SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Darek

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 10
gości: 10
użytkowników: 0

dzisiaj: 344
ogółem: 5207540
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1363

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
jak długo można żyć z nieleczoną ziarnicą????
122008-12-14 22:28
autor: loocas, dodał 2008-12-09 19:41komentuj

Witam
Pytanie może głupie ale dotyczy bliskiej mi osoby i historii która jest zbyt długa zeby o niej pisać.Chodzi mi tylko o to ile może przeżyć człowiek z ziarnicą rozpoznaną, ale nie leczoną??? Czy to jest powiedzmy pół roku czy np. 5 lat.Wiem że pyatanie jest idiotyczne ale prosiłbym o odpowiedź.Wiem również ze nie ma jednej odpowiedzi bo jest mnóstwo typów tego cholerstwa ale chodzi mi o jakąś średnią wartość.
Dziękuję za ewentualne odpowiedzi
loocas

autor: Babajaga, dodał 2008-12-09 20:18komentuj

Ja przeczytałam gdzieś, przeszukując internet pod kątem informacji o ziarnicy, że nieleczona zabija w ciągu 5 lat.. Ale nie wiem, na ile ta informacja jest wiarygodna. I nie pamiętam, gdzie to było.

+0

autor: Amii, dodał 2008-12-11 01:09komentuj


Zależy od przypadku. Można odejść już po roku, czasem szybciej lub wolniej. Mnie omal nie zadusiła, szła szybko po węzłach od stycznia, a w marcu - nie jadłam, nie mogłam swobodnie oddychać, mdlałam w szpitalu, na ulicy...więc gdyby nie szybko podana chemia, po paru miesiącach mogło już mnie nie być.

+0

autor: Edyta, dodał 2008-12-13 11:05komentuj


po rozpoznaniu (IV stopień B)na takie pytanie moja lekarka odpowiedziała, że do pół roku udusiłyby mnie powiększone węzły nadobojczykowe. U mnie zz rozwijała się dosyć szybko, pewnie około roku od pierwszych słabych objawów które potem skojarzyłam z ziarnicą (osłabienie).

+0

autor: Loocas, dodał 2008-12-13 13:11komentuj

> O 11:05, dnia 2008-12-13 Edyta napisał(-a):
> po rozpoznaniu (IV stopień B)na takie pytanie moja lekarka odpowiedziała, że do pół roku udusiłyby mnie powiększone węzły nadobojczykowe. U mnie zz rozwijała się dosyć szybko, pewnie około roku od pierwszych słabych objawów które potem skojarzyłam z ziarnicą (osłabienie).


I poradziłaś sobie z tym cholerstwem jak sądzę????Gratuluję.I zdrówka życzę.
Loocas

+0

autor: Gabi18, dodał 2008-12-14 02:55komentuj

ja zaczelam chorowac jak mialam 16 lat a rozpoznali jak mialam 18 ale jak rozpoznali to byli w szoku i kazali jak najszybciej zglosic sie na chemie...ale wiadomo co czlowiek to inny organizm a inny organizm to inne mozliwosci i wytrzymalosc

+0

autor: olga, dodał 2008-12-14 10:09komentuj

Gabi 18, a skąd wiesz, że zaczełaś chorować 2 lata przed rozpoznaniem? Miałas jakies objawy? Zgłosiłaś się wcześniej do lekarza? Tylko błagam nie pisz, że jesteś kolejną "ofiarą" braku dokładności i skrupulatności lekarzy!

+0

autor: Gabi18, dodał 2008-12-14 12:17komentuj

jakbym nie wiedziala co pisze to nic bym nie pisala....odkad skonczylam 16 lat jezdzilam po lekarzach mialam caly czas podwyzszone krwinki biale i ob, mialam tez wezel chlonny na szyi ale nikt nie zwracal na niego uwagi...pozniej z czasem zaczelam puchnac mdlec bylam sina zrobily mi sie nacieki na klatce piersiowej(na mostku i obojczykach)...lekarze robili mi laparoskopie nic nie znalezli pozniej wyslali mnie do psychologa gdyz stwierdzili ze jestek hipochondryczka (mimo tego ze mialam OB 90 i krwinki biale ponad 23.000...pozniej bylam u hematologa i tez ta pani odeslala mnie do domu bez zadnych badan...na szczescie w pore endokrynolog skojarzyl fakty i skierowal mnie od razu do onkologa....nie winie wszystkich lakarzy ale ktos tu jednak troche zawinil...

+0

autor: Amii, dodał 2008-12-14 12:21komentuj


> O 10:09, dnia 2008-12-14 olga napisał(-a):
> Gabi 18, a skąd wiesz, że zaczełaś chorować 2 lata przed rozpoznaniem? Miałas jakies objawy? Zgłosiłaś się wcześniej do lekarza? Tylko błagam nie pisz, że jesteś kolejną "ofiarą" braku dokładności i skrupulatności lekarzy!
Powiedzmy, że to hipotezy lub domysły. U mnie też takowe były, bo od 2005 roku podejrzewano śledzionę i trzustkę cyt. "jakieś zaburzenia w enzymach muszą być" Kazali nabyć glukometr, sprawdzać dwa razy dziennie poziom cukru a potem, że dobrze wyglądam, wysokiego poziomu cukru nie ma, wyniki okej, czym się pani martwi z tym chudnięciem? Jak się waży prawie setkę, to trzeba schudnąć! Nie je pani tyle, cukru pani pilnuje, to i chudnie pani...
Lekarzy rodzinnych i specjalistów zmieniałam, i nic. Dopiero jak się przeprowadziłam do Krakowa a węzły dały czadu, wpierw leczono mnie na alergię. W Centrum Onkologii lekarze rzucili hipotezę, że może już ta ziarnica zaczynała się w 2005.
Wniosek: mniemanologia i wróżbiarstwo wynika często z niestaranności lekarzy pierwszego kontaktu. Niestety...

+0

autor: Edyta, dodał 2008-12-14 14:29komentuj


> O 13:11, dnia 2008-12-13 Loocas napisał(-a):
> > O 11:05, dnia 2008-12-13 Edyta napisał(-a):
> > po rozpoznaniu (IV stopień B)na takie pytanie moja lekarka odpowiedziała, że do pół roku udusiłyby mnie powiększone węzły nadobojczykowe. U mnie zz rozwijała się dosyć szybko, pewnie około roku od pierwszych słabych objawów które potem skojarzyłam z ziarnicą (osłabienie).
>
>
> I poradziłaś sobie z tym cholerstwem jak sądzę????Gratuluję.I zdrówka życzę.
> Loocas
W sumie nie, pół roku od leczenia chemią dalej "coś siedzi" opisuję to na wątku o BEACOPP-ie, węzły "przyduszacze" zeszły po pierwszej chemii, błyskawicznie. Dzięki za życzenia zdrówka, z gratulacjami jeszcze trzeba się wstrzymać :)

+0

autor: looca, dodał 2008-12-14 18:22komentuj

węzły "przyduszacze" zeszły po pierwszej chemii, błyskawicznie.

Co to takiego- węzły "przyduszacze"???? I jak wygląda objaw owego przyduszania?????

+0

autor: Edyta, dodał 2008-12-14 21:59komentuj


> O 18:22, dnia 2008-12-14 looca napisał(-a):
> węzły "przyduszacze" zeszły po pierwszej chemii, błyskawicznie.
>
> Co to takiego- węzły "przyduszacze"???? I jak wygląda objaw owego przyduszania?????
nooooooooooo!
węzły nadobojczykowe prawe tak się rozrosły maksymalny 49x69x62 mm SUV 17,2 że naciskały na tchawicę powodując duszenie, stąd "przyduszacze"-nazwa własna:)
objaw: niemożność głębszego oddechu i ciągłe zmęczenie pewnie z niedotlenienia! spotkałam się już z "kartoflami" i "dropsami" macie inne fajne nazwy:)

+0

autor: loocas, dodał 2008-12-14 22:28komentuj

> O 21:59, dnia 2008-12-14 Edyta napisał(-a):
> > O 18:22, dnia 2008-12-14 looca napisał(-a):
> > węzły "przyduszacze" zeszły po pierwszej chemii, błyskawicznie.
> >
> > Co to takiego- węzły "przyduszacze"???? I jak wygląda objaw owego przyduszania?????
> nooooooooooo!
> węzły nadobojczykowe prawe tak się rozrosły maksymalny 49x69x62 mm SUV 17,2 że naciskały na tchawicę powodując duszenie, stąd "przyduszacze"-nazwa własna:)
> objaw: niemożność głębszego oddechu i ciągłe zmęczenie pewnie z niedotlenienia! spotkałam się już z "kartoflami" i "dropsami" macie inne fajne nazwy:)

No właśnie pytałem bo ja mam ten objaw mam powiększone węzły obojczykowe i ten objaw niemożności wzięcia głębokiego oddechu.tzn. na 3-5 próby udaje sie jedna lub dwie z tym że nie cały czas te trudności oddechowe są okresowe tydzien ok a pożniej pare dni znowu.
Ogólnie pod tym linkiem znajduje sie moja historia choroby i próba rozwikłania jej zagadki od ponad 5 lat choć nawet znajomy lekarz mówił mi ze w 5,5 roku z nieleczoną ZZ to byłby chyba pierwszy przypadek na świecie o którym słyszał i żebym sie uspokoił
http://www.sendspace.pl/file/wToPnr...

Pozdrawiam i żdrówka życzę

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2014 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :