SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Volcano

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 16
gości: 16
użytkowników: 0

dzisiaj: 219
ogółem: 5721152
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1419

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +

autor: Yoko, dodał 2015-04-24 23:44komentuj

A badalyscie sobie tarczyce ja tak miałam jak nie leczyłam tarczycy, ciągle spałam a teraz wszystko jest ok jak biorę leki.

+0

autor: Ona, dodał 2015-04-24 22:05komentuj

Tak wynik jest jakiś dziwny ale nic się nie martw badanie pet na pewno wszystko wyjaśni i będzie ok, to szybko po leczeniu zaszłaś w ciąże i wszystko dobrze przebiegało no i maleństwo zdrowe, ja chemioterapie skończyłam w pazdzierniku a radioterapie w styczniu więc musze jeszcze poczekać, miałam robione badanie krwi i jest bardzo dobre teraz czekam na termin badania pet które będzie nie długo.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-24 21:57komentuj

> O 21:55, dnia 2015-04-24 Ada 26 napisał(-a):
> > O 21:48, dnia 2015-04-24 Ona napisał(-a):
> > Witam, moim zdaniem wynik nie jest zły ale powinien go zobaczyć lekarz to miałaś zwykły tomograf a teraz pet? Ja zawsze mam tylko pet, a jeśli moge wiedzieć to jak przebiegła u Ciebie ciąża po 2 latach leczenia zaszłaś w ciąże tak? Pytam bo jeszcze nie mam dzieci a planujemy z mężem tylko wiadomo że trzeba odczekać pewien czas no i wyniki muszą być dobre. Nie martw się na zapas wszystko będzie dobrze,pozdrawiam
> Lekarz widział ten wynik i dlatego skierowała mnie na pet
> Tak nawet nie całych dwoch 1,5 roku
> ciąża przebiegała super!do ósmego miesiąca pracowałam miałam tylko cc ze względu ze z pierwszym tez miała cesarke .Nawet przeszłam tą ciążę lepiej niż pierwsza 😉
> kurcze bardzo się martwię ale postanowiłam sobie nie zadreczac głowy do wyniku pet ciężko ale może jakoś dam rade postaram się dla moich skarbów i męża tez skarba 😄


Nie mam pojęcia, dziwny ten opis. A lekarz co mówił?Wiem ,ze bez peta trudno ocenić, ale cokolwiek?

+0

autor: Ada 26, dodał 2015-04-24 21:55komentuj

> O 21:48, dnia 2015-04-24 Ona napisał(-a):
> Witam, moim zdaniem wynik nie jest zły ale powinien go zobaczyć lekarz to miałaś zwykły tomograf a teraz pet? Ja zawsze mam tylko pet, a jeśli moge wiedzieć to jak przebiegła u Ciebie ciąża po 2 latach leczenia zaszłaś w ciąże tak? Pytam bo jeszcze nie mam dzieci a planujemy z mężem tylko wiadomo że trzeba odczekać pewien czas no i wyniki muszą być dobre. Nie martw się na zapas wszystko będzie dobrze,pozdrawiam
Lekarz widział ten wynik i dlatego skierowała mnie na pet
Tak nawet nie całych dwoch 1,5 roku
ciąża przebiegała super!do ósmego miesiąca pracowałam miałam tylko cc ze względu ze z pierwszym tez miała cesarke .Nawet przeszłam tą ciążę lepiej niż pierwsza 😉
kurcze bardzo się martwię ale postanowiłam sobie nie zadreczac głowy do wyniku pet ciężko ale może jakoś dam rade postaram się dla moich skarbów i męża tez skarba 😄

+0

autor: Ona, dodał 2015-04-24 21:48komentuj

Witam, moim zdaniem wynik nie jest zły ale powinien go zobaczyć lekarz to miałaś zwykły tomograf a teraz pet? Ja zawsze mam tylko pet, a jeśli moge wiedzieć to jak przebiegła u Ciebie ciąża po 2 latach leczenia zaszłaś w ciąże tak? Pytam bo jeszcze nie mam dzieci a planujemy z mężem tylko wiadomo że trzeba odczekać pewien czas no i wyniki muszą być dobre. Nie martw się na zapas wszystko będzie dobrze,pozdrawiam

+0

autor: Ada 26, dodał 2015-04-24 21:36komentuj

Hej!byłam na tk obecnie w czerwcu trzy lata po leczeniu.dostałam wynik pomożecie?
oto on
w obrębie Śródpiersia przedniego opisywana w bad.poprzednim zmiana o charakterze konglomelatu węzłowego o wymiarach (a-c-s)20×22×10mm)poprzednio w proj.sag 19mm.Podostrogonowo węzły chlonne (a-c-s)25×25×15mm(poprzednio 30×30×19mm)duże naczynia klp prawidłowe.Upowietrznieprawidłowe.Upowietrznienie płuc prawidłowo zachowane.Płuca bez zmian ogniskowych i ognisk patologicznego gromadzenia środka cieniujacego.Oskrzela drozne
uwidocznione części kostne bez cech meta.
jj.opłucnowe i j.otrzewnowa bez cech płynu.Uwidocznione do wysokości skanowania struktury j.brzusznej bez uchwytnych zmian.
dodatkowo przed tym badaniem robiłam zdjęcie kl.piersiowej i tam wszystko wyszło ok
jestem pół roku po porodzie.
z góry będę bardzo wdzięczna za każdą odpowiedz bardzo się boje 😟
w poniedziałek będę się umawila na badanie pet
Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi
pozdrawiam

autor: Rogal, dodał 2015-04-24 21:32komentuj

> O 21:16, dnia 2015-04-24 Lena napisał(-a):
> Małe te węzły i OB też niskie, ja bym ziarnicy nie obstawiała, ale biopsję zrobić trzeba tzn. wyciąć węzeł w całości. Polecam Gdynię Redłowo - tam się leczyłam i nie mam zastrzeżeń.
> Zrobiłabym jeszcze CRP, LDH i B2mikroglobulinę plus RTG klatki piersiowej.

Małe węzły? Ten nadobojczykowy też? Dziękuję ci za posta. CRP zrobiłem i miałem 2,5. Wyleczyłaś swoją chorobę w redłowie?

+0

autor: Lena, dodał 2015-04-24 21:16komentuj

Małe te węzły i OB też niskie, ja bym ziarnicy nie obstawiała, ale biopsję zrobić trzeba tzn. wyciąć węzeł w całości. Polecam Gdynię Redłowo - tam się leczyłam i nie mam zastrzeżeń.
Zrobiłabym jeszcze CRP, LDH i B2mikroglobulinę plus RTG klatki piersiowej.

+0

autor: Ona, dodał 2015-04-24 21:11komentuj

Ja chemioterapie skonczylam w pazdzierniku a radioterapie w styczniu, też czuje że nie mam tyle siły co kiedyś po wykonaniu jakiejkolwiek czynności musze usiąść i chwile odpocząć ale co się dziwić po takim leczeniu organizm dopiero musi dojść do siebie, chemioterapia wykańczała mnie strasznie najgorszy był początek leczenia pózniej już lepiej, a radioterapia nie dała żadnych objawów można powiedzieć że przeszłam ją bezproblemowo, pozdrawiam

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-24 20:35komentuj

Ja nie miałam radio, ale skończyłam chemie 5 miesięcy temu. Ja przed chorobą byłam strasznie wycieńczona, teraz to jest takie bardziej hm... wypompowanie. Może jeszcze emocje nie opadły bo stan psychiczny jest taki sobie. Nie męczę się i nie mam zadyszki przy wchodzeniu i schodach i sporcie, wydolnościowo jest nieźle, ale spać bym mogła cały czas.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-24 20:29komentuj

> O 20:06, dnia 2015-04-24 Marta91 napisał(-a):
> Kochani! Czy wy też po leczeniu, jesteście ciągle zmęczeni? Nie jest to taki typ zmęczenia jak przed diagnoza, ale ciąglę chodze spiąca... zaczynam sie martwić, czy może choroba nie wraca.Wyniki krwi są dobre, ale wiem ,że to nic nie znaczy. 8 maja mam tomograf. Eh.

Ja mam tak samo. Jestem bardziej zmeczona niz przed choroba. Radio skonczylam na poczatku lutego

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-24 20:06komentuj

Kochani! Czy wy też po leczeniu, jesteście ciągle zmęczeni? Nie jest to taki typ zmęczenia jak przed diagnoza, ale ciąglę chodze spiąca... zaczynam sie martwić, czy może choroba nie wraca.Wyniki krwi są dobre, ale wiem ,że to nic nie znaczy. 8 maja mam tomograf. Eh.

autor: Rogal, dodał 2015-04-24 19:32komentuj

Przepraszam, może masz rację. Źle napisałem. Poprostu tak sie poczułem wtedy jeszcze tego nie znalem. Nie wiedzialem, ze z tym sie tak ladnie walczy i wygrywa. Tak mi to lekarz przedstawil i taką kolejność badan mi narzucil: krew, usg, biposja cienkoigłowa, biopsja otwarta (jezeli cos wykaze cienkoiglowa). PET to mój pomysł i rodziny. Poprostu nie wiem co mam zrobić. W poniedzialek mam biopsje (wynik za tydzien) a we wtorek mam wyjazd na 3 tygodnie i nie wiem co zrobic. Wszystko co mnie spotyka od 3 lat to zwalam na nerwice. Nie mam NFZ-u wszedzie gdzie dzwonie nikt nie potrafi mi pomoc z ta biopsja. A co wtedy jak mi wytna ten wezel a okaze sie zdrowy? Co m powiedział lekarz? Nie za wiele. Kazal zalatwic NFZ i jeszcze mowil cos o kocie, ale mnie nie ugryzl. Z kolei Pan na USG powiedzial cos o Mononukleozie. Poprostu jestem w kropce bo nie wiem co mam z tym robic. Czy moge wyjechac czy musze zostac i sie dalej badac i wrocic najwyzej po wyniku tej biopsji (ktora niby nic mi nie powie). Gdzie moge zrobic taka otwarta biposje prywatnie w okolicach Gdanska?
Pozdrawiam

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-24 15:23komentuj

W zasadzie macie racje. Przepraszam was. Tak naprawdę jeszcze nie mam żadnej diagnozy a już panikuje. Od tej pory będę się dzielil na forum tylko twardymi faktami. Przepraszam raz jeszcze za panikę. Czas uruchomić zdrowy rozsądek.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-24 14:55komentuj

> O 12:36, dnia 2015-04-24 gosc napisał(-a):
> > O 10:48, dnia 2015-04-24 rodzynka napisał(-a):
> > Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)
> >
> > Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.
> Kazdy ma prawo leku ale jestesmy w watku ktorego autor nie ma zadnych wskazan do trepanobiopsji.
> Nikt jeszcze go nie skierowal nawet na pobranie wezla wiec o czym mowa.

"Gość" zgadzam się. Chcieliśmy Piotra dobrze pokierować i pomóc mu, bo niestety nieraz lekarze nie potrafią lub bagatelizują. Ale to co teraz dorosły facet wypisuje to...

+0

autor: gosc, dodał 2015-04-24 12:36komentuj

> O 10:48, dnia 2015-04-24 rodzynka napisał(-a):
> Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)
>
> Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.
Kazdy ma prawo leku ale jestesmy w watku ktorego autor nie ma zadnych wskazan do trepanobiopsji.
Nikt jeszcze go nie skierowal nawet na pobranie wezla wiec o czym mowa.

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-24 10:49komentuj

a po jakim czasie była wznowa?

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-24 10:48komentuj

Zaraz zaraz. Każdy ma prawo do lęku przed badaniem i bólu z nim związanym. Nie odsyłałabym na podstawie tego ludzi do psychiatry ;-)

Piotrek. Trepankę trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Wystawiasz pupę, zaciskasz zęby i dajesz radę. Z krwi się nie da - jak pisał już ktoś wcześniej, z krwi pobiera się jedynie komórki macierzyste do przeszczepu. Ja nie miałam trepanobiopsji z tej przyczyny, że trafiłam do kliniki w stanie niemal agonalnym i nie było czasu.

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-24 10:43komentuj

Zacznę od tego, że przy diagnozowaniu chłoniaków jeśli chcesz robić biopsję, to nigdy nie cienkoigłową, lecz wycina się CAŁY WĘZEŁ. Napisałeś:

>tutaj doczytałem, że przy ziarnicy lepiej tego nie otwierać ani wycinać

TO JEST BZDURA. Nie wiem, skąd wziąłeś taką informację.

Przechodząc do meritum:
- co powiedział lekarz na temat węzłów? wyglądają na patologiczne? piszesz, że napisał, że do dalszej diagnostyki, więc kolejne badanie, to wycięcie podejrzanego węzła. Ale całego, a nie biopsja cienkoigłowa!
- badania krwi nie zawsze przy chłoniakach są miarodajne - co jest paradoksem. Jesli morfologia wyszła ok, to na Twoim miejscu jeszcze dla spokoju zrobiłabym LDH - to czynnik, ktorzy przy chłoniakach często jest podwyższony, choć nie zawsze
- koniecznie zrób rentgen klatki piersiowej - przy chłoniakach powiększają się zazwyczaj węzły obwodowe (obojczyk, pacha, pachwina, szyja), ale często też węzly w śródpiersiu, więc dla świętego spokoju, dobrze jest zrobić RTG klatki
- i przede wszystkim nie panikuj. Co to za określenie WYROK? przychodzisz na forum, gdzie ludzie są w trakcie leczenia, po leczeniu i piszesz wyrok? Mimo że prawdopodobnie u Ciebie wszystko jest ok. Zastanów się trochę, w jakiej sytuacji nas stawiasz. Ja tam nie czuję się, jakbym miała wyrok.

+0

autor: Rogal, dodał 2015-04-24 10:10komentuj

Witam,
Wiem, że Państwo nie diagnozujecie ani nie jesteście lekarzami, ale potrzebuje pomocy/podpowiedzi co mam zrobić bo jestem po wstępnym wyroku. Poszedłem do lekarza z wyczuwalnym,
przesuwającym się guzem nad obojczykiem. Zaczął mi go macać i dodałem ze mam poty w nocy. Dodam, ze lekarz młody bez zadnych tytulow (wydaje mi sie ze mlody to moze czujny) Lekarz sie zapytal: Ma Pan NFZ, Ja:Nie, On:To lepiej żeby Pan go miał. Dodał jeszcze, że to tylko jeden węzeł i dał skierowania na krew (morfologia, OB, CRP, mocz), usg szyi i dołu nadobojczykowego, biopsje cienkoigłową i w razie już mi dał na otwartą biopsje wezla nadobojczykowego (tutaj doczytałem, że przy ziarnicy lepiej tego nie otwierać ani wycinać). Wstępne wyniki jakie mam to:
1)Krew i mocz w porządku OB 10 rok temu na badaniach kontrolnych miałem 12
2)USG szyi po stronie lewej wzdluz krawedzi miesnia MOS uwidoczniono pojedyncze, wrzecionowatego ksztaltu powiekszone wezly chlonne-dwa najwieksze o dl 15 mm i o dl 22mm. Strona prawa w porzadku
3)USG obojczyk w lewym dole nadobojczykowym uwidoczniono kilka hypoechogennych o wrzecionowatym ksztalcie powiekszonych wezlow chlonnych kilka o dl do 7mm i jeden o wym 29x12mm-wskazana dalsza diagnostyka. Prawa strona w porzadku
Moje objawy to nocne poty od miesiaca i ten wezel ktory wyczulem, czasami rano kaszel ale tłumaczylem to tym, ze rzucilem papierosy i organizm sie oczyszcza. Po diagnozie doszly szwedzenia (moze na tle nerwowym) Dodam, ze 2 lata temu mialem problem z zebami (jakies bakterie zjadaly mi korzenie tylnich zebow) od dwoch lat mam zdiagnozowane polipy na zatokach raz do roku zapalenie zatok, alergie (uczulenie na pyłki), oslabiona odpornosc czeste infekcje (pracuje w przeciagach). 3 lata walcze z nerwica i tym tluamczylem te poty bo jak to sie zaczelo 3 lata temu tez mialem takie ataki potow. Moje pytania brzmia jakie moge zrobic jeszcze badania np USG jamy brzusznej (robilem 9 miesiecy temu-wszystko ok Pani powiedziala, ze mam ladna watrobe)? Co zrobic lepiej ta otwarta biopsje wezla chlonnego czy np badanie PET CT lub PET MR (rodzina chce sie zlozyc na ta badanie i mi pomoc)? Dziekuje za przeczytanie mojej historii.

autor: gosc, dodał 2015-04-24 09:06komentuj

> O 18:27, dnia 2015-04-23 Piotr napisał(-a):
> Trochę przykro, jak ktoś tak docina.
A jak traktowac doroslego faceta, ktory przed jakakolwiek diagnoza lub jej koncepcja postawiona przez lekarza martwi sie publicznie o bol podczas pobierania szpiku.

+0

autor: nube, dodał 2015-04-23 19:16komentuj

Niektórzy twierdzą, że najstraszniejsza jest bronchoskopia, a można i na nią trafić:)
Zrób TK i przegoń demony.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-23 18:27komentuj

Trochę przykro, jak ktoś tak docina.

+0

autor: gosc, dodał 2015-04-23 17:22komentuj

> a moze jednak psychiatra najpierw

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-23 15:44komentuj

Ups a jednak :P. Aż głupio się do tego przyznawać, ale strachliwy jestem i bardzo boję się bólu. Nawet przy pobieraniu krwi odczuwam dyskomfort jak widzę igłę :). Dlatego tak wypytuję o różnego rodzaju procedury. Czyli wychodzi na to, że na pewno pobranie węzła i pobranie szpiku. Mam nadzieję, że to tylko te dwa najstraszniejsze zabiegi w całej "przygodzie" z "kochaną" ziarniczką :P.

+0

autor: Zephi, dodał 2015-04-23 15:06komentuj

CT kontrolne

> O 15:05, dnia 2015-04-23 Eli napisał(-a):
> > O 13:17, dnia 2015-04-23 Zephi napisał(-a):
> > To ja napiszę, że jak miałam nawrót to wyniki krwi miałam idealne
>
>
> Hej , to skad wiedziales ze masz nawrot?

+0

autor: Eli, dodał 2015-04-23 15:05komentuj

> O 13:17, dnia 2015-04-23 Zephi napisał(-a):
> To ja napiszę, że jak miałam nawrót to wyniki krwi miałam idealne


Hej , to skad wiedziales ze masz nawrot?

+0

autor: Zephi, dodał 2015-04-23 13:17komentuj

To ja napiszę, że jak miałam nawrót to wyniki krwi miałam idealne



> O 08:51, dnia 2015-04-23 rwaschberger napisał(-a):
> > O 08:23, dnia 2015-04-23 gizmo napisał(-a):
> > Hej, nie wiem gdzie się leczyłaś ale u mnie jak sie nie stawisz na kontrolkę to generalnie później jest lekki problem z umówieniem się bo umawiając wizytę blokujemy kolejkę dla innych co chcieliby skorzystać z poradni.
>
> zalezy mi,aby sie odnies do wyniku,a nie do straty kolejki. Tym sie nie martwie. Zawsze jest praktyka prywatna p. Doktor

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-23 12:15komentuj

Chyba pomyliło Ci się to z dawstwem szpiku. Wtedy rzeczywiście pobiera się komórki macierzyste z krwi obwodowej z których poźniej powstaje szpik ale w przypadku diagnostyki z tego co wiem to niemozliwe.

+0

autor: rwaschberger, dodał 2015-04-23 08:51komentuj

> O 08:23, dnia 2015-04-23 gizmo napisał(-a):
> Hej, nie wiem gdzie się leczyłaś ale u mnie jak sie nie stawisz na kontrolkę to generalnie później jest lekki problem z umówieniem się bo umawiając wizytę blokujemy kolejkę dla innych co chcieliby skorzystać z poradni.

zalezy mi,aby sie odnies do wyniku,a nie do straty kolejki. Tym sie nie martwie. Zawsze jest praktyka prywatna p. Doktor

+0

autor: gizmo, dodał 2015-04-23 08:23komentuj

Hej, nie wiem gdzie się leczyłaś ale u mnie jak sie nie stawisz na kontrolkę to generalnie później jest lekki problem z umówieniem się bo umawiając wizytę blokujemy kolejkę dla innych co chcieliby skorzystać z poradni.

+0

autor: Małgosia86, dodał 2015-04-23 08:10komentuj

Ja miałam pobierane z talerza kości biodrowej,wiec nie miało to nic wspólnego z poborem krwi,ale nie ma się co bać. Nic strasznego to nie jest =)

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-23 00:11komentuj

Teraz właśnie czytałem że szpik dziś można pobrać inaczej. Tzn podaje się kilkanaście godzin przed zabiegiem jakieś leki a potem z krwi wtrąca się ten szpik i wygląda to tak jak oddawanie krwi. To prawda?

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-22 23:49komentuj

Powinien być u wszystkich pobierany, dla pewności że nie jest zajęty. W dobrych placówkach się go pobiera, jeśli chodzi o ból to nie nastawiaj się nie każdego strasznie boli :)

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-22 23:12komentuj

Trochę się tego obawiam bo słyszałem ze straszliwie to boli.

+0

autor: rwaschberger, dodał 2015-04-22 22:46komentuj

> O 22:43, dnia 2015-04-22 rwaschberger napisał(-a):
> Witam, we wtorek ide na kontrole go hematologa z moimi wezlami i badaniem krwi. Nie bardzo wiem czy jej sens. Otrzymalam wynik zerknjcie prosze. Moze posiedziec w pracy i darowac sobie wyzyte…? Dxiekuje
Wyniki:
Morfologia krwi Leukocyty 8,7 tys/µl
Erytrocyty 4,4 mln/µl
Hemoglobina 12,6 g/dl
Hematokryt 39 %
MCV 89 fl
MCH 29 pg
MCHC 32,2 g/dl
Płytki krwi 169 tys/µl
RDW-CV 13,3 %
PDW 16,2 fl
MPV 12,3 fl
P-LCR 43,6 %
Neutrofile 6,68 tys/µl
Limfocyty 1,30 tys/µl
Monocyty 0,64 tys/µl
Eozynofile 0,09 tys/µl
Bazofile 0,0 tys/µl
Neutrofile 76,6 %
Limfocyty 14,9 %
Monocyty 7,3 %
Eozynofile 1,0 %
Bazofile 0,2 %
Rozmaz mikroskopowy Gran. Pałeczkowate 3 %
Gran. Segmentowane 73 %
Gran. Kwasochłonne 1 %
Limfocyty 14 %
Monocyty 9 %
Anizocytoza PLT + %
CRP, ilościowo CRP 2,6 mg/l 0,0

+0

autor: rwaschberger, dodał 2015-04-22 22:43komentuj

Witam, we wtorek ide na kontrole go hematologa z moimi wezlami i badaniem krwi. Nie bardzo wiem czy jej sens. Otrzymalam wynik zerknjcie prosze. Moze posiedziec w pracy i darowac sobie wyzyte…? Dxiekuje

autor: ona, dodał 2015-04-22 21:56komentuj

Polecam iść prywatnie do lekarza.. Też u mnie były takie terminy ale zdecydowałam się pójśc prywatnie zapłaciłam chyba 2 wizyty u lekarza a także za prześwietlenie klatki i usg, ale nie były to duże koszty a na zdrowiu oszczędzać się nie powinno... Pózniej było leczenie przez szpital więc już ninc nie płaciłam... Też miałam ziarnice i wiem że ta choroba może się dość szybko zaawansowac...

+0

autor: nube, dodał 2015-04-22 21:26komentuj

Nie u wszystkich. Ja nie miałam.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-22 21:21komentuj

chyba nie, bo jak leżałam już z tyłkiem na wierzchu i przyszedł jakiś profesor,(bo pani doktor w trzech podejściach nie mogła wyciągnąć kawałeczka kości) to usłyszałam jak mówił, że w zasadzie nie potrzebnie biorą mi szpik i kostkę, bo rzadko im się te wyniki przydają. Ale może tylko ten lekarz akurat miał takie podejście.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-22 21:00komentuj

co powiedzą na opłucną i tę rękojeśc mostka czy zaznaczą jako zajęcie narządu poza układem chłonnym.


we wnioskach napisali,że obraz PET przemawia za obecnością aktywnego metabolicznie procesu rozrostowego w węzłach chłonnych powyżej przepony; ryzyko nacieku mostka.Bez cech zajęcia węzłów chłonnych poniżej przepony;ani zmian pozawęzłowych

nie wiem co o tym wszystkim myśleć?nastawiam się pozytywnie ale wiadomo, pewnie jak przyjdzie co do czego to różnie może być.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-22 20:34komentuj

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy wszystkim, u których rozpoznana zostaje ziarnica pobiera się szpik kostny? Chcę wiedzieć, na co mam się ewentualnie nastawić. Pozdrawiam.

+0

autor: Ada 26, dodał 2015-04-22 20:23komentuj

> O 22:33, dnia 2015-04-21 sylvek1989 napisał(-a):
> Witam, w maju mam własne wesele, więc raz w życiu trzeba w miarę wyglądać:)
> Jak jest z korzystaniem (sporadycznym) z solarium po leczeniu?
> Chemie skończyłem w czerwcu 2013 a radio w sierpniu 2013
Hej!miałam parę imprez co prawda nie swoje wesele ale musiałam wyglądać elegancko na znajomych weselu 😊
przetestowalam mnóstwo samoopalaczy i balsamów bazujących
mogę Ci z czystym sumieniem polecić bazujący liren nie zostawia żadnych zaciekow a efekt juz po drugim razie 😉

+0

autor: Anias, dodał 2015-04-22 20:14komentuj

Wg mnie to II stopień ale zobaczysz co powiedzą na opłucną i tę rękojeśc mostka czy zaznaczą jako zajęcie narządu poza układem chłonnym. i tak pewnie będzie ABVD

+0

autor: Anias, dodał 2015-04-22 20:11komentuj

> O 19:14, dnia 2015-04-22 Walka napisał(-a):
> > O 19:07, dnia 2015-04-22 agnieszka1 napisał(-a):
> > Przepraszam,za tę głupiom pomyłkę.Trzymam kciuki.
> Nie ma za co.
> Dziś miałam już aferezę. Także zostało jeszcze kilka wlewów i długi samotny pobyt w Warszawie na przeszczepie.
> Dzięki,że trzymasz kciuki.
> Ja też trzymam kciuki za wszystkich, kto walczy.
Kciuki za walczących i za Walkę :)

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-22 19:17komentuj

Dzisiaj zaś przyszły wyniki badania PET, szału nie ma

Głowa i szyja:
liczne, zlewające się w pakiety,węzły chłonne środkowego piętra szyi po prawej stronie oraz dolnego piętra szyi obustronnie, np. po prawej stronie węzeł na wysokości dolnego bieguna tarczycy o wym. 16x11 mm, SUVmax 13,9[ima73].Poza tym obraz metabolizmu glukozy prawidłowy.

Klatka piersiowa:
liczne, zlewające się w pakiety,węzły chłonne śródpiersia obustronnie od poziomu wlotu do klatki piersiowej do wysokości Th7/8 podostrogowo i pojedyncze węzły w śródpiersiu przednim: pojedynczy węzeł położony, na poziomie nieco wyżej przepony w tkance tłuszczowej pośrodkowo przed sercem oraz piersiowy wewnętrzny prawy w trzecim międzyżebrzu ,o wym 12x8mm,SUVmax 12,0 [ima169]. Największe masy zamostkowo, dominująca po prawej stronie ,o wym 48x32mm SUVmax 10,1 [ima122]. Istnieje ryzyko nacieku na rękojeść mostka(graniczne cechy destrukcji warstwy korowej tylnej ściany mostka).Poza tym obraz metabolizmu glukozy prawidłowy. W szczycie prawego płuca zwłóknienie 4mm . W jamach opłucnowych niewielka ilość płynu, po prawej stronie do 4mm, po lewej do 7mm.

jama brzuszna i miednica raczej wyszły ok

Inne
MBPS 1,2 ; SUVmax wątroby 2,4

I na co tu się teraz szykować?

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-22 19:14komentuj

> O 19:07, dnia 2015-04-22 agnieszka1 napisał(-a):
> Przepraszam,za tę głupiom pomyłkę.Trzymam kciuki.
Nie ma za co.
Dziś miałam już aferezę. Także zostało jeszcze kilka wlewów i długi samotny pobyt w Warszawie na przeszczepie.
Dzięki,że trzymasz kciuki.
Ja też trzymam kciuki za wszystkich, kto walczy.

+0

autor: agnieszka1, dodał 2015-04-22 19:07komentuj

Przepraszam,za tę głupiom pomyłkę.Trzymam kciuki.

+0

autor: nerwus, dodał 2015-04-22 18:10komentuj

Terminy do hematologa w NFZ proponują mi na lipiec/sierpień... I to nie w jakiejś małej mieścinie, a we Wrocławiu:/ Mogłabym jeszcze przeżyć i pójść prywatnie, ale przeraża mnie później płacenie z własnej kieszeni za ewentualne badania, które będą zlecone (czytałam, że po prywatnej wizycie nie można robić badań na NFZ).

W międzyczasie moja temperatura podskoczyła parę kresek, mam do tego wrażenie, że węzły się trochę powiększyły (chociaż nie wyczuwam nowych). Czy bardzo się wygłupię, jeśli pójdę z tym do onkologa? Chyba powinno udać się szybciej niż do hematologa?

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-22 18:09komentuj

> O 21:23, dnia 2015-04-21 agnieszka1 napisał(-a):
> Jak u Ciebie wyglądała pierwsza diagnoza? Wszędzie piszą że musi być PET do pełnej diagnozy, jaki typ miałeś, czy cały węzęł wycięcieli, czy biopsja? Dziwne to u Ciebie, ale życzę powodzenia. Przeszczep to jednak coś co pomaga i daje prawie pewne wyleczenie.

Agnieszka, jestem kobietą:-)
Jak to było u mnie , wszystko opisuję na swoim blogu : www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl Na początek miałam chłoniak Hodgkina w śródpiersiu o wymiarach ponad 20cm. Miałam i biopsię cienkoigłową i pobrany węzęł chłonny. Lekarze teraz oczywiście się dziwią dlaczego nie był zrobiony PET na początku leczenia.

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-22 17:35komentuj

Nigdy !:) aż zbladłam jak napisałeś o swoim pomyśle. Jakiś dobry samoopalacz załatwi sprawę albo właśnie profesjonalne opalanie natryskowe. Bedziesz świetnie wyglądać a nie zaszkodzisz swojemu zdrowiu :)

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-21 23:05komentuj

> O 22:33, dnia 2015-04-21 sylvek1989 napisał(-a):
> Witam, w maju mam własne wesele, więc raz w życiu trzeba w miarę wyglądać:)
> Jak jest z korzystaniem (sporadycznym) z solarium po leczeniu?
> Chemie skończyłem w czerwcu 2013 a radio w sierpniu 2013

Mi lekarze mówili, że solarium to raczej nigdy . Hm.
A może opalanie natryskowe?

+0

autor: sylvek1989, dodał 2015-04-21 22:33komentuj

Witam, w maju mam własne wesele, więc raz w życiu trzeba w miarę wyglądać:)
Jak jest z korzystaniem (sporadycznym) z solarium po leczeniu?
Chemie skończyłem w czerwcu 2013 a radio w sierpniu 2013

autor: agnieszka1, dodał 2015-04-21 21:23komentuj

Jak u Ciebie wyglądała pierwsza diagnoza? Wszędzie piszą że musi być PET do pełnej diagnozy, jaki typ miałeś, czy cały węzęł wycięcieli, czy biopsja? Dziwne to u Ciebie, ale życzę powodzenia. Przeszczep to jednak coś co pomaga i daje prawie pewne wyleczenie.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-21 18:17komentuj

tylko tak się zastanawiam co to oznacza :

leukocyty - ziarnistość neutrocytów gruba do toksycznej
erytrocyty niel. owalocyty
płytki krwi anizocytoza +

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-21 16:51komentuj

> O 15:45, dnia 2015-04-21 Janek napisał(-a):
> > O 12:41, dnia 2015-04-21 nube napisał(-a):
> > czy naprawdę, aż tak dużym problemem jest dla Ciebie wykonanie TK klatki prywatnie (ok 380 zł)?
> Gdzie to można zrobić ? za taką cenę ?

Zgadza się, wystarczy wpisać w google: koszt cena TK klatki piersiowej i wyskakują podobne ceny. A bez kontrastu jest jeszcze 100 zł tańsze. Ogólnie TK nie jest aż takim drogim badaniem

+0

autor: Anita, dodał 2015-04-21 15:57komentuj

> O 13:09, dnia 2015-04-21 Malgosia86 napisał(-a):
> Wczoraj odebrałam wyniki szpiku, a że nic z tego nie rozumiem , to się podzielę.
>
> Profil: Szpik
> erytropoeza 21,1%
> proerytroblasty 0,4%
> erytroblasty zasadochłonne 1,2%
> erytroblasty obojętnochłonne 10,6%
> erytroblasty kwasochłonne 8,9%
> paraerytoblasty 0%
> monoidy 1,6%
> monoblasty 0%
> promonocyty 0%
> monocyty 1,6%
> granulopoeza 68,3%
> mieloblasty 2,6%
> promielocyty 5,9%
> mielocyty 10,6
> metamielocyty 8,3%
> pałeczki 18,1%
> segmenty 18,1%
> eozynofile 4,5%
> bazofile 0,2%
> układ chłonny 9%
> limfoblasty 0%
> limfocyty 5,7%
> prolimfocyty 0%
> komórki limfoidalne 0%
> plazmocyty 3,3%
> limfoplazmicyty 0%
> inne 0%
> szpik
> wynik:grudkowy, bogatokomórkowy
> szpik:erytropoeza
> wynik:aktywna, normoblastyczna,bez cech dysplazji
> szpik: granulopoeza
> wynik:aktywna, o zachowanym dojrzewaniu,bez cech dysplazji
> szpik: układ chłonny
> wynik:graniczny odsetek plazmocytów
> szpik: układ płytkotwórczy
> wynik: megakariocyty liczne, prawidłowe
> szpik: wnioski
> w badanym szpiku nie stwierdza się cytologicznych cech nacieku komórkami układu chłonnego w przebiegu chłoniaka Hodgkina. Poszczególne szeregi szpikowe aktywne,prawidłowe
>
> Profil: szpik - rozmaz krwi obwodowej
> segmenty 79%
> pałeczki 3,2%
> limfocyty 6,4%
> komórki limfoidalne 0,6%
> limfocyty ziarniste 1,3%
> monocyty 5,8 %
> eozynofile 2,6%
> bazofile 1,3%
> leukocyty - ziarnistość neutrocytów gruba do toksycznej
> erytrocyty niel. owalocyty
> płytki krwi anizocytoza +
Nie masz komórek chłoniaka w Badanym materiale, to super!

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-21 15:45komentuj

> O 12:41, dnia 2015-04-21 nube napisał(-a):
> czy naprawdę, aż tak dużym problemem jest dla Ciebie wykonanie TK klatki prywatnie (ok 380 zł)?
Gdzie to można zrobić ? za taką cenę ?

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-21 14:42komentuj

> O 11:05, dnia 2015-04-21 Marta91 napisał(-a):
> > O 11:03, dnia 2015-04-21 Marta91 napisał(-a):
> > > O 10:55, dnia 2015-04-21 Ewa napisał(-a):
> > > > O 23:24, dnia 2015-04-20 Marta91 napisał(-a):
> > > > > O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> > > > > Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.
> > > >
> > > > Rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu.
> > >
> > > Marta91, to że RTG klatki czyste o niczym nie świadczy!! Ja jestem tego najlepszym przykładem i jest też wiele takich osób na forum, co w RTG nic, a TK klatki pokazało
> >
> >
> > A czytałaś co napisałam? Czy nie ?
>
> Na Rtg widać zazwyczaj duża masę , którą powodują duszności.

Ja wyraziłam tylko swoją opinię, że nie zgadzam się z tym , że jeżeli "rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu". Nie tylko "bulky" zmniejsza wydolność.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-21 13:09komentuj

Wczoraj odebrałam wyniki szpiku, a że nic z tego nie rozumiem , to się podzielę.

Profil: Szpik
erytropoeza 21,1%
proerytroblasty 0,4%
erytroblasty zasadochłonne 1,2%
erytroblasty obojętnochłonne 10,6%
erytroblasty kwasochłonne 8,9%
paraerytoblasty 0%
monoidy 1,6%
monoblasty 0%
promonocyty 0%
monocyty 1,6%
granulopoeza 68,3%
mieloblasty 2,6%
promielocyty 5,9%
mielocyty 10,6
metamielocyty 8,3%
pałeczki 18,1%
segmenty 18,1%
eozynofile 4,5%
bazofile 0,2%
układ chłonny 9%
limfoblasty 0%
limfocyty 5,7%
prolimfocyty 0%
komórki limfoidalne 0%
plazmocyty 3,3%
limfoplazmicyty 0%
inne 0%
szpik
wynik:grudkowy, bogatokomórkowy
szpik:erytropoeza
wynik:aktywna, normoblastyczna,bez cech dysplazji
szpik: granulopoeza
wynik:aktywna, o zachowanym dojrzewaniu,bez cech dysplazji
szpik: układ chłonny
wynik:graniczny odsetek plazmocytów
szpik: układ płytkotwórczy
wynik: megakariocyty liczne, prawidłowe
szpik: wnioski
w badanym szpiku nie stwierdza się cytologicznych cech nacieku komórkami układu chłonnego w przebiegu chłoniaka Hodgkina. Poszczególne szeregi szpikowe aktywne,prawidłowe

Profil: szpik - rozmaz krwi obwodowej
segmenty 79%
pałeczki 3,2%
limfocyty 6,4%
komórki limfoidalne 0,6%
limfocyty ziarniste 1,3%
monocyty 5,8 %
eozynofile 2,6%
bazofile 1,3%
leukocyty - ziarnistość neutrocytów gruba do toksycznej
erytrocyty niel. owalocyty
płytki krwi anizocytoza +

+0

autor: nube, dodał 2015-04-21 12:41komentuj

czy naprawdę, aż tak dużym problemem jest dla Ciebie wykonanie TK klatki prywatnie (ok 380 zł)?

Cena spokoju jest zdecydowanie większa zwłaszcza, że dręczy Cie to przez tyle lat.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-21 12:01komentuj

Jakie starzenie się dziewczęta :D. Mam dopiero 24 lata, właśnie powinienem wchodzić w najlepszy okres wydolnościowy :). A w zasadzie powinienem.

+0

autor: Jola, dodał 2015-04-21 11:15komentuj

Coś mi zaburzyło mój ostatni wpis:)

Wiec jeszcze raz:

Mielofibroza jest bardzo podstępną chorobą.Niby wszystko jest OK,ale jeśli przejdzie w stan ostry ,to w zasadzie nie ma czasu na nic...Tak wiec trzeba ją w mysleniu wyprzedzać,być tuż przed nią ,aby nie miała czasu zaatakować.Ona w dalszym ciągu jest nieuleczalna.Nawet o tym nowym leku bardzo ucichło...
Decyzja o przeszczepie musi jednak byc bardzo przemyślana,i chory musi go CHCIEĆ,aby miał motywację do walki. Musi wierzyc ,ze go przeżyje i wyjdzie z tego zdrowy.Musi zrozumieć ,ze dostał szansę i umieć ją wykorzystać. Psychika w każdej chorobie jest przeciez bardzo ważna.Drugą ważną role spełnia lekarz. To on musi wiedzieć kiedy zaczyna sie zagrozenie i uczciwie informować o nim chorego.
Pani Doktor powiedziała mojemu Mężowi-"Teraz jest najlepszy czas. Przeszczepiamy." A On nie zawahał się.

Pozdrawiam cieplutko:)

+0

autor: Jola, dodał 2015-04-21 11:13komentuj


>
> a w jakim jesteś wieku?przeszczepy robi się sześćdziesięciolatkom.gdyby były przeciwwskazania to byś nie została zakwalifikowana.miałam przeszczep w styczniu i od tamtej pory aż do teraz nie było żadnego zgonu,a wszyscy pacjenci przeszli przez wszystko pozytywnie,był tylko jeden cięższy przypadek ale ostatecznie tez skończyło się dobrze.
> wykorzystaj szansę którą dał Ci Bóg.
> moja ciocia 20 lat temu zmarła na białaczkę w wieku 27 lat,bo w Polsce nie robiło się jeszcze przeszczepów,a my dostaliśmy taką szansę...
> nie wiem na jakim etapie choroby jesteś,ale nie pozwól żeby mielofibroza doprowadziła do tego że pomagać będą już tylko transfuzje.no i co wtedy,od transfuzji do transfuzji???-to już ostatnia prosta...
>
> jedni boją się zostać dawcami szpiku,drudzy boją się przeszczepu.jedni i drudzy wyobrażają sobie nie wiadomo co.
> czasami wyobraźnia powstrzymuje ludzi od pozytywnego działania.
>
> proszę przemyśl wszystko jeszcze raz:)
>
> ps.Pani Jolu dziękuję za pozdrowienia,ja też będę trzymać kciuki.


> Mielofibroza jest bardzo podstępną chorobą.Niby wszystko jest OK,ale jeśli przejdzie w stan ostry ,to w zasadzie nie ma czasu na nic...Tak wiec trzeba ją w mysleniu wyprzedzać,być tuż przed nią ,aby nie miała czasu zaatakować.Ona w dalszym ciągu jest nieuleczalna.Nawet o tym nowym leku bardzo ucichło...
Decyzja o przeszczepie musi jednak byc bardzo przemyślana,i chory musi go CHCIEĆ,aby miał motywację do walki. Musi wierzyc ,ze go przeżyje i wyjdzie z tego zdrowy.Musi zrozumieć ,ze dostał szansę i umieć ją wykorzystać. Psychika w każdej chorobie jest przeciez bardzo ważna.Drugą ważną role spełnia lekarz. To on musi wiedzieć kiedy zaczyna sie zagrozenie i uczciwie informować o nim chorego.
Pani Doktor powiedziała mojemu Mężowi-"Teraz jest najlepszy czas. Przeszczepiamy." A On nie zawahał się.

Pozdrawiam cieplutko:)

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-21 11:05komentuj

> O 12:11, dnia 2015-04-18 Walka napisał(-a):
> Witam cię, Piotrze. Witam też innych.
> Chciałabym poruszyć kilka kwestii.Bo nie do końca ze wszystkim się zgadzam. Po-pierwsze, na temat personelu, doceniam, że cofnąłeś swoją wypowiedź. Leczę się już drugi rok i na swojej drodze nie spotkałam Żadnej złej osoby.Wszyscy są mili,współczujące,wyrozumiali,pomocni.Po-drugie , nie mogę zrozumieć czemu wy rozmawiacie TYLKO o śródpiersiu? Chłoniak może być wszędzie. Też na żołądku, na głowie(teraz leżę w Warszawie, koleżanka z sali ma na pniu mózgu) Czy chodzi tylko i wyłącznie o ziarnice śródpiersia? Ja w tej chwili też nie mam żadnych węzłów chłonnych.Ja mam chłoniaka Hodgkina w kościach(kość biodrowa prawa i kręg TH10)Więc Tomografia klatki piersiowej w moim przypadku, jak też i w innych niż śródpiersie przypadkach, nic nie da. Ja wyprosiłam od swojej lekarz badanie PET. I tylko tę badanie mnie uratowało-znalazło od razu chłoniaka na kościach.I też najlepiej zrobić PET całego ciała.Bo przecież nowotwór nie boli,więc nie wiesz gdzie on się ulokował.
> Zapraszam wszystkich na mojego bloga: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl tam opisuję szczegóły swojej długiej walki z chorobą.

Oczywiście, chłoniak może być wszędzie w ciele, ale rozmawialiśmy o śródpiersiu, ponieważ chłopak ma duszności i problemy z wydolnością podczas sportu, a wcześniej tego nie miał. Więc albo chłopak się starzeje po prostu i kondycja już nie ta co kiedyś, albo coś mu się tam dzieje w klacie (i nie musi to być wcale chłoniak).

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-21 11:05komentuj

> O 11:03, dnia 2015-04-21 Marta91 napisał(-a):
> > O 10:55, dnia 2015-04-21 Ewa napisał(-a):
> > > O 23:24, dnia 2015-04-20 Marta91 napisał(-a):
> > > > O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> > > > Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.
> > >
> > > Rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu.
> >
> > Marta91, to że RTG klatki czyste o niczym nie świadczy!! Ja jestem tego najlepszym przykładem i jest też wiele takich osób na forum, co w RTG nic, a TK klatki pokazało
>
>
> A czytałaś co napisałam? Czy nie ?

Na Rtg widać zazwyczaj duża masę , którą powodują duszności.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-21 11:03komentuj

> O 10:55, dnia 2015-04-21 Ewa napisał(-a):
> > O 23:24, dnia 2015-04-20 Marta91 napisał(-a):
> > > O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> > > Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.
> >
> > Rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu.
>
> Marta91, to że RTG klatki czyste o niczym nie świadczy!! Ja jestem tego najlepszym przykładem i jest też wiele takich osób na forum, co w RTG nic, a TK klatki pokazało


A czytałaś co napisałam? Czy nie ?

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-21 10:58komentuj

> O 00:01, dnia 2015-04-21 Piotr napisał(-a):
> Coś czuję że tylko PET TK rozwieje wszystko. Ale to jest cholernie drogie wiec nie wiem jakie muszą być podstawy do jego wykonania. Po prostu już mnie męczy ten mokry ciągły kaszel i duszność w płucach. Bleh:) na pobranie węzła nie zgodzę się na znieczulenie ogólne tylko miejscowe. Trzeba będzie zacisnąć zeby:)

Ja miałam znieczulenie ogólne. Niby to tylko węzeł szyjny głęboki, ale lekarz powiedział, że miejsce cię cięcia jest kijowe i musi dać znieczulenie ogólne. Też się bałam, ale po tym jak przeczytałam że miejscowe znieczulenie nie jest takie fajne, bo można czuć to "gmeranie" w środku i bywa nieprzyjemne - to w sumie cieszę się z ogólnego.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-21 10:55komentuj

> O 23:24, dnia 2015-04-20 Marta91 napisał(-a):
> > O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> > Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.
>
> Rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu.

Marta91, to że RTG klatki czyste o niczym nie świadczy!! Ja jestem tego najlepszym przykładem i jest też wiele takich osób na forum, co w RTG nic, a TK klatki pokazało

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-21 00:29komentuj

> O 00:01, dnia 2015-04-21 Piotr napisał(-a):
> Coś czuję że tylko PET TK rozwieje wszystko. Ale to jest cholernie drogie wiec nie wiem jakie muszą być podstawy do jego wykonania. Po prostu już mnie męczy ten mokry ciągły kaszel i duszność w płucach. Bleh:) na pobranie węzła nie zgodzę się na znieczulenie ogólne tylko miejscowe. Trzeba będzie zacisnąć zeby:)


Peta nie robi się od, tak. Moja lekarka powiedziała, że jakby miała naświetlać wszystkich którym się wydaje, że mają nowotwór to ludzie świecili by jak żarówki.Spokojnie poczekaj na wyniki węzła, one już powinny co nieco wyjaśnić.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-21 00:01komentuj

Coś czuję że tylko PET TK rozwieje wszystko. Ale to jest cholernie drogie wiec nie wiem jakie muszą być podstawy do jego wykonania. Po prostu już mnie męczy ten mokry ciągły kaszel i duszność w płucach. Bleh:) na pobranie węzła nie zgodzę się na znieczulenie ogólne tylko miejscowe. Trzeba będzie zacisnąć zeby:)

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-20 23:24komentuj

> O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.

Rtg klatki wyszło czyste, więc można wykluczyć masę w śródpiersiu.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-20 23:21komentuj

> O 22:30, dnia 2015-04-20 Piotr napisał(-a):
> Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.

Piotrze, po pierwszej chemioterapii,zmniejszył mi się guz w sródpiersiu a co za tym idzie, przestałam się dosłownie dusić poczułam duża ulgę.Wszystkie inne objawy tj, gorączką , poty nocne i chudnięcie też minęło.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-20 22:30komentuj

Napiszcie mi proszę czy czuliście różnice po chemioterapii? W sensie czy np. Oddychalo się znacznie lepiej, nie czuło ucisku w płucach, przeszły stany podgoraczkowe i inne tego typu objawy. Bo kurcze oddycha mi się coraz to ciężej.

+0

autor: dorka, dodał 2015-04-20 21:02komentuj

> O 19:44, dnia 2015-04-17 baśka-kaśka napisał(-a):
> > O 22:58, dnia 2015-04-16 Jola napisał(-a):
> >
> > > > jestem po przeszczepie szpiku.mielofibrozę rozpoznano u mnie w 2013,wcześniej miałam nadpłytkowość samoistną.
> > > > apeluję do wszystkich chorych -nie bójcie się przeszczepu.to wasza jedyna szansa na życie-taka prawda.
> > > > to naprawdę nie jest takie straszne.w trakcie całej procedury przeszczepiania trzeba siebie obserwować i jak tylko coś się zaczyna dziać niepokojącego dać znać personelowi a oni robią wszystko żeby pomóc i żeby nie cierpieć.tak naprawdę najciężej znosi się izolację,ale wtedy gdy stawką jest życie to chyba niewielkie poświęcenie.
> > > > ważne żeby się nie załamywać,jeśli ma się taka możliwość jak przeszczep to trzeba się cieszyć że w ogóle jest jeszcze szansa na normalne życie i nie zwlekać do momentu gdy już organizm będzie wycieńczony i nie będzie miał siły walczyć.
> > > > poza tym cała procedura przygotowawcza trwa dość długo,w moim przypadku ponad rok,także nie zwlekajcie.nie taki diabeł straszny...
> > > > jestem 80 dni po przeszczepie allogenicznym(dawcą był mój brat),jestem już w domu,kontrole na razie mam co tydzień ale wszystko jest w porządku.dodam że przeszczep odbył się w spsk nr 1 w lublinie.gdyby ktoś chciał dowiedzieć się jak to dokładniej wygląda to proszę o kontakt przez maila.pozdrawiam i i życzę zdrówka
> > > ps.b.dobrzy transplantolodzy w lublinie:
> > > dr.adam walter-croneck
> > > dr.wojciech legieć
> > > mój mail:dorota.omiotek@wp.pl
> >
> > Witaj w klubie Dorotko:)
> > Mój Mąż miał przeszczep w podobnym czasie co Ty-jest dziś w 71 dniu po.To wszystko prawda co piszesz:)Ludzie boją się przeczepu,a to jedyna szansa na wyleczenie z tego choróbska!Teraz coraz śmielej i częściej lekarze przeszczepiają w mielofibrozie.
> > U nas sam przeszczep (przed i po) przeszedł rewelacyjnie. Maż czuł się idealnie.Teraz od paru tygodni błakają mu się gorączki i szukają przyczyny.Mam nadzieję , ze znajdą.Sam szpik się przyjał i pracuje w 100%.
> > Wyniki krwi są OK. Dawca był obcy.
> > Trzymaj się i wracaj do sił!!! Serdecznie pozdrawiam.
> > Jola.
> A ja stchórzyłam - pozytywna wstępna kwalifikacja,dodatkowe badania i - podziękowałam...Nie żałuję decyzji.Czuję,że w moim przypadku nie byłoby powodzenia,chociaż ogólnie jestem w tzw.dobrostanie...Może wiek przemówił za taką decyzją,może intuicja...Ale wszystkim chorym z całego serca życzę odwagi i powodzenia w podejmowanych krokach.

a w jakim jesteś wieku?przeszczepy robi się sześćdziesięciolatkom.gdyby były przeciwwskazania to byś nie została zakwalifikowana.miałam przeszczep w styczniu i od tamtej pory aż do teraz nie było żadnego zgonu,a wszyscy pacjenci przeszli przez wszystko pozytywnie,był tylko jeden cięższy przypadek ale ostatecznie tez skończyło się dobrze.
wykorzystaj szansę którą dał Ci Bóg.
moja ciocia 20 lat temu zmarła na białaczkę w wieku 27 lat,bo w Polsce nie robiło się jeszcze przeszczepów,a my dostaliśmy taką szansę...
nie wiem na jakim etapie choroby jesteś,ale nie pozwól żeby mielofibroza doprowadziła do tego że pomagać będą już tylko transfuzje.no i co wtedy,od transfuzji do transfuzji???-to już ostatnia prosta...

jedni boją się zostać dawcami szpiku,drudzy boją się przeszczepu.jedni i drudzy wyobrażają sobie nie wiadomo co.
czasami wyobraźnia powstrzymuje ludzi od pozytywnego działania.

proszę przemyśl wszystko jeszcze raz:)

ps.Pani Jolu dziękuję za pozdrowienia,ja też będę trzymać kciuki.


+0

autor: Janek, dodał 2015-04-20 18:17komentuj

> O 17:40, dnia 2015-04-20 Mazynka napisał(-a):

> Dzisiaj mam cudowny dzien ! wlasnie wrocilam krk. Remisja utrzymana, wyniki super, nie pamietam juz kiedy mialam tak dobre wyniki, 4 kilo w dol !Nie chce zapeszac ale jest super !

Jak miło czytać takie wpisy, pozdrawiam

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-20 17:40komentuj

> O 09:11, dnia 2015-04-20 rodzynka napisał(-a):
> Mazynka, gratuluję bloga! To kapitalna sprawa. Ja podczas leczenia też pisałam, działało to na mnie terapeutycznie :)
>
> Jak będziecie dietowały i cudowały, to ja też chcę. Przed leczeniem, jak już chorowałam i guz wypełnił obszar płuca i miałam mega duszności, a każdy lekarz mówił, że to kwestia braku kondycji - przez 2 lata przytyłam prawie 30 kg. Zero ruchu (nie mogłam wejść nawet na 1 piętro). Potem sterydy i znowu brak ruchu. I po leczeniu dobiłam do 112 kg przy 165. Teraz już kilkadziesiąt kg za mną, ale dalej jak patrzę w dół to, widzę brzuch.
>
> Nie wiem, czy widziałyście - na FB u Marzeny Erm jest akcja zdrowego odżywiania jako wspomagania leczenia. Polecam zerknąć: https://www.facebook.com/events/157...


Kochane ja nie dietuje ja poprostu wrocilam na swoj tor odzywiania sie a z antyraku to ja kilka przepisow wlasnie podlapalam :)

Dzisiaj mam cudowny dzien ! wlasnie wrocilam krk. Remisja utrzymana, wyniki super, nie pamietam juz kiedy mialam tak dobre wyniki, 4 kilo w dol !Nie chce zapeszac ale jest super !

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-20 13:32komentuj

Cześć mam do Was pytanie czy boli Was czasami obojczyk bo mnie od 2 dni jak np kicham albo wciągam powietrze tak głęboko to po obu stronach boli strasznie. 4 dni temu byłam na imprezie i popilam trochę ale w tym dniu mnie nic nie bolało i na następny tez. Peta miałam w lutym wszystko ok badania krwi 24 marca tez ok jest się czym martwić i czy może boleć przy zmianie pogody.

A co do diety to będę zaczynała z Gaca. Mam już diete i zaczynam za tydzień. Rozmawiałam z konsultantem na temat tej diety i o mojej chorobie i mówiła ze mogę zaczynać. Teraz tylko silna wola. Pozdrawiam

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-20 12:08komentuj

> O 11:20, dnia 2015-04-19 agnieszka1 napisał(-a):
> Żeczywiście historia inna. A jak się zaczęło. Miałeś PET sprawdzający po dwóch chemiach?

Cały czas miałam tylko tomografię. Po zakończeniu leczenia (już po zakończeniu radioterapii) była tomografia kontrolna(wyniki otrzymałam 23 grudnia)Guz w śródpiersiu pozostał 128mm, węzły inne nie były powiększone.Powiedzieli,że na tym koniec. Będą tylko kontrolowac krew. Ja nie moglam sie uspokoić, jak można tak zostawić i nic nie robić.Zaczęłam jeść pestkę moreli gorzkiej. Jako badanie kontrolne po styczniowym przyjmowaniu pestki chciałam zrobić badanie kontrolne. I wyprosiłam PET.Zrobili po raz pierwszy w calej mojej historii choroby.I wyszły węzły pachowe powiększone i przeżuty na kościach.Przypadkowe badanie, przypadkowy nawrót i teraz leczenie.
Szczegóły ja opisuję na swoim blogu www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-20 11:40komentuj

> O 10:11, dnia 2015-04-19 Piotr napisał(-a):
> Walka, masz rację. Koniec użalania się nad sobą, bo to jeszcze bardziej pogrąża. Trzeba stawić czoła swoim demonom i walczyć o zdrowie i rodzinę, bo to jest najważniejsze. Dziękuję za motywację. Potrzebowałem jej.

Nie ma za co!
Prosiłeś o pomoc :-)
Na moim blogu www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl możesz znaleźć kilka motywujących filmików w zakładce "Polecam w każdej walce" Obejrzyj Projekt Odważ się żyć , śmieszne filmiki.
Trzymaj się!
Cieszę się że chociaż trochę pomogłam:-)

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-20 11:32komentuj

> O 18:59, dnia 2015-02-22 Aala napisał(-a):
> Co myślicie o moim wyniku usg- jestem połowie drogi do diagnostyki
> W prawym dole pachowym widoczne są trzy powiekszone do 22x13 mm węzły chłonne o pogrubiałej hipoechogennej warstwie korowej oraz wzmożonym unaczynieniu. Ponadto w prawym dole pachowym węzeł chłonny o prawidłowej echostrukturze i wlk do 15x8 mm
> napiszcie coś prosze

Na podstawie tylko USG raczej dużo się nie dowiesz. Powinnaś chyba zrobić inne badania.Te trzy powiększone węzły bardziej niepokojące są, bo pogrubiona warstwa hipoechogenna. To nie jest "prawidłowa struktura węzła", więc coś tam się dzieje.Ale musisz konsultować się z lekarzem.
Zapraszam na mój blog : www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl
może tam znajdziesz coś dla siebie

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-20 09:11komentuj

Mazynka, gratuluję bloga! To kapitalna sprawa. Ja podczas leczenia też pisałam, działało to na mnie terapeutycznie :)

Jak będziecie dietowały i cudowały, to ja też chcę. Przed leczeniem, jak już chorowałam i guz wypełnił obszar płuca i miałam mega duszności, a każdy lekarz mówił, że to kwestia braku kondycji - przez 2 lata przytyłam prawie 30 kg. Zero ruchu (nie mogłam wejść nawet na 1 piętro). Potem sterydy i znowu brak ruchu. I po leczeniu dobiłam do 112 kg przy 165. Teraz już kilkadziesiąt kg za mną, ale dalej jak patrzę w dół to, widzę brzuch.

Nie wiem, czy widziałyście - na FB u Marzeny Erm jest akcja zdrowego odżywiania jako wspomagania leczenia. Polecam zerknąć: https://www.facebook.com/events/157...

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-20 08:34komentuj

> O 20:21, dnia 2015-04-19 fifka napisał(-a):
> Janku , u mnie zanim " dostałam " się do swojego doktora , swędzawka trwała 1,5 miesiąca. raz mniej , raz więcej swędziało. Zanim wykryli że to ziarnica , drapiąc się zostawały takie " czerwone paski " na skórze. Przy wznowie , już wiedziałam że to na pewno nie uczulenie. Swędziało średnio ale właśnie te paski mi zostawały. Mam nadzieję że to nie to co myślisz :) Czasami jesteśmy przewrażliwieni :) Co prawda zaliczyłam wznowę po 14 latach dopiero , ale żyjemy w takiej niepewności. Niby zdrowi , ale jednak z obawą . najlepiej jeśli odwiedzisz swojego doktora :) Pozdrawiam :)
14 to też kawałek czasu ja miałem druga po 23 latach jestem w remisji 3,5 roku, pytam bo pozapominałem jak to było notatki mi wcięło przy remoncie, kiedyś je odnajdę, powiem tak wysypały się małe krosty takie placki wielkości dna szklanki i swędziały po 3 dniach przestało swędzieć i poznikało to badziewie, teraz tylko lekko swędzi mnie kręgosłup w części karkowej już nie wiem co o tym myśleć, co do lekarzy właśnie przeniosłem się od radiologa do hematologa i jak na złość przy drugiej wizycie dzieci pani zachorowały i przyjęła mnie w zastępstwie inna ustaliła termin następnej wizyty za rok, jak już tu kiedyś pisałem ja po 31 latach mógłbym książki pisać na temat opieki, podrawiam

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-20 07:25komentuj


pytać lekarza lub szukać w internecie

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-20 07:23komentuj


witam
ja zmagam się z chorobą od lipca 2014 roku teraz jestem po chemioterapii i radioterapii i obecnie czekam na badanie pet ja miałam IIB TYP MC
nic się nie martw będzie dobrze

+0

autor: gabahey, dodał 2015-04-20 06:41komentuj

wA8Nuv http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-20 01:52komentuj

jegf2L http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-19 22:19komentuj

Up2ol6 http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: magmal , dodał 2015-04-19 21:52komentuj

Witajcie Kochane ziarniaki! 2lata przed wykrycie u mnie choroby męczyła mnie pokrzywka dermograficzna, jestem po leczeniu 4mce i od 2 demografizm wrócił.Zarówno wtedy jak i teraz pomaga mi clatra. Zastanawiam się, czy to klasyfikowac to jako objaw zz, czy też zupełnie coś innego, moja lekarka stwierdziła, że nie ma związku, ale może ktoś z Was miał podobnie??

autor: fifka, dodał 2015-04-19 20:21komentuj

Janku , u mnie zanim " dostałam " się do swojego doktora , swędzawka trwała 1,5 miesiąca. raz mniej , raz więcej swędziało. Zanim wykryli że to ziarnica , drapiąc się zostawały takie " czerwone paski " na skórze. Przy wznowie , już wiedziałam że to na pewno nie uczulenie. Swędziało średnio ale właśnie te paski mi zostawały. Mam nadzieję że to nie to co myślisz :) Czasami jesteśmy przewrażliwieni :) Co prawda zaliczyłam wznowę po 14 latach dopiero , ale żyjemy w takiej niepewności. Niby zdrowi , ale jednak z obawą . najlepiej jeśli odwiedzisz swojego doktora :) Pozdrawiam :)

+0

autor: sally, dodał 2015-04-19 19:40komentuj

RiHO7r http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-19 19:10komentuj

RY92EA http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-19 19:07komentuj

BkiWer http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Iga, dodał 2015-04-19 17:41komentuj

> O 01:39, dnia 2015-03-22 Piotr napisał(-a):
> Witam wszystkich. Znalazłem się tu nieprzypadkowo. Szukałem pomocy na innych forach, ale moje wątki były albo pomijane albo zamykane. Otóż ok. 3 lat temu zacząłem się źle czuć i te objawy utrzymują się do dziś z różnym natężeniem. Mianowicie:
> - praktycznie codzienne osłabienie
> - problemy z nosem (wiecznie zapchany, suchy nos- zawsze mogłem oddychać nim swobodnie, od 3 lat nie)
> - stany podgorączkowe
> - problemy z gardłem
> - okropnie sucha skóra
> - częste dreszcze, uczucie zimna mimo braku gorączki
> - dziwne wykwity na skórze, zwłaszcza klatce piersiowej i przedramionach
> - wiecznie podkrążone oczy
> - świąd skóry
> - bóle mięśni i stawów
> - pobolewanie kości
> - czasem niezbyt intensywne poty nocne
> - trzęsące się dłonie
> - biegunki choć częściej rzadkie, jasożółte stolce o ostrym zapachu, pokryte śluzem
> - i co najważniejsze chyba dwa powiększone węzły. Jeden na szyi, ziarenko mniej więcej półcentymetrowe i pod pachą, 7 mm na 4 mm. I teraz tak. Objawy zacząłem mieć na jesieni 2011 roku. W zasadzie teraz mija prawie 3,5 roku od tego wszystkiego. Objawy rosły z dnia na dzień, obecnie czuję się naprawdę zmęczony, senny i w ogóle. Teraz tak. Badania, które wykonywałem w ciągu tych 3 lat:
> - testy na obecność wirusa HIV (5krotnie)- ujemne
> - testy względem WZW B i C (ujemne)
> - test na kiłę (ujemny)
> - 3 krotnie robiona morfologia krwi (prócz nielicznych wahań poszczególnych parametrów wszystko w normie, wręcz książkowo, OB zawsze w okolicach 1-3 i CRP 1)
> - morfologia krwi z rozmazem (bez odchyleń)
> - USG węzła pachowego (pozapalny węzeł, przesuwalny, niebolesny, nie tworzy pakietów 7mm/4mm)- węzeł nie zmniejszył ani nie powiększył się
> - dwukrotne RTG klatki piersiowej (żadnych zmian ogniskowych)
> - wymazy z gardła (candida albicans i gronkowiec złocisty, ale nie wierzę, że to przez to)
> - test na helicobacter pylori (pozytywny)
> - badania moczu, kału na pasożyty w porządku
>
> Moje badania krwi nie wykazały nic. Ale z tego, co czytam, to przy ziarnicy czy chłoniaku morfologia może być wzorowa, a coś i tak się może dziać. Witam wszystkich. Znalazłem się tu nieprzypadkowo. Szukałem pomocy na innych forach, ale moje wątki były albo pomijane albo zamykane. Otóż ok. 3 lat temu zacząłem się źle czuć i te objawy utrzymują się do dziś z różnym natężeniem. Mianowicie:
> - praktycznie codzienne osłabienie
> - problemy z nosem (wiecznie zapchany, suchy nos- zawsze mogłem oddychać nim swobodnie, od 3 lat nie)
> - stany podgorączkowe
> - problemy z gardłem
> - okropnie sucha skóra
> - częste dreszcze, uczucie zimna mimo braku gorączki
> - dziwne wykwity na skórze, zwłaszcza klatce piersiowej i przedramionach
> - wiecznie podkrążone oczy
> - świąd skóry
> - bóle mięśni i stawów
> - pobolewanie kości
> - czasem niezbyt intensywne poty nocne
> - trzęsące się dłonie
> - biegunki choć częściej rzadkie, jasożółte stolce o ostrym zapachu, pokryte śluzem
> - i co najważniejsze chyba dwa powiększone węzły. Jeden na szyi, ziarenko mniej więcej półcentymetrowe i pod pachą, 7 mm na 4 mm. I teraz tak. Objawy zacząłem mieć na jesieni 2011 roku. W zasadzie teraz mija prawie 3,5 roku od tego wszystkiego. Objawy rosły z dnia na dzień, obecnie czuję się naprawdę zmęczony, senny i w ogóle. Teraz tak. Badania, które wykonywałem w ciągu tych 3 lat:
> - testy na obecność wirusa HIV (5krotnie)- ujemne
> - testy względem WZW B i C (ujemne)
> - test na kiłę (ujemny)
> - 3 krotnie robiona morfologia krwi (prócz nielicznych wahań poszczególnych parametrów wszystko w normie, wręcz książkowo, OB zawsze w okolicach 1-3 i CRP 1)
> - morfologia krwi z rozmazem (bez odchyleń)
> - USG węzła pachowego (pozapalny węzeł, przesuwalny, niebolesny, nie tworzy pakietów 7mm/4mm)- węzeł nie zmniejszył ani nie powiększył się
> - dwukrotne RTG klatki piersiowej (żadnych zmian ogniskowych)
> - wymazy z gardła (candida albicans i gronkowiec złocisty, ale nie wierzę, że to przez to)
> - test na helicobacter pylori (pozytywny)
> - badania moczu, kału na pasożyty w porządku
>
> Moje badania krwi nie wykazały nic. Ale z tego, co czytam, to przy ziarnicy czy chłoniaku morfologia może być wzorowa, a coś i tak się może dziać. W dodatku te 2 węzły powiększone delikatnie plus jakaś twarda kuleczka w zagłębieniu szczęki pod uchem (lekarz zakaźnik pomacał i stwierdził, że prawidłowa anatomia, ale ja nie do końca mu wierzę). Nie wiem co robić, zostałem z tym wszystkim sam. Proszę o ocenę i porady, co mam zrobić. Pozdrawiam.

Piotrze, czy miałeś kiedykolwiek badania w kierunku tarczycy?
Czytając Twój post bardzo przypomina mi moja drogę do diagnozy.
Mam chorobe hashimoto
Niewydolna tarczyca daje wiele objawów o których piszesz

Pozdrawiam iga

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-19 13:56komentuj

> O 22:27, dnia 2015-04-09 agnieszka1 napisał(-a):
> > O 20:39, dnia 2015-04-06 Eli napisał(-a):
> > Agnieszka powodzenia jutro. Teraz przynajmniej wiesz. Napisz proszę czy mialas jakieś objawy? Jak ogólnie Twoje samopoczucie? Ten ciągły strach jest najgorszy...
> Tak strach, czekanie było najgorsze. Teraz wiem 25 lampek od 27 kwietnia. To ma być definitywny koniec, odbicie gada
> Samopoczucie.... już teraz ok. Pracuję i czekam na 27. Nie mam objawów ogólnych, wyczułam tylko węzęł i się potoczyło TK, wycinek, PET. Pozdrawiam. Trzymajcie kciuki.

Agnieszko, czyli od początku możliwe, że miałaś inny typ chłoniaka i próbki zostały niedokładnie czy to po prostu przetransformowało w innym typ? Co mówili lekarze?

+0

autor: anka, dodał 2015-04-19 13:22komentuj

Tilia, byłam na Mokotowskiej w piątek, usg plus wizyta , biopsja w nast tyg oczywiście za kase, bez ogródek powiedziała mi doktora: tak pani zapewne ziarnicowa..ale pani sie nie denerwuje... do biopsji o dziwo jest guzek na obojczyku jeden z 4 ch, co lepsze na usg nie widać przepływów w nim...( to raczej nie węzeł,sama nie wiem;((((

+0

autor: agnieszka1 , dodał 2015-04-19 11:20komentuj

Żeczywiście historia inna. A jak się zaczęło. Miałeś PET sprawdzający po dwóch chemiach?

+0

autor: Klaudynka1986, dodał 2015-04-19 10:53komentuj

podobno kto pyta nie błądzi, dlatego pomyślałam,że może ktoś z was mi odpowie na moje pytania
Od miesiąca odczuwam bóle mięśniowe (nóg, rąk),mam powiększone węzły chłonne szyjne i podobojczykowe. Bolą mnie obojczyki-ne jest to bardzo bolesne, ale strasznie nieprzyjemne. Dodatkowo zgrubienie na łydce-bolesne. na brzuchu symetrycznie powyżej cięcia cesarskiego dwie kulki wielkości małego orzecha włoskiego. Usg brzucha i węzłów obwodowych w normie(podejrzenie rozejscia sie blizny po cc lub tłuszczaki), doppler nogi również(podobno wymyślam sobie chorobe a boli od dotykania). Badanie krwi(pełna morfologia, ob, crp, tokso, d-dimery)-książkowe. Rtg klatki bez zmian, szyjne-skrócona lordoza.
Co mi jest? co badac, gdzie sie udać?

autor: Kaśku, dodał 2015-04-19 10:36komentuj

A mój był w sumie umiarkowany i do tego miałam zmiany liszajowate na skórze. Zaczęło się od przedramion. Potem był brzuch i plecy (miejscowe zmiany skórne) no a w okolicach diagnozy to i na nogach trochę zmian się pojawiło. Myślę że nie ma jednego schematu jeśli chodzi o świąd...każda historia jest inna.

A na jakiej podstawie stwierdzili że węzły odczynowe? Co Ci robili w tym szpitalu?

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-19 10:11komentuj

Walka, masz rację. Koniec użalania się nad sobą, bo to jeszcze bardziej pogrąża. Trzeba stawić czoła swoim demonom i walczyć o zdrowie i rodzinę, bo to jest najważniejsze. Dziękuję za motywację. Potrzebowałem jej.

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-19 09:59komentuj

Piotrze, w tym wszystkim najważniejsze jest nastawienie.Przestań widzieć wszystko w czarnych kolorach i szukać problemu tam, gdzie go nie ma. Ja się leczę już prawie 2 lata. A w szpitalu spędziłam ,jeśli policzyć wszystkie dni jednym ciągiem może trochę więcej niż miesiąc.Sam sobie wymyślasz jakieś statystyki i chyba wyszukujesz te najgorsze z najgorszych. Z całego serca ci życzę - zmień swoje nastawienie i ciesz się tym, co teraz masz , a nie płacz nad tym ,co możesz stracić! Wykorzystaj teraz każdą chwilą ze swoją rodziną, powiedz wszystko , co chciałbyś powiedzieć , zrób to, co planowałeś. Ciesz się każdym dniem!!! I myśl, że WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE. Myśli przyciągają!

+0

autor: Eli, dodał 2015-04-19 09:45komentuj

A może to polpasiec? Zmieles ostatnio proszek może? Mój tata miał wysypke przed chorobą ale to były bardziej takie czerwone placki które bardzo swedzialy.

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-19 09:05komentuj

Kochani od 2 dni mam wysypkę nie za dużą na plecach i od czasu poswędzi swędzi, nie za bardzo, ale mam taki dyskomfort, no i oczywiście czerwona lampka, przypomnę że tydzień temu miałem badania kontrolne o których już pisałem żenada, jestem w kropce badania następne za rok, poradźcie jak wykluczyć to czego wszyscy się boimy, dodam, że morf. była ok. choć OB.40 tylko bardzo bolało mnie w czasie badań kolano nie mogłem nawet chodzić, pozdrawiam

autor: Beata79, dodał 2015-04-19 09:03komentuj

To może wspólnie rozpoczniemy jakąś dietę cud? W kupie raźniej ;-) Pochwal się co to za zdrowa dieta, która odjęła Ci tyle kilogramów.

+0

autor: sally, dodał 2015-04-19 01:17komentuj

27elW4 http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-18 21:43komentuj


> Mnie na szczescie przed choroba udalo sie uregulowac tarczyce, glownie zmieniajac sposob odzywiania sie. Z 95 kilo zeszlam do 65 kg. Niestety przed ostatni rok stwierdzilam ze skoro mam nowotwor i mecze sie przy chemiach odpuscilam sobie zdrowe jedzenie,takze znow dobilam do 90 :( ... wszyscy mi mowia ze najwazniejsze zdrowie, kurde przeciez nadwaga tez jest choroba, a w moim przypadku dosc uciazliwa, bo sparalizowane nerwy w nogach musza teraz nosic te 90 kilo ! Grrrr .... wracam do zdrowego odzywiania sie, zapominam o cukrze, soli, miesie ! Jem znow zdrowo i smacznie :-)... dzisiaj w kuchni rzadza frytki z marchewki pieczone z tymiankiem ! Foto juz wieczorem na blogu :-)

Mazynka to jesteś laseczka przy mnie, bo ja to dobilam do 105 kg przy wzroście 175. Byłam dzisiaj na zakupach miałam kurtkę sobie kupić no i jak była dobra to rękaw za krótki załamka straszna. Ja zaczynam od poniedziałku diete mam nadzieje ze wytrzymam.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-18 20:26komentuj

Poza tym boję się najbardziej jednego: ciągłego leżenia w szpitalu. Czytałem tutaj wiele postów, w których ludzie pisali, jak to uciążliwe jest. 3/4 szpital, 1/4 dom, gdzie myślami i tak jest się w szpitalu. Kurczę, wiem, że muszę być silny, przede wszystkim dla rodziny i nie mogę dać po sobie poznać tego strachu. Diagnozy ZZ jeszcze mimo wszystko nie mam, ale staram się i tak na to przygotować. Być może przyczyna mojego stanu zdrowia jest bardziej prozaiczna, ale wiele jednak wskazuje na zz.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-18 19:40komentuj

Cóż, wszystko się wyjaśni 29. Będę maglował ich o skierowanie na PET. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 19:31komentuj

> O 13:56, dnia 2015-04-18 Piotr napisał(-a):
> walka, wiesz czego boję się najbardziej? Że straciłem 3,5 roku na wysłuchiwanie głupkowatych, nic nie wnoszących monologów lekarzy i jeśli teraz faktycznie coś zostanie u mnie wykryte, to może być zbyt późno.
Nie powinieneś o tym myśleć,że może być późno.Powinieneś się skupić co teraz możesz zrobić. Po-pierwsze, masz prawo zmieniać lekarzy ,a nawet poradnię onkologiczną. Możesz też skorzystać z onkopsychologa.Jest w każdym centrum onkologicznym. Wiem,że PET można zrobić prywatnie, ale to jest koszt 6000 zł. Jeśli masz taką możliwość, to zobacz stronkę www.voxel.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 19:24komentuj

> O 16:40, dnia 2015-04-18 Marek napisał(-a):
> myślisz, że to może być nawrót?
Nie myśl tak od razu , ale lepiej znaleźć przyczynę tego swędzenia. Chyba że oprócz swędzenia masz jeszcze jakieś objawy.Mam nadzieję ,że co kilka miesięcy robisz badania kontrolne? Mi tak lekarka mówiła,że pierwszy rok po wyzdrowieniu co kilka miesięcy kontrola.

+0

autor: Marek, dodał 2015-04-18 16:40komentuj

myślisz, że to może być nawrót?

+0

autor: nerwus, dodał 2015-04-18 16:40komentuj

Dziękuję za odpowiedź. Przypomniałam sobie, że jakiś czas temu jedna z moich ósemek została określona jako potencjalnie problematyczna. W ostatnim okresie co prawda nie bolała mnie, dziąsło też nie było spuchnięte ani nic, ale byłam wczoraj u dentysty i ją usunęłam. Poza tym zęby zdrowe.

Wątpię by to ten ząb był przyczyną, ale teraz przynajmniej będę mogła to wykluczyć na 100% jak wszystko się zagoi. Póki co wydaje mi się, że węzły bez zmian w rozmiarze, temperatura teraz 37.6, ale to może być po wczorajszym wyrywaniu.

Trochę nadal się martwię. Czy często się zdarza, że węzły odczynowe w badaniu USG w rzeczywistości mogą wskazywać na coś groźniejszego?

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-18 13:56komentuj

walka, wiesz czego boję się najbardziej? Że straciłem 3,5 roku na wysłuchiwanie głupkowatych, nic nie wnoszących monologów lekarzy i jeśli teraz faktycznie coś zostanie u mnie wykryte, to może być zbyt późno.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-18 13:55komentuj

Witaj. Pani doktor na onkologii powiedziała mi, że musi mieć podstawy ku temu, aby wykonać mi TK, tym bardziej chyba PET-TK. Popadłem w paranoję i non stop macam węzły chłonne. Czasami jak napiję się piwa, to celowo jakbym naciskał węzeł, a jak zaboli to wpadam w panikę, heh. Żyję tylko myślą o moim zdrowiu. 29 mam kolejną wizytę w Centrum Onkologii, gdzie wykonają mi USG obwodowych węzłów chłonnych.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-18 12:56komentuj

> O 14:53, dnia 2015-04-17 Beata79 napisał(-a):
> Kobietki, ja mam tak samo. Niedoczynność hashimoto ( na eutyroksie 175), trzy lata po leczeniu wciąż 25 kg na plusie... Hashimoto mialam juz wczesniej, przez co przytulam juz przed leczeniem...pozniej plus 15 podczas leczenia zz i tak walcze z nadwagą bezskutecznie do dzisiaj...

Mnie na szczescie przed choroba udalo sie uregulowac tarczyce, glownie zmieniajac sposob odzywiania sie. Z 95 kilo zeszlam do 65 kg. Niestety przed ostatni rok stwierdzilam ze skoro mam nowotwor i mecze sie przy chemiach odpuscilam sobie zdrowe jedzenie,takze znow dobilam do 90 :( ... wszyscy mi mowia ze najwazniejsze zdrowie, kurde przeciez nadwaga tez jest choroba, a w moim przypadku dosc uciazliwa, bo sparalizowane nerwy w nogach musza teraz nosic te 90 kilo ! Grrrr .... wracam do zdrowego odzywiania sie, zapominam o cukrze, soli, miesie ! Jem znow zdrowo i smacznie :-)... dzisiaj w kuchni rzadza frytki z marchewki pieczone z tymiankiem ! Foto juz wieczorem na blogu :-)

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 12:11komentuj

Witam cię, Piotrze. Witam też innych.
Chciałabym poruszyć kilka kwestii.Bo nie do końca ze wszystkim się zgadzam. Po-pierwsze, na temat personelu, doceniam, że cofnąłeś swoją wypowiedź. Leczę się już drugi rok i na swojej drodze nie spotkałam Żadnej złej osoby.Wszyscy są mili,współczujące,wyrozumiali,pomocni.Po-drugie , nie mogę zrozumieć czemu wy rozmawiacie TYLKO o śródpiersiu? Chłoniak może być wszędzie. Też na żołądku, na głowie(teraz leżę w Warszawie, koleżanka z sali ma na pniu mózgu) Czy chodzi tylko i wyłącznie o ziarnice śródpiersia? Ja w tej chwili też nie mam żadnych węzłów chłonnych.Ja mam chłoniaka Hodgkina w kościach(kość biodrowa prawa i kręg TH10)Więc Tomografia klatki piersiowej w moim przypadku, jak też i w innych niż śródpiersie przypadkach, nic nie da. Ja wyprosiłam od swojej lekarz badanie PET. I tylko tę badanie mnie uratowało-znalazło od razu chłoniaka na kościach.I też najlepiej zrobić PET całego ciała.Bo przecież nowotwór nie boli,więc nie wiesz gdzie on się ulokował.
Zapraszam wszystkich na mojego bloga: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl tam opisuję szczegóły swojej długiej walki z chorobą.

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 11:38komentuj

A moja historia była trochę inna. 23 grudnia otrzymałam wyniki kontrolnej tomografii po chemioterapii i naświetlaniach(zakończenie leczenia). Nie było całkowitego wyleczenia. Na luty zapisałam się na PET.Nic nie bolało, żadnych węzłów nie znalazłam. Wyniki PET z lutego: nawrót choroby.I na nowo: wycięcie węzła, inny typ Hodgkina. Przerzuty na kości.Teraz jestem w Warszawie, szykuje sie do autoprzeszczepu.
Szczegóły opisuję na swoim blogu: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 11:25komentuj

Zapraszam na mojego bloga www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl może tam znajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię pytania

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 10:33komentuj


Ja też miałam straszny świąd łydek, też nie mogłam spać. Potem na tym miejscu pojawiły się czyraki. Nie wiem czy od drapania czy jakaś infekcja. Wszystko szczegółowo opisuję na moim blogu : www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 10:27komentuj

> O 09:58, dnia 2015-04-17 Marek napisał(-a):
> Jestem ponad rok po zakończonej radioterapii i mam pytanie. Od jakiegoś miesiąca zwróciłem uwagę na lekkie pieczenie skóry, szczególnie na dłoniach i udach. Naświetlane miałem śródpiersie, więc chyba nie jest to efekt popromienny. Mieliście też tak?

Witam.Ja miałam problem ze skórą na palcach u nóg. Ale to w trakcie i od razu po radioterapii. Smarowałam kremem z witaminą A (taki zwykły z apteki). Jeśli masz to po roku od zakończenia radioterapii, to raczej nie ma nic wspólnego z naświetlaniem. Może powinieneś zrobić badania podstawowe. Może znowu ci spada odporność organizmu?

Zapraszam na mojego bloga na www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 10:21komentuj

> O 17:54, dnia 2015-04-17 Fishka napisał(-a):
> Z całej siły trzymam kciuki...
Witam. W jakim szpitalu leżysz na przeszczepie. Ja w tej chwili jestem w Warszawie w Centrum Onkologii na Rentgena i czekam na aferezę.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mojego bloga: www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl

+0

autor: Walka, dodał 2015-04-18 10:02komentuj

> O 09:14, dnia 2015-04-18 Malgosia86 napisał(-a):
> > O 21:06, dnia 2015-04-17 Marek napisał(-a):
> > Niski poziom kreatyniny może być związany z wycieńczeniem organizmu walką z nowotworem.
>
>
> Ja jestem jeszcze w trakcie diagnostyki, żadnych lekarstw, chemii, radioterapii. Od maja się zacznie...
Witam, wszystkich. Od 2013 roku walczę z ziarnicą.W tej chwili mam nawrót i jestem w Warszawie na aferezie. Zaczęłam pisać swojego bloga, gdzie staram się opisać szczegółowo i chemioterapię i radioterapię i inne różne kwestie, które nie znalazłam na żadnej stronce. Zapraszam na www.mamnaimiewalka.blog.onet.pl Mam nadzieję że każdy znajdzie coś dla siebie.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-18 09:14komentuj

> O 21:06, dnia 2015-04-17 Marek napisał(-a):
> Niski poziom kreatyniny może być związany z wycieńczeniem organizmu walką z nowotworem.


Ja jestem jeszcze w trakcie diagnostyki, żadnych lekarstw, chemii, radioterapii. Od maja się zacznie...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-18 04:24komentuj

fUk4PZ http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-18 04:23komentuj

SQQf2l http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-18 03:59komentuj

3Z2yxG http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 23:23komentuj

1ztgSx http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 22:48komentuj

ChcFYA http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Nessa, dodał 2015-04-17 21:58komentuj

Znalazłam już informację, że "irradiated blood" jest zalecana u nas do końca życia z uwagi na osłabiony system immunologiczny. Cenna wiedza, dzięki za podzielenie się tym:)

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 21:39komentuj

5wqgBd http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 21:38komentuj

EciwAm http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 21:17komentuj

6ait5Z http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Marek, dodał 2015-04-17 21:06komentuj

Niski poziom kreatyniny może być związany z wycieńczeniem organizmu walką z nowotworem. Mnie poziom z niskiego do prawidłowego powrócił po pół roku od zakończenia radioterapii.

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 20:21komentuj

LQjQ4K http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Anoas, dodał 2015-04-17 20:09komentuj

> całkowicie spoko, Tzw za niska kreatymina jest bez znaczenia, wychodzic poza dolną granice moze byle nie poza górna. Na pewno!

+0

autor: baśka-kaśka, dodał 2015-04-17 19:44komentuj

> O 22:58, dnia 2015-04-16 Jola napisał(-a):
>
> > > jestem po przeszczepie szpiku.mielofibrozę rozpoznano u mnie w 2013,wcześniej miałam nadpłytkowość samoistną.
> > > apeluję do wszystkich chorych -nie bójcie się przeszczepu.to wasza jedyna szansa na życie-taka prawda.
> > > to naprawdę nie jest takie straszne.w trakcie całej procedury przeszczepiania trzeba siebie obserwować i jak tylko coś się zaczyna dziać niepokojącego dać znać personelowi a oni robią wszystko żeby pomóc i żeby nie cierpieć.tak naprawdę najciężej znosi się izolację,ale wtedy gdy stawką jest życie to chyba niewielkie poświęcenie.
> > > ważne żeby się nie załamywać,jeśli ma się taka możliwość jak przeszczep to trzeba się cieszyć że w ogóle jest jeszcze szansa na normalne życie i nie zwlekać do momentu gdy już organizm będzie wycieńczony i nie będzie miał siły walczyć.
> > > poza tym cała procedura przygotowawcza trwa dość długo,w moim przypadku ponad rok,także nie zwlekajcie.nie taki diabeł straszny...
> > > jestem 80 dni po przeszczepie allogenicznym(dawcą był mój brat),jestem już w domu,kontrole na razie mam co tydzień ale wszystko jest w porządku.dodam że przeszczep odbył się w spsk nr 1 w lublinie.gdyby ktoś chciał dowiedzieć się jak to dokładniej wygląda to proszę o kontakt przez maila.pozdrawiam i i życzę zdrówka
> > ps.b.dobrzy transplantolodzy w lublinie:
> > dr.adam walter-croneck
> > dr.wojciech legieć
> > mój mail:dorota.omiotek@wp.pl
>
> Witaj w klubie Dorotko:)
> Mój Mąż miał przeszczep w podobnym czasie co Ty-jest dziś w 71 dniu po.To wszystko prawda co piszesz:)Ludzie boją się przeczepu,a to jedyna szansa na wyleczenie z tego choróbska!Teraz coraz śmielej i częściej lekarze przeszczepiają w mielofibrozie.
> U nas sam przeszczep (przed i po) przeszedł rewelacyjnie. Maż czuł się idealnie.Teraz od paru tygodni błakają mu się gorączki i szukają przyczyny.Mam nadzieję , ze znajdą.Sam szpik się przyjał i pracuje w 100%.
> Wyniki krwi są OK. Dawca był obcy.
> Trzymaj się i wracaj do sił!!! Serdecznie pozdrawiam.
> Jola.
A ja stchórzyłam - pozytywna wstępna kwalifikacja,dodatkowe badania i - podziękowałam...Nie żałuję decyzji.Czuję,że w moim przypadku nie byłoby powodzenia,chociaż ogólnie jestem w tzw.dobrostanie...Może wiek przemówił za taką decyzją,może intuicja...Ale wszystkim chorym z całego serca życzę odwagi i powodzenia w podejmowanych krokach.

+0

autor: Nessa, dodał 2015-04-17 19:08komentuj

ciekawe... http://www.transfusion.com.au/blood... tu faktycznie jest takie info.

Tylko to dotyczy osób w trakcie leczenia?

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-17 18:27komentuj

Robiłam poziom kreatyniny 2.04 i wynosił 0,62 . Nie wiem czy spadł przez to, że w miedzy czasie miałam trepanobiopsję, biopsję szpiku i badanie PET?
Czy jedno z drugim może mieć jakikolwiek związek?

+0

autor: Frubelek171, dodał 2015-04-17 17:57komentuj


> O 16:36, dnia 2015-04-17 Janek napisał(-a):
> > O 15:00, dnia 2015-04-17 Malgosia86 napisał(-a):
> > mam pytanie : odebrałam dzisiaj wyniki kreatyniny i powiem, że trochę się zdenerwowałam. Jest on poniżej normy i wynosi 0,35 (norma od 0,5), piję prawie 2 litry wody dziennie plus litr innych płynów, a tu takie coś. W poniedziałek mam mieć robioną tomografię szyi, klatki piersiowej, brzucha i miednicy mniejszej i tak się zastanawiam czy wogóle mi to zrobią z kontrastem?
> Oj chyba będziesz miała mały kłopocik, oby Ci się udało, pozdrawiam


Za niska kreatynina nie powinna być chyba powodem odłożenia TK, jeżli już to raczej za wysoka jest przeciwskazaniem. Ja sama miałam 0.40 (norma od 0.50) i robiono mi bez problemu.
pzdr. :)

+0

autor: Fishka, dodał 2015-04-17 17:54komentuj

Z całej siły trzymam kciuki...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 17:53komentuj

HMSow0 http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-17 16:36komentuj

> O 15:00, dnia 2015-04-17 Malgosia86 napisał(-a):
> mam pytanie : odebrałam dzisiaj wyniki kreatyniny i powiem, że trochę się zdenerwowałam. Jest on poniżej normy i wynosi 0,35 (norma od 0,5), piję prawie 2 litry wody dziennie plus litr innych płynów, a tu takie coś. W poniedziałek mam mieć robioną tomografię szyi, klatki piersiowej, brzucha i miednicy mniejszej i tak się zastanawiam czy wogóle mi to zrobią z kontrastem?
Oj chyba będziesz miała mały kłopocik, oby Ci się udało, pozdrawiam

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 16:17komentuj

L5MLlb http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 15:43komentuj

jl39N3 http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-17 15:00komentuj

mam pytanie : odebrałam dzisiaj wyniki kreatyniny i powiem, że trochę się zdenerwowałam. Jest on poniżej normy i wynosi 0,35 (norma od 0,5), piję prawie 2 litry wody dziennie plus litr innych płynów, a tu takie coś. W poniedziałek mam mieć robioną tomografię szyi, klatki piersiowej, brzucha i miednicy mniejszej i tak się zastanawiam czy wogóle mi to zrobią z kontrastem?

+0

autor: Beata79, dodał 2015-04-17 14:53komentuj

Kobietki, ja mam tak samo. Niedoczynność hashimoto ( na eutyroksie 175), trzy lata po leczeniu wciąż 25 kg na plusie... Hashimoto mialam juz wczesniej, przez co przytulam juz przed leczeniem...pozniej plus 15 podczas leczenia zz i tak walcze z nadwagą bezskutecznie do dzisiaj...

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-17 12:59komentuj

> O 09:47, dnia 2015-04-17 Yoko napisał(-a):
>
> > ja mam mame krawcowa :-) a do c&a wybieram sie dzisiaj, bo nie mieszcze sie totalnie w nic !!
> > Ja biore euthyrox od 2 miesiecy i na razie jestem na 50 mg ale czuje ze bedzie chyba trzeba wejsc wyzej, bo znow popoludniami przysypiam :(
>
> Mazynka no to masz fajnie, że masz mamę krawcową, ja będę musiała poszukać :). Życzę udanych zakupów na pewno coś dla siebie znajdziesz, ja się wybieram we wtorek na zakupowe szaleństwo. Ja biorę euthyrox 70. Pozdrawiam


No i poległam. W C & A jedyne co mogłoby na mnie pasować to ubrania dla Pań 50 + :( nabrałam ciuchów do przymierzalni, a ze sklepu wyszłam z jedną koszulka :( Gdzie te czasy kiedy mogłam wejść do sklepu i dowoli wybierać ciuchy ? ehkkkk

+0

autor: Marek, dodał 2015-04-17 09:58komentuj

Jestem ponad rok po zakończonej radioterapii i mam pytanie. Od jakiegoś miesiąca zwróciłem uwagę na lekkie pieczenie skóry, szczególnie na dłoniach i udach. Naświetlane miałem śródpiersie, więc chyba nie jest to efekt popromienny. Mieliście też tak?

autor: Yoko, dodał 2015-04-17 09:47komentuj


> ja mam mame krawcowa :-) a do c&a wybieram sie dzisiaj, bo nie mieszcze sie totalnie w nic !!
> Ja biore euthyrox od 2 miesiecy i na razie jestem na 50 mg ale czuje ze bedzie chyba trzeba wejsc wyzej, bo znow popoludniami przysypiam :(

Mazynka no to masz fajnie, że masz mamę krawcową, ja będę musiała poszukać :). Życzę udanych zakupów na pewno coś dla siebie znajdziesz, ja się wybieram we wtorek na zakupowe szaleństwo. Ja biorę euthyrox 70. Pozdrawiam

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-17 08:01komentuj

> O 20:33, dnia 2015-04-09 Anias napisał(-a):
> Wielu ludzi myśli o Tobie, ja też śledzę Twój wątek, bo mam brata z IVB.
> też slę same dobre myśli i powodzenia!

Marcin mial miec wczoraj podane komorki jednak chemia troche go zmogla i przelozyli na dzisiaj. Oby juz mu podali ... niech walczy bo juz statczy mu tego zlego !!

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-17 07:59komentuj

> O 06:57, dnia 2015-04-17 Yoko napisał(-a):
>
> >
> > U mnie dogadzanie, do tego hashimoto i niedoczynność ..i tak dzisiaj weszłam do house'a, reserved'a i wyszłam z niczym :( .. o tym samym pomyślałam właśnie, że zostało mi tylko c&a
>
> Mazynka nie jest tak źle, gorzej będzie jak będziemy musiały mieć swoją krawcowa :). Ja też mam hashimoto i zwiększył mi lekarz hormony, bo tarczyca szaleje strasznie.

ja mam mame krawcowa :-) a do c&a wybieram sie dzisiaj, bo nie mieszcze sie totalnie w nic !!
Ja biore euthyrox od 2 miesiecy i na razie jestem na 50 mg ale czuje ze bedzie chyba trzeba wejsc wyzej, bo znow popoludniami przysypiam :(

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 07:23komentuj

WAxQ4m http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-17 06:57komentuj


>
> U mnie dogadzanie, do tego hashimoto i niedoczynność ..i tak dzisiaj weszłam do house'a, reserved'a i wyszłam z niczym :( .. o tym samym pomyślałam właśnie, że zostało mi tylko c&a

Mazynka nie jest tak źle, gorzej będzie jak będziemy musiały mieć swoją krawcowa :). Ja też mam hashimoto i zwiększył mi lekarz hormony, bo tarczyca szaleje strasznie.

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 03:23komentuj

G3KEyI http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-17 02:38komentuj

QGqnhf http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: sally, dodał 2015-04-16 23:29komentuj

8F48MM http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Karina, dodał 2015-04-16 23:27komentuj

Czesc.
Lecze sie na ZZ z dosc krotkimi przerwami prawie 6 lat w Londynie. Dzis przyslami mi poczta specjalna karte, ktora powinna zawsze nosic przy sobie, ze przy ewentualnej transwuzji krwi moge miec podawana tylko "irradiated blood" ze wzgledu na to, ze choruje na ZZ i mam zwiekszone ryzyko choroby "przeszczep przeciw biorcy" (graft-versus-host disease).
Pisze Wam o tym jedynie informacyjnie, bo ja nigdy nie spotkalam sie z czyms takim wczesniej.
Pozdarawiam

autor: Mazynka, dodał 2015-04-16 23:06komentuj


> O 22:15, dnia 2015-04-16 Yoko napisał(-a):
>
> > > Haha, no nigdy za wiele, jednak portfel pusty ;) musze na wakacje znow ciuchy kupowac, bo w nic z zeszlych sie nie mieszcze ..
> >
> > Kobietki, to od sterydów to 25 kg, czy sobie dogadzałyście?:)
>
> Ja sobie dogadzalam :) i to jak :).
> Mazynka o ciuchach to Ty nic nie mów,ja nie wiem w czym będę chodzić, musze się wybrać do sklepu C&A tam są duże rozmiary.


U mnie dogadzanie, do tego hashimoto i niedoczynność ..i tak dzisiaj weszłam do house'a, reserved'a i wyszłam z niczym :( .. o tym samym pomyślałam właśnie, że zostało mi tylko c&a

+0

autor: Jola, dodał 2015-04-16 22:58komentuj


> > jestem po przeszczepie szpiku.mielofibrozę rozpoznano u mnie w 2013,wcześniej miałam nadpłytkowość samoistną.
> > apeluję do wszystkich chorych -nie bójcie się przeszczepu.to wasza jedyna szansa na życie-taka prawda.
> > to naprawdę nie jest takie straszne.w trakcie całej procedury przeszczepiania trzeba siebie obserwować i jak tylko coś się zaczyna dziać niepokojącego dać znać personelowi a oni robią wszystko żeby pomóc i żeby nie cierpieć.tak naprawdę najciężej znosi się izolację,ale wtedy gdy stawką jest życie to chyba niewielkie poświęcenie.
> > ważne żeby się nie załamywać,jeśli ma się taka możliwość jak przeszczep to trzeba się cieszyć że w ogóle jest jeszcze szansa na normalne życie i nie zwlekać do momentu gdy już organizm będzie wycieńczony i nie będzie miał siły walczyć.
> > poza tym cała procedura przygotowawcza trwa dość długo,w moim przypadku ponad rok,także nie zwlekajcie.nie taki diabeł straszny...
> > jestem 80 dni po przeszczepie allogenicznym(dawcą był mój brat),jestem już w domu,kontrole na razie mam co tydzień ale wszystko jest w porządku.dodam że przeszczep odbył się w spsk nr 1 w lublinie.gdyby ktoś chciał dowiedzieć się jak to dokładniej wygląda to proszę o kontakt przez maila.pozdrawiam i i życzę zdrówka
> ps.b.dobrzy transplantolodzy w lublinie:
> dr.adam walter-croneck
> dr.wojciech legieć
> mój mail:dorota.omiotek@wp.pl

Witaj w klubie Dorotko:)
Mój Mąż miał przeszczep w podobnym czasie co Ty-jest dziś w 71 dniu po.To wszystko prawda co piszesz:)Ludzie boją się przeczepu,a to jedyna szansa na wyleczenie z tego choróbska!Teraz coraz śmielej i częściej lekarze przeszczepiają w mielofibrozie.
U nas sam przeszczep (przed i po) przeszedł rewelacyjnie. Maż czuł się idealnie.Teraz od paru tygodni błakają mu się gorączki i szukają przyczyny.Mam nadzieję , ze znajdą.Sam szpik się przyjał i pracuje w 100%.
Wyniki krwi są OK. Dawca był obcy.
Trzymaj się i wracaj do sił!!! Serdecznie pozdrawiam.
Jola.

+0

autor: Sonia, dodał 2015-04-16 22:32komentuj

Witaj,przeczytałam całą treść rozmowy, wszystko (a zwłaszcza podwyższone eozynofile we krwi, powiększone węzły chłonne,częste przeziębienia, katar, zwłaszcza uporczywy nawracający cyklicznie kaszel, swędzenie,bóle stawów, zmęczenie, rozdrażnienie i ta alergia !!!) wskazuje na to, że masz problem z pasożytami i to poważny ! Badanie 3 krotne kału to dobry kierunek dianostyczny, lecz niestety nic nie wykazały, bo większość laboratoriów w Polsce nie potrafi właściwie badać kału !!! Wiem, co mówię, przzeszłam to ze sobą i swoim synkiem ! Wiele badań kału nic nie potwierdzały, żadnych pasożytów, aż wreszcie Pani pediatra synka - chwała jej - zasugerowała inne laboratorium, przyszpitalne. Najlepiej zbadać kał w oddziałach sanepidu i dobrych szpitalach lub specjalistycznych laboratoriach od chorób pasożytniczych, konkretnie mówiąc nam wyszła przy czwartym badaniu glista ludzka - paskudztwo - a po kilkumiesięcznym leczeniu wieloma dawkami leku zentel objawy całkowicie ustąpiły !!! Na ten temat możesz poczytać w necie, jest wiele forów !!! Moje zalecenia: żeby zaoszczędzić sobie kosztów zbadaj kał na własną rękę pobrany ok 2, lub 3 doby po pełni księżyca. W pełni robale składają jaja i dlatego po pełni ich wykrywalność jest największa.Swędzenie, kaszel, bóle gardła, katar,poty nocne i koszmary senne nasilają ok. tygodnia przed pełnią i nowem księżyca, to ma związek z ich reakcją na zjawiska w przyrodzie, wtedy są bardziej aktywne, brzmi niewiarygodnie, ale tak było u nas, do wszystkiego doszłam po czasie, w trakcie leczenia obserwowałam siebie i dziecko i wszystko się potwierdzało, to niesamowite , ale prawdziwe. Najgorsze, że lekarze bagatelizują problem, często nawet, jeśli wynik kału wykaże pasożyty.Są niedouczeni, mój syn był leczony laryngologicznie, u alergologa, miał przejść wiele zabiegów, w tym usuwanie migdałów, podejrzenia o astmę,ten uporczywy kaszel, do tego zmiany skórne, wdychał sterydy itp. i... wszystko ustapiło. Musisz sama się doinformować,niestety tylko w necie,ale jest mase artykułów,a na lekarzu rodzinnym wymuszać recepty na leki, inaczej nie dasz rady. Do tego oczywiście dieta bezcukrowa i kąpiele oczyszczające ( to był szok, co wychodziło z mojego syna !!!), teraz jest już o.k. i Bogu dziękuję, że znalazłam dobre laboratorium. Mój syn męczył by sie do dziś.Zyczę powodzenia.ps: forumowiczka pisze że po diecie odkwaszającej poczuła sie lepiej, to oczywiste, bo to dieta, którą stosuje się również przy pasożytach, zero cukru, węglowodanów, nabiału itp. Zakwaszenie organizmu i zarobaczenie idą w parze.

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-16 22:15komentuj


> > Haha, no nigdy za wiele, jednak portfel pusty ;) musze na wakacje znow ciuchy kupowac, bo w nic z zeszlych sie nie mieszcze ..
>
> Kobietki, to od sterydów to 25 kg, czy sobie dogadzałyście?:)

Ja sobie dogadzalam :) i to jak :).
Mazynka o ciuchach to Ty nic nie mów,ja nie wiem w czym będę chodzić, musze się wybrać do sklepu C&A tam są duże rozmiary.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-16 21:14komentuj

> O 21:05, dnia 2015-04-16 Mazynka napisał(-a):
> > O 20:55, dnia 2015-04-16 Yoko napisał(-a):
> >
> > > No to ladnie, a ja myslalam ze mnie tylko sie nabralo tyle kg :) jednak po swietach zmienilam swoja diete radykalnie, a jak teraz sie odzywiam ? to wktorce wiecej na blogu :)
> >
> > Kochanego ciałka nigdy za wiele :). Szkoda tylko że ciuchy są za małe. Czekam na następne wpisy na blogu.
>
> Haha, no nigdy za wiele, jednak portfel pusty ;) musze na wakacje znow ciuchy kupowac, bo w nic z zeszlych sie nie mieszcze ..

Kobietki, to od sterydów to 25 kg, czy sobie dogadzałyście?:)

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-16 21:05komentuj

> O 20:55, dnia 2015-04-16 Yoko napisał(-a):
>
> > No to ladnie, a ja myslalam ze mnie tylko sie nabralo tyle kg :) jednak po swietach zmienilam swoja diete radykalnie, a jak teraz sie odzywiam ? to wktorce wiecej na blogu :)
>
> Kochanego ciałka nigdy za wiele :). Szkoda tylko że ciuchy są za małe. Czekam na następne wpisy na blogu.

Haha, no nigdy za wiele, jednak portfel pusty ;) musze na wakacje znow ciuchy kupowac, bo w nic z zeszlych sie nie mieszcze ..

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-16 20:55komentuj


> No to ladnie, a ja myslalam ze mnie tylko sie nabralo tyle kg :) jednak po swietach zmienilam swoja diete radykalnie, a jak teraz sie odzywiam ? to wktorce wiecej na blogu :)

Kochanego ciałka nigdy za wiele :). Szkoda tylko że ciuchy są za małe. Czekam na następne wpisy na blogu.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-16 19:21komentuj

> O 18:51, dnia 2015-04-16 Yoko napisał(-a):
>
> > Kochana, dobrze to ja wygladalam ubieglego lata, dzisiaj mam 25 kg wiecej :( a czuje sie rownie, raz przenosze gory a raz nie moge wstac z lozka :(
>
> Mazynka ja też 25 kg do przodu, ostatnio schudłam 5 kg,bo byłam na diecie ale święta i poległym. Najważniejsze zdrowie a z kilogramami sobie poradzimy jak przyjdzie na to pora :). Jeszcze troche i będziesz miała koniec leczenia. Zawsze człowiek będzie myślał o chorobie może przyjdzie taki dzień ze się zapomnij ale to na pewno długo potrwa. Pozdrawiam


No to ladnie, a ja myslalam ze mnie tylko sie nabralo tyle kg :) jednak po swietach zmienilam swoja diete radykalnie, a jak teraz sie odzywiam ? to wktorce wiecej na blogu :)

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-16 18:51komentuj


> Kochana, dobrze to ja wygladalam ubieglego lata, dzisiaj mam 25 kg wiecej :( a czuje sie rownie, raz przenosze gory a raz nie moge wstac z lozka :(

Mazynka ja też 25 kg do przodu, ostatnio schudłam 5 kg,bo byłam na diecie ale święta i poległym. Najważniejsze zdrowie a z kilogramami sobie poradzimy jak przyjdzie na to pora :). Jeszcze troche i będziesz miała koniec leczenia. Zawsze człowiek będzie myślał o chorobie może przyjdzie taki dzień ze się zapomnij ale to na pewno długo potrwa. Pozdrawiam

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-16 18:26komentuj

> O 14:12, dnia 2015-04-16 Yoko napisał(-a):
> Mazynka super napisane i jak ładnie wyglądasz. Włoski juz jak Ci odrosly. Powiedz jak się czujesz.


Kochana, dobrze to ja wygladalam ubieglego lata, dzisiaj mam 25 kg wiecej :( a czuje sie rownie, raz przenosze gory a raz nie moge wstac z lozka :(

+0

autor: Ryba_81, dodał 2015-04-16 18:05komentuj

www.clinicaltrials.gov

proponuje przejrzeć aktualne badania kliniczne prowadzone zagranicą. Mojemu mężowi nie udało się dostać do badań w Pl ale do Niemiec już tak więc warto próbować.

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-16 17:21komentuj

Będę czytać:)

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-16 17:13komentuj


a powiedzcie mi ile czasu minęło jak wróciliście do pracy

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-16 14:12komentuj

Mazynka super napisane i jak ładnie wyglądasz. Włoski juz jak Ci odrosly. Powiedz jak się czujesz.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-16 11:35komentuj


Witajcie Kochani :)

Dojrzałam w końcu do momentu, kiedy pora się ujawnić nie tylko zdjęciem ale również blogiem :)

Zapraszam na moje pierwsze wpisy i do śledzenia mojej historii ...


http://zlosnica-mazynka.blog.pl/

autor: Ania32, dodał 2015-04-16 09:01komentuj


dziękuje pani za odpowiedz troszkę mnie to uspokoiło ale jutro mam lekarza to jej będę mówiła o tym


+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-15 22:11komentuj

> O 01:09, dnia 2015-04-15 Felek napisał(-a):
> witam was
>
> przeszukalem praktycznie cale forum i mam duzo informacji juz zdobytych, jednak nie mam konkretnych ktorych poszukuje
>
> w skrocie, od pol roku mam powiekszone wezly, bylem w szpitalu z tego powodu, wyszedlem po tygodniu.
> dostalem informacje ze powiekszone odczynowo, niewiadomo od czego. mam okropny swiad skory, glownie od pasa w gore, ale zdarza sie ze nogi cale tez swedza,
> najgorzej to szczegolnie glowa, czolo, za uszami, kark plecy, klatka, od markow do nadgarstkow, ciezko wytrzymac i sobie z tym nie radze
> czasem wydaje mi sie ze mam takie malutka czerwona wysypke,
> do tego crp podwyzszone ponad norme lekko, ob od 2 lat okolo 40
>
> wezly powiekszone na szyi, nad obojczykami i pod zuchowa
> najwieksze pod zuchowa 2 i 3 cm, reszta licznie powiekszona do 1 cm okolo
>
>
>
> moje pytanie do tych ktorzy zmagaja sie z ta okropna choroba i tych co choruja, jak u was wygladal swiad?
> czy pojawiala sie wysypka? czy swedziala dana czesc ciala?
> czytam glownie ze nogi i rece, ale moze sa tez inne przypadki?
>
> szukam przyczyny, lekarze nie pomagaja, mowiac im ze mnie swedzi oni to bagatelizuja, dostaje zyrtec itp ale bez skutku
>
> nigdy nie bylem alergikiem, wizyte mam, ale za uwaga 2.5 miesiaca
> chcialbym poszukac informacji na temat swiadu ludzi chorych i tych co chorowali
>
>
>
> nie chce sie martwic na zapas, bo bylo sporo nerow, ale juz minal taki kawal czasu a wezly dalej powiekszone, skora dalej swedzi
> alkoholu nie pije, raz sie napisalem troche wina to bolala mnie szyja lekko, lecz sadze ze mogla byc to z nerwow bo nie raz mnie pobolewaja te wezly i akurat byc moze trafilem na ten dzien, nie chce tez sie bawic w testera ziarnicy pijac alkohol, bo to chyba nie jest dobry wybor
>
> bardzo prosze o opis jak to u was wygladalo, przepraszam za ilosc tresci, ale chce opisac wszystko zeby kazdy mial wglad w moja sytuacje

Mój świąd był tak mocny że w nocy spać nie mogłam, spałam na mokrych zimnych ręcznikach. Świąd to był straszny zaczęło się od łydek. Najbardziej całe nogi, łącznie z udami i pośladkami. Inne części ciała też, ale mniej. W związku z ciągłym drapaniem się - z czasem pojawiły się rany i przeczosy na całym ciele. Raz jedyny miałam wysypkę na szyi i klatce piersiowej wyglądającą jak pokrzywka (utrzymywała sie z miesiąc czasu a tych drobnych krostek było setki)

+0

autor: Pius, dodał 2015-04-15 20:21komentuj


Węzły są małe i o prawidłowej budowie, więc tu patologii nie ma, rozmaz lekko nieprawidłowy, więc jeżeli się martwisz idź do hematologa i poszukaj przyczyny stanu zapalnego. Możesz za jakiś czas zrobić ponownie USG, żeby sprawdzić czy węzły się nie powiększają.

+0

autor: Asowa, dodał 2015-04-15 18:58komentuj

> O 16:42, dnia 2015-04-15 mirAmA napisał(-a):
> Hej jestem niecałe trzy lata po chorobie czy mogę skorzystać z masazu pleców
> korzystacie?
> pozdrawiam
Były już wątki na ten temat, są zwolennicy i przeciwnicy, jak ze wszystkim. Ja korzystam ;)

+0

autor: nerwus, dodał 2015-04-15 18:53komentuj

Witam. Wiem, że żaden wątek na forum nie da mi diagnozy, ale mam nadzieję, że dowiem się jakie jest prawdopodobieństwo, że moje objawy wskazują na coś groźnego, ewentualnie podpowiecie, co robić dalej.

Mam 28 lat. Niecałe trzy tygodnie temu obudziłam się rano z uczuciem obrzęku po prawej stronie szyi i wymacałam sobie tam kilka powiększonych węzłów chłonnych, niebolesnych, raczej przesuwalnych. Zmierzyłam gorączkę - 37 stopni. Do tego żadnego kataru, kaszlu, bólu gardła. Brak też innych objawów np. tych charakterystycznych dla ZZ - nic mnie nie swędziało, nie pociłam się itp.

Po trzech dniach poszłam do internisty, dostałam antybiotyk Amotaks na 8 dni, a później miałam zrobić badania: morfologię z rozmazem, CRP i mocz. Antybiotyk w żaden sposób nie wpłynął na wielkość węzłów, temperatura cały czas 37-37,5. Podstawowa morfologia wyszła w normie, praktycznie wszystko w środkach przedziałów, na uwagę może zasługiwać ewentualnie ilość białych krwinek 5,3 (3,8-10) - sprawdziłam, że we wcześniejszych moich badaniach zawsze było około 7. Mocz ok, CRP < 1 (0-5). Rozmaz trochę rozjechany:
- pałeczkowate - 1% (1-5)
- segmentowane - 39% (40-70)
- kwasochłonne - 3% (1-5)
- zasadochłonne - 1% (0-1)
- limfocyty - 51% (20-45)
- monocyty - 5% (3-8)
Napędzana skłonnościami hipochondrycznymi zrobiłam jeszcze tydzień temu prywatnie USG, oto co mam w opisie:
"Po prawej stronie szyi w okolicy kąta żuchwy dwa węzły chłonne wielkości na górnej granicy normy o wym do 10x5mm z prawidłową zatoką bez patologicznego unaczynienia-węzły odczynowe. Poza tym zmian patologicznych nie znaleziono. Ślinianki prawidłowe. Tarczyca bez zmian ogniskowych."

Nadal nie mam żadnych innych objawów oprócz węzłów i gorączki (właśnie mierzyłam - 37,5), obmacałam sobie pachy i pachwiny i nic tam nie wyczuwam, okolice nadobojczykowe były sprawdzone na USG. Wiem, że nie wygląda to tragicznie, ale zaczęłam się już niepokoić - dzisiaj internistka rozłożyła ręce i dała mi skierowanie do hematologa. Jaki może być powód mojego stanu? Czy ZZ może się tak "łagodnie" manifestować? Może warto zrobić jeszcze jakieś badania przed wizytą u hematologa?

Pewnie nie ma to znaczenia, ale dodam, że mam zdiagnozowaną subkliniczną niedoczynność tarczycy, ale bez Hashimoto (dwa badania przeciwciał w odstępie pół roku OK).

autor: mirAmA, dodał 2015-04-15 16:42komentuj

Hej jestem niecałe trzy lata po chorobie czy mogę skorzystać z masazu pleców
korzystacie?
pozdrawiam

autor: nube, dodał 2015-04-15 15:03komentuj

https://hematoonkologia.pl/badania-...

tu jest przegląd aktualnych badań klienicznych prowadzonych w krakowie. Z tego co widzę zakończono już badania w 2 linii leczenia, obecnie prowadzone są tylko w 1.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-15 12:17komentuj

> O 22:44, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > O 22:32, dnia 2015-04-14 Marta91 napisał(-a):
> > > O 22:17, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > > O 22:16, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > > > O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
> > > > >
> > > > > > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
> > > > >
> > > > > No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
> > > > >
> > > > > http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
> > > > >
> > > > > Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.
> > > > prosze o odpowiedz na e-mail gusiaczek2@wp.pl dziekuje za każdą pomoc
> > > > Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(
> > Ośrodek siostry powinien was pokierować. A co mówi lekarz?
> mój mail to agaszefler@gmail.com
> tak może będzie łatwiej się komunikować


Z tego co wiem, to rekrutacja do badan zamknieta zostala w lostopadzie, bylam ostatnia przyjeta osoba do tych badan. skonsultujcie sie z docentem w krakowie moze on cos Wam poradzi. Jest dobry w swoim fachu i wielu ludziom juz pomogl :-)

+0

autor: wyleczony:), dodał 2015-04-15 10:44komentuj

Witam,
niewiedza wielu lekarzy onkologów na temat leczenia jest przerażająca. Mi kazali zrobić radio po chemii (profilaktycznie jak to powiedzieli) - poszedłem na 2 konsultacje i dostałem od jednego z lekarzy (z tytułem profesora) standardy leczenia. Dokument jest po angielsku, ale pokazuje jasno jak mają wyglądać scieżki i schematy leczenia. Jest to najnowsza wersja standardu. Wielu lekarzy nie ma pojęcia o jego istnieniu. Jak pokazałem go mojej lekarce w CO w Warszawie była mocno zaskoczona, że takie coś istnieje.

