SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Boob22

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 1
gości: 1
użytkowników: 0

dzisiaj: 30
ogółem: 9047965
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1492

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +


postówmodyfikacja
Jak pomóc?
82011-09-27 19:16
autor: Zodiak, dodał 2011-09-26 16:26komentuj

Witam.
Śledzę Tą stronę od dłuższego czas, właściwie od początku sierpnia kiedy to zaczęliśmy podejrzewać u mojej przyjaciółki zz. Niestety "trafiliśmy w 10" z podejrzeniami... diagnoza brzmi hodgkin limphona MC III. Moja przyjaciółka(nazwę Ją G.) jest po pierwszym wlewie ABVD, zniosła to bardzo dzielnie. Dzisiaj miała mieć drugi wlew, niestety nie udało się..."poleciała" jej morfologia i niestety poczęstowano ją infekcją. I z tym problemem dzwonię; jak przetłumaczyć znajomym i rodzinie, że teraz naprawdę nie jest najważniejsze, że będą się ustawiać do niej kolejki "zatroskanych odwiedzających"? nie pomagają sugestie typu; muszę na siebie uważać, żeby nie łapać chorób...nawet najbliżsi potrafią się skomentować; nie przesadzaj, to tylko katar. Wiem, że G nie chce nikogo urazić, ale coraz bardziej ją to dobija. Podpowiedzcie, jak radziliście sobie z takimi sytuacjami?

Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim duuuużo zdrowia :)

autor: Tilia, dodał 2011-09-26 17:39komentuj

> O 16:26, dnia 2011-09-26 Zodiak napisał(-a):
> Witam.
> Śledzę Tą stronę od dłuższego czas, właściwie od początku sierpnia kiedy to zaczęliśmy podejrzewać u mojej przyjaciółki zz. Niestety "trafiliśmy w 10" z podejrzeniami... diagnoza brzmi hodgkin limphona MC III. Moja przyjaciółka(nazwę Ją G.) jest po pierwszym wlewie ABVD, zniosła to bardzo dzielnie. Dzisiaj miała mieć drugi wlew, niestety nie udało się..."poleciała" jej morfologia i niestety poczęstowano ją infekcją. I z tym problemem dzwonię; jak przetłumaczyć znajomym i rodzinie, że teraz naprawdę nie jest najważniejsze, że będą się ustawiać do niej kolejki "zatroskanych odwiedzających"? nie pomagają sugestie typu; muszę na siebie uważać, żeby nie łapać chorób...nawet najbliżsi potrafią się skomentować; nie przesadzaj, to tylko katar. Wiem, że G nie chce nikogo urazić, ale coraz bardziej ją to dobija. Podpowiedzcie, jak radziliście sobie z takimi sytuacjami?
>
> Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim duuuużo zdrowia :)

Czytam i jestem w szoku jak można tak bezmyślnie narażać chorą osobę na komplikacje. Ledwo dziewczyna zaczęła chemię a już ma odroczony wlew z powodu przeziębienia - w sumie z winy 'najbliższych'. Jasno dałabym im do zrozumienia w jakim położeniu postawili G. Teraz leczenie jest najważniejsze a każda zwłoka jest niewskazana. Jeśli G nie umie być asertywna to trzeba być stanowczym za nią i pomóc jej tłumaczyć rodzince na jakie niebezpieczeństwo ją narażają.

Poza tym niedawno założyłam wątek o naturalnych metodach poprawiania morfologii - polecany jest np sok z pokrzywy czy buraczków. Spróbujcie. Nie zaszkodzi a może pomóc.
Zdrowia życzę G!!!

+0

autor: Gizmo, dodał 2011-09-26 18:25komentuj

Mi też po pierwszym wlewie poleciała morfologia i do końca chemii musiałam dostawać czynniki wzrostu, ale ja nie unikałam odwiedzin, bo po prostu wolałam kiedy rodzina i przyjaciele byli blisko. Spadek morfologii (nawet po pierwszym wlewie) nie jest żadnym wielkim nieszczęściem - zdarza się dość często, więc nie ma co panikować. Ale jeśli dochodzi przeziębienie i nie macie ochoty na wizyty a "bliscy" tego nie rozumieją, to nie ma na co czekać tylko wprost mówić. Najważniejsze teraz jest zdrowie i spokój chorej. Ona ma się leczyć, nabywać sił a nie tracić ją na robienie rzeczy wbrew sobie by tylko nikogo nie urazić.

+0

autor: Beata79, dodał 2011-09-26 19:55komentuj

I mnie poleciały wyniki po pierwszym wlewie... myślę, że to nie kwestia odwiedzających tylko organizmu. Oczywiście należy unikać skupisk ludzi i kichających kolegów ale nie przesadzałabym z tym znowu jakoś przesadnie. Ja starałam się normalnie żyć, jeździć na zakupy, odwiedzac znajomych, w miarę możliwości uprawiałam lekkie sporty, dużo spacerów itp. Do końca jednak musiałam brać neulastę na podniesienie wyników krwi...niestety mój organizm potrzebował trzech tygodni na odbudowanie morfologii, a nie dwóch jakie były potrzebne przy abvd.
Nie możecie też koleżanki odizolować od przyjaciół i normalnego świata, bo zapewne źle się będzie z tym czuła.

