SPOŁECZNOŚĆ
 kalendarz
ZIARNICA
 Co to za choroba?
  etiologia
  objawy
  rozpoznanie
  klasyfikacja
  historia ZZ

 Jak nas leczą?
  chemioterapia
   abvd
   mopp
  immunoterapia
  radioterapia
  chirurgia
  przeszczep szpiku

 Warto wiedzieć
  afereza
  przeszczep
  cytostatyki
  kontrola
  półpasiec
  USG

 Skutki leczenia
  włosy
  skóra
  pamięć
  płodność
  psychika
  pełna lista

FORUM
wyciąg z netykiety
 ogólne
 czy mam ziarnicę?
 chemioterapia
 radioterapia
 przeszczep
 kulinarnie
 hyde park
wyszukaj na forum
 
najczęściej szukane frazy

OPOWIADANIA
 bez happy endu?
 radioterapia
 nasza ZZ
 pamiętnik Heli
 historia - Anetka
 historia - Baldi
 historia - Binka
 historia - Carinka
 historia - Dzidka
 historia - Tomaszek
 historia - Volcano
 anegdoty

AKTYWNE SONDY
historia sond

Z POLA WALKI
Lista blogów

GALERIE
 ozdrowieńcy
 trzy twarze
 łyso Ci?

Milka

WASZE WPISY
 komentarze stron
 księga gości

RÓŻNOŚCI
 archiwum
 tu jesteśmy
 geolokalizacja
 strony użytkowników

LICZNIK
 on-line: 19
gości: 19
użytkowników: 0

dzisiaj: 447
ogółem: 5928675
licznik od: 09.02.2006

TWOJE KONTO
zapomniałem hasła
login:
hasło:

pamiętaj mnie

NIE MASZ KONTA?
załóż sobie
po co mi konto?

zarejestrowanych: 1442

REKLAMA :)

-- OGÓLNE - CHEMIOTERAPIA - RADIOTERAPIA - PRZESZCZEP - HYDE PARK --
: Spis Wiadomości :: Utwórz Nowy Wątek :

- wątki z ostatniego tygodnia - BEZ ODPOWIEDZI -
+ nowe podforum: KULINARNIE +

autor: Anka34, dodał 2015-07-28 21:54komentuj

> O 20:10, dnia 2015-07-28 beata79 napisał(-a):
> A dlaczego chemia rchop??? Tą chemią nie leczy się klasycznego chłoniaka hodkina tylko jego nieklasyczne postaci oraz chloniaki innego typu.


W pierwszym poście pisałam,że mam nieklasyczny typ chłoniaka NLPHL.

+0

autor: hmhm, dodał 2015-07-28 20:42komentuj

> "Jeżeli jesz bo lubisz smak pestek to w porządku" - z tym się niezgodzę. Bo można sobie poważnie zaszkodzić. Mi moja hematolog zabroniła przyjmować jakieś "cudowne" suplementy. Ja akurat pytałam o flavon. A jeśli chodzi o B17 to wystarczy mi to, że terapia witaminą b17 może doprowadzić do zatrucia cyjanowodorem http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrow...
> A cytując poniższą stronę : " Dotychczasowe badania kliniczne na chorych z zaawansowaną nieuleczalną chorobą nowotworową nie wykazały pozytywnych skutków działania tego preparatu."
> http://vitalia.pl/artykul395_Natura...

Ciekawi mnie to jak to jest, pestkami się zatruje a chemia jest ok - bo leczy, no tak ale i zabija (przecież to tez trucizna) - cos pokrętna ta wasza logika...

+0

autor: beata79, dodał 2015-07-28 20:10komentuj

A dlaczego chemia rchop??? Tą chemią nie leczy się klasycznego chłoniaka hodkina tylko jego nieklasyczne postaci oraz chloniaki innego typu.

+0

autor: Anka34, dodał 2015-07-28 19:40komentuj

Dziękuję Anias. Jestem już po pierwszym wlewie rchop. Wszystko byłoby ok gdyby lekarka nie zapomniała mi przepisać leków przeciwwymiotnych. Diagnoza brzmi chłoniak Hodkina,II stopień zaawansowania. Pytałam ile będę miała wlewów ale pani doktor nie bardzo wiedziała,stwierdziła tylko że minimum 6.