Pobierzcie ten plik, bo za 30 dni go tam nie będzie i umieśćcie go w widocznym miejscu na stronie dla potomnych.

http://catshare.net/GaztGjbazGdDSwK...

autor: Efka, dodał 2015-04-15 09:18komentuj


bardzo cierpły mi nogi, stopy i długo z tym się męczyłam, ręce drętwiały mniej i głównie w nocy. Miałam też zawroty głowy, siedziałam,leżałam,nie miało znaczenia, tak sie kręciło, że nie wiedziałam gdzie jestem, leczyłam to wszystko u neurologa, dostawałam ziołowe leki, teraz juz jest super, choć czasem jeszcze mam tak ale w małym nasileniu. Mam tez niskie ciśnienie, przed zachorowaniem moje ciśnienie było książkowe, no i z tym to raczej nic nie da się zrobić, nawet kawa nie pomaga.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-15 08:44komentuj


a powiedzcie mi cierpły wam palce u rąk i stawały się aż białe bo mi się tak dzieje bo miałam naświetlane miejsce przy kręgu C1

+0

autor: Felek, dodał 2015-04-15 01:09komentuj

witam was

przeszukalem praktycznie cale forum i mam duzo informacji juz zdobytych, jednak nie mam konkretnych ktorych poszukuje

w skrocie, od pol roku mam powiekszone wezly, bylem w szpitalu z tego powodu, wyszedlem po tygodniu.
dostalem informacje ze powiekszone odczynowo, niewiadomo od czego. mam okropny swiad skory, glownie od pasa w gore, ale zdarza sie ze nogi cale tez swedza,
najgorzej to szczegolnie glowa, czolo, za uszami, kark plecy, klatka, od markow do nadgarstkow, ciezko wytrzymac i sobie z tym nie radze
czasem wydaje mi sie ze mam takie malutka czerwona wysypke,
do tego crp podwyzszone ponad norme lekko, ob od 2 lat okolo 40

wezly powiekszone na szyi, nad obojczykami i pod zuchowa
najwieksze pod zuchowa 2 i 3 cm, reszta licznie powiekszona do 1 cm okolo



moje pytanie do tych ktorzy zmagaja sie z ta okropna choroba i tych co choruja, jak u was wygladal swiad?
czy pojawiala sie wysypka? czy swedziala dana czesc ciala?
czytam glownie ze nogi i rece, ale moze sa tez inne przypadki?

szukam przyczyny, lekarze nie pomagaja, mowiac im ze mnie swedzi oni to bagatelizuja, dostaje zyrtec itp ale bez skutku

nigdy nie bylem alergikiem, wizyte mam, ale za uwaga 2.5 miesiaca
chcialbym poszukac informacji na temat swiadu ludzi chorych i tych co chorowali



nie chce sie martwic na zapas, bo bylo sporo nerow, ale juz minal taki kawal czasu a wezly dalej powiekszone, skora dalej swedzi
alkoholu nie pije, raz sie napisalem troche wina to bolala mnie szyja lekko, lecz sadze ze mogla byc to z nerwow bo nie raz mnie pobolewaja te wezly i akurat byc moze trafilem na ten dzien, nie chce tez sie bawic w testera ziarnicy pijac alkohol, bo to chyba nie jest dobry wybor

bardzo prosze o opis jak to u was wygladalo, przepraszam za ilosc tresci, ale chce opisac wszystko zeby kazdy mial wglad w moja sytuacje

autor: aga, dodał 2015-04-14 22:44komentuj

> O 22:32, dnia 2015-04-14 Marta91 napisał(-a):
> > O 22:17, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > O 22:16, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > > O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
> > > >
> > > > > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
> > > >
> > > > No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
> > > >
> > > > http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
> > > >
> > > > Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.
> > > prosze o odpowiedz na e-mail gusiaczek2@wp.pl dziekuje za każdą pomoc
> > > Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(
> Ośrodek siostry powinien was pokierować. A co mówi lekarz?
mój mail to agaszefler@gmail.com
tak może będzie łatwiej się komunikować

+0

autor: aga, dodał 2015-04-14 22:43komentuj

> O 22:32, dnia 2015-04-14 Marta91 napisał(-a):
> > O 22:17, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > O 22:16, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > > O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
> > > >
> > > > > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
> > > >
> > > > No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
> > > >
> > > > http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
> > > >
> > > > Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.
> > > prosze o odpowiedz na e-mail gusiaczek2@wp.pl dziekuje za każdą pomoc
> > > Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(
> Ośrodek siostry powinien was pokierować. A co mówi lekarz?
póki co dzisiaj była na badaniach krwi, ma znów bardzo złe wyniki jak przy pierwszorazowym zdiagnozowaniu, do tego guzy na obręczy barkowej. Lekarz powiedział że w jej przypadku po chemioterapii którą już przyjęła jest ten lek. Ale cena zwaliła nas z nóg. Jak tak można traktować pacjentów. Ten NFZ to jest jakiś żart :( Doktorek podał tylko cenę i powiedział że to jest jej nadzieja :(

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-14 22:32komentuj

> O 22:17, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > O 22:16, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > > O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
> > >
> > > > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
> > >
> > > No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
> > >
> > > http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
> > >
> > > Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.
> > prosze o odpowiedz na e-mail gusiaczek2@wp.pl dziekuje za każdą pomoc
> > Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(
Ośrodek siostry powinien was pokierować. A co mówi lekarz?

+0

autor: aga, dodał 2015-04-14 22:17komentuj

> O 22:16, dnia 2015-04-14 aga napisał(-a):
> > O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
> >
> > > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
> >
> > No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
> >
> > http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
> >
> > Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.
> prosze o odpowiedz na e-mail gusiaczek2@wp.pl dziekuje za każdą pomoc
> Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(

+0

autor: aga, dodał 2015-04-14 22:16komentuj

> O 13:41, dnia 2014-10-08 nuri napisał(-a):
>
> > Tylko w CO w Wa-wie, jeśli uczestniczyłeś w badaniach klinicznych, a nie otrzymywałeś leku tylko placebo i wystąpiła progresja wg. protokołu 010 otrzymasz lek.
>
> No nie tylko - teraz jest prowadzony nabór do nowego badania klinicznego:
>
> http://clinicaltrials.gov/show/NCT0...
>
> Uczestniczą w nim cztery ośrodki z Polski. Wymogów jest kilka ale najważniejsze to 1. brak przeszczepu 2. nawrót lub choroba oporna 3. nieprzyjmowanie tego leku wcześniej.

Mam pytanie ponieważ nie bardzo mogę sie doczytać czegokolwiek z tego linku czy są jakieś dokładne dane tych ośrodków w Polsce oprócz podanych miejscowości. i czy orientujecie się czy można w ogóle jeszcze próbować dostac sie na to badanie kliniczne? aktualnie moja mlodsza siostra ma przypadek nawrotu po 4m-cach..jestesmy złamane :(

+0

autor: Dorka, dodał 2015-04-14 17:17komentuj

> O 17:12, dnia 2015-04-14 Dorka napisał(-a):
> > O 17:35, dnia 2014-06-01 viola napisał(-a):
> > czesc. mam 53 lata choruje22 lata na myelofibroze,jestem na jakavi od 1,5 roku na dawce najmniejszej 5mg.ale od tygodnia nie biore bo wyniki sa fatalne 6,9 hemogobiny 37 tys płytek.2 jednostki krwi nic nie poprawiły.szykują mnie do przeszczepu . wiem ze to moja szansa .przeżywam dramat czy ktos z Was jest po przeszczepie .proszę odezwijcie sie do mnie .pozdrawiam
>
> jestem po przeszczepie szpiku.mielofibrozę rozpoznano u mnie w 2013,wcześniej miałam nadpłytkowość samoistną.
> apeluję do wszystkich chorych -nie bójcie się przeszczepu.to wasza jedyna szansa na życie-taka prawda.
> to naprawdę nie jest takie straszne.w trakcie całej procedury przeszczepiania trzeba siebie obserwować i jak tylko coś się zaczyna dziać niepokojącego dać znać personelowi a oni robią wszystko żeby pomóc i żeby nie cierpieć.tak naprawdę najciężej znosi się izolację,ale wtedy gdy stawką jest życie to chyba niewielkie poświęcenie.
> ważne żeby się nie załamywać,jeśli ma się taka możliwość jak przeszczep to trzeba się cieszyć że w ogóle jest jeszcze szansa na normalne życie i nie zwlekać do momentu gdy już organizm będzie wycieńczony i nie będzie miał siły walczyć.
> poza tym cała procedura przygotowawcza trwa dość długo,w moim przypadku ponad rok,także nie zwlekajcie.nie taki diabeł straszny...
> jestem 80 dni po przeszczepie allogenicznym(dawcą był mój brat),jestem już w domu,kontrole na razie mam co tydzień ale wszystko jest w porządku.dodam że przeszczep odbył się w spsk nr 1 w lublinie.gdyby ktoś chciał dowiedzieć się jak to dokładniej wygląda to proszę o kontakt przez maila.pozdrawiam i i życzę zdrówka
ps.b.dobrzy transplantolodzy w lublinie:
dr.adam walter-croneck
dr.wojciech legieć
mój mail:dorota.omiotek@wp.pl

+0

autor: Dorka, dodał 2015-04-14 17:12komentuj

> O 17:35, dnia 2014-06-01 viola napisał(-a):
> czesc. mam 53 lata choruje22 lata na myelofibroze,jestem na jakavi od 1,5 roku na dawce najmniejszej 5mg.ale od tygodnia nie biore bo wyniki sa fatalne 6,9 hemogobiny 37 tys płytek.2 jednostki krwi nic nie poprawiły.szykują mnie do przeszczepu . wiem ze to moja szansa .przeżywam dramat czy ktos z Was jest po przeszczepie .proszę odezwijcie sie do mnie .pozdrawiam

jestem po przeszczepie szpiku.mielofibrozę rozpoznano u mnie w 2013,wcześniej miałam nadpłytkowość samoistną.
apeluję do wszystkich chorych -nie bójcie się przeszczepu.to wasza jedyna szansa na życie-taka prawda.
to naprawdę nie jest takie straszne.w trakcie całej procedury przeszczepiania trzeba siebie obserwować i jak tylko coś się zaczyna dziać niepokojącego dać znać personelowi a oni robią wszystko żeby pomóc i żeby nie cierpieć.tak naprawdę najciężej znosi się izolację,ale wtedy gdy stawką jest życie to chyba niewielkie poświęcenie.
ważne żeby się nie załamywać,jeśli ma się taka możliwość jak przeszczep to trzeba się cieszyć że w ogóle jest jeszcze szansa na normalne życie i nie zwlekać do momentu gdy już organizm będzie wycieńczony i nie będzie miał siły walczyć.
poza tym cała procedura przygotowawcza trwa dość długo,w moim przypadku ponad rok,także nie zwlekajcie.nie taki diabeł straszny...
jestem 80 dni po przeszczepie allogenicznym(dawcą był mój brat),jestem już w domu,kontrole na razie mam co tydzień ale wszystko jest w porządku.dodam że przeszczep odbył się w spsk nr 1 w lublinie.gdyby ktoś chciał dowiedzieć się jak to dokładniej wygląda to proszę o kontakt przez maila.pozdrawiam i i życzę zdrówka

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-14 16:44komentuj

U mnie również nie było łatwo pobrać kości ale bolało mnie jakieś 2 dni i przestało. To o czym piszesz jest trochę niepokojące.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-14 16:41komentuj

> O 15:04, dnia 2015-04-14 Malgosia86 napisał(-a):
> Miał ktoś trepanobiopsję i biopsję szpiku z talerza kości biodrowej? miałam robioną tydzień temu i zamiast boleć coraz mniej to raczej boli coraz bardziej. Zrobił się w miejscu pobrania twardy guzek, nie wiem czy to wina tego, że może zaczyna się rozchodzić? Czy tego, że pobrała kość dopiero za 4 razem?

Jak mi pobierali, to udało się za 3 razem, pobolało kilka dni i koniec, żadnych guzków, itp...

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-14 15:04komentuj

Miał ktoś trepanobiopsję i biopsję szpiku z talerza kości biodrowej? miałam robioną tydzień temu i zamiast boleć coraz mniej to raczej boli coraz bardziej. Zrobił się w miejscu pobrania twardy guzek, nie wiem czy to wina tego, że może zaczyna się rozchodzić? Czy tego, że pobrała kość dopiero za 4 razem?

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-14 09:44komentuj


mi też podczas naświetlań wyszły włosy z tyłu przy uszach ale już rosną

+0

autor: tymoteusz, dodał 2015-04-13 21:52komentuj

> O 18:40, dnia 2015-04-12 Damian napisał(-a):
> ..... A gdzie to będzie?

Najprawdopodobniej w stolicy.

+0

autor: бесплатные ключи для nod32 3.0, dodał 2015-04-13 21:37komentuj

original news,

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-13 19:51komentuj

> O 19:19, dnia 2015-04-13 Ania32 napisał(-a):
> ja w grudniu skończyłam chemie a w marcu skończyłam radioterapię

Ania zafarbuj jakąś delikatną farbą albo idź do fryzjera i zrób pasemka, bo wtedy farbujesz nie wszystkie włosy i jest bezpieczniej. Ja strasznie posiwiałam i musiałam już zafarbować mam nadzieję, że nie wylecą.

Mi włosy całkiem nie wypadły po chemii ale po radio tył wyleciał cały od ucha w dół. Mam już pokrytą łysinkę włosami z 3 cm.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-13 19:19komentuj


ja w grudniu skończyłam chemie a w marcu skończyłam radioterapię

+0

autor: Yoko, dodał 2015-04-13 18:02komentuj

Ania ja dzisiaj pierwszy raz po chemii farbowalam włosy robiłam pasemka, fryzjerka mi dała słabszy płyn rozjasniajacy żeby nie zniszczyć włosów i wyszły super, mówiła żeby zwracać uwagę na farby do włosów, bo są z mocnym płynem rozjasniajacy i brać te które mają go mniej ale nie pamiętam ile % mówiła. Od chemii minęło 7 miesięcy. Pozdrawiam

+0

autor: Binka, dodał 2015-04-13 14:50komentuj

Ja bralam podczas leczenia i niestety przytylam ok 15 kg. :/

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-13 11:44komentuj

> O 07:52, dnia 2015-04-13 Ania32 napisał(-a):
> ja przed chorobą jeździłam na rowerze zdrowo się odżywiałam
> dużo chodziłam ,
> staram się żyć normalnie chciałam bym zacząć ćwiczyć jeździć na rowerze ale nie wiem czy mogę bo lekarz nic mi nie powiedział co mogę co nie wizytę mam 17 kwietnia zobaczę co mi powie
> chciałam sobie zafarbować włosy też nie wiem czy mogę czy nie , został mi taki uraz jak mi wychodziły włosy że jak zafarbuje to mi wyjdą włosy i to mnie martwi czy pokonam strach
> powiedzcie mi czy po zakończeniu leczeniu ćwiczyliście i w jaki sposób

Ja ćwiczyłam z trenerem, żeby wrócić do formy. Głównie były to ćwiczenia wzmacniające, orbitrek bieżnia no i dieta. Schudłam praktycznie tyle ile chciałam, chociaż boję się za dużo bo odrazu mi się przypomina jak wyglądałam jak choroba zaczynała dawać o sobie znać. Nadal biegam i ćwicze ale dla własnego samopoczucia, po prostu to lubię

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-13 07:52komentuj


ja przed chorobą jeździłam na rowerze zdrowo się odżywiałam
dużo chodziłam ,
staram się żyć normalnie chciałam bym zacząć ćwiczyć jeździć na rowerze ale nie wiem czy mogę bo lekarz nic mi nie powiedział co mogę co nie wizytę mam 17 kwietnia zobaczę co mi powie
chciałam sobie zafarbować włosy też nie wiem czy mogę czy nie , został mi taki uraz jak mi wychodziły włosy że jak zafarbuje to mi wyjdą włosy i to mnie martwi czy pokonam strach
powiedzcie mi czy po zakończeniu leczeniu ćwiczyliście i w jaki sposób

+0

autor: OrpabVwCJIdlv, dodał 2015-04-13 04:53komentuj

ubErIg 6.txt;2;8

+0

autor: ntuSMFjwtUI, dodał 2015-04-12 18:49komentuj

dkoBr8 6.txt;2;8

+0

autor: Damian, dodał 2015-04-12 18:40komentuj

Dziękuję. Będę zaglądać i przekażę. A gdzie to będzie?

+0

autor: INES, dodał 2015-04-12 17:55komentuj

Musisz uzbroić się w cierpliwość.
Przytyjesz, będziesz opuchnięta, ale za to będziesz się znacznie lepiej czuć.
Sterydy to klasyczny element terapii. Każdy z nas przez to przechodził.
Powodzenia :)

+0

autor: FznRJrzDWX, dodał 2015-04-12 16:22komentuj

mdTX0u 6.txt;2;8

+0

autor: Martyna, dodał 2015-04-12 12:24komentuj

Ja brałam encorton podczas beacoppu i na szczęście nie przytyłam nawet kg, myślę, że to dzięki temu, że starałam się bardzo zdrowo odżywiać i praktycznie zrezygnowałam z soli. Jeśli chodzi o nadmierne pobudzenie i przyspieszoną prace serca to odczułam to dosyć mocno. Jednak z perspektywy czasu widzę, że dzięki sterydom dobrze zniosłam tą chemie bo te podczas których nie brałam sterydów to była tragedia...

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-12 09:13komentuj

Sterydy na chwilę "hamują" objawy nowotworów, ja też je zażywałam przed chemioterapią, gdzie było ze mną nieciekawie. A potem przy Beacoppie - 1 gram encortonu dziennie. To ADHD jest normalne - metabolizm jest mocno pobudzony. W ogóle nie mogłam spać, byłam nieziemsko głodna, przytyłam jakieś 10 kg, miałam puls ponad 100. Na szczęście wszystko mija po odstawieniu, oczywiście poza kilogramami ;-) Ale z tym też można sobie poradzić. Grunt że schodzi opuchlizna, twarz robi się normalna, a nie księżycowata.

+0

autor: jnVABZcgvvOpKMkMLI, dodał 2015-04-12 08:00komentuj

mS4YQ8 6.txt;2;8

+0

autor: новые ключи для nod32, dodał 2015-04-12 00:28komentuj

original news,

+0

autor: nube, dodał 2015-04-11 22:54komentuj

U mnie wagowo na razie bez zmian ale objawiło mi się ADHD:)
Tego dopalacza biorę od 2 tygodni, w oczekiwaniu na chemio i czuję się jakby nigdy nic, wszystkie objawy ustąpiły, a było już nieciekawie.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-11 21:51komentuj

> O 16:25, dnia 2015-04-11 Emka napisał(-a):
> brał ktoś z was te sterydy podczas swojego leczenia lub bierze? jak się po nich czuliście ? ja osobiscie bardzo przytyłam i nie wiem czy tak jak to mówią zejdzie samo czy jednak będe miała z tym problem? powie coś ktoś więcej ?

Opuchlizna twarzy i takie ''nabrzmienie'' ciała - zejdzie, ale już kilogramy cudownie nie znikną. Też się martwiłam, trochę poćwiczysz, organizm dojdzie do siebie i będzie ok :)

+0

autor: set nod32 ключи, dodał 2015-04-11 21:06komentuj

ďťżExcellent site! Thank U!,

+0

autor: ключи для nod32 на пОНгОда, dodał 2015-04-11 19:42komentuj

original news,

+0

autor: ключи eset nod32 mobile security, dodał 2015-04-11 19:10komentuj

I'm sure it will interest many,

+0

autor: ключи для nod32 имя пароль, dodał 2015-04-11 17:12komentuj

ďťżExcellent site! Thank U!,

+0

autor: Marek, dodał 2015-04-11 16:49komentuj

Hej.

Ja potraktowałem swoje leczenie - chemia, radio, itd. jako pewien etap w życiu. Za wszelką cenę starałem się i chciałem być sobą. Prowadzić życie jak najbardziej zbliżone to rzeczywistości. Podczas chemii jeździłem na rowerze 20 km, biegałem po linach parku linowym, itd. Zrezygnowałem z basenu ze względu na ryzyko jakiegoś zakażenia. Teraz jestem rok w remisji i trochę mi przeszkadzają kontrole w planowaniu życia. Nie wiem, czy mogę planować wakacje, czy nie będzie nawrotu, itp., ale na ile się da szalej i nie myśl o chorobie.

+0

autor: Emka, dodał 2015-04-11 16:25komentuj

brał ktoś z was te sterydy podczas swojego leczenia lub bierze? jak się po nich czuliście ? ja osobiscie bardzo przytyłam i nie wiem czy tak jak to mówią zejdzie samo czy jednak będe miała z tym problem? powie coś ktoś więcej ?

autor: nod32 скачать бесплатно русская версия, dodał 2015-04-10 23:36komentuj

Informative news,

+0

autor: Ania32, dodał 2015-04-10 22:28komentuj


dziękuje za szybkie odpowiedzi
to co piszecie to u mnie jest podobnie nie rozmawiałam z psychologiem bo nie mam tu w pobliżu a nie pójdę prywatnie bo mię trochę ciśnie kasa bo mam w maju komunie
ewentualnie będę widziała po komunii co i jak
też przytyłam nie czuje się komfortowo przed chorobą ważyłam 53 teraz 70
jakiś siwy włos mi tam wyskoczył a mam dopiero 32 lata szkoda że niema takich grup gdzie można się spotkać porozmawiać na żywo


+0

autor: Efka, dodał 2015-04-10 21:59komentuj


na początku miałam to dość intensywnie, teraz coraz mniej. miałam ochotę wychodzić, gdzieś jechać, planowałam ustalałam, a im bliżej było wyjazdu to ja czułam się coraz gorzej i stresowałam się, że nie dam rady, że słaba jestem, że wolę zostać w domu gdzie mam blisko do lekarza gdyby coś się działą, no więc rezygnowałam i zostawałam w domu. to psychika takie psikusy mi robiła. rozmawiałam z psychologiem o tym. do tej pory byłas pod opieką lekarzy, było to intensywne a teraz po zakończeniu leczenia hm zostajesz sama i musisz sobie radzić, i jak chorowanie było nowością i szokiem tak teraz po wyleczeniu jest podobnie, psychika sobie nie radzi, jest w szoku, w nowej sytuacji, ale to minie, daj sobie czas :D nawet nie zauważysz ze już tego niepokoju nie masz :D przynajmniej aż tak silnego, ze aż życie utrudnia.
ja mówiłam sobie :nie bedę używała perfum, no bo wszelkie zapachy mnie denerwowały i drażniły, mija za chwilę dwa lata a perfumy już mi nie przeszkadzają :) czasem jeszcze łapię się na tym ze sie obawiam, mam ochotę jechać za granicę na małą wycieczkę, spokojnie bez szaleństw ale czuje ze to za wcześnie, więc jadę w Polskę, powoli małymi krokami i co wyjazd to dalej od domu :)

+1

autor: Marta91, dodał 2015-04-10 21:44komentuj

> O 20:54, dnia 2015-04-10 Ania32 napisał(-a):
> cześć kochani
> powiedzcie mi czy mieliście problemy z psychika po leczeniu czyli problemy z wychodzeniem z domu , brak natchnienia do życia chce wrócić do normalnego życia z przed choroby ale nie mogę coś mnie blokuje w środku robi mi się coś takiego że np. chce coś zrobić posadzić kwiaty jakieś porządki ale psychicznie nie mam siły a fizycznie bym góry przenosiła chce coś zjeść innego boje się chce zafarbować włosy ponieważ w maju ma komunie syna ale boje się że jak zafarbuje to wyjdą mi włosy albo jak będę chodziła po polu to łapne wirusa , grypę i umrę
> nie wiem tak mi się robi powiedzcie co robić

Oj tak! Myślę, że każdy ma ten problem, w mniejszym lub większym stopniu.Ja lepiej się czułam w trakcie leczenia, co mnie zdziwiło bo myślałam ,że jak ten koszmar się skończy to będzie już tylko lepiej!No cóż- nie było. Są dni , że czuje się rozbita i nigdzie nie wychodzę. MAm nadzieję, że to kiedyś minie, choć moja rodzina tego niestety nie rozumie. Rozmawiałaś z jakimś psychoonkologiem? Co do włosów, jak masz siwe i źle się z tym czujesz to pewnie, że farbuj. Mi szkoda, bo takie ładne są i szkoda je niszczyć, ale siwych jeszze nie mam. Co do grypy- uważaj na siebie, ale też nie popadaj w paranoję. Pozdrawiam

+1

autor: Ania32, dodał 2015-04-10 20:54komentuj


cześć kochani
powiedzcie mi czy mieliście problemy z psychika po leczeniu czyli problemy z wychodzeniem z domu , brak natchnienia do życia chce wrócić do normalnego życia z przed choroby ale nie mogę coś mnie blokuje w środku robi mi się coś takiego że np. chce coś zrobić posadzić kwiaty jakieś porządki ale psychicznie nie mam siły a fizycznie bym góry przenosiła chce coś zjeść innego boje się chce zafarbować włosy ponieważ w maju ma komunie syna ale boje się że jak zafarbuje to wyjdą mi włosy albo jak będę chodziła po polu to łapne wirusa , grypę i umrę
nie wiem tak mi się robi powiedzcie co robić

+0

autor: скачать книгу солнце полуночи, dodał 2015-04-10 20:31komentuj

I'm sure it will interest many,

+0

autor: скачать книгу карлсон, dodał 2015-04-10 20:31komentuj

Informative news,

+0

autor: ключи для обновления nod32 antivirus, dodał 2015-04-10 18:51komentuj

I'm sure it will interest many,

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-10 17:00komentuj

Zombi, niech no ja Cię kiedyś dorwę....

A poza tym to cudownie, że jesteś, że się pokazałeś :-) <3
Wyobrażam sobie, co możesz czuć i tym bardziej się cieszę, że się pojawiłeś. Wiesz, nie będzie Ci teraz łatwo - porwałeś nasze serca, narobiłeś smaka na kotlety i znikasz? Hehehehe ;-)

Trzymaj się ciepło!

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-10 15:21komentuj

nie mogę zalogować się na stronie,przetestowałam wszystkie możliwości nic =(

+0

autor: колычев владимир книги скачать, dodał 2015-04-10 12:53komentuj

Informative news,

+0

autor: luka, dodał 2015-04-10 08:22komentuj

> O 11:44, dnia 2015-04-09 rodzynka napisał(-a):
> Ile tych tabletek encortonu bierzesz? Ja przy każdym cyklu chemii brałam dziennie 5 sztuk po 20 mg. Mnie bardzo nakręcał - nie mogłam spać, byłam ekstremalnie głodna, miałam bardzo wysoki puls i faktycznie - na głowę to też działało niezbyt dobrze.
>
> Jak będziesz myślał tylko o chorobie, to naprawdę zwariujesz i jak już wyzdrowiejesz to problem z głową zostanie ;-) A serio - nawet jeśli trudno Ci myśleć o czymś innym niż o chorobie, to myśl o niej pozytywnie! Przecież węzły się zmniejszają, w miarę dobrze znosisz chemię. Warto szukać pozytywnych sytuacji, bo nadmierne koncentrowanie się na negatywnych rzeczach napędza stres, który z kolei osłabia nasz układ odpornościowy, co z kolei wykorzystują nowotwory. Więc błędne koło.
>
> A, przypomniało mi się - czy jest na oddziale jakiś sensowny psycholog/psychoonkolog? Jeśli tak, to może warto z nim pogadać? U nas jest całkiem fajna kobieta i sporo z nią przegadałam - to też było bardzo pomocne.
>
> Myślę, że melisa Ci nie zaszkodzi, ale jak bedziesz pić, to zgłoś to lekarzowi - dobrze, żeby potwierdził, że możesz. Bo przy chemii niektóre ziółka mogą być toksyczne, albo mogą zmniejszać działanie cytostatyków. Np. lepiej nie pić zielonej herbaty. Nie radzę się szprycować silniejszymi lekami uspokajającymi, bo to tylko otumania.
>
> Przez pierwsze dwie chemie leżałam w Krakowie z dziewczyną z Lublina. Szybko osiągnęła remisję. Tobie też tego życzę. I uszy do góry!

po pierwszym wlewie do 6 dziennie, potem mniej, a ostatnie dni nic

po drugim 4 dziennie, ale wczoraj i dzis jedna dziennie i dwa nastepne dni po 1/2 tabletki

a czuje się o wiele lepiej niż jeszcze kilka dni temu, nie dam się chorobie:P

właśnie planuje co będę robił w szpitalu w przyszłym tygodniu, kilka seriali do obejrzenia i ze dwie grube książki do przeczytania:P

a z porady psychologa z pewnością skorzystam:)

+0

autor: ключи eset nod32 4.2 скачать, dodał 2015-04-10 06:07komentuj

original news,

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 23:44komentuj


takie podsumowanie abvd-Nawrot, DHAP-Nawrot , r-eshap - Nawrot , IVE - Nawrot, Gemzar-czesciowa rem , ABSCT

+0

autor: izum90, dodał 2015-04-09 23:15komentuj

Cos czuje zombii , ze wzbudzasz strach na oddziale ;))

dobrze Cie widziec chlopie !

walcz dzielnie !

ZdRoWkA ZdRoWkA i jezcze raz ZdRoWka !!!

+0

autor: Tilia, dodał 2015-04-09 22:29komentuj

> O 12:33, dnia 2015-04-09 anka napisał(-a):
> a może ktos ma w W-wie pywatnie do onkologa radiologa kontakt co robi usg? jak tylko wylecza mnie z tej francy która dostałam na odziale neurlog..to sie zapisze prywatnie, tu umywaja rece bo to nie w ich zakresie jedynie co to ldh maja mi zrobic, aktualne crp 300, reszta badań na granic normy nisko, ognisko zapalne w okolicy szyi nie zdiagnozowane dlatego nie wiadomo skad te gule, czuje je bo mnie kują,
> bede wdzieczna pozdrawiam, ps. mam 34 lata ( 2 małych łobuzów , nie chce tego bagatelizowac)
Anka dobre USG u onkologa zrobisz na Mokotowskiej. Jest tam dobra przychodnia prywatna lekarzy onkologow. Byłam i polecam.

+0

autor: agnieszka1, dodał 2015-04-09 22:27komentuj

> O 20:39, dnia 2015-04-06 Eli napisał(-a):
> Agnieszka powodzenia jutro. Teraz przynajmniej wiesz. Napisz proszę czy mialas jakieś objawy? Jak ogólnie Twoje samopoczucie? Ten ciągły strach jest najgorszy...
Tak strach, czekanie było najgorsze. Teraz wiem 25 lampek od 27 kwietnia. To ma być definitywny koniec, odbicie gada
Samopoczucie.... już teraz ok. Pracuję i czekam na 27. Nie mam objawów ogólnych, wyczułam tylko węzęł i się potoczyło TK, wycinek, PET. Pozdrawiam. Trzymajcie kciuki.

