on-line: 1 gości: 1 użytkowników: 0
dzisiaj: 33 ogółem: 9047968 licznik od: 09.02.2006 |
|
| autor: esther19, dodał 2007-09-18 19:28 | komentuj |
| czesc, mam problem, od dlugiego czasu (ponad rok)mam powiekoszne wezly za zuchwa, tak jakby pod uchem, po obu stronach sa prawie takie same, od roku sie nie zmieniaja, bylam z tym u lekarzy dwoch, badali dotykowo, stwierdzili ze taka uroda, dodam ze mam jescze wezel po prawej stronie na szyi twardy, ten wezel badal mi lekarz na usg i stwierdzil ze jest zwloknialy, nie bardzo wierze lekarzom bo u tylu osob zbagatelizowali sprawe a okazalo sie ze mieli ziarnice a w koncu chodzi o zdrowie wiec sie martwie. Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal, mieszkam w malej miejscowosci i naprawde jest tu niewielu lekarzy a dobrych to juz szukac ze swieca. Dodam jescze ze nie schudlam ostatnio, nie mam potów nocnych ani wysokiej goraczki, prawda jest ze utrzymuje mi sie stan 36,8-37,3 ale lekarz stwierdzil ze to nic i tez to olal. Proszę napiszcie jak to jest z tymi wynikami krwi bo wszedzie pisza co innego... czy wbc spada czy sie podnosi?? |
Ja bym na Twoim miejscu wybrała się do hematologa i to jak najszybciej!!!!!!!!.....a tak wogole jezeli masz mozliwosc to katowice, krakow lub warszawa ...polecam dobrze radze i czekam na odpowiedz co sie dalej dziele z Toba!!!!!!! > O 19:28, dnia 2007-09-18 esther19 napisał(-a): > czesc, mam problem, od dlugiego czasu (ponad rok)mam powiekoszne wezly za zuchwa, tak jakby pod uchem, po obu stronach sa prawie takie same, od roku sie nie zmieniaja, bylam z tym u lekarzy dwoch, badali dotykowo, stwierdzili ze taka uroda, dodam ze mam jescze wezel po prawej stronie na szyi twardy, ten wezel badal mi lekarz na usg i stwierdzil ze jest zwloknialy, nie bardzo wierze lekarzom bo u tylu osob zbagatelizowali sprawe a okazalo sie ze mieli ziarnice a w koncu chodzi o zdrowie wiec sie martwie. Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal, mieszkam w malej miejscowosci i naprawde jest tu niewielu lekarzy a dobrych to juz szukac ze swieca. Dodam jescze ze nie schudlam ostatnio, nie mam potów nocnych ani wysokiej goraczki, prawda jest ze utrzymuje mi sie stan 36,8-37,3 ale lekarz stwierdzil ze to nic i tez to olal. Proszę napiszcie jak to jest z tymi wynikami krwi bo wszedzie pisza co innego... czy wbc spada czy sie podnosi??
