on-line: 1 gości: 1 użytkowników: 0
dzisiaj: 32 ogółem: 9047967 licznik od: 09.02.2006 |
|
Czy ktos moze powiedziec nam cos wiecej? Nasza pociecha jest 2 m-ce po przeszczepie. Kazali normalnie funkcjonowac. 22-go czerwca byl ostatni antybiotyk.Raptem przyczepil sie polpasiec - obnizona odpornosc. Na szczescie lekki i juz znika, ale stop, zero kontaktow z tlumami/oddalismy bilety na fajny koncert/, unikac, wody, ruchliwych ulic itp cuda/wianki. Kiedy, do cholery /przepraszam/ to sie skonczy? Aha, i wlosy jeszcze "nie ruszyly". Tez to mnie ciekawi. Napiszcie, jak bylo u Was... |
| autor: Ewa, dodał 2006-07-06 19:53 | komentuj |
> O 17:19, dnia 2006-07-06 Tata napisał(-a): > Aha, i wlosy jeszcze "nie ruszyly". Tez to mnie ciekawi. > Napiszcie, jak bylo u Was... Na włosy to trzeba jeszcze trochę poczekać. Te pierwsze najlepiej ogolić. Moja pociecha goliła je nawet dwa razy. Wyrosną wtedy następne, dużo mocniejsze, a i rosnąć będą ze zdwojoną siłą.
+0 |
| autor: Madziula, dodał 2006-07-06 21:33 | komentuj |
Cześć!! ja jestem obecnie trzy miesiące po przeszczepie i dawno juz wrocilam do normalnosci,oczywiscie wyniki morfologii mi na to pozwolily,bralam tylko dwa miesiące po przeszczepie Biseptol. Teraz juz jestem zupelnie bez leków i czuje sie dobrze. Jedyne czego unikam to słońca ,slyszalam ze moze negatywnie wpłynąć na mnie teraz. Włosy też juz mi odrastają,powoli ale odrastają,trzeba troszke poczekac :)
+0 |
> O 21:33, dnia 2006-07-06 Madziula napisał(-a): > Cześć!! ja jestem obecnie trzy miesiące po przeszczepie i dawno juz wrocilam do normalnosci,oczywiscie wyniki morfologii mi na to pozwolily,bralam tylko dwa miesiące po przeszczepie Biseptol. Teraz juz jestem zupelnie bez leków i czuje sie dobrze. Jedyne czego unikam to słońca ,slyszalam ze moze negatywnie wpłynąć na mnie teraz. Włosy też juz mi odrastają,powoli ale odrastają,trzeba troszke poczekac :)
Nie wiem ile Wasza pociecha ma lat, jestem po 30 i koniec listopada ubiegłego roku miałam przeszczep.Na przełomie stycznia i lutego złapałam półpaśćca i miesiąc z nim walczyłam. Ale już wtedy moja forma była niezła. Obecnie włosy odrosły, kręcą się jak u baranka, stosowałam szampon "Dermena" - w aptece pani poleciła. Kontaktuje się ze wszystkimi, jeżdżę na rowerze i właściwie tylko czasami przypominam sobie co rok temu, w tych miesiącach przeżywałam. Więc głowa do góry, wszystko wróci do normy. Pozdrawiam.
+0 |

| > O 10:08, dnia 2006-07-07 Justyna napisał(-a): > koniec listopada ubiegłego roku miałam przeszczep. Kontaktuje się ze wszystkimi, jeżdżę na rowerze i właściwie tylko czasami przypominam sobie co rok temu, w tych miesiącach przeżywałam. no to gratulowac tak szybkiego powrotu do formy. mozesz napisac (badz przypomniec jesli juz pisalas) jaka mialas chemie kondycjonujaca do przeszczepu?
+0 |
| autor: Ewa, dodał 2006-07-07 11:07 | komentuj |
> O 10:48, dnia 2006-07-07 Baldi napisał(-a): > > O 10:08, dnia 2006-07-07 Justyna napisał(-a): > > koniec listopada ubiegłego roku miałam przeszczep. > no to gratulowac tak szybkiego powrotu do formy. Ja też gratuluję takiej formy! U nas nie było tak fajnie:( po dwóch miesiącach od przeszczepu, przyszła jakaś dziadowska infekcja, temp. prawie 40 st., zaczerwienione gardło. Na szczęście antybiotyk zadziałał i przeszło. No ale kolejne badania kontrolne wykazały to nieszczęsne ognisko w płucu i zaczęło się kolędowanie po torakochirurgii. Ale teraz mam nadzieję,że wypędziliśmy gada, tfu, tfu, tfu :) i musi być już tylko lepiej, bo czas wracać na studia!
+0 |
> O 11:07, dnia 2006-07-07 Ewa napisał(-a): > > O 10:48, dnia 2006-07-07 Baldi napisał(-a): > > > O 10:08, dnia 2006-07-07 Justyna napisał(-a): > > > koniec listopada ubiegłego roku miałam przeszczep. > > no to gratulowac tak szybkiego powrotu do formy. > Ja też gratuluję takiej formy! U nas nie było tak fajnie:( po dwóch miesiącach od przeszczepu, przyszła jakaś dziadowska infekcja, temp. prawie 40 st., zaczerwienione gardło. Na szczęście antybiotyk zadziałał i przeszło. No ale kolejne badania kontrolne wykazały to nieszczęsne ognisko w płucu i zaczęło się kolędowanie po torakochirurgii. Ale teraz mam nadzieję,że wypędziliśmy gada, tfu, tfu, tfu :) i musi być już tylko lepiej, bo czas wracać na studia!
Rozpoznanie czerwiec 2005 - NHL-DLBCL CD20+ IIB, leczenie od 24 czerwca - 6 razy Mabthera+CHOP, a koniec listopada przeszczep i leczenie kondycjonujące: BCNU, Ctx, Vepesid.Jeszcze raz pozdrawiam.
+0 |
Witam!
Nie wiem ile pociecha wiosen liczy, ale podziele wrazeniami sie chetnie...Przeszczep w dzien kobiet tego roku.25 dni lezenia po na Kopernika w Krakowie.Powrot do normalnosci natychmiastowy. Bielusienkie w tydzien po wyjsciu prawie 5000 (zarowno w trakcie pobytu jak i po wyjsciu bez czynnikow wzrostu), przed polpascem ma mnie chronic Heviran, ktory wg. ulotki stosowany jest przy opryszczce narzadow plciowych :))) i stosowany ma byc jeszcze 12 miesiecy. Jak do tej pory jedyne co sie przyplatalo to katar, ktory podobno leczony trwa 7 a bez ludzkiej ingerencji...tez 7 dni, a u mnie trzymal 2 i pol tygodnia...Ale ja zawsze twierdzilem, ze nic mi nie jest :)))Jedyne odczuwalne skutki to drastyczny spadek kondycji, ale nad tym juz pracuje...Podobno dochodzi sie do siebie ok. pol roku, ale to chyba wszystko zalezy od organizmu... Zycze jak najszybszego powrotu do normalnosci :)
Pozdrawiam, YaQbeC.
+0 |
| autor: Tata, dodał 2006-07-26 20:02 | komentuj |
> O 12:40, dnia 2006-07-26 Yaqbec napisał(-a): > Witam! > > Nie wiem ile pociecha wiosen liczy, ale podziele wrazeniami sie chetnie...Przeszczep w dzien kobiet tego roku.25 dni lezenia po na Kopernika w Krakowie.Powrot do normalnosci natychmiastowy. Bielusienkie w tydzien po wyjsciu prawie 5000 (zarowno w trakcie pobytu jak i po wyjsciu bez czynnikow wzrostu), przed polpascem ma mnie chronic Heviran, ktory wg. ulotki stosowany jest przy opryszczce narzadow plciowych :))) i stosowany ma byc jeszcze 12 miesiecy. Jak do tej pory jedyne co sie przyplatalo to katar, ktory podobno leczony trwa 7 a bez ludzkiej ingerencji...tez 7 dni, a u mnie trzymal 2 i pol tygodnia...Ale ja zawsze twierdzilem, ze nic mi nie jest :)))Jedyne odczuwalne skutki to drastyczny spadek kondycji, ale nad tym juz pracuje...Podobno dochodzi sie do siebie ok. pol roku, ale to chyba wszystko zalezy od organizmu... Zycze jak najszybszego powrotu do normalnosci :) > > Pozdrawiam, > YaQbeC. Dzieki wszystkim za wszystkie komentarze. Wlosy jeszcze nie ruszyly, ale cos sie czerni na łepetynie...Oby... KOndycja tez slabiutka...
+0 |
Drogi Tato :) Moje osiemnastoletnie maleństwo jest dokładnie 8 mies. po przeszczepie. Włosy ruszyły w 3 mies. po. Rosną jak głupie. Żadnych leków od 3 mies. Nawet biseptolu. Rower, boisko na porządku dziennym. Ale łatwo się męczy i rzadko, ale wpada w dołki. Ale dwa miesiące po przeszczepie było straszno - wrzody, gorączki, etc. Już prawie nie pamiętam i nie chcę za bardzo :) Będzie dobrze Pozdrawiam ciepło Joaśka
+0 |
| autor: Tata, dodał 2006-07-27 23:16 | komentuj |
> O 00:12, dnia 2006-07-27 Joaśka Ż. napisał(-a): > Drogi Tato :) > Moje osiemnastoletnie maleństwo jest dokładnie 8 mies. po przeszczepie. Włosy ruszyły w 3 mies. po. Rosną jak głupie. > Żadnych leków od 3 mies. Nawet biseptolu. > Rower, boisko na porządku dziennym. Ale łatwo się męczy i rzadko, ale wpada w dołki. > Ale dwa miesiące po przeszczepie było straszno - wrzody, gorączki, etc. Już prawie nie pamiętam i nie chcę za bardzo :) > Będzie dobrze > Pozdrawiam ciepło > Joaśka Dzieki Joasiu, za mile wiesci. Ta kondycja to tez slaba strona. U nas byl przeszczep na poczatku maja. Meczy sie przy byle wysilku. Boje sie o serducho. To byla jednak bomba chemiczna ta megachemia. My - rodzice przezywamy to duzo mocniej i pytamy, dlaczego nie my, a nasze pociechy? Przeciez nie tak milao byc...
+0 |
Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj. |
|