+0

autor: Tilia, dodał 2015-04-09 22:18komentuj


Zombie- dzięki za te kilka słów. Obyś w końcu pokonał dziadostwo. Rozumiem,że masz dość. Ile można. ... Trzymaj się, nie daj się i zdrowiej.

+0

autor: Anias, dodał 2015-04-09 20:33komentuj

Wielu ludzi myśli o Tobie, ja też śledzę Twój wątek, bo mam brata z IVB.
też slę same dobre myśli i powodzenia!

+0

autor: Asowa, dodał 2015-04-09 19:51komentuj

> O 19:36, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> aha 2 kwietnia zamiescilem zarowke w profilu a nie znicz bo byl swiatowy dzien autyzmu , a mam corke autystyczna ! Ku jej pamieci !
Zombii, dobrze, że się odezwałeś.
Bol po stracie kogoś kto walczył równocześnie z Tobą jest oczywisty, pamiętaj, że my się o ciebie tutaj martwimy.

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 19:36komentuj


aha 2 kwietnia zamiescilem zarowke w profilu a nie znicz bo byl swiatowy dzien autyzmu , a mam corke autystyczna ! Ku jej pamieci !

+0

autor: Efka, dodał 2015-04-09 19:25komentuj


ja się nie gniewam, rozumiem czemu sie nie odzywałeś, najważniejsze jest sluchanie swojego ciała i psychiki i to właśnie zrobiłeś, zadbałeś o siebie :))))

+0

autor: Efka, dodał 2015-04-09 19:22komentuj


jeszcze jedno, widzę, że zmieniłeś avatara, mały jest ale widzę siłę odwagę i moc, dobrze wyglądasz a raczej napiszę, ze bywało gorzej :)

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 19:21komentuj


> O 19:19, dnia 2015-04-09 Efka napisał(-a):
> dobrze, że się odezwałeś, wszyscy martwili się co się dzieje, ale dobrze, że jesteś, walcz trzymaj się dzielnie, jestem wspieram modlitwą i dobrymi myślami
napisalem cos wam w tamtym watku :)

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 19:20komentuj


nie sledzilem tego forum od dawna , i tak wiekszosci zyje choroba , ograniczam do minimum zrodla z zewnatrz ,mozecie sie na mnie obrazac , macie prawo . ale organizm slabnie i choc psycha silna to sami wiecie . czesto mysle ile wytrzymam , pozatym pochowalem w styczniu i 2 dni temu dobrych znajomych po auto z mojego oddzialu. nie chce mi sie pisac juz na temat tej chroby . pewno jak sie uda napsze tu kolejnego posta , a jak sie nie uda to bedejuz milczal zawsze. Ogromnie was lubie WSZYSTKICH MAZYNKA !

+0

autor: Efka, dodał 2015-04-09 19:19komentuj


dobrze, że się odezwałeś, wszyscy martwili się co się dzieje, ale dobrze, że jesteś, walcz trzymaj się dzielnie, jestem wspieram modlitwą i dobrymi myślami

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 19:16komentuj


musialem zrobic sobie mega przerwe bo mam dosc juz myslenia o chorobie , a wiekszosc jestem w szpitalu.....

+0

autor: Zombiradok, dodał 2015-04-09 19:07komentuj


Udalo sie w koncu :) leze na przeszczepie po ciezkiej i trudnej walce uzyskalem czesciowa remisje ! niestety calej nie moge uzyskac , pojawil sie guz w srodkregoslupiu. po ive jechalem na gemzarze i ta droga zawiodla mnie w koncu na odzial transplantacji :) wlasnie niszczy mi sie szpik.

autor: Janek, dodał 2015-04-09 17:26komentuj

> O 11:22, dnia 2015-04-09 Eli napisał(-a):
> Zaczynam sie zalamywac tym co piszecie. Dlaczego lekarz taty zupelnie zbagatelizowal tak wysoki wynik OB i kazal przyjechac za pol roku na kontrole??? Nie kazal ponawiac badan nie wyslal na PET ani na tomorgrafie....Tata ufa temu lekarzowi i jak teraz go zmusic do zbadania krwi?
Nie martw się, mnie też dziś tylko p. doktor powiedziała, że musiałem mieć jakąś infekcję bo widać to po wynikach i kazała przyjechać za rok ja i tak za 2 tyg. zrobie wszystkie wyniki jakie tylko są możliwe, oni nas po prostu olewają, stażystka mnie "omacała" stwierdziła, że ok i po kontroli, powiem Wam kiedyś w latach tzw. komuny to wizyta kontrolna była przeprowadzana przynajmniej u mnie wpierwszej kolejności przez. panią profesor, później przez lekarza prowadzącego trwło to od 30-40 mni.a jak coś nie pasowało to w tri miga badania i wyniki były w tym samym dniu, pozdrawiam

+0

autor: скачать бесплатные книги ОнНаКн, dodał 2015-04-09 15:42komentuj

Informative news,

+0

autor: скачать книги хроники нарнии, dodał 2015-04-09 14:35komentuj

ďťżExcellent site! Thank U!,

+0

autor: anka, dodał 2015-04-09 12:33komentuj

a może ktos ma w W-wie pywatnie do onkologa radiologa kontakt co robi usg? jak tylko wylecza mnie z tej francy która dostałam na odziale neurlog..to sie zapisze prywatnie, tu umywaja rece bo to nie w ich zakresie jedynie co to ldh maja mi zrobic, aktualne crp 300, reszta badań na granic normy nisko, ognisko zapalne w okolicy szyi nie zdiagnozowane dlatego nie wiadomo skad te gule, czuje je bo mnie kują,
bede wdzieczna pozdrawiam, ps. mam 34 lata ( 2 małych łobuzów , nie chce tego bagatelizowac)

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-09 11:47komentuj

Czary mary, czarodziejska kulo, powiedz, co to może być?

A serio - Aniu, nie zdiagnozujemy Cię tutaj, a na pewno nie powiemy więcej niż lekarze. Zawsze jak wyskoczy jakiś węzeł, trzeba mu się przyjrzeć. Naturalnie powiększają się przy stanie zapalnym gdzieś w okolicy. A jak nie ma stanu zapalnego, to trzeba zrobić usg, jeśli będą "podejrzane" wycina się cały węzeł do badania histopatologicznego. I dopiero wtedy można powiedzieć, co jest grane. Bez tego można jedynie wróżyć z kuli czy fusów.

Życzę szybkiej diagnostyki i żeby to nie było nic poważnego!

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-09 11:44komentuj

Ile tych tabletek encortonu bierzesz? Ja przy każdym cyklu chemii brałam dziennie 5 sztuk po 20 mg. Mnie bardzo nakręcał - nie mogłam spać, byłam ekstremalnie głodna, miałam bardzo wysoki puls i faktycznie - na głowę to też działało niezbyt dobrze.

Jak będziesz myślał tylko o chorobie, to naprawdę zwariujesz i jak już wyzdrowiejesz to problem z głową zostanie ;-) A serio - nawet jeśli trudno Ci myśleć o czymś innym niż o chorobie, to myśl o niej pozytywnie! Przecież węzły się zmniejszają, w miarę dobrze znosisz chemię. Warto szukać pozytywnych sytuacji, bo nadmierne koncentrowanie się na negatywnych rzeczach napędza stres, który z kolei osłabia nasz układ odpornościowy, co z kolei wykorzystują nowotwory. Więc błędne koło.

A, przypomniało mi się - czy jest na oddziale jakiś sensowny psycholog/psychoonkolog? Jeśli tak, to może warto z nim pogadać? U nas jest całkiem fajna kobieta i sporo z nią przegadałam - to też było bardzo pomocne.

Myślę, że melisa Ci nie zaszkodzi, ale jak bedziesz pić, to zgłoś to lekarzowi - dobrze, żeby potwierdził, że możesz. Bo przy chemii niektóre ziółka mogą być toksyczne, albo mogą zmniejszać działanie cytostatyków. Np. lepiej nie pić zielonej herbaty. Nie radzę się szprycować silniejszymi lekami uspokajającymi, bo to tylko otumania.

Przez pierwsze dwie chemie leżałam w Krakowie z dziewczyną z Lublina. Szybko osiągnęła remisję. Tobie też tego życzę. I uszy do góry!

+0

autor: anka, dodał 2015-04-09 11:39komentuj

Witam,aktualnie jestem w szpitalu . zaczelo sie od silnego lewostr.bólu szyi, w miedzy czasie ogladalo mnie 4 lekarzy. mam wyczuwalne wezly na szyi mos ale tymi sie nid przejmuje. natomiast przy stawie mostkowo obojczyk. i na rekojescí w ciagu 3 dni wyskoczyły mi 4 guzki od 5mm do 10mm czy tam wystepuja wezly chlonne? aktualnie wykluczyli sprawy neurol,ale aktualnie dopadla mnie bakteria ukł. pokarmowego. jedni mówia ze tam wezly nie wystepuja a 2 źe to sa powierzchniowe podobojcz. 2 usg dzien po dniu ze sa to wezly o wym.8 mm a dzis ze to nie sa wezly. te kvlki mnie bola i widac je. co to moze byc?

autor: Eli, dodał 2015-04-09 11:22komentuj

Zaczynam sie zalamywac tym co piszecie. Dlaczego lekarz taty zupelnie zbagatelizowal tak wysoki wynik OB i kazal przyjechac za pol roku na kontrole??? Nie kazal ponawiac badan nie wyslal na PET ani na tomorgrafie....Tata ufa temu lekarzowi i jak teraz go zmusic do zbadania krwi?

+0

autor: Zyrafa10, dodał 2015-04-09 09:35komentuj

Ja miałam wszystkie wyniki dobre, tylko OB50.....Toteż myślę, że musisz to sprawdzić.Pozdrawiam serdecznie.

+0

autor: luka, dodał 2015-04-09 09:28komentuj

> O 17:32, dnia 2015-04-08 rodzynka napisał(-a):
> > O 10:26, dnia 2015-04-08 luka napisał(-a):
> > od czego tutaj zacząć:)
> >
> > hodgkin lymphoma IIB
> >
> > jestem po dwóch cyklach, ostatni zniosłem o wiele gorzej niż pierwszy ale lekarz powiedział, że to norma...
> >
> > wyniki morfologii mam "rewelacyjne", jak powiedział onkolog,
> >
> > po drugim cyklu miałem CT, wyniki wykazały, że węzły w piersiach zmniejszyły się nawet o 50%, ciało bardzo dobrze reaguje na leczenie...
> >
> > fizycznie ok, nic mnie nie boli, nie mam mdłości, jem prawie wszystko, spać moge...
> >
> > ale siada mi psycha...
> > każdy cykl wiążę się ąż z 8. dniowym pobytem na oddziale...
> >
> > i jak tu sobie radzić...następny cykl zaczynam 13.04, znowu 8 dni na oddziale...jestem w domu a myślami w szpitalu...
> >
> > macie jakie rady, techniki jak nie zwariować??
> > pozdrawiam:P
>
> Super wieści - że węzły się zmniejszyły! To już powód do radości!!! :) Poza tym - gdzie Ty się leczysz, że Cie na BEACOPPIe trzymają 8 dni w szpitalu? W klinice w Krakowie szłam na chemię w piątek i wychodziłam w poniedziałek lub wtorek. I to u nas jest standard - jeśli pacjent dobrze znosi beacopp, to nie trzymają w szpitalu. Mój dr House uważa, że w domu ludzie szybciej zdrowieją, chodzi tu w dużej mierze o zdrowie psychiczne, bo szpital nie działa dobrze na nastrój, co sam możesz potwierdzić.
>
> Jak sobie radzić? Znaleźć cel, najlepiej wyzdrowienie i podchodzić do chemii i szpitala zadaniowo. To po prostu trzeba przetrwać. A im lepszy nastrój, psychika, tym leczenie będzie lepiej przebiegać. Jak masz laptop, to zabieraj ze sobą. Ja nie mogłam spać przez encorton - byłam mocno pobudzona, więc nocami oglądałam filmy, dźwięk przez słuchawki. W dzień pracowałam na laptopie, czytałam książki i za każdym razem dorwałam jakiegoś pacjenta, z którym gadałam godzinami o dupie Maryni i czas leciał. Pamiętaj - masz powód do radości (malejące węzły) i tego się trzymaj. Jeszcze kilka wlewów i z dużym prawdopodobieństwem będziesz miał to już za sobą!!! :)


Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej

w dniu przyjecia mam tylko płukanke, potem trzy dni chemie plus płukanki, potem 4 dni płukanki plus chemia doustnie popołudniu, badanie krwi ostatniego dnia i dolewka na wyjscie

i ten pobyt tak długo siada na głowe trochę, czas sie dłuży i takie tam

skupić sie cieżko na innych czynosciach, mysli wciąż kotłują się wokół choroby, pobytu w szpitalu i co tam bede robił, takie błędne koło

biore encorton 20 mg, wyczytałem, że może wpływać na zaburzenia psychiczne, różne dziwne psikusy robi

może melise powinienem pić na uspokojenie nerwów??

+0

autor: ключи для nod32 cyberik, dodał 2015-04-09 02:16komentuj

Informative news,

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-08 18:27komentuj

> O 17:25, dnia 2015-04-08 rodzynka napisał(-a):
> Janek, dopytaj hematologa o to OB i zrób sobie CRP. Niby OB nie jest miarodajne, ale ja przy diagnozie WSZYSTKIE możliwe badania miałam idealne (morfologia, LDH), a OB 90. CRP też mi wyszło dosyć wysokie wtedy. Wysokie OB może świadczyć o jakimś przewlekłym stanie zapalnym. I raczej jest tak, że jak jest niskie, to nie jest miarodajne, ale przy wysokim - pomarańczowa lampka i szukanie przyczyn.
>
> A, jeszcze coś - jeśli dobrze pamiętam, jesteś piernik, a norma rośnie wraz z wiekiem, więc szukaj przyczyny, pogadaj z lekarzem, ale bez paniki ;-)
Dzięki, będę pytał, jak będzie chciała ze mną gadać, ostatnio to nawet nie miała czasu wydać mi dokumentów ale postaram się nie wychodzić z gabinetu dopóki, mnie do końca nie wysłucha co do normy tak jestem piernik w moim wieku to norma OB do 20 za 2 tyg. zrobię wszystkie badania jakie będą tylko możliwe, nie wiem co z TK a może PET oba miałem pierwszy wrzesień 2013 a PET grudzień 2013, czy to nie za wcześnie ?

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-08 17:32komentuj

> O 10:26, dnia 2015-04-08 luka napisał(-a):
> od czego tutaj zacząć:)
>
> hodgkin lymphoma IIB
>
> jestem po dwóch cyklach, ostatni zniosłem o wiele gorzej niż pierwszy ale lekarz powiedział, że to norma...
>
> wyniki morfologii mam "rewelacyjne", jak powiedział onkolog,
>
> po drugim cyklu miałem CT, wyniki wykazały, że węzły w piersiach zmniejszyły się nawet o 50%, ciało bardzo dobrze reaguje na leczenie...
>
> fizycznie ok, nic mnie nie boli, nie mam mdłości, jem prawie wszystko, spać moge...
>
> ale siada mi psycha...
> każdy cykl wiążę się ąż z 8. dniowym pobytem na oddziale...
>
> i jak tu sobie radzić...następny cykl zaczynam 13.04, znowu 8 dni na oddziale...jestem w domu a myślami w szpitalu...
>
> macie jakie rady, techniki jak nie zwariować??
> pozdrawiam:P

Super wieści - że węzły się zmniejszyły! To już powód do radości!!! :) Poza tym - gdzie Ty się leczysz, że Cie na BEACOPPIe trzymają 8 dni w szpitalu? W klinice w Krakowie szłam na chemię w piątek i wychodziłam w poniedziałek lub wtorek. I to u nas jest standard - jeśli pacjent dobrze znosi beacopp, to nie trzymają w szpitalu. Mój dr House uważa, że w domu ludzie szybciej zdrowieją, chodzi tu w dużej mierze o zdrowie psychiczne, bo szpital nie działa dobrze na nastrój, co sam możesz potwierdzić.

Jak sobie radzić? Znaleźć cel, najlepiej wyzdrowienie i podchodzić do chemii i szpitala zadaniowo. To po prostu trzeba przetrwać. A im lepszy nastrój, psychika, tym leczenie będzie lepiej przebiegać. Jak masz laptop, to zabieraj ze sobą. Ja nie mogłam spać przez encorton - byłam mocno pobudzona, więc nocami oglądałam filmy, dźwięk przez słuchawki. W dzień pracowałam na laptopie, czytałam książki i za każdym razem dorwałam jakiegoś pacjenta, z którym gadałam godzinami o dupie Maryni i czas leciał. Pamiętaj - masz powód do radości (malejące węzły) i tego się trzymaj. Jeszcze kilka wlewów i z dużym prawdopodobieństwem będziesz miał to już za sobą!!! :)

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-04-08 17:25komentuj

Janek, dopytaj hematologa o to OB i zrób sobie CRP. Niby OB nie jest miarodajne, ale ja przy diagnozie WSZYSTKIE możliwe badania miałam idealne (morfologia, LDH), a OB 90. CRP też mi wyszło dosyć wysokie wtedy. Wysokie OB może świadczyć o jakimś przewlekłym stanie zapalnym. I raczej jest tak, że jak jest niskie, to nie jest miarodajne, ale przy wysokim - pomarańczowa lampka i szukanie przyczyn.

A, jeszcze coś - jeśli dobrze pamiętam, jesteś piernik, a norma rośnie wraz z wiekiem, więc szukaj przyczyny, pogadaj z lekarzem, ale bez paniki ;-)

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-08 16:56komentuj

> O 16:46, dnia 2015-04-08 Beata79 napisał(-a):
> Mi tez ostatnio podskoczyło OB do wartości 38, na co mój hematolog powiedział, że OB to zupełnie niemiarodajne badanie i mam się nim nie przejmować...
Zobaczę co mi powie jutro mój hematolog, mam akurat wizytę kontrolną.

+0

autor: Beata79, dodał 2015-04-08 16:46komentuj

Mi tez ostatnio podskoczyło OB do wartości 38, na co mój hematolog powiedział, że OB to zupełnie niemiarodajne badanie i mam się nim nie przejmować...

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-08 16:45komentuj

> O 15:28, dnia 2015-04-08 Eli napisał(-a):
> Hej, to ile w koncu jest to OB?
> U mojego taty po leczeniu utrzymuje sie wysokie- ostatnio 75 tez po infekcji gardla i antybiotyku. Lekarz powiedzial ze super wyniki a OB zeby sie nie przejmowac ...To bylo w styczniu ale ciagle mnie to meczy. Tata niepowtorzyl juz badan.
U mnie wynosi 40

+0

autor: Eli, dodał 2015-04-08 15:28komentuj

Hej, to ile w koncu jest to OB?
U mojego taty po leczeniu utrzymuje sie wysokie- ostatnio 75 tez po infekcji gardla i antybiotyku. Lekarz powiedzial ze super wyniki a OB zeby sie nie przejmowac ...To bylo w styczniu ale ciagle mnie to meczy. Tata niepowtorzyl juz badan.

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-08 14:42komentuj

Kochani, ostatnio zdrówko mi coś fiksowało 3tyg.tem, brałem antybiotyk, doszedłem do siebie, jednak od tygodnia boli mnie bardzo przy chodzeniu coś w kolanie, ciężko zrobić krok, ale to nie jest ważne mam pytanie czy to może być przyczyną podniesionego OB ? morfologia w normie co prawda leukocyty w górnej granicy 9,1 norma 4,0-10,0 Neutrofile % ok. ale lekko przekroczone bo 5,18 przy normie do 5, to OB mnie niepokoi od ponad 3 lat nie miałem tak wysokiego, pozdrawiam

autor: Piotr, dodał 2015-04-08 14:10komentuj

A więc jestem już po pierwszej wizycie w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Pani doktor była rewelacyjna i profesjonalna. Cofam to, co napisałem o personelu medycznym. Na onkologii nad wyraz mili i cierpliwi. Doktor zobaczyła wyniki dotychczasowych badań, długo ze mną rozmawiała, przeprowadziła wywiad i wydała 3 skierowania. 1 na pobranie krwi celem sprawdzenia obciążenia genetycznego, 2 na usg węzłów obwodowych i jamy brzusznej i 3 do psychiatry, bo stwierdziła, że lada chwila i będę miał depresję, bo widać po mnie ogromne zdenerwowanie. Powiedziała, że nie może póki co wystawić skierowania na TK, ponieważ musi mieć ku temu solidną podstawę, dlatego że to badanie jest bardzo drogie i poważniejsze niż rtg. Stwierdziła, że faktycznie rtg mało co pokazuje. Że miała już kilku pacjentów z rakiem płuc, u których rtg nic nie dało. Termin USG mam na 29 kwietnia i z jego wynikiem mam przyjść do pani doktor. Wtedy powiedziała, że będziemy działać dalej. Odzyskałem trochę nadziei. Świetne podejście tej lekarz.

+0

autor: Frubelek171, dodał 2015-04-08 11:48komentuj


> O 11:35, dnia 2015-04-08 Marek napisał(-a):
> > O 11:08, dnia 2015-04-08 Frubelek171 napisał(-a):
> > > O 09:51, dnia 2015-04-08 Marek napisał(-a):
> > > > O 06:32, dnia 2015-04-07 Frubelek171 napisał(-a):
> > > > > O 20:14, dnia 2015-04-06 agnieszka1 napisał(-a):
> > > > > Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam
> > > >
> > > >
> > > > Ja na wznowę miejscową dostałam 15 frakcji (30Gy).
> > >
> > > A powiedz teraz po radioterapii jest wszystko okej?.
> >
> >
> > Tak, jest wporządku. Jest w tej chwili niewyczuwalny.
>
> A w jakim szpitalu byłaś naświetlana?. Bo jesteś chyba z woj.Śląskiego?.


Tak, mieszkam w Dąbrowie G. a naświetlania miałam w Katowicach ul. Raciborska

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-08 11:42komentuj

Wczoraj miałam biopsję szpiku i trepanobiopsję. Szału nie było heh, pobrali kość dopiero za 4 razem, tak oporna była.W poniedziałek badanie Pet, 20 kwietnia tomografia szyi, klatki piersiowej,brzucha i miednicy mniejszej. Potem z wynikami do onkologa (5.05).wtedy się okaże jakie rozwiązanie dla mnie mają. W końcu dowiedziałam się jaki jest stopień zaawansowania choroby : chłoniak Hodghina IIa, czyli raczej nie jest aż tak źle = )

+0

autor: Marek, dodał 2015-04-08 11:35komentuj

> O 11:08, dnia 2015-04-08 Frubelek171 napisał(-a):
> > O 09:51, dnia 2015-04-08 Marek napisał(-a):
> > > O 06:32, dnia 2015-04-07 Frubelek171 napisał(-a):
> > > > O 20:14, dnia 2015-04-06 agnieszka1 napisał(-a):
> > > > Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam
> > >
> > >
> > > Ja na wznowę miejscową dostałam 15 frakcji (30Gy).
> >
> > A powiedz teraz po radioterapii jest wszystko okej?.
>
>
> Tak, jest wporządku. Jest w tej chwili niewyczuwalny.

A w jakim szpitalu byłaś naświetlana?. Bo jesteś chyba z woj.Śląskiego?.

+0

autor: Frubelek171, dodał 2015-04-08 11:08komentuj


> O 09:51, dnia 2015-04-08 Marek napisał(-a):
> > O 06:32, dnia 2015-04-07 Frubelek171 napisał(-a):
> > > O 20:14, dnia 2015-04-06 agnieszka1 napisał(-a):
> > > Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam
> >
> >
> > Ja na wznowę miejscową dostałam 15 frakcji (30Gy).
>
> A powiedz teraz po radioterapii jest wszystko okej?.


Tak, jest wporządku. Jest w tej chwili niewyczuwalny.

+0

autor: Zephi, dodał 2015-04-08 10:54komentuj

Witaj,

Ja spędziłam w szpitalu dużo czasu: pół roku ABVD, potem eshap czyli długie pobyty w szpitalu, następnie IVE czyli jeszcze dluższe pobyty w szpitalu i przeszczep czyli pobyt najdłuższy :) Moje rady na zdrową głowę:

1. Ustalić rytm dnia. Co robisz rano, co po obiedzie. Czytasz? Uczysz się języka?Edukujesz z kina hiszpańskiego? Piszesz? Szydełkujesz? Byle nie leżec i nie gapić się w TV lub nie słuchac lamentów współtowarzyszy Marudzących

2. Nie siedziec cały czas w piżamie-przebierać się chociaz w dresik na dzień

3. PLANOWAĆ! Tak żeby ten czas pomiędzy chemiami był fajnie spędzony, pełen atrakcji i przyjemności. Żeby się zmęczyć i ,,mieć ochotę'' połozyć się na kolejnej chemii :)


Ja tak przetrwałam dwa lata a juz od dwóch i pół jest ok :)
choc aktualnie mam grype i juz nie moge w łóżku wysiedziec więc moja strategia chyba tylko wtedy sie sprawdzała :)

pozdrawiam

> O 10:26, dnia 2015-04-08 luka napisał(-a):
> od czego tutaj zacząć:)
>
> hodgkin lymphoma IIB
>
> jestem po dwóch cyklach, ostatni zniosłem o wiele gorzej niż pierwszy ale lekarz powiedział, że to norma...
>
> wyniki morfologii mam "rewelacyjne", jak powiedział onkolog,
>
> po drugim cyklu miałem CT, wyniki wykazały, że węzły w piersiach zmniejszyły się nawet o 50%, ciało bardzo dobrze reaguje na leczenie...
>
> fizycznie ok, nic mnie nie boli, nie mam mdłości, jem prawie wszystko, spać moge...
>
> ale siada mi psycha...
> każdy cykl wiążę się ąż z 8. dniowym pobytem na oddziale...
>
> i jak tu sobie radzić...następny cykl zaczynam 13.04, znowu 8 dni na oddziale...jestem w domu a myślami w szpitalu...
>
> macie jakie rady, techniki jak nie zwariować??
> pozdrawiam:P

+0

autor: luka, dodał 2015-04-08 10:26komentuj

od czego tutaj zacząć:)

hodgkin lymphoma IIB

jestem po dwóch cyklach, ostatni zniosłem o wiele gorzej niż pierwszy ale lekarz powiedział, że to norma...

wyniki morfologii mam "rewelacyjne", jak powiedział onkolog,

po drugim cyklu miałem CT, wyniki wykazały, że węzły w piersiach zmniejszyły się nawet o 50%, ciało bardzo dobrze reaguje na leczenie...

fizycznie ok, nic mnie nie boli, nie mam mdłości, jem prawie wszystko, spać moge...

ale siada mi psycha...
każdy cykl wiążę się ąż z 8. dniowym pobytem na oddziale...

i jak tu sobie radzić...następny cykl zaczynam 13.04, znowu 8 dni na oddziale...jestem w domu a myślami w szpitalu...

macie jakie rady, techniki jak nie zwariować??
pozdrawiam:P

autor: Marek, dodał 2015-04-08 09:51komentuj

> O 06:32, dnia 2015-04-07 Frubelek171 napisał(-a):
> > O 20:14, dnia 2015-04-06 agnieszka1 napisał(-a):
> > Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam
>
>
> Ja na wznowę miejscową dostałam 15 frakcji (30Gy).

A powiedz teraz po radioterapii jest wszystko okej?.

+0

autor: tymoteusz, dodał 2015-04-08 08:06komentuj

Na razie jeszcze na stronie PKPO nic na ten temat nie ma. Na razie organizują. Dostałem tel od kogoś związanego z PKPO w celu policzenia ilości(ewentualnej) uczestników z mojego środowiska w celu zabezpieczenia odpowiedniej sali. W najbliższym czasie mam dostać info o terminie. Gdy będę coś wiedział to napiszę.
W listopadzie i grudniu był cykl spotkań chorych na MF pt. Życie to nie statystyka - choroby rzadkie: mielofibroza. Byłem - było ciekawie.
Pozdrawiam!

+0

autor: Damian, dodał 2015-04-07 22:30komentuj

Bardzo dziękuję. Przekażę i będę monitorować.
Hm, a jest coś gdzieś więcej nt. tego czerwcowego spotkania? Na str. PKPO nic nie widzę. Może źle szukam.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-07 20:42komentuj

Sądzę, że dostanę na tomograf skierowanie jutro. Zasugeruję to tej pani doktor. Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Jak będę coś wiedział - napiszę.

+0

autor: Asowa, dodał 2015-04-07 20:39komentuj

> O 16:58, dnia 2015-04-07 Piotr napisał(-a):
> Prosiłbym tylko o jeszcze jedną rzecz, bo mnie to nurtuje. Czuję się źle od jakichś 3.5 roku. Gdyby faktycznie to była ziarnica i w dosyć późnej fazie, to wyniki krwi byłyby złe czy mogłyby być nadal idealne?
Po tak długim czasie wyszłyby juz zmiany w morfologii a nie leczona ziarnica wykonczylaby cie. Morfologii masz idealna.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-07 17:28komentuj

> O 16:58, dnia 2015-04-07 Piotr napisał(-a):
> Prosiłbym tylko o jeszcze jedną rzecz, bo mnie to nurtuje. Czuję się źle od jakichś 3.5 roku. Gdyby faktycznie to była ziarnica i w dosyć późnej fazie, to wyniki krwi byłyby złe czy mogłyby być nadal idealne?

Wyniki mogą być idealne. Podtrzymuję to co kiedyś pisałam, ja bym zrobiła tomograf klatki piersiowej. Będziesz wiedział czy coś jest tam nie tak

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-07 16:58komentuj

Prosiłbym tylko o jeszcze jedną rzecz, bo mnie to nurtuje. Czuję się źle od jakichś 3.5 roku. Gdyby faktycznie to była ziarnica i w dosyć późnej fazie, to wyniki krwi byłyby złe czy mogłyby być nadal idealne?

