on-line: 1 gości: 1 użytkowników: 0
dzisiaj: 29 ogółem: 9047964 licznik od: 09.02.2006 |
|
Witam,
1. USG węzłów chłonnych mogę zrobić bez skierowania, tak? 2. Jaki "charakter" miały Wasze powiększone wezły? Bo u mnie wszystko zaczęło się w lipcu 2012r., znalazłam wtedy powiększony węzeł karkowy, zrobiłam morfologię OB, oczywiście super. W dodatku chorowałam wtedy na toksoplazmozę, niestety nawet gdyby, to nikt nie wziął się za jej leczenie. Odkryłam ją dzięki badaniom prenatalnym, a po rozwiązaniu ginekolog stwierdził, że to już nie jego broszka, a lekarz rodzinny wysłał mni z kwitniek, mówiąc, że sprawa ginekologa... Następny szyjny, jakoś w listopadzie, znowu lekarz, kolejne badania, wszystko ok, z zębem było coś nie tak, ale węzeł został. Kolejny w kwietniu maju 2013, oczywiście znowu lekarz i cały czas wałkujemy to samo, badanie na mononukleozę, wynik wyszedł "wątpliwy", ale z morfologii lekarz wywnioskował, że ją przechodziłam i że mam te węzły obserwować, nie powiedział przez jaki okres czasu... Nic nie zniknęło, a badania krwi w normie. Martwię się, bo miesiąc temu pojawiły się nowe węzły obecnie są: jeden karkowy, dwa szyjne, jeden podżuchwowy, nadobojczykowy prawy, co prawda malutki, nie wiem czy ma 1cm i kilka "guzków" nad mostkiem, wyczuwalnych pod skórą. Jeśli to ziarnica, to wiem, ze zawaliłam, ale moję węzły nie ułatwiaja diagnozy lekarzom ani mi, ponieważ zmieniają swoją wielkość, wszystkie. Idę do lekarza, węzły są duże, idę za jakiś czas i akurat są mniejsze i mi mówi, że nie są groźne. Czasem jak rano wstanę, to są większe, po kilku godzinach są o 1/3 mniejsze i tak w kółko. Od czasu ich znalezienia nie powiększyły się w ogóle, są przesuwalne, ja nie mam żadnych objawów... Po prostu martwię się, że za swoje odwlekanie wizyty u onkologa zapłacę wysoką cenę, ale tez nie miałam podstaw by nie wierzyć lekarzowi.
Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi, życzę Szcześliwego roku 2014go, dużo zdrowia, miłości i dużo sukcesów nie tylko w walcę z chorobą :))) |
| autor: Papiaxxxx, dodał 2014-01-09 00:20 | komentuj |
> O 02:50, dnia 2014-01-05 Papiaxxxx napisał(-a): > Witam, > > 1. USG węzłów chłonnych mogę zrobić bez skierowania, tak? > 2. Jaki "charakter" miały Wasze powiększone wezły? Bo u mnie wszystko zaczęło się w lipcu 2012r., znalazłam wtedy powiększony węzeł karkowy, zrobiłam morfologię OB, oczywiście super. W dodatku chorowałam wtedy na toksoplazmozę, niestety nawet gdyby, to nikt nie wziął się za jej leczenie. Odkryłam ją dzięki badaniom prenatalnym, a po rozwiązaniu ginekolog stwierdził, że to już nie jego broszka, a lekarz rodzinny wysłał mni z kwitniek, mówiąc, że sprawa ginekologa... Następny szyjny, jakoś w listopadzie, znowu lekarz, kolejne badania, wszystko ok, z zębem było coś nie tak, ale węzeł został. Kolejny w kwietniu maju 2013, oczywiście znowu lekarz i cały czas wałkujemy to samo, badanie na mononukleozę, wynik wyszedł "wątpliwy", ale z morfologii lekarz wywnioskował, że ją przechodziłam i że mam te węzły obserwować, nie powiedział przez jaki okres czasu... Nic nie zniknęło, a badania krwi w normie. Martwię się, bo miesiąc temu pojawiły się nowe węzły obecnie są: jeden karkowy, dwa szyjne, jeden podżuchwowy, nadobojczykowy prawy, co prawda malutki, nie wiem czy ma 1cm i kilka "guzków" nad mostkiem, wyczuwalnych pod skórą. Jeśli to ziarnica, to wiem, ze zawaliłam, ale moję węzły nie ułatwiaja diagnozy lekarzom ani mi, ponieważ zmieniają swoją wielkość, wszystkie. Idę do lekarza, węzły są duże, idę za jakiś czas i akurat są mniejsze i mi mówi, że nie są groźne. Czasem jak rano wstanę, to są większe, po kilku godzinach są o 1/3 mniejsze i tak w kółko. Od czasu ich znalezienia nie powiększyły się w ogóle, są przesuwalne, ja nie mam żadnych objawów... > Po prostu martwię się, że za swoje odwlekanie wizyty u onkologa zapłacę wysoką cenę, ale tez nie miałam podstaw by nie wierzyć lekarzowi. > > Pozdrawiam i dzięki za odpowiedzi, życzę Szcześliwego roku 2014go, dużo zdrowia, miłości i dużo sukcesów nie tylko w walcę z chorobą :)))
Ktoś, coś? Dzisiaj robiłam morfologię i OB, jutro lub w piątek odbiorę wyniki i się nimi podzielę :)
+0 |
| autor: Lena, dodał 2014-01-09 08:23 | komentuj |
Przy ziarnicy węzły rosną, najpierw są mniejsze, potem większe, łączą się w pakiety. Jak węzeł jest raz większy a potem się zmniejsza to nie sądzę, abyś miała ziarnicę. Możesz zrobić badania krwi, CRP, OB, LDH i pójść na konsultację do onkologa. Po co świrować.
+0 |
| autor: Truskawa, dodał 2014-01-09 13:30 | komentuj |
Z tym OB to widać bywa różnie. Ja miałam 17 i okazało się, że to zz. No ale za to pokaźny węzełek wywaliło :P
+0 |
| autor: Truskawa, dodał 2014-01-09 13:38 | komentuj |
Apropos OB to z tym bywa różnie. Ja miałam 17, czyli tylko trochę podwyższone i okazało się, że to zz. No ale za to pokaźny węzełek wywaliło :P I wszystko działo się szybko. Chodzi mi tylko o to, że morfologia zawsze może być zdradliwa. Skontaktuj się z hematologiem czy onkologiem, po co świrować, lepiej wyjaśniać wszystkie wątpliwości ;) Pozdrawiam :
+0 |
| autor: Papiaxxxx, dodał 2014-01-09 21:02 | komentuj |
Dziękuje za odpowiedzi :)
No właśnie taki mam plan, zrobić jeszcze szybko do kompletu USG żeby nie marnować czasu na takie badania i do onkologa ;) Mam nadzieję, że to nie zz. CRP miałam robione niedawno i było poniżej 1, więc norma, jutro odbiorę wyniki i zobaczymy :) chciałabym żeby pobrano mi węzła, bo na pewno coś się dzieje, niekoniecznie zz, ale na pewno coś, bo węzłów co jakiś czas przybywa.
+0 |
| autor: Papiaxxxx, dodał 2014-01-09 22:22 | komentuj |
Co do OB, to chyba trzeba bardziej brać pod uwagę, że jest chociaż troszeczkę podwyższone. Ty miałaś OB siedemnaście, a moja koleżanka miała 148 i przez miesiąc w szpitalu szukali u niej nowotworu i zrobili jej prawie wszystkie badania, nawet gastroskopię i nic nie znaleźli. Dwa miesiące później okazało się, że nie zrobili jej kolonoskopii, a wg niej proktolog zdiagnozował wrzodziejące zapalenie jelita grubego... Morał z tego taki, że można mieć niskie OB i mieć nowotwór, a można mieć OB powyżej 100 i nie mieć. Chociaż WZJG to ciężka choroba i i tak koleżance współczuję.
+0 |
| autor: Papiaxxxx, dodał 2014-01-10 17:11 | komentuj |
Przepraszam za spam ;) Badań nie opłaca się przepisywać, bo wszystko mieści się w normach, OB 4. Pół roku temu miałam prawie 80 procent limfocytow, to duzo ponad normę, a teraz wszystko jest ok. Czy takie rzeczy przy zz się zdażają?
+0 |
| autor: Asowa, dodał 2014-01-10 17:51 | komentuj |
> O 17:11, dnia 2014-01-10 Papiaxxxx napisał(-a): > Przepraszam za spam ;) > Badań nie opłaca się przepisywać, bo wszystko mieści się w normach, OB 4. Pół roku temu miałam prawie 80 procent limfocytow, to duzo ponad normę, a teraz wszystko jest ok. Czy takie rzeczy przy zz się zdażają? W takim razie zmykaj z tego forum;) A na powaznie nie masz raczej problemu onkologicznego.Po tak dlugim czasie mialabys spore zmiany w morfologii, wezly tez by tak nie zmienialy sie, szukaj innej przyczyny. Mozesz miec tez wezly po prostu odczynowe.
+0 |
Podobne tematy:
Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj. |
|