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-18 19:56 | komentuj |
chodzi o to ze nie mam mozliwosci :( mam 19 lat, ide na studia teraz, nie chce martwic rodziców ze cos mi jest i prosic by zabrali mne gdzies dalej do lekarza, mowia ze jesli tutaj nic nie wykryli lekarze to tym bardziej nic mi nie jest
+0 |
| autor: mamamichała, dodał 2007-09-18 22:31 | komentuj |
> O 19:56, dnia 2007-09-18 esther19 napisał(-a): Robilam sobie badanie krwi jedno ostatnio i wczesniej ponad miesiac temu, sprawa ma sie tak ze : wbc spadlo mi z 6,7 do 4,57, limfocyty wzrosly z 28 do 40 a monocyty z 4 do 9, liczba granulocytów mi spadla z 67 do 51, ob mam caly czas takie samo 15. Zastanawiaja mnie takie duze zmiany w obrazie krwi, hgb tez mi spada, rok temu mialam 14,8 a teraz juz 13,4 (miesiac temu) i 13,2 teraz wiec leci w dol. Boje sie bardzo zz i nie wiem naprawde do jakiego lekarza mam isc by tego nie zbagatelizowal,
Wiesz te wyniki Twoje są całkiem niezłe, jeżeli te limfocyty z granulocytami dzielą się po mniej więcej połowie(tłumaczył mi to hematolog). Ogólna liczba leukocytów i ta pierwsza i druga wręcz wyśmienita. Podobnie jest z hemoglobiną. Mój Michał miał 3.0 leukocytów , hemoglobina 11,9 i zap. węzłow do wyjaśnienia i naprawdę lekarz nie zlecił żadnych badań diagnostycznych. Wiem jakie jest to denerwujące,bo do hematologa mamy naprawdę daleko 2,5 godz w jedną stronę.Jeżeli na USG u ciebie wychodzą zwłóknienia, to pewnie są to zmiany po przebytych infekcjach z dzieciństwa i jest to normalne. Pewnie martwisz się na zapas,ale chyba bym na twoim miejscu sobie to odpuściła, przynajmniej na trzy miesiące (kontrolna morfologia i USG) Życzę powodzenia na studiach.
+0 |
Cześć ! Ja byłem wczoraj u onkologa z węzłem podżuchwowym i powiem Ci co się dowiedziałem. Najważniejsze jest to czy węzeł ma zachowaną zatokę tłuszczową. Jeśli ona jest to węzeł choćby był znacznie powiększony (u mnie jest 1,5cm x 1cm) to nie stanowi on zagrożenia. Możliwe jest tzw. anatomiczne powiększenie węzłów chłonnych zwłaszcza jak w dzieciństwie często Ci się powiększały przy infekcjach albo przy alergii. Wtedy taki duży węzeł może zostać do końca życia.
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-19 09:35 | komentuj |
bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :)
+0 |
| autor: Olena, dodał 2007-09-19 11:13 | komentuj |
> O 09:35, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a): > bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :) > cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!!
+0 |
| autor: Olena, dodał 2007-09-19 11:20 | komentuj |
> O 11:13, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a): > > O 09:35, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a): > > bardzo wam dziękuję, może jestem troche przewrazliwiona na tym punkcie ale ta choroba naprawde jest podstepna...prawda jest taka ze te moje wezly sa takie same juz od ponad roku i sa po obu stronach identyczne wiec moze to faktycznie taka moja uroda? w koncu po takim czasie badania juz by mi sie zmienialy na coraz gorsze, ob roslo jesli to bylaby ziarnica, tak mi sie wydaje, ze nie moglyby byc calutki czas w normie :) > > > cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!! Aha, moje OB cały czas było na poziomie 6 - 8, więc nie wskazywało na chorobę. Zresztą inne wyniki też miałam w normie. A jednak była to ziarnica. Jestem po chemioterapii i po PET-cie i wychodzi na to, że jestem wyleczona. Odezwij się koniecznie!!
+0 |
> O 11:20, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a): > > > > > cześć, a ja uważam, że nie powinnaś bagatelizować sprawy. U mnie sprawa wyglądała podobnie. Przez 1,5 roku nie mogli stwiedzić lekarze, co się dzieje. Sprawa została olana i na koniec okazało się, że jest to ziarnica i to nieźle zaawansowana. Napisz mi gdzie mieszkasz, to spróbujemy poszukać pomocy blisko Twego miejsca zamieszkania. ROb coś, nie zostawiaj sprawy nie wyjaśnionej.!! > Aha, moje OB cały czas było na poziomie 6 - 8, więc nie wskazywało na chorobę. Zresztą inne wyniki też miałam w normie. A jednak była to ziarnica.
Teraz Olena to zbiłaś mnie z tropu i sama nie wiem co myślec o węzłach mojego syna. Napisz jak duże były twoje węzły w jakich miejscach powiększone, no i co w końcu zadecydowało o biopsji, bo na pewno ją miałaś. Mój syn ma w tej chwili największy 1,64cm , a 10 lipca miał 1,1 cm. Za pierwszym razem to lekarz skwitował,że takie" węzły nie budzą niepokoju onkologicznego" A co powie teraz? ?????
+0 |
Wazny jest wynik USG jak wezly nie sa hipoechegoniczne, pakietowe i co najwazniejsze maja zachowana zatoke tluszczowa to nie budza zadnego niepokoju nawet jak sa duze (1-2 cm.). Info od onkologa, ktory mnie badal w poniedzialek. U Ciebie Olena wychodzily na USG wezly z zatoka tluszczowa, nie budzace zadnego niepokoju radiologa i mimo tego okazalo sie ze to ZZ ? Napisz prosze cos wiecej.
+0 |
Sorry napisalem drugi raz to samo, myslalem ze tamten post byl w innym temacie. :(
+0 |
U mojego Michała jedne węzły miały hypoechogenne (szyjne) , a drugie hyperechogenne(pachwinowe)i w rozpoznaniu stwierdza się zapalenie węzłów. Hematolog określił, że nie budzą niepokoju, bo są małe ok.1 cm (to było w lipcu). Ciekawi mnie czy komuś zdiagnozowano zz przy węzłach w granicy 1-2 cm??
+0 |
| autor: anek, dodał 2007-09-19 15:48 | komentuj |
kurka,czytam i nie moge w to uwierzyc.ja teraz jestem w trakcie diagnozowania swoich wezlow chlonnych.robilam 2 razy USG (opisalam je w temacie :LEKARZ LEKARZOWI NIEROWNY) i coraz bardziej sie boje,bo w moim drugim wyniku napisali,ze ten najwiekszy wezel szyjny jest hipoechogeniczny.we wtork ide do szpitala na wyciecie tego wezla.lekarz uznal,ze biopsja moze nie dac wiarygodnego wyniku i dlatego trzeba usunac go w calosci i oddac do badania.jestem tym wszystkim juz tak bardzo przerazona,ze normalnie nie wiem co myslec.po tym co przeczytalam na tym forum,jak ciezko jest zdiagnozowac zz. mam nadzieje,ze u mnie okaze sie,ze to tylko jakis stan zapalny lub cos rownie malo groznego.chociaz w ten stan zapalny jest mi juz coraz ciezej uwierzyc,bo jestem po antybiotykoterapii i on nie zniknal,a nawet wiecej po drugim USG okazalo sie,ze mam duzo wiecej powiekszonych wezlow.mimo,ze czuje,ze na tym forum pisza wspaniali ludzie,to jednak nie chce dolaczyc do waszej grupy jako "ziarniak".boje sie bardzo. pozdrawiam
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-19 18:44 | komentuj |
Jezu teraz to naprawdę się wystraszyłam bo jednak miałam już nadzieję że tylko panikuję, nie wiem sama co robic, moje badania skacza mi caly czas, cos przeciez musi wyjsc w krwi jesli to by byla zz, a one skacza w dwie strony dziwnie ale caly czas są w normie. Do tego jescze dochodzi to ze ja mam nerwicę od ponad 2 lat i gdyby sie jescze okazalo ze mam raka to juz by mnie zabilo :( nie wiem co robic, te wezly sa takie odkad zaczelam ich dotykac, wczesniej gdy bylam mlodsza to wcale ich nie macalam wiec nie wiem, jakie byly
+0 |

| spokojnie. po pierwsze wyniki krwi nie świadczą o ZZ. po drugie idź do lekarza i sprawdź. nie nakręcaj sie bo narazie nie ma czym
+0 |
| autor: Olena, dodał 2007-09-19 21:16 | komentuj |
> Przepraszam, że tak późno piszę, ale nie było mnie w domu. Na początku miałam jeden powiększony węzeł pachwinowy. Jego wielkość to 1,5 cm. Miałam robioną biopsję,która wykazała przewlekłe niespecyficzne zapalenie węzła chłonnego. Szukałam nadal. Robiłam nadania na wszelkie choroby zakaźne. Nic nie wyszło. Potem w tym samym miejscu pojawił się kolejny węzeł. Pojechałam na onkologię. Wycięli mi następnego i zrobili badanie histopatologiczne. To badanie wykazało również tylko niesprecyzowane zapalenie węzła chłonnego. Potem przybywało wezłów. Ja czułam się nie najlepiej, tzn. byłam słaba i śpiąca. Kiedy poczułam powiększonego węzła w jamie brzusznej udałam się do innego poleconego onkologa. On zajął się mną bardzo uczciwie. W międzyczasie zabrałam z laboratoriów wcześniejsze materiały, które mi wycięli i dałam je do konsultacji do innego radiologa. Ten bez cienia wątpliwości w ciągu 1 doby stwierdził ZZ. USG wykazało węzły echoniejednorodne i hipoechogeniczne. Potem miałam badania TK, które potwierdziły rozpoznanie. Zaczęła się chemia. W trakcie lecznia cała moja historia choroby trafiła jeszcze do weryfikacji do innych histopatologów. Znów potwierdziło się, że od samego początku była to ZZ. Dopiero prawie po dwóch latach od pojawienia się pierwszego węzła rozpoczęło się moje leczenie. Miałam dużo szczęścia, że się udało. Było ciężko i rokowania były złe. Nie poddałam się i walczyłam, choć miałam IV stadium zaawansowania choroby. Węzły były w całej jamie brzuszbej, w miednicy, w udzie, na biodrze i żyle głównej. Nie zostawiajcie nie wyjaśnionych powiększonych wężłów chłonnych. Nie jest prawdą, że powiększenie węzłó to taka uroda. Mój lekarz nie dopuszcza takich sformuowań.
+0 |
| autor: Olena, dodał 2007-09-19 21:26 | komentuj |
Idż do lekarza! W mojej krwi wszystko było OK. Rozmaz krwi nie wskazywał na żadną chorobę. OB super. A jednak była to ZZ. Nie straszę tu nikogo, tylko z własnego doświadczenia wiem, że trzeba sprawę wyjaśnić do końca. I najlepiej zrobić to jak najszybciej, aby żyć i spać spokojnie. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Chętnie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.
+0 |
> O 21:26, dnia 2007-09-19 Olena napisał(-a): > Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Chętnie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami.
Dzięki serdecznie.To proszę napisz na mój e-mail jak to wyglądało u ciebie,kto w końcu wpadł, że to zz lub na gg9468016. Aga
+0 |
> O 18:44, dnia 2007-09-19 esther19 napisał(-a): > cos przeciez musi wyjsc w krwi jesli to by byla zz, Taaaa???? A kto Ci tak powiedzial/gdzie tak pisza,ze MUSI wyjsc w krwi??? W moich wynikach krwi nic nie wyszlo.. > Do tego jescze dochodzi to ze ja mam nerwicę od ponad 2 lat i gdyby sie jescze okazalo ze mam raka to juz by mnie zabilo :( Jesli "zakladasz" u siebie ZZiarnice i to ja wyzej okreslilas rakiem, to mam nadzieje,ze Ci wybaczy OWA obelge ;) Ziarnica złośliwa NIE JEST RAKIEM to nowotwór złośliwy, a NIE KAZDY NOWOTWOR ZłOSLIWY TO RAK :>
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-20 10:36 | komentuj |
> Jesli "zakladasz" u siebie ZZiarnice i to ja wyzej okreslilas rakiem, to mam nadzieje,ze Ci wybaczy OWA obelge ;) > Ziarnica złośliwa NIE JEST RAKIEM to nowotwór złośliwy, a NIE KAZDY NOWOTWOR ZłOSLIWY TO RAK :>
ok źle okreslilam tą chorobę, sorry
mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie?
+0 |

| > O 10:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a): , sorry > > mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie? >
ja o tym myśle... nie. KAŻE TOBIE IŚĆ DO LEKARZA ja z kaszlem chodziłam 5 miesięcy po różnych lekarzach aż niechcąco trafiłam tam gdzie trzeba. co do rtg nie mam pojęcia czy to że nie było oznacza że teraz nic nie ma.
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-20 14:34 | komentuj |
hej, ide dzisiaj do lekarza ktorego mam tutaj w poblizu, ma specjalizację: chirurg onkolog, nie mam innego wyjscia bo nie moge narazie jechac dalej do lekarza hematologa wiec ten bedzie musial wystarczyc, a to rtg mialam robione ponad miesiac temu
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-20 14:36 | komentuj |
hej Marysiu, podaj mi swoje gg jak mozesz, chetnie bym pogadala jesli masz czas i ochotę
+0 |
| autor: Olena, dodał 2007-09-20 14:48 | komentuj |
> O 14:34, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a): > hej, ide dzisiaj do lekarza ktorego mam tutaj w poblizu, ma specjalizację: chirurg onkolog, nie mam innego wyjscia bo nie moge narazie jechac dalej do lekarza hematologa wiec ten bedzie musial wystarczyc, a to rtg mialam robione ponad miesiac temu A może popytaj lekarza, do którego idziesz o wycięciu węzła w całości i jego badanie histopatologiczne?
+0 |
> O 10:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a): > > > mam jescze jedno pytanie i moze ktos mi na nie odpowie, mianowicie, od 8 miesiecy meczy mnie suchy kaszel, zwlaszcza rano ale teraz juz nie ma reguly, gdy kaszel czuje tak jakbym miala cos co mi przeszkadza w miesjcu powyzej mostka, mialam robione rtg ale kompletnie nic nie wykazalo, co o tym myslicie? >
Może kaszel psychogenny ? Napisałaś, że masz nerwicę więc to tym bardziej prawdopodobne.
+0 |
Przeczytalem ten post i nie moglem sie powstrzymac zeby go nie skomentowac (od razu mowie ze nie jestem z natury pieniaczem i nie lubie pieniaczy forumowych + walcze wlasnie z lymfomia).
Nie traktuj prosze tego miejsca jako forum hipohondrykow czy medycznej wikipedii! Nie pytasz sie o rozdwajajace sie paznokcie wiec jest tylko jedno miejsce gdzie mozesz uzyskac odpowiedzi -> gabinet hematologa.
Jezeli nie chcesz jechac (ja pojechalbym nawet 12h w jedna strone gdybym mial powazne podstawy) do lekarza to wez telefon i zadzwon na hematologie w najblizszym miescie popros kogos z dyplomem lekarza do telefonu i powiedz dlaczego wydaje Ci sie ze masz problem....
Od 2ch+ miesiecy czytam na roznych forach jak ktos sie pyta czy czy powiekszone wezly chlonne to wyrok a nie widzialem na zadnych z takich forum lekarza.
APEL -> DOSC PORAD OD CHORYCH (w tym interpretowania morfologii) - IDZCIE DO LEKARZA! Leczac sie za posrednictwiem porad z forum na 100% szybko skonczysz na opiece paliatywnej (widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)
+0 |

| > O 17:00, dnia 2007-09-20 marcin napisał(-a): > IDZCIE DO LEKARZA!
no własnie
> (widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)
co za hit :D
+0 |
> O 17:00, dnia 2007-09-20 marcin napisał(-a): > APEL -> DOSC PORAD OD CHORYCH (w tym interpretowania morfologii) - IDZCIE DO LEKARZA! Leczac sie za posrednictwiem porad z forum na 100% szybko skonczysz na opiece paliatywnej (widzielem na jakims us forum ze jedynym lekiem na zz jest jesc 5kg jablek dziennie - no kidding)
Tu chyba nikt nie mówi,żeby LECZYC SIĘ ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU. Ale co mają zrobic osoby, którym wylazły węzły i nie wiedzą co z tym zrobic?. Dopiero z tej strony dowiedziałam się jakie wiąże się z tym zagrożenie!!! Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki, pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp. Przecież jak jest infolinia onkologiczna, to tu na tej stronie może byc podforum "ogólne" -" Pytania do lekarza" . Wielu osobom łatwiej pisac niż dzwonic bezpośrednio. I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!! Tyle jest zdjęc w galerii, a tak mało opowiadań, bo tylko 9
+0 |

| > O 14:36, dnia 2007-09-20 esther19 napisał(-a): > hej Marysiu, podaj mi swoje gg jak mozesz, chetnie bym pogadala jesli masz czas i ochotę
mam w profilu.
+0 |
| autor: esther19, dodał 2007-09-20 21:17 | komentuj |
hej, bylam dzis u lekarza powaznego, onkologa z wieloletnim doswiadczeniem, do ktorego jezdza ludzie z calej Polski, dostalam sie po znajomosci ale to niewazne. Dokładnie mnie obmacał :) wszedzie gdzie sie dalo i stwierdzil ze nie mam zadnych powodow do zmartwien (ten lekarz nie robi nawet w swoim gabinecie usg bo on bada wszystko dotykowo i ludziom wykrywa guzy i choroby w taki sposob i to mu sie sprawdza, na badania dokladne oczywiscie daje skierowania i jest profesjonalny) ze to nie sa wezly ani od zz ani chloniaka i zebym sie nie martwila, bo takie wezly sa bardzo charakterystyczne a to ze mam je od ponad roku to swiadczy o tym ze nic sie zlego nie dzieje, o krew pytalam, mowil ze w infekcjach tak sie wahają wyniki ale tez powiedzial ze sa dobre, fakt faktem stwierdzil ze chodzi donoego duzo ludzi ktorzy obawiaja sie ziarnicy i chloniakow ale powiedzial ze to jest naprawde do wykrycia!!! nie widzial potrzeby robienia usg i powiedzial ze mam sie juz wogole nie martwic :) jestem sczesliwa. a propos kaszlu to stwierdzil ze powinnam troche go pobadacpod katem alergii jednak
+0 |
> Tu chyba nikt nie mówi,żeby LECZYC SIĘ ZA POŚREDNICTWEM INTERNETU. Ale co mają zrobic osoby, którym wylazły węzły i nie wiedzą co z tym zrobic?. - na pewno isc do hematologa a nie opublikowac wyniki swojej morfologii i czekac az ktos bez medycznego wyksztalcenia bedzie sie nad nimi wymadrzal
Dopiero z tej strony dowiedziałam się jakie wiąże się z tym zagrożenie!!! - jedno dowiedziec sie o zagrozeniu -> drugie spodziewac sie porad (zeby sie czegos dowiedziec o chorobie mozna wejsc w czesc strony Co to za choroba, isc na wikipedie, wpisac lymph nodes/wezly chlonne do google)
> Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki, pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp.
- ??? z tego co zrozumialem to jest strona chorych dla chorych a nie instytucja ktora ma zapewnic finansowanie, lekarza i dyrektora.... i moze lepiej niech tak zostanie (ja z zainteresowaniem czytam posty ludzi ktorzy sie lecza/wyleczyli). Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa
To o co mi chodzi to nie zachecanie ludzi do szukania innych odpowiedzi niz te udzielane przez kogos z dyplomem uczelni medycznej w klinice. Porozmawiaj z jakimkolwiek onkologiem/hematologiem o tym co najczesciej zabija ich pacjentow .... wniosek jest smutny czesciej sa to szamani/ziolka podawane przez rodzine/organizacje religijne/inne zabobony ktore zaklocaja leczenie niz faktyczny nowotwor
> I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!! - ja nie jestem ozdrowiony wiec tutaj Ci nie pomoge ale zgadzam sie -> lepsze happy endy niz analiza morfologii (od tego jest lekarz) ;-)
pozdr marcin
PS. Do oryginalnego postu -> widzisz lekarz jednak odpowiedzial na Twoje pytanie - gratuluje diagnozy
+0 |

| sie wtrace, a co tam ;-)
> O 10:41, dnia 2007-09-21 marcin napisał(-a): > > Z drugiej strony to mógłby się pojawic jakiś lekarz na forum, który zinterpretowałby wyniki > to jest strona chorych dla chorych a nie instytucja ktora ma zapewnic finansowanie, lekarza.. i moze lepiej niech tak zostanie ;-) to prawda. niestety (a moze "niestety") lekarze tak jak i inne zawody 'specjalistyczne' nie chca udzielac porad za friko. takie mamy czasy i chyba nikt im sie dziwic nie bedzie. na sowichoczach kiedys byl majl, na ktory mozna bylo sie kontaktowac z lekarzami (czy tak rzeczywiscie bylo - nie wiem, nie sprawdzalem).
> pokierowałby do najbliższego hematologa lub onkologa, zalecił wykonanie jakiś badań itp. wydaje mi sie, ze to staramy sie robic. w sensie ukierunkowywania badan, bo NA PEWNO nie bedziemy nabijac kabzy konowalom i kierowac ludzi do nich.
> Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa swiete slowa :) nowotworu złośliwego nie diagnozuje się przez Internet
czy to sie komus podoba czy nie 
> marcin waznerzeczy: fajny blog :-)
+0 |
> - jedno dowiedziec sie o zagrozeniu -> drugie spodziewac sie porad (zeby sie czegos dowiedziec o chorobie mozna wejsc w czesc strony Co to za choroba, isc na wikipedie, wpisac lymph nodes/wezly chlonne do google
Wpiszesz i wyjdzie www.ziarnica.pl, dlatego też tu trafiłam. Wiedz encyklopedyczna to jedno, a życie to druga sprawa.
> Jezeli znajdziesz lekarza ktory bedzie odpowiadal na pytania pro publico bono -> prosze bardzo - mozesz zalozyc podforum ale o ile mam mgle pojecie o medycynie i hematologii 95% odpowiedzi bedzie brzmialo -> idz do lokalnego hematologa
Chodziło mi tu raczej o lekarza wolontariusza np. onkologa na emeryturze (tak wiem, że to abstrakcja choc jest forum pediatryczne,gdzie odp. lekarze i oczywiście skorzystałam z porad, dzięki czemu moje dziecko jest pod opieką hematologa.) Ja takiego lekarza to raczej nie znajdę, bo dopiero zaczynam obracac się w świecie onkologów.
Myślę, że można zamknąc ten wątek , bo zupełnie odbiegł od tematu, a problem esther zastał rozwiazany. Również pozdrawiam Aga
+0 |
| autor: anek, dodał 2007-09-23 19:25 | komentuj |
czesto czytam na tym forum,ze odwiedzaja go ludzie ,ktorzy szukaja u siebie jakiejs choroby.Ja sie z tym nie moge zgodzic.Bardzo dobrze,ze jest wlasnie takie forum,z ktorego mozna bardzo wiele sie dowiedziec.Ja sama jak zauwazylam,ze mam powiekszonego wezla poszlam do lekarza internisty,ktory skierowal mnie na badania.Z badan malo co wyszlo,morfologia ogolna ,OB-wszystko w normie,tylko w rozmazie krwi wyszly jakies nieprawidlowosci,no i USG wykazalo duzego wezla.dostalam skierowanie do onkologa ,bo podobno mialo ono przyspieszyc wizyte u niego.niestety moglam isc do lekarza dopiero w przyszlym roku.( co mnie troche rozbawilo).mialam jednak to szczescie,ze obejrzal mnie normalny lekarz,ktory kazal jeszcze raz zrobic USG i wyszlo,ze mam bardzo duzo powiekszonych wezlow i sa one hipoechogeniczne.we wtorek ide do szpitala na wyciecie i zbadanie histopatologicznie. i gdyby nie to forum zostawilabym je ,bo czekanie tyle miesiecy na wizyte do lekarza...na mojego pierwszego posta odpisala mi agatazz i tak naprawde dzieki niej zaczelam dalej czytac na ten temat i postanowilam tego tak nie zostawic. ja szukajac czego na temat wezlow nie szukalam u siebie choroby,tylko chcialam sie czegos wiecej dowiedziec.wiec apeluje do ludzi ,ktorzy uwazaja tak,zeby w swoich wypowiedziach nie byli tacy surowi.jesli nie chca odpisywac,niech nie pisza wcale,zamiast uzywac takich slow.przepraszam za tego posta,za jego slowa,chaotycznosc,ale wlasnie pisze,co czuje.pozdrawiam wszystkich zdrowych,chorych i ozdrowiecnow.
+0 |
> O 20:30, dnia 2007-09-20 mamamichała napisał(-a): > I jeszcze jedno co by pomogło zarówno zdiagnozowanym i przed diagnozą -- piszcie opowiadania "ozdrowieńcy" ze swojej choroby!!!! Tyle jest zdjęc w galerii, a tak mało opowiadań, bo tylko 9 I widocznie tylu ludzi czulo potrzebe wyrzucenia z siebie swojej historii ;> Nie wszystkim sprawia przyjemnosc TAKOWY "ekshibicjonizm" :/ Myslisz,ze rozdrapywanie starych ran/powracanie wspomnieniami do przeszlosci to taka wielka przyjemnosc???? Ci co chcieli napisali,Ci co nie chca/nie czuja potrzeby nie napisali i PRAWDOPODOBNIE nie napisza, i nikt ich tutaj do tego nie zmusi... Sa nawet tacy ozdrowiency co nie czuja potrzeby/czasem nawet ze wstydu nie umieszczaja swoich zdjec w galerii ozdrowiencow.. Docen to co jest dostepne na tej stonie..
+0 |
> O 21:03, dnia 2007-09-23 Asica napisał(-a):
> I widocznie tylu ludzi czulo potrzebe wyrzucenia z siebie swojej historii ;> > Nie wszystkim sprawia przyjemnosc TAKOWY "ekshibicjonizm" :/ Myslisz,ze rozdrapywanie starych ran/powracanie wspomnieniami do przeszlosci to taka wielka przyjemnosc????
Nie , absolutnie, jeżeli w ten sposób ktoś miałby rozdrapac swoje rany, to lepiej niech nic nie pisze- przepraszam za ten głupi pomysł!!!
> Sa nawet tacy ozdrowiency co nie czuja potrzeby/czasem nawet ze wstydu nie umieszczaja swoich zdjec w galerii ozdrowiencow..
Tego to nie rozumiem, czy bycie chorym na zz i zwycięskie pokonanie choroby to wstyd?. Ja bym była dumna, gdyby udało mi się pokonac taką chorobę i uważam,że moja historia pomogłoby innym pokonac tego wroga.Ale to tylko moje zdanie i nikogo nie zmuszam do zmiany poglądów.( Ja osobiście od kilkunastu lat zmagam się z chorobą nieuleczalną, z tego powodu jestem na rencie i na dzień dzisiejszy jej nie pokonam i nie mogę liczyc na żadną remisję, nawet na miesiąc) > Docen to co jest dostepne na tej stonie..
Doceniam i dzięki serdeczne, zwłaszcza Olenie, że wspiera mnie w diagnostyce mego syna.
+0 |
Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym. Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj. |
|