+0

autor: Anias, dodał 2015-04-07 16:55komentuj

> O 16:47, dnia 2015-04-07 Piotr napisał(-a):
> Hej. To znowu ja. Dostałem dziś najświeższe wyniki badań krwi. Pobrano mi ją dziś rano. Oto i one:
> Morfologia:
> WBC 6.9 4.0-10.0
> RBC 5.48 4.50-5.90
> HGB 16.8 13.5-17.5
> HCT 49.4 41.0-53.0
> MCV 90 80-100
> MCH 30.6 26.0-34.0
> MCHC 33.9 31.0-37.0
> RDW 10.9 (spadek) 11.0-16.0
> PLT 192 125-400
> MPV 8.8 7.5-13.0
> PCT 0.2 0.1-0.4
> PDW 13.5 12.5-19.5
> LYM 2.10 1.00 - 3.50
> MID 0.40 0.20 - 1.00
> GRA 4.4 2.5 - 6.5
> LYM% 31.8 20.0 - 45.0
> MID% 6.4 2.0 - 10.0
> GRA% 61.8 40.0 - 75.0
>
> Rozmaz krwi obwodowej:
> Granulocyty podzielone (%) 59
> Granulocyty kwasochłonne (%) 3
> Limfovyty (%) 38
>
> Hematologia:
> OB - 2 max.10
>
> CRP - 3 max. 10
>
> To są wyniki świeże. Martią mnie 2 rzeczy. Spadek RDW, przy czym przy ostatnich badaniach robionych w lipcu miałem tą wartość 12.3 oraz delikatnie spadły mi limfocyty. W rozmazie miałem 40 a w morfologii miałem 38.3 choć nadal w normie. Także jutro z tymi badaniami idę do tej onkolog. Bardzo się różnią w przeciągu tego pół roku? Nie powinienem się martwić spadkiem tych limfocytów? No bo spadek jest o 7%. Może to o czymś świadczyć?
same wyniki gitara

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-07 16:47komentuj

Hej. To znowu ja. Dostałem dziś najświeższe wyniki badań krwi. Pobrano mi ją dziś rano. Oto i one:
Morfologia:
WBC 6.9 4.0-10.0
RBC 5.48 4.50-5.90
HGB 16.8 13.5-17.5
HCT 49.4 41.0-53.0
MCV 90 80-100
MCH 30.6 26.0-34.0
MCHC 33.9 31.0-37.0
RDW 10.9 (spadek) 11.0-16.0
PLT 192 125-400
MPV 8.8 7.5-13.0
PCT 0.2 0.1-0.4
PDW 13.5 12.5-19.5
LYM 2.10 1.00 - 3.50
MID 0.40 0.20 - 1.00
GRA 4.4 2.5 - 6.5
LYM% 31.8 20.0 - 45.0
MID% 6.4 2.0 - 10.0
GRA% 61.8 40.0 - 75.0

Rozmaz krwi obwodowej:
Granulocyty podzielone (%) 59
Granulocyty kwasochłonne (%) 3
Limfovyty (%) 38

Hematologia:
OB - 2 max.10

CRP - 3 max. 10

To są wyniki świeże. Martią mnie 2 rzeczy. Spadek RDW, przy czym przy ostatnich badaniach robionych w lipcu miałem tą wartość 12.3 oraz delikatnie spadły mi limfocyty. W rozmazie miałem 40 a w morfologii miałem 38.3 choć nadal w normie. Także jutro z tymi badaniami idę do tej onkolog. Bardzo się różnią w przeciągu tego pół roku? Nie powinienem się martwić spadkiem tych limfocytów? No bo spadek jest o 7%. Może to o czymś świadczyć?

+0

autor: Tymoteusz, dodał 2015-04-07 14:18komentuj

Proponuję śledzić stronę Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. W czerwcu będzie zorganizowane spotkanie chorych na mielofibrozę i ich rodzin. Może tam uda się nawiązać kontakt z osobą o podobnych problemach z Twoich okolic.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-07 13:12komentuj

Dobra. Informuję na bieżąco swoją historię. Dzwoniłem pod numer podany mi przez lekarza 1 kontaktu do tej poradni i co się okazało, dodzwoniłem się do pani onkolog, która powiedziała mi, że to jest poradnia onkologiczna. Co najdziwniejsze, kazała mi zapisać sobie adres, nazwisko i numer gabinetu, po czym po prostu przyjechać i wejść do niej ze skierowaniem. Troszkę tego nie rozumiem, bo wychodzi na to, że mam po prostu przyjechać tam i wejść bez niczego. Bez żadnej rejestracji, terminu, etc.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-07 12:21komentuj

Wszystko ok, ale przecież skierowanie jest ważne bodajże miesiąc. Co w takim wypadku, jeśli wizyta będzie za 2 albo 3?

+0

autor: Frubelek171, dodał 2015-04-07 06:32komentuj


> O 20:14, dnia 2015-04-06 agnieszka1 napisał(-a):
> Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam


Ja na wznowę miejscową dostałam 15 frakcji (30Gy).

+0

autor: Damian, dodał 2015-04-07 00:57komentuj

Witam ponownie :-)
Pisałem tu jakiś rok-dwa temu w sprawie wujka.
Niestety sprawa mielo posunęła się :-( W związku z tym szuka kontaktu do osób po przeszczepie. najlepiej z woj. opolskiego lub ościennych.
Jeżeli ktoś jest tu z opolskiego lub zna to proszę o kontakt.
Z góry bardzo dziękuję i życzę mimo wszystko zdrowia. Nadzieja nie umiera nigdy!

+0

autor: Asowa, dodał 2015-04-06 22:41komentuj

> O 19:13, dnia 2015-04-06 Ewa napisał(-a):
> > O 17:44, dnia 2015-04-06 Piotr napisał(-a):
> > Czyli nie brać od razu ciuchów do szpitala (piżama, szlafrok, etc)? Jestem trochę roztrzęsiony, bo nie wiem, czego się spodziewać, nigdy nie musiałem chodzić ze skierowaniami do żadnych poradni, w zasadzie to jestem 1 raz w takiej sytuacji, stąd pytam. Ech, stres nie chce odpuścić ani na chwilę.
>
> Jak sama nazwa na skierowaniu wskazuje, moim zdaniem skoro jest to skierowanie do "poradni", to w poradni nikt Cię nie przyjmie na oddział. Zrobią wywiad słowny, pobiorą krew i tyle.
Możesz spróbować zapisać się telefonicznie na pierwszą wizytę. I nie zdziw się, jeśli wizyta będzie za kilka miesięcy ;/

+0

autor: Eli, dodał 2015-04-06 20:39komentuj

Agnieszka powodzenia jutro. Teraz przynajmniej wiesz. Napisz proszę czy mialas jakieś objawy? Jak ogólnie Twoje samopoczucie? Ten ciągły strach jest najgorszy...

+0

autor: agnieszka1, dodał 2015-04-06 20:14komentuj

Nareszcie wiem, mam wznowę miejscową. PET musiałam przekładać 2 razy ciągle przeziębienia. Ale w końcu jest wynik. Jutro jadę na kwalifikacje na radioterapię. Jestem ciekawa ile dostanę dawek. A jak bywało u Was. Pozdrawiam

+0

autor: Ewa, dodał 2015-04-06 19:13komentuj

> O 17:44, dnia 2015-04-06 Piotr napisał(-a):
> Czyli nie brać od razu ciuchów do szpitala (piżama, szlafrok, etc)? Jestem trochę roztrzęsiony, bo nie wiem, czego się spodziewać, nigdy nie musiałem chodzić ze skierowaniami do żadnych poradni, w zasadzie to jestem 1 raz w takiej sytuacji, stąd pytam. Ech, stres nie chce odpuścić ani na chwilę.

Jak sama nazwa na skierowaniu wskazuje, moim zdaniem skoro jest to skierowanie do "poradni", to w poradni nikt Cię nie przyjmie na oddział. Zrobią wywiad słowny, pobiorą krew i tyle.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-06 17:44komentuj

Czyli nie brać od razu ciuchów do szpitala (piżama, szlafrok, etc)? Jestem trochę roztrzęsiony, bo nie wiem, czego się spodziewać, nigdy nie musiałem chodzić ze skierowaniami do żadnych poradni, w zasadzie to jestem 1 raz w takiej sytuacji, stąd pytam. Ech, stres nie chce odpuścić ani na chwilę.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-06 16:57komentuj


Zapewne będziesz musiał się zarejestrować na wizytę u lekarza, który z kolei zleci Ci jakieś badania. Tak myślę...

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-06 16:35komentuj

Hej. Mam takie pytanie. Otóż pisałem, iż kilka dni temu dostałem od swojego lekarza rodzinnego skierowanie do por. chorób genetycznych, która mieści się w Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i chciałbym się dowiedzieć, jak to wygląda. Mam iść z tym skierowanie do rejestracji w tejże poradni i co dalej? Ustalą mi godzinę i datę wizyty lekarskiej czy od razu zrobią mi jakieś badania?

+0

autor: Vaselir, dodał 2015-04-04 14:09komentuj

5031f06cb9aaf10295a17fca86ac0644

+0

autor: sally, dodał 2015-04-04 05:36komentuj

Jo27nW http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: Marcysia, dodał 2015-04-03 19:47komentuj

> O 08:15, dnia 2015-04-03 ala napisał(-a):
> czy jak sie ma ma peta 5 stopnia to mozliwa jest jakas szansa na wyleczenie ?
Zawsze szanse. Czasem dluzsza droga ale jest 😃 to tylko ziarnica.

+0

autor: Ryba81, dodał 2015-04-03 19:40komentuj

Pewnie chodzi o stopień aktywności chłoniaka w skali Deauville. Skala ma 5 punktów.

+0

autor: Nessa, dodał 2015-04-03 18:44komentuj

personel szpitali onkologicznych/hematologiczny daleki w moim odczuciu jest od chamstwa...

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-03 17:36komentuj

> O 08:15, dnia 2015-04-03 ala napisał(-a):
> czy jak sie ma ma peta 5 stopnia to mozliwa jest jakas szansa na wyleczenie ?


Co to znaczy pet 5 stopnia? Może chodzi o stopień choroby, a te są 4.

+0

autor: ala, dodał 2015-04-03 08:15komentuj

czy jak sie ma ma peta 5 stopnia to mozliwa jest jakas szansa na wyleczenie ?

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-02 22:23komentuj

Ja miałam wycinany węzeł w znieczuleniu miejscowym, bo na oddziale było mnóstwo osób z poważniejszymi problemami i wymagającymi operacji w znieczuleniu ogólnym, A moje wycięcie węzła byłoby przekładane zawsze na koniec kolejki, więc się sama zgodziłam, żeby być szybciej w domu.Nie było to takie straszne, po prostu nie komfortowe,boleć nie boli ale wiesz co Ci tam robią, słyszysz jak przecinają itp na bieżąco dają Ci znieczulenie jak poczujesz jakiś ból (coś jak wyrwanie zęba)(ciągle myślałam o tym żeby nie wzięło mnie na kichanie heh)Wszystko jest do przeżycia = )

+0

autor: Asowa, dodał 2015-04-02 22:20komentuj

> O 21:02, dnia 2015-04-02 Robert napisał(-a):
> Witam, mam 17 lat i ponad rok temu w okolo stycznia 2014 roku zauważylem u siebie pod żuchwą/pod podbrodkiem dwa małe guzki bezbolesne. Wybrałem się do Laryngologa który skierował mnie na usg ślinianek i szyi. Wynik usg wyglądał tak: W okolicy podbródkowej, w miejscu wyczuwalnych oporów widoczne tuż po pod powierzchnią skóry dwa podłużne hypogeniczne ogniska długośći 10mm i 6mm mogące odpowiadać niewielkim węzłom chłonnym. Ślinianki przuszne i podżuchwowe prawidłowej wielkośći, o jednorodnej strukturze. Tarczyca prawidłowej woelkośći, jednorodna. Po tym badaniu wybrałem się do innego lekarza laryngologa prywatnie, zostałem skierowany na biopsje cienkoigłową pod kontrolą usg, wyniki tej biopsji wyglądały tak: Rozpoznanie: Polimorficzne elementy węzła chłonnego prawdopodobnie ze zmianami odczynowymi. Konieczna korelacja z obrazem klinicznym. Po tym badaniu zerwalem kontakt z lekarzami w sumie zaden z nich nie obejrzal wynikow tej biopsji oprocz pani doktor w szpitalu która ja przeprowadzala i spojrzala na te wyniki na 5 sekund i powiedziala ze wszystko jest okej. W sierpniu 2014 roku pod prawym uchem pojawił mi się kolejny węzeł troche większy też bezbolesny ale zignorowałem to i żyje z tym aż do dziś ale ostatnio zacząłem się obawiać że to ziarnica :( Inne objawy które mnie niepokoją to złe samopoczucie, gorączki chyba też czasami ale nie wiem bo nie mierze tempreratury zaczalem od dzisiaj, gdzies wyczytalem ze objawy ziarnicy to tez bóle kośći a mnie od niedawna boli w krzyżu chwilami jak klade sie do łóżka czy schylam dłużej i podnosze, od miesiaca lapie mnie poranny i wieczorny kaszel ale kiedys mnie nie lapal tak samo nie mialem bólu w krzyżu. Jest jescze jedna rzecz czy może być tak że te węzły są od rosnących mi ósemek poniewarz zaczely sie wtedy gdy zaczely mi rosnąć usemki i jedna po prawej stronie ta przy prawym uchu gdzie znajduje sie wiekszy wezel rosnie krzywo.. mam nadzieje że tak jest :( Prosze o jakąś odpowiedź dziękuje :(

W sumie sam sobie odpowiedziałeś, masz problem z rosnącymi zębami. Koniecznie wybierz się do dobrego dentysty bo może gdzieś przy tych ósemka rozwija się stan zapalny.
Dziwne, że laryngolog nie zalecił ci takiej wizyty.

+0

autor: Piotr, dodał 2015-04-02 22:04komentuj

Wiesz czego się najbardziej boję? Faktu leżenia w szpitalu, tych wszystkich rurek, bólu i chamskiego personelu, a co za tym idzie spędzania dużo czasu pośród bezuczuciowych osób w białych kitlach mechanicznie wykonujących swoje zajęcia, podczas gdy pacjent jest tylko kolejnym numerkiem w statystyce. I właśnie znieczulenia miejscowego, gdyby przyszło tak wycinać węzeł. Mój próg bólu nie jest zbyt wysoki, nie wiem czy wytrzymałbym te wszystkie rzeczy.

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-02 21:52komentuj


Ja też miałam robione rtg i nic mi nie wykazało , a mam zawalone całe śródpiersie, wlot do klatki...,Podstawą jest trafić na odpowiedniego lekarza, który nie zbagatelizuje objawów i sprawnie połączy fakty. Moja lekarka akurat bez zastanowienia dała skierowania na usg brzucha, szyi (to akurat musiałam zrobić prywatnie, bo nie mogła wystawić skierowania-czytając wyniki zbladłam z przerażenia- liczne podejrzane powiększone węzły, obraz budzi niepokój- u Ciebie tego nie było!), rtg klatki piersiowej z przodu i z boku,laryngologa i hematologa(ten wysłał na wycięcie węzła-znieczulenie miejscowe-nie polecam =)). Morfologie akurat miałam zrobioną już wcześniej, bo przestraszyłam się jak z dnia na dzień wyskoczyły mi węzły na szyi.Ja jestem na początku "przygody" z ziarnicą i jedynymi objawami choroby był świąd skóry-masakryczny i to że szybko się męczyłam,czasami nawet po odkurzeniu pokoju siedziałam na krześle i sapałam jak po przebiegnięciu 10km.
Nie ma co się martwić na zapas =)zrobią Tobie wszystkie badania i będzie wiadomo Jakie paskudztwo Cię dopadło.Głowa do góry.

+0

autor: gordon, dodał 2015-04-02 21:04komentuj

http://www.QS3PE5ZGdxC9IoVKTAPT2DBY...

+0

autor: Robert, dodał 2015-04-02 21:02komentuj

Witam, mam 17 lat i ponad rok temu w okolo stycznia 2014 roku zauważylem u siebie pod żuchwą/pod podbrodkiem dwa małe guzki bezbolesne. Wybrałem się do Laryngologa który skierował mnie na usg ślinianek i szyi. Wynik usg wyglądał tak: W okolicy podbródkowej, w miejscu wyczuwalnych oporów widoczne tuż po pod powierzchnią skóry dwa podłużne hypogeniczne ogniska długośći 10mm i 6mm mogące odpowiadać niewielkim węzłom chłonnym. Ślinianki przuszne i podżuchwowe prawidłowej wielkośći, o jednorodnej strukturze. Tarczyca prawidłowej woelkośći, jednorodna. Po tym badaniu wybrałem się do innego lekarza laryngologa prywatnie, zostałem skierowany na biopsje cienkoigłową pod kontrolą usg, wyniki tej biopsji wyglądały tak: Rozpoznanie: Polimorficzne elementy węzła chłonnego prawdopodobnie ze zmianami odczynowymi. Konieczna korelacja z obrazem klinicznym. Po tym badaniu zerwalem kontakt z lekarzami w sumie zaden z nich nie obejrzal wynikow tej biopsji oprocz pani doktor w szpitalu która ja przeprowadzala i spojrzala na te wyniki na 5 sekund i powiedziala ze wszystko jest okej. W sierpniu 2014 roku pod prawym uchem pojawił mi się kolejny węzeł troche większy też bezbolesny ale zignorowałem to i żyje z tym aż do dziś ale ostatnio zacząłem się obawiać że to ziarnica :( Inne objawy które mnie niepokoją to złe samopoczucie, gorączki chyba też czasami ale nie wiem bo nie mierze tempreratury zaczalem od dzisiaj, gdzies wyczytalem ze objawy ziarnicy to tez bóle kośći a mnie od niedawna boli w krzyżu chwilami jak klade sie do łóżka czy schylam dłużej i podnosze, od miesiaca lapie mnie poranny i wieczorny kaszel ale kiedys mnie nie lapal tak samo nie mialem bólu w krzyżu. Jest jescze jedna rzecz czy może być tak że te węzły są od rosnących mi ósemek poniewarz zaczely sie wtedy gdy zaczely mi rosnąć usemki i jedna po prawej stronie ta przy prawym uchu gdzie znajduje sie wiekszy wezel rosnie krzywo.. mam nadzieje że tak jest :( Prosze o jakąś odpowiedź dziękuje :(

autor: Robert, dodał 2015-04-02 20:56komentuj

Witam, mam 17 lat i ponad rok temu w okolo stycznia 2014 roku zauważylem u siebie pod żuchwą/pod podbrodkiem dwa małe guzki bezbolesne. Wybrałem się do Laryngologa który skierował mnie na usg ślinianek i szyi. Wynik usg wyglądał tak: W okolicy podbródkowej, w miejscu wyczuwalnych oporów widoczne tuż po pod powierzchnią skóry dwa podłużne hypogeniczne ogniska długośći 10mm i 6mm mogące odpowiadać niewielkim węzłom chłonnym. Ślinianki przuszne i podżuchwowe prawidłowej wielkośći, o jednorodnej strukturze. Tarczyca prawidłowej woelkośći, jednorodna. Po tym badaniu wybrałem się do innego lekarza laryngologa prywatnie, zostałem skierowany na biopsje cienkoigłową pod kontrolą usg, wyniki tej biopsji wyglądały tak: Rozpoznanie: Polimorficzne elementy węzła chłonnego prawdopodobnie ze zmianami odczynowymi. Konieczna korelacja z obrazem klinicznym. Po tym badaniu zerwalem kontakt z lekarzami w sumie zaden z nich nie obejrzal wynikow tej biopsji oprocz pani doktor w szpitalu która ja przeprowadzala i spojrzala na te wyniki na 5 sekund i powiedziala ze wszystko jest okej. W sierpniu 2014 roku pod prawym uchem pojawił mi się kolejny węzeł troche większy też bezbolesny ale zignorowałem to i żyje z tym aż do dziś ale ostatnio zacząłem się obawiać że to ziarnica :( Inne objawy które mnie niepokoją to złe samopoczucie, gorączki chyba też czasami ale nie wiem bo nie mierze tempreratury zaczalem od dzisiaj, gdzies wyczytalem ze objawy ziarnicy to tez bóle kośći a mnie od niedawna boli w krzyżu chwilami jak klade sie do łóżka czy schylam dłużej i podnosze, od miesiaca lapie mnie poranny i wieczorny kaszel ale kiedys mnie nie lapal tak samo nie mialem bólu w krzyżu. Jest jescze jedna rzecz czy może być tak że te węzły są od rosnących mi ósemek poniewarz zaczely sie wtedy gdy zaczely mi rosnąć usemki i jedna po prawej stronie ta przy prawym uchu gdzie znajduje sie wiekszy wezel rosnie krzywo.. mam nadzieje że tak jest :( Prosze o jakąś odpowiedź dziękuje :(

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-02 20:52komentuj

Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół
,wesołego "Alleluja" i co najważniejsze dużo dużo dużo zdrówka Wszystkim życzę = )

+0

autor: Bblizna, dodał 2015-04-02 20:15komentuj

Aktywnym kobietom po mastektomii proponuję zakup podróżnego dmuchanego klina przeciwobrzękowego, bardzo przydatnego każdego dnia, zwłaszcza na wakacjach. Produkt dostępny na allegro.

autor: Efka, dodał 2015-04-02 18:55komentuj


Święto Wielkiej Nocy to czas otuchy i nadziei,
czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i w siłę człowieka.
Życzę Wam Kochani i Waszym Bliskim, aby Święta Wielkanocne przyniosły Wam radość,
pokój oraz wzajemną życzliwość.
By stały się źródłem wzmacniania ducha.

Zdrowia i radosnych Świąt:*

autor: Piotr, dodał 2015-04-02 18:44komentuj

Jest postęp. Uzyskałem skierowanie do poradni chorób genetycznych i liczę, że tam zostaną mi zrobione odpowiednie badania. Btw. Na zmianę łapię dziwne zadyszki, by z kolei na 2 dzień móc oddychać pełną piersią. Dziwne. Poty męczą mnie średnio raz na tydzień, takie delikatne. Budzę się raz w nocy, przecieram spocone czoło i miejsca w okolicach zgięcia łokciowego oraz szyi i idę dalej spać. Wciąż łudzę się, że to coś mniej poważnego, ale nawet gdyby była to ziarnica, to staram już jakoś przygotować głowę do całej tej batalii. Złe myślenie pogarsza sprawę, a pozytywne jakoś tam pomaga :). Wesołych Świąt i zdrówka wszystkim!!!!

+0

autor: agusia , dodał 2015-04-02 12:32komentuj

> O 20:21, dnia 2015-03-31 Efka napisał(-a):
> miałam 20 na śródpiersie i szyję, potem przerwa i 15 na brzuch.
> im dalej tym gorzej się czułam, zmęczenie, osłabienie, wyniki coraz gorsze, ale udało się bez przerywania radio.
>
Ja mam 20 wszystkich naswietlen na najwiekszy wezel nad obojczykiem ale nie mam narazie zadnych badan krwi a jestem juz po 8 naswietlaniu.

+0

autor: gość, dodał 2015-04-02 09:34komentuj

Moj najnowysz pet . Chemia IVE jedna z mocniejszych , kolejny brak remisji wlacze dalej ze soba i swoim cialem . Resopcja nastapila w klatce piersiowej i szyji . Uklad kostny szpik nie pracuje dobrze dalej podwyzszone FDG i nacieki w kosciach biodrowych kulszowych i udach , obszary wzmozonej utylizacji glukozy w kosciach i szpiku kostnym , miednicy i kosciach udowych - proces zlosliwego stopnia metabolizmu glukozy . I co i oczywiscie przeszczep sie odsuwa i kabinuja mi nowa chemie

To jest jego post z 23 grudnia 2014. Stan poważny, więc może być na przeszczepie i na prawdę nie ma siły na pisanie. Ale takie długie milczenie też nie jest do niego podobne. Napisałby chociaż jedno zdanie. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że u niego dzisiaj wszystko jest dobrze i teraz zapominał o chorobie. Daj Boże oby odezwał się do nas jak najszybciej.

+0

autor: INES, dodał 2015-04-02 09:03komentuj

Rzeczywiście jest tak, że czasami ktoś chce złapać dystans.
Potrzeba odcięcia się od spraw onko, daje czasami dobry efekt przewietrzenia głowy, zajęcia się normalnym życiem itd.
Sama tak robiłam nie raz.
Dajmy mu chwilę.

+0

autor: bruce, dodał 2015-04-01 23:59komentuj

Osoba, która dodała znicz dla żartu powinna dostać z liścia profilaktycznie. Nie szafuj czyimś życiem tak lekko i nie rób sobie z tego żartów. Podłość gatunku ludzkiego nie zna granic. Mam nadzieję, że u chłopaczyny wszystko w porządku, że wyszedł z tego i ma się dobrze. Zdrówka chłopaku.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-01 23:32komentuj

Ten znicz to baaaaardzo kiepski żart. Trzeba nie mieć sumienia.

Każdy inaczej reaguje na przebytą chorobę. Być może Zombi chce złapać dystans i musimy to zaakceptować.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-01 22:54komentuj

> O 22:38, dnia 2015-04-01 Mazynka napisał(-a):
> > O 22:24, dnia 2015-04-01 Mazynka napisał(-a):
> > Ja mialam z nim w zeszlym roku dosc dobry kontakt. Niestety istatni esemes na sylwestra: najlepszego ! i koniec, zero esemesow maili. Pisalam dzwonilam, nie odbiera nie odpisuje, telefon wlaczony. Na fejsie tylko sie loguje i zdjecia profilowe zmienia, na grupie na fejsie cos pisal w stylu przywitania sie i cisza totalna cisza !! 10 miesiecy znajomosci i tak jak zniknal tutaj tak przestal odzywac sie do mnie ! :(
>
>
> Dzwonilam na 2 numery i poczta od razu... mam nadzieje ze jak zawsze wylaczyl na noc telefon


4 h temu umiescil jakies zdjecie na fejsie, mysle ze faktycznie odcial sie od wszyatkiego co kojarzy mu sie z choroba ...

+0

autor: Tilia, dodał 2015-04-01 22:42komentuj

> O 16:45, dnia 2015-04-01 Adka napisał(-a):
> Jestem na jutro zapisana. Najpierw myslalam ze to jakas zmiana skorna ale nie schodzilo, zaczelam szukac na necie i znalazlam ta ziarnice... Odrazu sie zapisalam na wizyte. Czy guzek w takim miejscu to moze byc cos innego niz ziarnica czy juz sie mam raczej na nia nastawiac?
Miałam taki guzek i to nie była ziarnica. Wiem, bo wcielam gdy dorósł do 3cm (po 9 latach). Nie wiem jednak co to jest u Ciebie. Idź do lekarza ale bez paniki.

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-01 22:38komentuj

> O 22:24, dnia 2015-04-01 Mazynka napisał(-a):
> Ja mialam z nim w zeszlym roku dosc dobry kontakt. Niestety istatni esemes na sylwestra: najlepszego ! i koniec, zero esemesow maili. Pisalam dzwonilam, nie odbiera nie odpisuje, telefon wlaczony. Na fejsie tylko sie loguje i zdjecia profilowe zmienia, na grupie na fejsie cos pisal w stylu przywitania sie i cisza totalna cisza !! 10 miesiecy znajomosci i tak jak zniknal tutaj tak przestal odzywac sie do mnie ! :(


Dzwonilam na 2 numery i poczta od razu... mam nadzieje ze jak zawsze wylaczyl na noc telefon

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-04-01 22:24komentuj

Ja mialam z nim w zeszlym roku dosc dobry kontakt. Niestety istatni esemes na sylwestra: najlepszego ! i koniec, zero esemesow maili. Pisalam dzwonilam, nie odbiera nie odpisuje, telefon wlaczony. Na fejsie tylko sie loguje i zdjecia profilowe zmienia, na grupie na fejsie cos pisal w stylu przywitania sie i cisza totalna cisza !! 10 miesiecy znajomosci i tak jak zniknal tutaj tak przestal odzywac sie do mnie ! :(

+0

autor: Tilia, dodał 2015-04-01 22:19komentuj

> O 22:09, dnia 2015-04-01 zal napisał(-a):
> [*]
Jak to? Ktoś Ty? Coś więcej?
:(
To skąd te wpisy na fb i Twitterze?
Nie chce wierzyć. ....

+0

autor: zal, dodał 2015-04-01 22:09komentuj

[*]

+0

autor: magmal , dodał 2015-04-01 17:46komentuj

> O 17:37, dnia 2015-04-01 Efka napisał(-a):
> mam/MIAŁAM koleżankę, którą poznałam podczas leczenia, przeszła dużo więcej niż ja, później niż ja skończyła leczenie, a nasz przyjaźń trwała do zakończenia Jej leczenia, zamilkła, ukradkiem oddała płyty które Jej pożyczyłam, nawet znajomość nie została, nie wiem co sie stało, nie wiem co u Niej, wiem, ze żyje i za to chwała Bogu. Czasem chciałabym wiedzieć co u Niej, jak żyje i wcale nie musimy o chorowaniu rozmawiać, szkoda ale nic nie poradzę, pozostało mi uszanować Jej wolę, choć żal i przykro mi.

Myślę, że wszyscy pytamy i czekamy na wieści od Niego z troski, a nie ciekawości, zwłaszcza Ci, którzy przeszli tę chorobę i dobrze rozumieją. Ja się nie udzieliła przez całe moje leczenie, ale często zaglądałam na to forum i wiele razy mi to pomogło.