+0

autor: titek7, dodał 2011-09-26 22:28komentuj

odkad jestem chora mam to gdzies czy ktos sie obrazi czy nie...cale zycie bylam mila\dla innych i wszystkimi sie przejmowalam...teraz nadszedl czas zeby w tych trudnych chwilach myslec tylko o sobie!!! kto jest madry ten zrozumie,a kto glupi niech spada na drzewo!!!
choroba tez weryfikuje prawdziwych przyjaciol, i tych przyjaciol 'ciekawskich',tak bardzo sie martwiacych ;-))

+0

autor: Zodiak, dodał 2011-09-27 18:54komentuj

> O 17:39, dnia 2011-09-26 Tilia napisał(-a):
> > O 16:26, dnia 2011-09-26 Zodiak napisał(-a):
> > Witam.
> > Śledzę Tą stronę od dłuższego czas, właściwie od początku sierpnia kiedy to zaczęliśmy podejrzewać u mojej przyjaciółki zz. Niestety "trafiliśmy w 10" z podejrzeniami... diagnoza brzmi hodgkin limphona MC III. Moja przyjaciółka(nazwę Ją G.) jest po pierwszym wlewie ABVD, zniosła to bardzo dzielnie. Dzisiaj miała mieć drugi wlew, niestety nie udało się..."poleciała" jej morfologia i niestety poczęstowano ją infekcją. I z tym problemem dzwonię; jak przetłumaczyć znajomym i rodzinie, że teraz naprawdę nie jest najważniejsze, że będą się ustawiać do niej kolejki "zatroskanych odwiedzających"? nie pomagają sugestie typu; muszę na siebie uważać, żeby nie łapać chorób...nawet najbliżsi potrafią się skomentować; nie przesadzaj, to tylko katar. Wiem, że G nie chce nikogo urazić, ale coraz bardziej ją to dobija. Podpowiedzcie, jak radziliście sobie z takimi sytuacjami?
> >
> > Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim duuuużo zdrowia :)
>
> Czytam i jestem w szoku jak można tak bezmyślnie narażać chorą osobę na komplikacje. Ledwo dziewczyna zaczęła chemię a już ma odroczony wlew z powodu przeziębienia - w sumie z winy 'najbliższych'. Jasno dałabym im do zrozumienia w jakim położeniu postawili G. Teraz leczenie jest najważniejsze a każda zwłoka jest niewskazana. Jeśli G nie umie być asertywna to trzeba być stanowczym za nią i pomóc jej tłumaczyć rodzince na jakie niebezpieczeństwo ją narażają.
>
> Poza tym niedawno założyłam wątek o naturalnych metodach poprawiania morfologii - polecany jest np sok z pokrzywy czy buraczków. Spróbujcie. Nie zaszkodzi a może pomóc.
> Zdrowia życzę G!!!

+0

autor: Zodiak, dodał 2011-09-27 19:05komentuj

Ojoj...jeszcze nie ogarniam jak odpowiedzieć na post, ale się nauczę...potrzebuję tylko czasu ;)

Jeśli G nie umie być asertywna to trzeba być stanowczym za nią i pomóc jej tłumaczyć rodzince na jakie niebezpieczeństwo ją narażają.
> >

Ja już się czuję jak adwokat G;) wszędzie jeździmy razem i staram się ją wspierać jak tylko mogę. Śmiejemy się, że zostanę niedługo opiekunem prawnym G;) Coś czuję, że po rozmowie rodzinka i znajomi przestaną mnie lubić...trudno.

+0

autor: Zodiak, dodał 2011-09-27 19:10komentuj

> O 22:28, dnia 2011-09-26 titek7 napisał(-a):
> odkad jestem chora mam to gdzies czy ktos sie obrazi czy nie...cale zycie bylam mila\dla innych i wszystkimi sie przejmowalam...teraz nadszedl czas zeby w tych trudnych chwilach myslec tylko o sobie!!! kto jest madry ten zrozumie,a kto glupi niech spada na drzewo!!!
> choroba tez weryfikuje prawdziwych przyjaciol, i tych przyjaciol 'ciekawskich',tak bardzo sie martwiacych ;-))


Mam nadzieję, że G też szybko dojdzie do takiej postawy. Będzie jej łatwiej. Co do przyjaciół...zgadzam się - w czasie mojej choroby bardzo mocno zredukowało się towarzystwo i widzę, ze u G zaczyna dziać się to samo...Trochę to przykre, że ludzie nie potrafią docenić tego, że ktoś nazwie ich przyjacielem, to przecież pewnego rodzaju zaszczyt zasłużyć na takie uczucie...

+0

autor: Zodiak, dodał 2011-09-27 19:16komentuj

> O 18:25, dnia 2011-09-26 Gizmo napisał(-a):
> Mi też po pierwszym wlewie poleciała morfologia i do końca chemii musiałam dostawać czynniki wzrostu, ale ja nie unikałam odwiedzin, bo po prostu wolałam kiedy rodzina i przyjaciele byli blisko. Spadek morfologii (nawet po pierwszym wlewie) nie jest żadnym wielkim nieszczęściem - zdarza się dość często, więc nie ma co panikować. Ale jeśli dochodzi przeziębienie i nie macie ochoty na wizyty a "bliscy" tego nie rozumieją, to nie ma na co czekać tylko wprost mówić. Najważniejsze teraz jest zdrowie i spokój chorej. Ona ma się leczyć, nabywać sił a nie tracić ją na robienie rzeczy wbrew sobie by tylko nikogo nie urazić.


Ależ tu nie chodzi o unikanie ludzi, broń Boże. Chodzi o rozsądek tych odwiedzających; jeśli jestem chora, to nie idę do kogoś i nie narażam go na chorobę. Zawsze mogę zadzwonić dowiedzieć się co słychać i umówić się na spotkanie PO infekcji.

Spadek morfologii (nawet po pierwszym wlewie) nie jest żadnym wielkim nieszczęściem - zdarza się dość często, więc nie ma co panikować.

Wiem...ale jakoś trudno przejść nad tym do porządku dziennego.

+0

Podobne tematy:



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2026 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :