on-line: 1 gości: 1 użytkowników: 0
dzisiaj: 38 ogółem: 9031404 licznik od: 09.02.2006 |
|
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-07 23:59 | komentuj |
| Wit.Moze na poczatku opisze co mi wiadomo co mi jest.Wiec mam stwierdzone wypadanie pladka przedniego zastawki mitralnej ale narazie ok bez lekow.Na tarczycy 3 zmiany-po biopsji wolekoloidowe guzowate ktore nie zaburzaja pracy tarczycy bez lekow do obserwacji.To tyle.Ale od ok.3 lat kolo prawego obojczyka wyskakuje mi taka kulka.Raz ja widac raz chowa sie pod koscia.Zbagatelizowalam ja bo nie boli teraz wiem ze to wezel.W zeszlym roku zaczelam sie pocic.Przez caly dzien.Raz mocniej raz slabiej.Rano jak wstawalam tez bylam zapocona.Zaczela mnie swedziec skora.Lekarz stwierdzil ze to od plynu do prania.I tak to sie ciaglo a ja na piersiach to az od drapania mialam since.W styczniu zaczela bolec mnie prawa piers.Gin.na usg stwierdzil ze jest zmiana 4 na 6 mm.i ze to do obserwacji.W kwietniu na kontroli po usg powiedzial ze tego nie ma ze to z powodu hormonow.Swad skory,poty nadal sa.Czuje sie ciagle slaba,jestem ciagle rozdrazniona.W dodatku ta piers znowu sie odezwala.Boli od 3 tyg.W srode bylam u gina ten zrobil usg.Gdzie stwierdzil ze w piersi nic nie widzi ale sa powiekszone wezly pod pacha i sa bolesne.Ale jakie duze nie zdradzil a ja d...pa sie nie zapytalam.W lewej tez czysto.Widzialam na monitorze ze pod lewa pacha cos zaznaczyl jakby mierzyl wielkosc(podejrzew ze wezel to byl).Potem zapisal mi mastodonyn i jak pomoga to ok jak bol nie przejdzie to za c do kontroli.Co mnie tylko zdziwilo bo pytal czy ta lewa piers napewno mnienie boli i nie sprawia problemow. Prosze was czu te objawy na Wasze oko moga byc objawami ziarnicy?Chce w poniedzialek isc do ogolnego.O jakie skierowania poprosic na jakie badania by wykluczyc lub potwierdzic.Czesto mam wrazenie ze mam stan podgoraczkowy.Pokaszluje a od kilku dni czuje jakby mnie ktos uciskal na klatke pietsiowa i mam zadyszki no i skora na piersiach i miedzy nimi bardzie mnie swedzi wrecz piecze. |
> O 23:59, dnia 2015-11-07 zmeczona32 napisał(-a): Poszukaj gdzieś hematologa lub onkologa, nie lekceważ tego,pozdrawiam
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-08 10:49 | komentuj |
> O 09:12, dnia 2015-11-08 Janek napisał(-a): > > O 23:59, dnia 2015-11-07 zmeczona32 napisał(-a): > Poszukaj gdzieś hematologa lub onkologa, nie lekceważ tego,pozdrawiam Dziekuje za porade.Tak tez zrobie poszukam konkretnego lekarza.Ale tez nie chcialabym sie wyglupic ze przylaze z jakimis objawami ktore wskazuja na ta chorobe ale tez moga swiadczyc o czyms innym.Moja mama mowi ze lepiej to sprawdzic.Tym bardziej ze(o czym zapomnialam wczoraj napisac)jest jescze cos.Piec lat temu po porodzie drugim zreszta zaczalo mnie pobolewac z lewej strony podbrzusze.Na usg wyszlo ze mam tam powiekszony wezel 3 cm na 2 cm.Babka ktora to usg robila nalegala ze ogolny ma mi dac skierowanie na konkretne badania krwi.No ale w tych badaniach nic nie wyszlo konkretnego.Ob 2 i malo plytek czerwonych i ze mam isc do gina.Ginekolog stwierdzil zmiany na szyjce macicy i torbiel na lewym jajniku.Zmiany z szyjki wyciete i na histopad.gdzie wyszlo ze to torbiele nabotha,nadzerka i widoczne cechy infekcji hpv.Do tej pory ginekologicznie ok a torbiel cudem zniknela.Tylko pozostal problem tego bolu z tej lewej strony.Jak ginekolog mnie bada i przycisnie ztej strony to zwijam sie z bolu.A on ze to nie problem ginekologiczny i mam szukac dalej.Bledne kolo sie zamyka.A mnie dalej swedzi,krosty wyskakuja.Masakra.
+0 |
| autor: Aga92, dodał 2015-11-08 13:09 | komentuj |
Myślę, że na początek powinnaś poprosić ogólnego o skierowanie na usg węzłów i mirfologie z rozmazem. Żebyś na wizycie u onkologa czy hematologa miała już podstawowe wyniki. Jedno jest pewne nie zostawiaj tak tego.
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-08 17:37 | komentuj |
> O 13:09, dnia 2015-11-08 Aga92 napisał(-a): > Myślę, że na początek powinnaś poprosić ogólnego o skierowanie na usg węzłów i mirfologie z rozmazem. Żebyś na wizycie u onkologa czy hematologa miała już podstawowe wyniki. Jedno jest pewne nie zostawiaj tak tego. Jeszcze raz Wam bardzo dziekuje.Jest mi rowniez przykro ze dopadlo Was to paskudztwo ale jednoczesnie podziwiam Was za to ze walczycie o siebie i tak pomagacie innym.Tak sobie siedze i mysle ze ta nasza POLSKA rzeczywistosc jest dobijajaca.Ze ludzie musza tyle sie nalazic po lekarzach i niejednokrotnie wydac kupe kasy by sie dowiedziec czy czasem mu cos nie dolega.To jest okropne jak lekarze potrafia zlekcewazyc pacjeta i to co on do nich mowi.U nas byl taki przypadek ze babka poprosila lekarza o skierowanie na kontrolne usg to lekarz jej powiedzial ze juz raz miala a osrodek nie jest az taki bogaty by kazdemu wypisywac skierowania.Rece opadaja.Ja wiem jedno w poniedzialek nie wyjde z gabinetu dopoki nie dostane skierowan na te badania o ktorych piszecie.Jak dla mnie to juz to za dlugo trwa.
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-09 12:14 | komentuj |
No i klapa.Lekarza nie bedzie caly tydzien.Za niego bedzie przyjmowac pediatra(w osrodku mamy 2 lekarzy tylko)a z nim to nie ma co gadac.Powie mi ze sobie wymyslam.Jutro zrobie prywatnie badania krwi i juz.A na usg i skierowanie na rtg poczekam ZNOWuU do poniedzialku.Wczoraj przegladalam stare wyniki z morfologi co mam w domu i tak: Z 09.2012-OB 4,RDW 10.9(norma 11.5-14.5),MPV 6.8(norma 7.8-11.5) a reszta ok. Z 12,2013-OB 4,RDW 10.7(norma jak wyzej),PLT 133(norma 140-440) Z 01.2015-OB 2,MPV,PLT,RDW ponizej normy gdziePLT spadlo do 122. Co Wy o tym sadzicie?
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-12 12:53 | komentuj |
Witam ponownie.Moj maz troszke poczytal Wasze forum.Uwaza ze jest to super miejsce,ze Wy jestescie wspaniali.Namowil mnie bym na kartce spisala sobie wszystkie epizody zdrowotne od momentu kiedy urodzilam drugie dziecko i Wam je przedstawila.Bo jak sam zauwazyl przed tym wczesniej nie chorowalam a ktos z Was moze sie wypowiedziec.Tzn.czego moge sie spodziewac po lekarzu proszac o skierowania,co mu powiedziec i czy w ogole mam sie martwic.Bo jak narazie musze czekac do nastepnego tygodnia.Wiec o to moja historia: 2010-w sierpniu urodzilam drugiego dzidziusia,w grudniu od corki zalapalam rumien zakazny(jako jedyna,przywlokla go z przedszkola). 2011-wiosna pierwsze przeziebienia i katary,latem bylo ok a jesienia znowu przeziebienie,bol gardla itd.Do tego zaczelam miec problemy z brzuchem.Juz wtedy pobolewalo mnie to cos z lewej strony.Usg i niby ten wezel.Potem ginekolog az do grudnia mnie zwodzil. 2012-Zmienilam gina i w marcu bylam juz po zabiegu(o wyniku hist.pisalam wyzej).Znowu jakies przeziebienia i zaczelam sie pocic,skore wysypywalo sweszaca wysypka,potem schodzila a skora dalej swedziala.Jesien dalej przeziebienia.Gardlo,katar i tylko stany podgoraczkowe. 2013-Zaczelam miec dziwne odczucia w klatce piersiowej.Zdiagnozowali ta niedomykalnosc ale jest ok i nie mam lekow.Dalej problemy skorne(lekarka stwierdzila uczulenie na slonce).Dalej sie pocilam ale zwalalam to na upal a potem ogrzewanie.Znowu przeziebienia itd. 2014-w styczniu(nie pisalam wczesniej o tym myslalam ze to nie wazne)mialam zapalenie prawej zatoki szczekowej.Antybiotyk i ok.Az do grudnia to co wyzej,wysypki,swad i poty.W grudniu zaczela bolec cala prawa strona twarzy.Bol sie schodzil do jednego miejsca(pod obojczyk).Reka opadala z sil i drzala. 2015-U dentysty na opukanie zareagowal jeden zab.Gorna prawa szostka.Korzen w zatoce do chirurga szczekowego.Ten zab wyrwal(bylo mi wszystko jedno)i okazalo sie ze zatoka otwarta i co najgorsze zmiany polipowate w niej byly.Chirurg wyczyscil i zalozyl 20szwow.Do laryngologa.Po zabiegu mialam dwa razy zapalenie tej zatoki(w ciagu 6tyg.)i skonczylo sie na 2 punkcjach,2 kanalowkach.W stuczniu wezel pod zuchwa na 8mm a w litym byl juz wiekszy i podrosly inne(wtedy wyszly te zmiany na tarczycy).Po 2 opak antybiotyku i polowie apteki srodkow przeciwbolowych wkoncu przeszlo.Latem wieksze poty i wieksze problemy ze skora.I tak do tej pory.Czesto glowa mnie pobolewa,drapie sie jak glupia a poce jakbym maratony biegala.No i te problemy z piersia prawa.Jak pisalam wyzej.Na siedzaco bym spala.Mam chustawki nastroju i mecze sie z zadyszka.Od paru dni mierze tem.I mam raz 37 a raz 37.8.Ach zaczal pobolewa mnie mostek bardziej przy dotyku sam dol no i na skorze miedzy piersiami raz mam czerwone raz nie.Skora jest troche inna.A w pracy(sklep)po kilku godz.strasznie bola mnie nogi i puchna lydki. Wiem ze sie rozpisalam ale prosze o podpowiedzi i jakies komentarze.Bo do poniedzialku jeszcze pare dni.
+0 |
| autor: Sara, dodał 2015-11-12 16:50 | komentuj |
Coż Ci mogę powiedzieć- ból łydek po kilku godzinach stojąc to najprawdopodbniej Przewlekła Niewydolność żylna- tymbardziej ze dwukrotnie byłas w ciązy,a to czynnik ryzyka, jak również leczenie hormonalne. Po drugie, jeżeli miałas takie problemy z uzębieniem, jak opisujesz to nic dziwnego, że masz powiększone wezly chłonne podżuchwowe. Mi się dwa dni temu zrobiło coś w okolicy ósemki i tez od razu pojawił się bolący wezeł chłonny. Po trzecie Twoja historia zaczeła się od 2010 roku... czyli 5 lat to trwa- nie wiem dokładnie ale jesli byłby to chloniak to bez leczenia az tak długo dałabyś rade funkcjonowac? Nie wiem, ale watpie. Jesli chodzi o o swędzenie i potliwość to czy nie zawdzieczasz tego tarczycy?
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-12 17:31 | komentuj |
> O 16:50, dnia 2015-11-12 Sara napisał(-a): > Coż Ci mogę powiedzieć- ból łydek po kilku godzinach stojąc to najprawdopodbniej Przewlekła Niewydolność żylna- tymbardziej ze dwukrotnie byłas w ciązy,a to czynnik ryzyka, jak również leczenie hormonalne. Po drugie, jeżeli miałas takie problemy z uzębieniem, jak opisujesz to nic dziwnego, że masz powiększone wezly chłonne podżuchwowe. Mi się dwa dni temu zrobiło coś w okolicy ósemki i tez od razu pojawił się bolący wezeł chłonny. Po trzecie Twoja historia zaczeła się od 2010 roku... czyli 5 lat to trwa- nie wiem dokładnie ale jesli byłby to chloniak to bez leczenia az tak długo dałabyś rade funkcjonowac? Nie wiem, ale watpie. Jesli chodzi o o swędzenie i potliwość to czy nie zawdzieczasz tego tarczycy? Jezeli chodzi o tarczyce to nie biore zadnych lekow.Nie ma takiej potrzeby.Moje wyniki sa prawidlowe.Na biopsji guzkow stwierdzono ze to wole koloidowe guzowate.Lekarz dodal ze wedlug wynikow nie zaburzaja pracy tarczycy czyli te nietoksyczne.Jesli o hormony chodzi to nie biore zadnych anty.A badania hormonow od gina tez sa w normie.Nawet prolaktyna gdzie czasami mam z prawej piersi male wycieki przezroczystego plynu.Jezeli zas o zeby chodzi to wtedy po usunieciu tej szostki okazalo sie ze zab byl zdrowy i ze problemem byla zatoka.A potem poszlo na reszte tzn.na okostna i zrobili 2 kanalowki(1gora i 1 dol )zeby sie to dalej nie rozlazlo(tak stwierdzil lekarz)a przy okazji byly tam dziurki wiec postanowili tak zrobic.Doleczyli zabki i bol dalej nie poszedl.I na sile nie twierdze ze mam ZZ i ze podejrzewam ze mam to od 5 lat.Stwierdzam ze od tego czasu zdrowie mi sie pogorszylo i ze w pewnym czasie to zauwazylam.Zaczelam siebie obserwowac i wiem ze od pewnego czasu jest coraz gorzej.Z tym poceniem np.to ja nie wiem.Cigle mokra.Jak odkurzam jak leze i ogladam tv.Mama nawet sie smiala ze mam chyba poczatki menopauzy.A skora to od drapania mam ranki a nawet siniaki.Naprawde nie chce tej choroby i nikomu jej nie zycze ale jak w tytule napisalam trafilam przypadkowo tu bo szukam odpowiedzi.Bo naprawde coraz gorzej sie czuje.Kiedys to byly epizody moze faktycznie bez znaczenia,takie tam bo organizm zmeczony po ciazy bo 2 dzieci i zabiegana i niedospana ale teraz to naprawde czuje ze jest cos nie tak.Gdzie wchodzac do lozka mam zadyszke i serce wali jak glupie(po za nidomykalnoscia wszystko ok.Prawidlowa wielkosc,wyrzutowosc).Na serce nie mam lekow bo nie ma takiej potrzeby,nie ma choroby wiencowej i nie musze lykac lekow.Jak porobie badania dam znac.
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-12 17:45 | komentuj |
> O 16:50, dnia 2015-11-12 Sara napisał(-a): > Coż Ci mogę powiedzieć- ból łydek po kilku godzinach stojąc to najprawdopodbniej Przewlekła Niewydolność żylna- tymbardziej ze dwukrotnie byłas w ciązy,a to czynnik ryzyka, jak również leczenie hormonalne. Po drugie, jeżeli miałas takie problemy z uzębieniem, jak opisujesz to nic dziwnego, że masz powiększone wezly chłonne podżuchwowe. Mi się dwa dni temu zrobiło coś w okolicy ósemki i tez od razu pojawił się bolący wezeł chłonny. Po trzecie Twoja historia zaczeła się od 2010 roku... czyli 5 lat to trwa- nie wiem dokładnie ale jesli byłby to chloniak to bez leczenia az tak długo dałabyś rade funkcjonowac? Nie wiem, ale watpie. Jesli chodzi o o swędzenie i potliwość to czy nie zawdzieczasz tego tarczycy? Jezeli chodzi o te wezly podzuchwowe to one wtedy po zakonczonym leczeniu wrocily do normy.Jest jeden z prawej strony niedaleka kata zuchwy ale wyskoczyl niedawno.Z jakies 2mc temu nie wiem dokladnie.Jak wyzej pisalam kolo obojczyka jest drugi(nie sa duze ale sa wieksze niz powinny),kolo piersi jednej i drugiej.Tez o tym pisalam.W pachwinach tez sa i te sa wieksze i tez nie bola(pobolewaja tylko te kolo prawej piersi).Aktualnie nie jestem przeziebiona,nie mam kataru nic tylko temp.ktora skacze miedzy 37 a 37.8 .A ztymi nogami to moze faktycznie przeciazenie choc siedze i kasuje ale nogi sa zgiete przez pare godzin no krazenie tez nie takie.
+0 |
Miałaś robione usg jamy brzusznej ? Ból po prawej stronie , kończący sie w obojczyku , ulga w pozycji siedzącej , ból w klatce piersiowej moze być spowodowany woreczkiem ziolciowym . Mi często promieniuje do obojczyka przy ataku . U alergologa byłaś ? Moze ten swąd spowodowany jest alergia skoro masz wysypki ?
+0 |
| autor: KAMILA , dodał 2015-11-17 11:25 | komentuj |
Wynik niejednoznaczny wyszedł i dali do badania w Poznaniu co to może oznaczać.
+0 |
| autor: zmeczona32, dodał 2015-11-18 23:48 | komentuj |
Witam ponownie.Mocz,proby watrobowe,zelazo,glukoza w normie.Crp 0.0 czyli ok.W morfologi: Plt-160(norma 180-370) Mcv-95.6(norma 79-95) Mch-33.1-norma 26-32) Pdw-17.4(norma 9.8-16.2) Mpv-13.4(norma 9.4-12.5) Plrc-53.6%(19.1-46.6) Reszta ok.W rozmazie wyszlo: Neutrocyty z jadrem podzielonym 52%(przedzial referencyjny to 45-70). Limfocyty 38%(20-45) Monocyty 8%(3-8) Eozynocyty 2%(1-5).Nie otrzymalam wyniku ob i ldh.Jutro musze to wyjasnic.Co myslici o tym?Usg brzucha mialam robione pisalam o tym wyzej.Wtedy lekarka powiedziala ze to wezel.Czekam jeszcze na rtg klatki piersiowej.Od wczoraj biore amoksiklav.Poszlam do lekarza bo poczulam ze puchnie mi prawa strona szyji.Mialam takie wrazenie.Okazalo sie ze to wezel sie powiekszyl.Ten w kacie zuchwy.Lekarz stwierdzil ze to zapalenie zatoki szczekowej.Bo cos mi splywalo po tylnej scianie gardla.Czasami ma wrazenie ze cos mnie sciska na policzku na szyji.To wszystko.Stan podgoraczkowy,oslabienie,brak apetytu i lekka biegunka.A troche boli glowa takie roazpieranie,tetnienie.W styczniu inaczej mnie ta zatoka bolala i stan ogolny byl inny.Wiec nie wiem co jest grane.Z nosa nic nie leci.A moze to przez antybiotyk.Jestem ciekawa jak wynik ldh i ob wyszedl!
+0 |
Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj. |
|