+0

autor: Efka, dodał 2015-04-01 17:37komentuj


mam/MIAŁAM koleżankę, którą poznałam podczas leczenia, przeszła dużo więcej niż ja, później niż ja skończyła leczenie, a nasz przyjaźń trwała do zakończenia Jej leczenia, zamilkła, ukradkiem oddała płyty które Jej pożyczyłam, nawet znajomość nie została, nie wiem co sie stało, nie wiem co u Niej, wiem, ze żyje i za to chwała Bogu. Czasem chciałabym wiedzieć co u Niej, jak żyje i wcale nie musimy o chorowaniu rozmawiać, szkoda ale nic nie poradzę, pozostało mi uszanować Jej wolę, choć żal i przykro mi.

+0

autor: Adka, dodał 2015-04-01 16:45komentuj

Jestem na jutro zapisana. Najpierw myslalam ze to jakas zmiana skorna ale nie schodzilo, zaczelam szukac na necie i znalazlam ta ziarnice... Odrazu sie zapisalam na wizyte. Czy guzek w takim miejscu to moze byc cos innego niz ziarnica czy juz sie mam raczej na nia nastawiac?

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-01 16:19komentuj

> O 15:50, dnia 2015-04-01 Adka napisał(-a):
> Witam, mam 23 lata, ok. Miesiac temu pojawił sie u mnie guzek nad obojczykiem. Do tej pory powiekszyl sie, ma forme kulki, jest twardy, nie boli i ma okolo 6-7mm srednicy. Czekam aktualnie na wyniki badan krwi. Guzek nie znajduje sie w dole nad obojczykiem tylko tuz przy jego koncu.
> Moje pytanie brzmi czy guzek w takim miejscu moze swiadczyc o ziarnicy? Czy w tym miejscu sa wezly chlonne? Wiem ze zadawanie pytan bez wynikow badan jest bez sensu ale już fiksuje tak sie boje.
> Zalaczam zdjecie, na czerwono zaznaczylam miejsce gdzie jest ten guzek.
> http://naforum.zapodaj.net/images/d...
>
> Z gory dziekuje za odpowiedzi.

a byłaś z tym u lekarza rodzinnego? widział to ? Badania krwi, mogą alę nie muszą wykazać ziarnicę.

+0

autor: Adka, dodał 2015-04-01 15:50komentuj

Witam, mam 23 lata, ok. Miesiac temu pojawił sie u mnie guzek nad obojczykiem. Do tej pory powiekszyl sie, ma forme kulki, jest twardy, nie boli i ma okolo 6-7mm srednicy. Czekam aktualnie na wyniki badan krwi. Guzek nie znajduje sie w dole nad obojczykiem tylko tuz przy jego koncu.
Moje pytanie brzmi czy guzek w takim miejscu moze swiadczyc o ziarnicy? Czy w tym miejscu sa wezly chlonne? Wiem ze zadawanie pytan bez wynikow badan jest bez sensu ale już fiksuje tak sie boje.
Zalaczam zdjecie, na czerwono zaznaczylam miejsce gdzie jest ten guzek.
http://naforum.zapodaj.net/images/d...

Z gory dziekuje za odpowiedzi.

autor: Marta91, dodał 2015-04-01 15:47komentuj

> O 13:28, dnia 2015-04-01 Malgosia86 napisał(-a):
> Wczoraj byłam u onkologa i dostałam skierowanie na pobranie szpiku kostnego z talerza kości biodrowej wraz z kawałeczkiem kości,udało się zarejestrować na 7.04, i na badanie Pet to z kolei 13.04. Potem zadecydują jaką chemię dostanę(podobno 2 wlewy co dwa tygodnie). Wszystko zależy od tego ile i jakiej wielkości są te guzy.


Małgosia, skąd jesteś? Jakbyś potrzebowała pogadać to pisz na maila.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-04-01 15:45komentuj

> O 12:37, dnia 2015-04-01 siwa napisał(-a):
> > O 20:50, dnia 2015-03-31 Marta91 napisał(-a):
> > > O 20:48, dnia 2015-03-31 siwa napisał(-a):
> > > Zgadzam się , jeśli znasz kontakt to po prostu zapytaj. Zombi się nie wypiął ani nie zapomniał. Moze ( mam nadzieję ) dochodzi do siebie , lub czeka na następną runde. A moze... No właśnie!.. Zapytaj Marto , proszę. Tak trudno ??
> >
> > Siwa, ja nie powiedziałam ze on się wypiał tylko, że może jest już zmeczony i nie wchodzi na forum , a wiadomość do niego napisałam i nie odpisał .
>
> ja również pisałam do Niego na e-maila , niestety nie odpisuje. W sumie 1,5 miesiąca jak milczy. Stąd również mój niepokój. To do Niego niepodobne aby nic nie skrobnął.


Po waszych naciskach napisałam też do jego partnerki i też cisza.

+0

autor: Janek, dodał 2015-04-01 13:38komentuj

> O 13:28, dnia 2015-04-01 Malgosia86 napisał(-a):
> Wczoraj byłam u onkologa i dostałam skierowanie na pobranie szpiku kostnego z talerza kości biodrowej wraz z kawałeczkiem kości,udało się zarejestrować na 7.04, i na badanie Pet to z kolei 13.04. Potem zadecydują jaką chemię dostanę(podobno 2 wlewy co dwa tygodnie). Wszystko zależy od tego ile i jakiej wielkości są te guzy.
Najprawdopodoniej ABVD, traktuj to jak cięższą grypę wyjdziesz z tego wzmocniona psychicznie, zaglądaj tutaj i dziel się z nami wszystkim to b. pomaga, pozdrawiam

+0

autor: Malgosia86, dodał 2015-04-01 13:28komentuj

Wczoraj byłam u onkologa i dostałam skierowanie na pobranie szpiku kostnego z talerza kości biodrowej wraz z kawałeczkiem kości,udało się zarejestrować na 7.04, i na badanie Pet to z kolei 13.04. Potem zadecydują jaką chemię dostanę(podobno 2 wlewy co dwa tygodnie). Wszystko zależy od tego ile i jakiej wielkości są te guzy.

+0

autor: siwa, dodał 2015-04-01 12:37komentuj

> O 20:50, dnia 2015-03-31 Marta91 napisał(-a):
> > O 20:48, dnia 2015-03-31 siwa napisał(-a):
> > Zgadzam się , jeśli znasz kontakt to po prostu zapytaj. Zombi się nie wypiął ani nie zapomniał. Moze ( mam nadzieję ) dochodzi do siebie , lub czeka na następną runde. A moze... No właśnie!.. Zapytaj Marto , proszę. Tak trudno ??
>
> Siwa, ja nie powiedziałam ze on się wypiał tylko, że może jest już zmeczony i nie wchodzi na forum , a wiadomość do niego napisałam i nie odpisał .

ja również pisałam do Niego na e-maila , niestety nie odpisuje. W sumie 1,5 miesiąca jak milczy. Stąd również mój niepokój. To do Niego niepodobne aby nic nie skrobnął.

+0

autor: Marcysia, dodał 2015-04-01 00:18komentuj

> O 22:46, dnia 2015-03-31 Marta91 napisał(-a):
> > O 21:28, dnia 2015-03-31 Tilia napisał(-a):
> > Po co te nerwy. Adres na Twitterze został podany. Tam są linki do jego konta na Fb. Każdy może popatrzeć. Pisze malo ale pojawia się. I to jest najważniejsze. Szkoda, że nam nic nie skrobnie ale ma do tego prawo.
>
> Dokładnie, dla mnie też jest najważniejsze , że coś się pojawia... Może on po prostu teraz nie ma siły odpisywać i to próbowałam przekazać.
Witajcie, podlaczam sie!
Moze ktos z rodziny wchodzi na jego konto na fb czy innych... Moja rodzina zna kilka hasel.., ciekawa jestem dlaczego milczy. Malo to zabawne. Pozdrawiam!

+0

autor: Marta91, dodał 2015-03-31 22:46komentuj

> O 21:28, dnia 2015-03-31 Tilia napisał(-a):
> Po co te nerwy. Adres na Twitterze został podany. Tam są linki do jego konta na Fb. Każdy może popatrzeć. Pisze malo ale pojawia się. I to jest najważniejsze. Szkoda, że nam nic nie skrobnie ale ma do tego prawo.

Dokładnie, dla mnie też jest najważniejsze , że coś się pojawia... Może on po prostu teraz nie ma siły odpisywać i to próbowałam przekazać.

+0

autor: Tilia, dodał 2015-03-31 21:28komentuj

Po co te nerwy. Adres na Twitterze został podany. Tam są linki do jego konta na Fb. Każdy może popatrzeć. Pisze malo ale pojawia się. I to jest najważniejsze. Szkoda, że nam nic nie skrobnie ale ma do tego prawo.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-03-31 20:50komentuj

> O 20:48, dnia 2015-03-31 siwa napisał(-a):
> Zgadzam się , jeśli znasz kontakt to po prostu zapytaj. Zombi się nie wypiął ani nie zapomniał. Moze ( mam nadzieję ) dochodzi do siebie , lub czeka na następną runde. A moze... No właśnie!.. Zapytaj Marto , proszę. Tak trudno ??

Siwa, ja nie powiedziałam ze on się wypiał tylko, że może jest już zmeczony i nie wchodzi na forum , a wiadomość do niego napisałam i nie odpisał .

+0

autor: Marta91, dodał 2015-03-31 20:49komentuj

> O 20:22, dnia 2015-03-31 agasia napisał(-a):
> > O 16:42, dnia 2015-03-31 Marta91 napisał(-a):
> > Kochani!
> > Mam nadzieję , że nie będziecie mi mieć za złe,jeżeli nie udostępnie profilu zombiego, bo być może sobie tego nie życzy. JA sama znalazłam, go przypadkiem, gdyż śledziłam walkę innej osoby , a Marcin ją znał. Wahałam się długo czy napisać, ale zrobiłam to, bo również się Martwię. Marcin nie odpisał, co może znaczyć, że być może chce zapomnieć i po prostu to nie wchodzi . Może chce się odciąć, co może być zrozumiałe, bo przeszedł bardzo wiele(mam nadzieję, żę to już za nim).Faktem jest, że ostatni ślad na facebooku jest dnia 29 marca, co wydaje mi się jest dobrym znakiem......................
> widzisz Marta91 , mamy Ci za złe. Dałaś nadzieję a potem się wypinasz.To nie Zombi. Zombi na @ odpisuje na forum wchodzi i czyta , a na pewno sie wypiał , ani nie zamierza zapomnieć , bo ma tu przyjaciół! Obiecał że jak wszystko się uda to się pochwali! Więc nie piernicz , tylko zapytaj kogoś z jego znajomych co się dzeje! Nie bądź tajemnicza! Tu chodzi o zdrowie , wyleczenie , radośc a a nie kurwa o odcięcie !!!!
>
> dziękuję za przeczytanie! ( se przeklełam , wybaczcie )
> Marcin !! jak się nie odezwiesz to uwierz mi znajdziemy kontakt!

No to chyba trochę się zapędzasz! hahah. Oddychaj bo chyba zapomniałaś. powiedziałam tylko, że nie podam na forum jego faceboka bo nie wiem czy sobie zyczy bo ja tez od niego go nie dostałam! O jakiej nadziei ty mowisz dziewczyno ? Nie ekscytuj się tak, bo ja miałam dobre zamiary i jestem tutaj juz jakiś czasi tez mnie interesuje co u zombiego .

+0

autor: siwa, dodał 2015-03-31 20:48komentuj

Zgadzam się , jeśli znasz kontakt to po prostu zapytaj. Zombi się nie wypiął ani nie zapomniał. Moze ( mam nadzieję ) dochodzi do siebie , lub czeka na następną runde. A moze... No właśnie!.. Zapytaj Marto , proszę. Tak trudno ??

+0

autor: agasia, dodał 2015-03-31 20:22komentuj

> O 16:42, dnia 2015-03-31 Marta91 napisał(-a):
> Kochani!
> Mam nadzieję , że nie będziecie mi mieć za złe,jeżeli nie udostępnie profilu zombiego, bo być może sobie tego nie życzy. JA sama znalazłam, go przypadkiem, gdyż śledziłam walkę innej osoby , a Marcin ją znał. Wahałam się długo czy napisać, ale zrobiłam to, bo również się Martwię. Marcin nie odpisał, co może znaczyć, że być może chce zapomnieć i po prostu to nie wchodzi . Może chce się odciąć, co może być zrozumiałe, bo przeszedł bardzo wiele(mam nadzieję, żę to już za nim).Faktem jest, że ostatni ślad na facebooku jest dnia 29 marca, co wydaje mi się jest dobrym znakiem......................
widzisz Marta91 , mamy Ci za złe. Dałaś nadzieję a potem się wypinasz.To nie Zombi. Zombi na @ odpisuje na forum wchodzi i czyta , a na pewno sie wypiał , ani nie zamierza zapomnieć , bo ma tu przyjaciół! Obiecał że jak wszystko się uda to się pochwali! Więc nie piernicz , tylko zapytaj kogoś z jego znajomych co się dzeje! Nie bądź tajemnicza! Tu chodzi o zdrowie , wyleczenie , radośc a a nie kurwa o odcięcie !!!!

dziękuję za przeczytanie! ( se przeklełam , wybaczcie )
Marcin !! jak się nie odezwiesz to uwierz mi znajdziemy kontakt!

+0

autor: Efka, dodał 2015-03-31 20:21komentuj


miałam 20 na śródpiersie i szyję, potem przerwa i 15 na brzuch.
im dalej tym gorzej się czułam, zmęczenie, osłabienie, wyniki coraz gorsze, ale udało się bez przerywania radio.


+0

autor: agusia, dodał 2015-03-31 17:31komentuj

Wynik pet wyszedl czysto nic juz nie ma wlasnie zaczelam radioterapie dzis 5 podanie w gliwicach mam nadzieje ze bedzie dobrze a jak wy znosiliscie radioterapje prosze o odpowiec pozdrawiam.

autor: rodzynka, dodał 2015-03-31 17:25komentuj

Ja mu dam odcięcie się ;)
Marta, jasne, rozumiem, że może nie chcieć na razie sie kontaktować. ALe niech no tylko się pokaże....

Zombi, wpierdol masz, słyszysz? ;)

+0

autor: Marta91, dodał 2015-03-31 16:42komentuj

Kochani!
Mam nadzieję , że nie będziecie mi mieć za złe,jeżeli nie udostępnie profilu zombiego, bo być może sobie tego nie życzy. JA sama znalazłam, go przypadkiem, gdyż śledziłam walkę innej osoby , a Marcin ją znał. Wahałam się długo czy napisać, ale zrobiłam to, bo również się Martwię. Marcin nie odpisał, co może znaczyć, że być może chce zapomnieć i po prostu to nie wchodzi . Może chce się odciąć, co może być zrozumiałe, bo przeszedł bardzo wiele(mam nadzieję, żę to już za nim).Faktem jest, że ostatni ślad na facebooku jest dnia 29 marca, co wydaje mi się jest dobrym znakiem.

+0

autor: Sara, dodał 2015-03-31 14:53komentuj

> O 13:18, dnia 2015-03-31 Eli napisał(-a):
> Nie to raczej niemozliwe.Zgadza sie Poznan a poza tym Zombiradok to nie jest jakis bardzo popularny nick....
Logował sie na tweeterze Marcin.G zombiradok wiec na 100 % jego profil

+0

autor: Eli, dodał 2015-03-31 13:18komentuj

Nie to raczej niemozliwe.Zgadza sie Poznan a poza tym Zombiradok to nie jest jakis bardzo popularny nick....

+0

autor: gość, dodał 2015-03-31 13:09komentuj

> O 12:09, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > O 12:08, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > > O 11:06, dnia 2015-03-31 ann napisał(-a):
> > > > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > > > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
> > >
> > >
> > > Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?
> >
> > A gdzie jest jego profil na FB? Nie mogę znaleźć.
>
> Widzę tylko na Twitterze: https://twitter.com/zombiradok

może to inny zombiradok

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-03-31 12:39komentuj

> O 12:28, dnia 2015-03-31 Efka napisał(-a):
> > O 12:09, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > > O 12:08, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > > > O 11:06, dnia 2015-03-31 ann napisał(-a):
> > > > > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > > > > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
> > > >
> > > >
> > > > Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?
> > >
> > > A gdzie jest jego profil na FB? Nie mogę znaleźć.
> >
> > Widzę tylko na Twitterze: https://twitter.com/zombiradok
> z tego wynika że 25 marca był na Twitterze...

Trochę mi się dziwne wydaje, żeby Zombi się na nas wypiął. Podajcie link do jego FB, będę go łapać.

+0

autor: Efka, dodał 2015-03-31 12:28komentuj


> O 12:09, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > O 12:08, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > > O 11:06, dnia 2015-03-31 ann napisał(-a):
> > > > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > > > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
> > >
> > >
> > > Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?
> >
> > A gdzie jest jego profil na FB? Nie mogę znaleźć.
>
> Widzę tylko na Twitterze: https://twitter.com/zombiradok
z tego wynika że 25 marca był na Twitterze...

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-03-31 12:09komentuj

> O 12:08, dnia 2015-03-31 rodzynka napisał(-a):
> > O 11:06, dnia 2015-03-31 ann napisał(-a):
> > > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
> >
> >
> > Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?
>
> A gdzie jest jego profil na FB? Nie mogę znaleźć.

Widzę tylko na Twitterze: https://twitter.com/zombiradok

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-03-31 12:08komentuj

> O 11:06, dnia 2015-03-31 ann napisał(-a):
> > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
>
>
> Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?

A gdzie jest jego profil na FB? Nie mogę znaleźć.

+0

autor: ann, dodał 2015-03-31 11:06komentuj

> O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .


Myślę że warto zapytac kogoś z jego znajomych na fejsie. Marta 91 , możesz to zrobić ?

+0

autor: fredzia, dodał 2015-03-31 10:51komentuj

kurcze... , mam złe przeczucia. Nikt nie ma z nim kontaktu ? Są osoby z Poznania ? Może też się leczą na samarzewskiego ? Może cokolwiek się dowiedzą

+0

autor: Frubelek171, dodał 2015-03-31 10:05komentuj


> O 06:14, dnia 2015-03-31 Mycha napisał(-a):
> > O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> > Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
> Wiecie jak ma na nazwisko? Moze by tak napisać do kogoś z rodziny na Facebooku?


W zakładce prywatne strony użytkowników serwisu znalazłam :
Zombiradok -> regon.info/351892/arc-trans-marcin-grzempa/

+0

autor: Mycha, dodał 2015-03-31 06:14komentuj

> O 22:40, dnia 2015-03-30 Marta91 napisał(-a):
> Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .
Wiecie jak ma na nazwisko? Moze by tak napisać do kogoś z rodziny na Facebooku?

+0

autor: Marta91, dodał 2015-03-30 22:40komentuj

Ja próbowałam na facebooku, też nie odpisał .

+0

autor: Efka, dodał 2015-03-30 22:33komentuj


> O 21:38, dnia 2015-03-30 Asowa napisał(-a):
> > O 16:11, dnia 2015-03-28 monika napisał(-a):
> > niepokój wzrasta...., podnoszę temat
> Na email tez nie odpowiada;(

za długo ta cisza :( nie ma dnia abym tu nie wchodziła, sprawdzam czy coś wiadomo ....

+0

autor: Asowa, dodał 2015-03-30 21:38komentuj

> O 16:11, dnia 2015-03-28 monika napisał(-a):
> niepokój wzrasta...., podnoszę temat
Na email tez nie odpowiada;(

+0

autor: Efka, dodał 2015-03-30 21:33komentuj


podbijam

to przestaje być zabawne :((((((((

+0

autor: chaba, dodał 2015-03-30 15:49komentuj

http://www.FyLitCl7Pf7kjQdDUOLQOuax...

+0

autor: monika, dodał 2015-03-28 16:11komentuj

niepokój wzrasta...., podnoszę temat

+0

autor: adm, dodał 2015-03-27 19:26komentuj

http://www.ziarnica.pl/index.php?te...

+0

autor: Anias, dodał 2015-03-27 18:43komentuj

> O 14:02, dnia 2015-03-27 Malgosia86 napisał(-a):
> Może zacznę od początku =), 14.02.20015 wyskoczył mi guzek na szyi z prawej strony, ale wiadomo jak każdy normalnie myślący człowiek,stwierdziłam że pewnie to od bolącego w tym czasie gardła lub gdzieś mnie przewiało.Po 4 dniach pojawiła się kolejna gula tym razem z lewej strony, większa i twarda.W między czasie zrobiłam morfologie z rozmazem , crp, badanie moczu i udałam się do lekarza. Pani doktor od razu stwierdziła,że nic dobrego to nie jest i skierowała na prześwietlenie płuc z przodu i boczne lewe, usg brzucha i szyi,do laryngologa i hematologa. Potem poszło błyskawicznie 4.03.2015 miałam już wycięty węzeł i we wtorek 24.03 przyszły wyniki : Nodular sclerosis classical Hodgkin lymphoma. Ostatniego marca mam wizytę u onkologa i okaże się co dalej.
Witaj
To sie dobrze leczy chemia. Pozostan tu w kontakcie. mocno ściskam kciuki

+0

autor: leszek, dodał 2015-03-27 17:28komentuj


witaj, bez pobrania i sprawdzenia węzła raczej się nie obejdzie,za mały raczej nie jest,różnica w SUV-ach,wskazuje na coś podejrzanego ,koniecznie to sprawdź ,powodzenia i daj znać.

+0

autor: Marek, dodał 2015-03-27 17:22komentuj

> O 14:48, dnia 2015-03-27 Marek napisał(-a):
> Witam wszystkich po ponad dwóch latach od autoprzeszczepu najprawdopodobniej mam kolejną wznowę. Dzisiaj odebrałem wynik Petu w którym jest napisane
> w obrębie czterech węzłów chłonnych pachy lewej SUVmax do 4,17 ogniska korespondują z obecnością czterech owalnych węzłów chłonnych średnicy do 1,3cm.
> SUVmax wątroby 2,17
> Wnioski
> Gromadzenie w węzłach chłonnych pachy lewej budzi podejrzenie wznowy. Węzły chłonne dostępne do weryfikacji histopatologicznej.
> Czyli wychodzi na to że będą mi pobierać ten węzeł ale czy on nie jest za mały do pobrania?.

Pozwolicie że napisze moje myśli po przeczytaniu internetu. Węzły są owalne i dość małe nie tworzą pakietu, to że zaświeciły właśnie pachy gdzie wcześniej tam nić nie było jest chyba na moją korzyść bo to może być dużo innych rzeczy nie związanych z ziarnicą. A wy jak myślicie?. Dzisaj niestety nie zdążyłem się skontaktować z doktorem i muszę czekać do poniedziałku a nie ukrywam że kolejnej walki to chyba nie podołam.

+0

autor: Marek, dodał 2015-03-27 14:48komentuj

Witam wszystkich po ponad dwóch latach od autoprzeszczepu najprawdopodobniej mam kolejną wznowę. Dzisiaj odebrałem wynik Petu w którym jest napisane
w obrębie czterech węzłów chłonnych pachy lewej SUVmax do 4,17 ogniska korespondują z obecnością czterech owalnych węzłów chłonnych średnicy do 1,3cm.
SUVmax wątroby 2,17
Wnioski
Gromadzenie w węzłach chłonnych pachy lewej budzi podejrzenie wznowy. Węzły chłonne dostępne do weryfikacji histopatologicznej.
Czyli wychodzi na to że będą mi pobierać ten węzeł ale czy on nie jest za mały do pobrania?.

autor: Malgosia86, dodał 2015-03-27 14:02komentuj

Może zacznę od początku =), 14.02.20015 wyskoczył mi guzek na szyi z prawej strony, ale wiadomo jak każdy normalnie myślący człowiek,stwierdziłam że pewnie to od bolącego w tym czasie gardła lub gdzieś mnie przewiało.Po 4 dniach pojawiła się kolejna gula tym razem z lewej strony, większa i twarda.W między czasie zrobiłam morfologie z rozmazem , crp, badanie moczu i udałam się do lekarza. Pani doktor od razu stwierdziła,że nic dobrego to nie jest i skierowała na prześwietlenie płuc z przodu i boczne lewe, usg brzucha i szyi,do laryngologa i hematologa. Potem poszło błyskawicznie 4.03.2015 miałam już wycięty węzeł i we wtorek 24.03 przyszły wyniki : Nodular sclerosis classical Hodgkin lymphoma. Ostatniego marca mam wizytę u onkologa i okaże się co dalej.

autor: Lena, dodał 2015-03-26 22:22komentuj

> O 11:01, dnia 2015-03-26 Moniami napisał(-a):
> > O 09:16, dnia 2015-03-26 rodzynka napisał(-a):
> > Monia, a gdzie Ty się leczysz?
> > Dziwi mnie taki "standard", bo zwłóknienie na pecie nie świeci. Sama mam tzw. masę resztkową w śródpiersiu wielkości 8 cm, która nie wykazuje podwyższonych wartości suvmax. Poza tym nie wiem, dlaczego lekarze tak ochoczo dawkują radioterapię, przecież to jeszcze gorszy syf niż chemioterapia.
>
> Leczę się w Elblągu a konsultują lekarze z Gdańska.
> Na PET wynik tak wygląda: Miernie wzmożony metabolizm glukozy w obrębie węzła chłonnego gr.6, o suv =3,3 i śr. 12 mm w CT widoczna masa węzłowa ze zwapnieniem, położona bocznie od pnia płucnego o wym. 47*31*41mm bez wzmożonego metabolizmu suv do 2,1. MBPS SUV =3,2 (nie wiem co to zn.)
> a max wątroby =4,8

Jak MBPS masz 3,2 a suv wątroby 4,8 to węzełek 3,3 jest ok :) Zasada jest taka, że suv podejrzanego miejsca nie powinien być wyższy niż suv wątroby, a jak jest na poziomie MBPS to super.
Czy lekarz proponuje mediastinoskopię śródpiersia? Czasem przed radio sprawdza się aktywność zmiany w ten właśnie sposób.

+0

autor: Gizmo, dodał 2015-03-26 18:23komentuj

Zwłókniony wezeł nie świeci, nie rozumiem tego rozumowania - co tu sprawdzać?

+0

autor: Moniami, dodał 2015-03-26 11:01komentuj


> O 09:16, dnia 2015-03-26 rodzynka napisał(-a):
> Monia, a gdzie Ty się leczysz?
> Dziwi mnie taki "standard", bo zwłóknienie na pecie nie świeci. Sama mam tzw. masę resztkową w śródpiersiu wielkości 8 cm, która nie wykazuje podwyższonych wartości suvmax. Poza tym nie wiem, dlaczego lekarze tak ochoczo dawkują radioterapię, przecież to jeszcze gorszy syf niż chemioterapia.

Leczę się w Elblągu a konsultują lekarze z Gdańska.
Na PET wynik tak wygląda: Miernie wzmożony metabolizm glukozy w obrębie węzła chłonnego gr.6, o suv =3,3 i śr. 12 mm w CT widoczna masa węzłowa ze zwapnieniem, położona bocznie od pnia płucnego o wym. 47*31*41mm bez wzmożonego metabolizmu suv do 2,1. MBPS SUV =3,2 (nie wiem co to zn.)
a max wątroby =4,8

+0

autor: Izabela, dodał 2015-03-26 10:40komentuj

> O 17:17, dnia 2011-04-27 Aga71 napisał(-a):
> > O 13:06, dnia 2011-04-27 Zoisyte napisał(-a):
> > > O 10:08, dnia 2005-01-05 Gosia napisał(-a):
> > > Czy słyszeliście może coś na temat picia nafty destylowanej po leczeniu, podobno nie dopuszcza do nawrotów choroby? Wychwytuje ona i niszczy pojawiajace sie komorki nowotworowe.
> >
> > Koleżanka chemiczka powiedziała: nie waż się!!!!!
> A jaj jej słucham:-)
Ja pilam nafte ze wzgledu na ciazka anemie,bylam o krok od bialaczki i wyleczylam sie.Minelo ok.30 lat i nie wiem,co to choroby.Nawet nie moge sie przeziebic.

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-03-26 09:16komentuj

Monia, a gdzie Ty się leczysz?
Dziwi mnie taki "standard", bo zwłóknienie na pecie nie świeci. Sama mam tzw. masę resztkową w śródpiersiu wielkości 8 cm, która nie wykazuje podwyższonych wartości suvmax. Poza tym nie wiem, dlaczego lekarze tak ochoczo dawkują radioterapię, przecież to jeszcze gorszy syf niż chemioterapia.

+0

autor: Moniami, dodał 2015-03-26 08:04komentuj


> O 22:08, dnia 2015-03-25 rodzynka napisał(-a):
> Monia, napisz, ile wynosił suvmax wątroby i referencyjny. Sprawa wyglada tak - jeśli po tylu kursach ABVD coś zostało, to się dostaje mocniejszą chemię i najczęściej to jest eskalowany BEACOPP. Zazwyczaj robi się PET po dwóch kursach chemii ABVD i wtedy nawet jak jest czysto, to dalej przyjmuje się tę samą chemię. U ciebie po 6 cyklach coś świeci, więc koniecznie trzeba dowiedzieć się, co to jest. Daj znać, co powiedział lekarz.

A więc tak zacznę od tego że wspaniały lekarz, to co zostało to może być jeszcze choroba lecz nie musi w takiej sytuacji standardowo dają radioterapię. Profesor podał mi 3 rozwiązania 1, nic nie robić (nie polecał) 2. Radioterapia 3.konsultacja chirurgiczna tj. wyciąć i sprawdzić bo można obyć się bez radioterapii, może to być tylko zwłuknienie tkanki. Wybrałam chirurga ale jeszcze muszą sprawdzić gdzie umiejscowiona jest ta zmiana bo może być tak że nie będą mogli się tam dostać i zostaje radioterapia. Tak myślę że dobrze zdecydowałam chociaż w domu mąż narzeka że znów mają mnie kroić.

+0



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2015 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :