chcesz znac moje zdanie(sama tez czerpie rady na na forum)to rob to usg prywatnie,poswiec to pare zlotych ,bo to najszybsza droga do diagnozy. szkoda czasu. pytasz czy mozliwe-wszystko jest mozliwe,nawet to niemozliwe staje sie mozliwe. pobierali mi wezel a jeszcze mowili-dziwczyno kto ci taka chorobe wymyslil? jak nie lezysz i sie nie ruszasz to dla nich zdrowa jestes. zrob to badanie i wyklucz to chorobsko. pozdrawiam
+0 |

| > O 10:08, dnia 2006-08-27 Monika napisał(-a): > Hej! Nie chce Cie straszyc mnie? chyba jej (hint: komentujesz nie ta tresc, co trzeba )
> mój chłopak miał niemal identyczne objawy, a pobranie wezla wykazalo zz. roznica miedzy Wami (tzn. miedzy Twoim chlopem a nia) jest taka, ze u Twojego pobrano wycinek wezla, bo sie do tego nadawal. u niej WYRAZNIE lekarz powiedzial, ze wezly nie sa wytworem nowotworowym.
IMO nie ma podstaw do negowania decyzji jej lekarza, a juz tym bardziej sugerowania jej czegokolwiek przez Siec.
+0 |
| autor: Magda, dodał 2006-08-27 12:15 | komentuj |
Moje wyniki krwi były zawsze dość dobre, biorąc pod uwagę, że jestem wegetarianką. Czasem miałam za mało żelaza, ale w morfologii nie było to widoczne. Byłam dawcą krwi, więc musiała być dobra gatunkowo, że mi nie podziękowali. Nie miałam nigdy potów nocnych, kaszlu, waga nie spadła sama - w listopadzie 2005 się odchudziłam dietą, a teraz w stresie to bym nawet powiedziała, że tyję. Swędzenie skóry to ja mam od lat, bo mam alergie kontaktowe na różne rzeczy, choć jakie to nie wiem, bo nigdy nie poszłam na testy do dermatologa (alergolog powykluczał testami "swoją działkę"). Od paru lat czuję się tak jak opisałaś - czasem jak jakaś staruszka...mam bliskie kolezanki 30-40 letnie i one zawsze mają więcej energii...to przykre...no ale uznawałam, że tak już musi być, skoro lekarz rodzinny odsyła mnie "z kwitkiem", mówiąc, że to przeziębienie czy coś tam...Zgłaszałam od ponad roku dolegliwość nazwaną przeze mnie "glutem" w gardle...zostało to zbagatelizowane...a to uczucie przy przełykaniu mam non-stop... No i na początku lipca wyskoczyły mi węzły, nagle, nawet nie wiedziałam, że są w tym miejscu...Znowu olewka ze strony lekarzy, poszłam prywatnie, zrobiłam prywatnie USG i potem już szybko trafiłam do szpitala, gdzie przeszlam nieudana biopsje wezla. Potem trafilam do CO w Warszawie no i tam diagnoza, ze to zz. We wtorek mam wizyte z onkologiem od zz. Czekam jak na szpilkach i nastawiam sie bojowo do leczenia. Jestem silna, ale czuje sie przerazona...nigdy sie tak nie czulam...
Radze Ci zrobic prywatnie USG i miec swiety spokoj, bo batalie z lekarzami pierwszego kontaktu tylko nerwy psuja!! A wyniki krwi to naprawde nic nie musza wykazac...Wogole teraz juz widze jaka ta zz jest podstepna!!! Zycze Ci zdrowia i szybkiej diagnozy, byle by nie byla to zz!!!!!!!
+0 |
| autor: tommyok, dodał 2006-08-27 19:34 | komentuj |
witam! Magdo jak byś miała chwilę czasu na rozmowę proszę o kontakt przez gg 5882467 dziekuję i pozdrawiam
+0 |
| autor: Zoisyte, dodał 2006-08-28 08:10 | komentuj |
> O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a): > Witam! > > Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię. > Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek.
Węzły podżuchwowe są raczej rzeadko atakowane przez ZZ. Natomiast są bardzo wrażliwe na wszystkie choroby nos-ucho-gardło. Ciężko coś jednoznacznie napisać. Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT
+0 |
| autor: Apodis, dodał 2006-08-28 18:58 | komentuj |
> Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony...
+0 |

| > O 18:58, dnia 2006-08-28 Apodis napisał(-a): > > Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT > A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony... mieliscie RTG okolicy okoloaortalnej? NIE mieliscie USG jamy brzusznej? 
+0 |
| autor: angel, dodał 2006-08-28 19:45 | komentuj |
> O 18:58, dnia 2006-08-28 Apodis napisał(-a): > > Jak wspomniał Baldi, trzeba USG albo CT > A ja radzę zdecydowanie CT. Ponieważ u nas USG i RTG wykazało: czysto wszedzie, a CT wykazała liczne powiekszone węzły po obu stronach przepony... apodis ona pisze,ze nie moze sie usg doprosic,a co dopiero ct. skoro ma wyczuwalny to chyba pokaze co to za jeden. i jak mowilam daj im to pare zlotych.a sie dowiesz czy maja patologiczne unaczynnienia i ich echogenicznosc.pa
+0 |
| autor: tommyok, dodał 2006-08-28 20:21 | komentuj |
czy powiększone węzły okołoprzeponowe dają jakieś objawy?
+0 |

| > O 20:21, dnia 2006-08-28 tommyok napisał(-a): > czy powiększone węzły okołoprzeponowe dają jakieś objawy? glowy nie dam sobie uciac czy w ich okolicy sa jakies narzady, ale JESLI sa i JESLI wezly sie sporo powieksza (3-4cm) to beda uciskac na narzady i bedzie bolec :-)
+0 |
| autor: tommyok, dodał 2006-08-28 20:40 | komentuj |
a czy takie węzły podżuchwowe wielkości ponad 2cm ale mam je już od dziecka a teraz mam 30 lat mogą niepokoić? na usg na kasę chorych właśnie tylko to mi napisali.....
+0 |
| autor: tommyok, dodał 2006-08-28 20:49 | komentuj |
> O 20:40, dnia 2006-08-28 tommyok napisał(-a): > a czy takie węzły podżuchwowe wielkości ponad 2cm ale mam je już od dziecka a teraz mam 30 lat mogą niepokoić? > na usg na kasę chorych właśnie tylko to mi napisali..... i jeszcze mam pytanie o nocne pocenie się....czy pocenie dotyczy całego ciała czy tylko czoła (głowy) u mnie czasami tak jest, podobnie ze swędzeniem????? dziękuję
+0 |
Witajcie ponownie!:)
Dziękuje za wszytkie wypowiedzi. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo ważne. Wziełam pod uwagę wszytko to co mówicie i jutro wybieram się na badania (oczywiście prywatnie). Na razie zamierzam zrobić USG szyi, klatki piersiowej i brzucha. Zobaczymy co z tego wyjdzie:) Jeśli nic niepokojącego, to tym bardziej będę drążyć temat! Oczywiście nawet nie dopuszczam do siebie złych myśli. Żyję w myśl zasady: "nie uwierzysz, dopóki nie uwierzysz". Towarzyszy mi jednak zaniepokojenie bo co tu dużo mówić... wydaje mi się, zbyt wiele w tym wszytkim przypadku. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję! Niewątpliwie jest to dla mnie ogromne wsparcie!
+0 |
| autor: green, dodał 2006-10-14 20:25 | komentuj |
> O 23:08, dnia 2006-08-28 renii napisał(-a): > Witajcie ponownie!:) > > Dziękuje za wszytkie wypowiedzi. Nie ukrywam, że jest to dla mnie bardzo ważne. Wziełam pod uwagę wszytko to co mówicie i jutro wybieram się na badania (oczywiście prywatnie). Na razie zamierzam zrobić USG szyi, klatki piersiowej i brzucha. Zobaczymy co z tego wyjdzie:) Jeśli nic niepokojącego, to tym bardziej będę drążyć temat! > Oczywiście nawet nie dopuszczam do siebie złych myśli. Żyję w myśl zasady: "nie uwierzysz, dopóki nie uwierzysz". Towarzyszy mi jednak zaniepokojenie bo co tu dużo mówić... wydaje mi się, zbyt wiele w tym wszytkim przypadku. > Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję! Niewątpliwie jest to dla mnie ogromne wsparcie!
+0 |
| autor: Kasik.g, dodał 2007-04-26 15:17 | komentuj |
> O 23:19, dnia 2006-08-26 renii napisał(-a): > Witam! > > Zdaję sobie sprawę, że pytania "czy to zz" mogą być już dla Was męczące. Jednak proszę Was o opinię. > Od roku mam kłopoty ze zdrowiem.Nigdy nie lubiłam odwiedzać gabinetów lekarskich, ale tym razem byłam "zmuszona". W zeszłe wakacje tuż pod rzuchwą, po prawej stronie szyi zauważyłam guzek. Właściwie miałam wszytkie objawy zz: gwałtownie schudłam, męczyły mnie poty, byłam okropnie osłabiona, nie wspomnę już nawet o potwornym sędzeniu skóry. Diagnoza dla lekarza była oczywista - infekcja. W prawidłowości swojej diagnozy utwierdziły go jeszcze badania krwi - jak najbardziej prawidłowe. Potworny kaszel wprawdzie ustąpił, a do stanów podgorączkowych już się przyzwyczaiłam. Jednak mój stan zdrowia nadal pozostawia wiele do życzenia. Nieustannie dopada mnie angina i... oczywiście nie pomagają mi antybiotyki. Wprawdzies swąd skóry ustąpił, szybko wróciłam do poprzdniej wagi,ale guzek na szyi raz roście, raz zmiejsza się(obecnie jest rzeczywiście niewielki). W zeszłym tygodniu ponowie wykonałam badania krwi. I co?! wyniki są bardzo dobre. Przyznam szczerze, że to mnie zupenie dziwi. To chyba jakaś niedorzecznność: mam niecałe 20 lat a czasami czuję się dosłownie jak staruszka. Niecałe 2 tygodnie temu mogłam spać dniami i nocami, a mimo to byłam potwornie zmęczona. Dziś jest lepiej, mogę nawet powiedzieć że czuję się świetnie, tylko okropne zakwasy w okolicach barków i łopatek(nie wiem jednak z jakiego powodu) są troszkę męczące. Lekarz oczywiście nie widzi powodu do zmartiwień. Cudem ubłagałam go o skierowanie do laryngologa, a moje sugestie dot. USG skwitował krótko: "Tu przychodzą tacy, że ich węzły są dosłownie widoczne. U pani to jest poinfekcyjne. USG nic tu nie wykaże". > Nigdy nie lubiłam "wymyślać" sobie chorób. Wręcz przeciwnie. Zresztą jeśli po każdej wizycie wychodzi się diagnozą przeziębienia itp., to ma się w pewniej chwili dośyć! Tym razem jednak wiem, że nie ma żartów. Nie wiem jednak co o tym wszytkim sądzić bo wyniki badań krwi są bardzo dobre... Czy możliwe jest więc bym była chora na zz? > Co o tym myślicie? Może ktoś z Was był w podobnej sytuacji? >
+0 |
| autor: Robi, dodał 2007-04-26 19:12 | komentuj |
Moja sytuacja byla podobna do Twojej badania krwi mialem na piatke a bylem slaby i mialem powiekszone wezly nadobojczykowe. Tak naprawde musisz zrobic biobsje aby miec pewnosc ponadto cala masa innych symptomow wskazuje na ziarnice np. poalkoholowe bole wezlow. Zycze Ci aby to nie byla ziarnica wypadalo by zrobic badania na mononukleoze zakazna i toksoplazmoze. Pozdrawiam
+0 |
| autor: Asia, dodał 2007-04-26 23:09 | komentuj |
Mam pytanko do trochę bardziej obeznanych niż ja ;) zrobiłam USG szyi i w opisie jest zdanie: Pojedyncze hipoechogenne węzły chłonne wzdłuż głównych naczyń szyi i przebiegu mięśni (czy jakoś tak) śr. do 1,2 cm. Niestety podczas badania na moją sugestię dotyczącą sprawdzenia węzłów podrzuchwowych, od których wszystko się zaczęło, pani doktor stwierdziła, że juz oglądała i to nie są węzły tylko ślinianki (dla mnie osobiście niemożliwe - najpierw był jeden powiększony, zobaczyłam go w sierpniu w tamtym roku, mam wrażenie, że od tego czasu zwiększył się nieznacznie, a później 3-4 miesiące temu powiększyły się jeszcze 3, ale nie są jakieś bardzo duże, to nikt nie widzi problemu. Poza tym na szyi wyczuwam mniejsze i większe jeszcze 4. Dla wyjaśnienia dodam, że zęby mam wyleczone i wogóle nie choruje. Czy wyrażenie hipochogeniczne w opisie powinno mnie niepokoić, szczerze to nie wiem, czy oznacza to w tym kontekście powiększone czy obecność jakiś zmian??
+0 |

| > O 23:09, dnia 2007-04-26 Asia napisał(-a): > USG szyi: Pojedyncze hipoechogenne węzły chłonne wzdłuż głównych naczyń szyi i przebiegu mięśni (czy jakoś tak) śr. do 1,2 cm.. > Czy wyrażenie hipochogeniczne w opisie powinno mnie niepokoić, szczerze to nie wiem, czy oznacza to w tym kontekście powiększone czy obecność jakiś zmian?? czy Ciebie niepokoic to nie wiem, ale lekarz MOIM ZDANIEM powinien baczniej sie im przyjrzec. co prawda wezelki nie sa jeszcze duze, wiec na wyciecie w calosci zapewne by sie nie zapowiadalo, raczej na BAC, a to dosc zawodna metoda.. ja mysle tak - obserwuj sie i naciskaj na kolejne badania, niech zwracaja uwage na Twoje wezelki, bo jesli sa hipoechogeniczne to wydaje sie, ze moze cos w nich jest..
+0 |
| autor: Asia, dodał 2007-04-27 10:38 | komentuj |
Dziękuję Baldi za szybką odpowiedź, hematlog patrzył na mnie "jakbym zwariowała" albo z pytaniem w oczach "czego ja chce??", jak powiedziałam, że czasami pojawiają się żółte "siniaki", to obejrzał pachwiny, poza tym wyczuł lekko powiększonego węzła pod pachą po tej samej stronie, mam do niego wrócić jakby coś się powiękyszło. Dzisiaj odbieram wyniki badań krwi i rtg klatki. Ja naciskam, bo może faktycznie to nic nie jest, ale nie opuszcza mnie jakieś takie dziwne przecucie ;).
+0 |
Podobne tematy:
Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj. |
|