+0

autor: INES, dodał 2015-07-26 19:28komentuj

Wrzuciłam info o zbiórce kasy na swoje FB. Mam nadzieję, że uda się mu zbierać kaskę. Wiem ile kosztują leki, mam to samo. Trzymam kciuki za Ciebie Zombiradok! :)

+0

autor: Superkonkord, dodał 2015-07-25 00:43komentuj


Ja mam do poniedzialku spokoj. We wtorek 4 wlew. Pozniej ct i pet. Nie moge sie doczekac :) Afro. Heh ;) Zdrowka :D

+0

autor: Fizzy, dodał 2015-07-24 18:10komentuj

> O 08:08, dnia 2015-07-24 pakos napisał(-a):
> Może warto dla pewności wykonać badanie typuhttp://www.rexmedicasport.pl/re... rentgenu?

Będę mieć robionego peta, w październiku.

+0

autor: leszek, dodał 2015-07-24 17:28komentuj

trzymam kciuki ,pozdrawiam

+0

autor: Aga92, dodał 2015-07-24 14:16komentuj

Po długich zmaganiach diagnostycznych w końcu podjęto decyzję o leczeniu. W związku z tym, że dziad nie zdarzył się rozprzestrzenić mam mieć samą radioterapię mam nadzieję że wystarczy do pozbycia się go.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-24 11:33komentuj


jestem po wizycie hematologa z krakowa i powiedział mi że za 3 miesiące kontrolny pet i obserwować się
a jeżeli chodzi o ten wynik to mówił że miał dużo takich przypadków jak mój ostatni pet i po 3 miesiącach jak pacjenci robili kontrolny pet było czysto bardzo dobry hematolog ciężko trafić na kogoś takiego

+0

autor: Anulek75, dodał 2015-07-24 11:29komentuj

Dużo siły do znoszenia przeciwności. Wyrazy współczucia...

+0

autor: pakos, dodał 2015-07-24 08:08komentuj

Może warto dla pewności wykonać badanie typuhttp://www.rexmedicasport.pl/re... rentgenu?

+0

autor: Eli, dodał 2015-07-23 22:10komentuj

Przyjmij wyrazy wspolczucia...

+0

autor: Gizmo, dodał 2015-07-23 20:45komentuj

Wyrazy wspolczucia...

+0

autor: gość, dodał 2015-07-23 13:13komentuj

Dużo, dużo sił Ci życzę !

+0

autor: Anias , dodał 2015-07-23 13:04komentuj


Przyjmij współczucie

+0

autor: Yoko, dodał 2015-07-23 12:07komentuj

Mazynka tak mi przykro ile Ty musisz wycierpieć. Trzymaj się kochana przytulam Cię mocno.

+0

autor: ona, dodał 2015-07-23 09:18komentuj

> O 22:58, dnia 2015-07-17 renata napisał(-a):
> > O 23:44, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> > takie podsumowanie abvd-Nawrot, DHAP-Nawrot , r-eshap - Nawrot , IVE - Nawrot, Gemzar-czesciowa rem , ABSCT
> Nie wolno tak się zachowywać, to egoizm, ludzie ci zaufali, czekają na wiadomość, po co tutaj w ogóle się udzielałeś, a teraz olewas, znam tutaj kilka osób, które najpierw się udzielały, pisały, wydawały opinie, komentowały wyniki innych, dawały nadzieję swoją wiedzą, a później zniknęły, zapomniały, to nie jest fair, po co tutaj udzielać się , a później olewać, mam na myśli naszego przyjaciela Zombi, jeśli żyje , powinien odezwać się, bo wiele osób na niego czeka, liczy, martwi się....

Zombi teraz walczy o Siebie! A my , za to że pomagał tak wielu z nas , pomóżmy Mu teraz !!!

http://www.alivia.org.pl/skarbonka/...

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-07-23 09:14komentuj

> O 18:15, dnia 2015-07-06 Anias napisał(-a):
> CZytalam Twój ostatni wpisać na blogu, i powyższe zapiski.
> Badz Tatą do końca, może kiedyś to wszystko się zablizni. Kiedyś będzie już dobrze.


wczoraj pozegnalam sie z tata odprowadzajac go do miejsca wiecznego spoczynku. Tato nie mogac sie pozegnac ze swoja mama zabral ja do siebie, jutro ja zegnamy ;(

To juz 4 osoba z rodziny w tym roku ;( mam nadzieje ze to juz koniec!!!!!

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-07-23 09:09komentuj

> O 09:27, dnia 2015-07-18 Nessa napisał(-a):
> Jak nie ma ochoty to się nie odzywa. Ma do tego prawo. Zmęczenie tematem bywa tak silne, że psychika się broni. I dobrze. Dla mnie oglądanie wszelkich programów o chorych na raka jest torturą, więc tego unikam. Może Zombi ma tak z pisaniem tutaj. Uszanujmy to.

Marcin jest po przeszczepie, dochodzi do siebie i na razie ma sie dobrze a ze go tutaj nie ma to ma do tego pelne prawo! Chcial sie odciac od choroby!

+0

autor: kala27, dodał 2015-07-23 08:58komentuj

No jak Cie boli w klatce to pewno sie wszystko po malu wyniszcza :):-)ja nie zazylam na noc tabletki na mdlosci i rano pocalowalam kibel😜😜heh dzis na pewno bedzie lepieja to jak wlosy wypadaja po drugim wlewie to mam jeszcze czas i moge sie pocieszyc swymi chociaz juz tez czekam na to afro😀😊zawsze o nim marzylam😄😜chociaz raczej nie w taki sposob😀😀moze nie bede musiec brac nic na zakrzepice moze mi nie wyjdzie chociaz od zawsze mam problem z zyla na lewej nodze, ale bądźmy dobrej mysli😀chociaz zyly mnie juz rano bolaly. Teraz pije toast Nutridrinkiem za Nasze zdrowie 😊trzymajcie sie i dawajcie znac co i jak 😀pozdrawiam

+0

autor: nube, dodał 2015-07-22 21:18komentuj

mam tak samo jak Wy A+AVD i też przeciwzakrzepowo clexane Miałam odstawiony po II cyklu, gdzie w pecie wyszła remisja.
Włosy poleciały po 2 chemii, co ciekawe jeszcze trochę do końca leczenia, a zaczynają odrastać. Liczę na bujne afro:)
Trzymajcie się!


+0

autor: Superkonkord, dodał 2015-07-22 21:11komentuj


Ps. Wlosy zaczely mi nieprzyjemnie leciec zaraz po 2 wlewie. Nie czekalem na dalszy rozwoj wydarzen. Zgolilem na zero :)

+0

autor: Superkonkord, dodał 2015-07-22 21:05komentuj


No pewnie ze sobie odbijemy :) Dostaje sztuke N na kazdy wlew. A zakrzepica mi sie zmniejsza tylko nie wiem jak bardzo bo gosc od usg na urlopie :) 11 sierpnia sprawdze co tam sie dzieje. Mnie od 2 dni tak boli klatka piersiowa ze w szoku jestem. Moze tak byc. To znaczy ze cos tam sie dzieje. Chloniak baty dostaje :) Pogoda faktycznie daje wycisk. Trzeba jakos wytrzymac :)

+0

autor: kala27, dodał 2015-07-22 16:06komentuj

Ile dostajesz tych ampulkostrzykawek z N.?moj lekarz powiedzial ze daja to profilaktycznie w celu zapobiegania neutropenii przy tym schemacie leczenia A+AVD. Bo przy tym przeciwciale parametry ida duzo bardziej w dol niz po samej chemii. Mnie te upaly chyba jeszcze daja sie dodatkowo we znaki, ogolnie w miare spoko te mdlosci i nudnosci ale jeszcze mam taki bol glowy ze to chyba faktycznie po tych wlewach pobiedzialkowych:-)jakbym sobie porządnie popila :-D i jeszcze mam bole w szczęce :-P i ogolnie zmęczona jestem ale moze przez to ze dzis i wczoraj musialam jezdzic tych kilkadziesiat km w jedna strone pobrac krew do badan, bo tak niby jest w pierwsym cyklu.. hm, zwieksza Ci sie zakrzepica po chemii? No nic powodzenia jeszcze raz ;-)trzeba to wszystko przejsc, pol roku męczarni i walki a potem to sobie odbijemy!😊😊😊😃 ps. Po jakim czasie od pierwszego wlewu zaczęly wypadac Ci wlosy?😉

+0

autor: Superkonkord, dodał 2015-07-22 00:23komentuj


Wychodze z zalozenia ze spotkalo mnie szczescie ze wogole wykryto u mnie chorobe. Zupelnie przypadkiem na usg wyszla zakrzepica a dalej po sznurku ziarnica. Jestem wrecz zajarany ze mam szanse sie z "nim" ponaparzac nawet jesli dostalem st IV. Niektorzy nie maja tyle szczescia. A jesli chodzi o Neulaste to moja pani dr daje mi recepte na shota co wlew. Nie wiem czemu ale nie wnikam. Podpytam przy kolejnym wlewie :) Zakrzepica powstala z 1 lub 2 powodow. Z samego faktu choroby nowotworowej lub/i chloniax uciska jakies naczynie. Na zakrzepice biore 2x dziennie shot z heparyny drobnoczasteczkowej zwany Clexane. Zebym mial jesc wagon tabletek i dostawac wlew co 2 dzien to sie k.... nie dam. Bedzie dobrze. Gorzej niz nic nie robic i czekac na żniwiarza napewo nie bedzie. Pozdrawiam ;)

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-21 21:37komentuj

Masz super nastawienie w każdym wpisie.
Czy spadają Ci białe krwinki, skoro dają N. ? Kurcze, a z powodu zakrzepicy (zakrzepicy czego , czy chodzi o żyły przyblokowane węzłami, czy o inną sytuację?) dostajesz leki przeciwkrzepliwe - zastrzyki podskórne? Pytam bo nieczęsto czytam na forum o zakrzepicy

Tobie tez życzę zdrowia i cały czas spokojnie do przodu

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-21 19:59komentuj

> O 15:00, dnia 2015-07-21 Marek napisał(-a):

> Witam ponownie. Jak widać z pierwszego posta wszytko trwało dość długo za nim się wyjaśniło. Z wynikiem Petu poszedłem do lekarza i on o dziwo ze spokojem powiedział że to na pewno nić groźnego i poczekamy 4 tygodnie i może się węzły same z mniejszą. Węzły oczywiście się nie zmniejszyły więc biopsja. Chirurg jeszcze zlecił USG i miła pani twierdziła że jej te węzły nie przypominają ziarniczych, no ale wyciąć trzeba. Dzisiaj odebrałem wynik lymphadenitis reactiva, czyli jakieś raczej nie groźne zapalenie węzłów. No cóż co przy tym zjadłem nerwów to moje, ale najważniejsze że to nie gadzina. Teraz pozostaje opić ten wynik.
Co do ostatniego zdania jestem za, najlepiej wchodzi chłodny Grant z pepsi, na kaca woda z ogórków małosolnych nie za zimna a tak na poważne cieszy mnie każdy takiw wpis, pozdrawiam

+0

autor: Superkonkord, dodał 2015-07-21 19:16komentuj


Hej. Narazie po 3 wlewie elegancko. Troche rzygania i bol zebow po Neulascie. Zwykle 2-3 dni i przechodzi. Po 2 male palce w rekach zdretwialy wiec jest smiesznie :) Mialem na szyji i pod pacha wyrozniajace sie wezly chlonne. Juz ich nie widac ani nie czuc :) Kazdy plusik sie liczy ;) Dodatkowo mam masywna zakrzepice. Przed chemia mialem napuchnieta szyje i reke. Obecnie objetosciowo wrocily do normy. Usg dopplerowe potwierdzi postepy ale czuje ze jest git :) A i wlosy mi lecialy wiec zgolilem na zero. Zdrowka zycze :)

+0

autor: leszek, dodał 2015-07-21 17:25komentuj

wielkie gratki ,pochwalam decyzję o pobraniu komórek.pozdrawiam

+0

autor: Marek, dodał 2015-07-21 15:00komentuj

> O 17:22, dnia 2015-03-27 Marek napisał(-a):
> > O 14:48, dnia 2015-03-27 Marek napisał(-a):
> > Witam wszystkich po ponad dwóch latach od autoprzeszczepu najprawdopodobniej mam kolejną wznowę. Dzisiaj odebrałem wynik Petu w którym jest napisane
> > w obrębie czterech węzłów chłonnych pachy lewej SUVmax do 4,17 ogniska korespondują z obecnością czterech owalnych węzłów chłonnych średnicy do 1,3cm.
> > SUVmax wątroby 2,17
> > Wnioski
> > Gromadzenie w węzłach chłonnych pachy lewej budzi podejrzenie wznowy. Węzły chłonne dostępne do weryfikacji histopatologicznej.
> > Czyli wychodzi na to że będą mi pobierać ten węzeł ale czy on nie jest za mały do pobrania?.
>
> Pozwolicie że napisze moje myśli po przeczytaniu internetu. Węzły są owalne i dość małe nie tworzą pakietu, to że zaświeciły właśnie pachy gdzie wcześniej tam nić nie było jest chyba na moją korzyść bo to może być dużo innych rzeczy nie związanych z ziarnicą. A wy jak myślicie?. Dzisaj niestety nie zdążyłem się skontaktować z doktorem i muszę czekać do poniedziałku a nie ukrywam że kolejnej walki to chyba nie podołam.

Witam ponownie. Jak widać z pierwszego posta wszytko trwało dość długo za nim się wyjaśniło. Z wynikiem Petu poszedłem do lekarza i on o dziwo ze spokojem powiedział że to na pewno nić groźnego i poczekamy 4 tygodnie i może się węzły same z mniejszą. Węzły oczywiście się nie zmniejszyły więc biopsja. Chirurg jeszcze zlecił USG i miła pani twierdziła że jej te węzły nie przypominają ziarniczych, no ale wyciąć trzeba. Dzisiaj odebrałem wynik lymphadenitis reactiva, czyli jakieś raczej nie groźne zapalenie węzłów. No cóż co przy tym zjadłem nerwów to moje, ale najważniejsze że to nie gadzina. Teraz pozostaje opić ten wynik.

+0

autor: beata79, dodał 2015-07-21 13:47komentuj

Super! Gratuluję!!!

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-21 12:44komentuj

> O 09:04, dnia 2015-07-21 Gizmo napisał(-a):
> Gratulacje!!!!
Również gratuluję! ;)

+0

autor: Gizmo, dodał 2015-07-21 09:04komentuj

Gratulacje!!!!

+0

autor: Nessa, dodał 2015-07-20 22:08komentuj

> O 21:14, dnia 2015-07-20 Mabiel napisał(-a):
> No i stało się. 16.07.2015 przyszła na świat moja córeczka Julka - zdrowa!! W razie czego pobraliśmy krew pępowinową :)

gratulacje!!! super wiadomość i świetna decyzja z pobraniem krwi pępowinowej :) Niech zdrowo rośnie !

+0

autor: Mabiel, dodał 2015-07-20 21:14komentuj


No i stało się. 16.07.2015 przyszła na świat moja córeczka Julka - zdrowa!! W razie czego pobraliśmy krew pępowinową :)

+0

autor: Kala27, dodał 2015-07-20 18:53komentuj

Jak tam, jak dalsze wlewy ?:) JA dzisiaj miałam pierwszy wlew i również otrzymałam ten schemat leczenia A+AVD . Chłoniak dostał w łeb i mam nadzieje będzie coraz lepiej :)

+0

autor: Fizzy, dodał 2015-07-20 16:05komentuj

Ok, ok dzięki wielkie. ;)

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-20 15:59komentuj

> O 08:20, dnia 2015-07-20 Luki napisał(-a):
> > O 22:29, dnia 2015-07-19 Ania32 napisał(-a):
> > ja też tak miałam i przeszło mi to
> Normalka...
Najwięcej bolą na zmiany pogody ja przed wznową po 20 latach to czułem, teraz już dzięki Bogu ponad 3 lata po leczeniu jestem chodzącym barometrem, tak że spoko, pozdrawiam

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-20 08:20komentuj

> O 22:29, dnia 2015-07-19 Ania32 napisał(-a):
> ja też tak miałam i przeszło mi to
Normalka...

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-19 22:29komentuj


ja też tak miałam i przeszło mi to

+0

autor: sara, dodał 2015-07-19 22:16komentuj

> O 19:17, dnia 2015-07-19 Wiktorka napisał(-a):
> Prof T.W. wedlug mnie dobry rzeczowy specjalista. Bylismy na konsultacji w Poznaniu i W-wie i kazdy mowil ze jest najlepszym hematologiem.
Wlasnie o nim była mowa tutaj na forum ze jest bardzo dobrym hematologiem.

+0

autor: Fizzy, dodał 2015-07-19 21:29komentuj

Przeglądałam forum ale nie znalazlam. Czy po chemii i radio jest normalne bol wezlow. Od jakiegoś czasu boli mnie to jedna pacha to druga, no i nadobojczykiem czyli wszędzie gdzie zz miałam. To nie psychika i na razie nie swiruje tak jakby ktoś sugerował że sobie to wymyśliłam odpowiadam na zapas ;) prooooszę o odpowiedz bo do pani doktor mam dopiero w październiku. (Po ostatnim pecie: "nie wykryto zmian nowotworowych" czy jakoś tak).

autor: Luki , dodał 2015-07-19 19:52komentuj

> O 18:18, dnia 2015-07-19 gość napisał(-a):
>
> > Jaki lekarz zajmuje się zgrubieniami na głowie?
>
> Proponuję zacząć od dobrego laryngologa, bo może mieć to związek z uszami. Jeśli nie to może on coś podpowie.

Dzięki!

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-19 19:17komentuj

Prof T.W. wedlug mnie dobry rzeczowy specjalista. Bylismy na konsultacji w Poznaniu i W-wie i kazdy mowil ze jest najlepszym hematologiem.

+0

autor: gość, dodał 2015-07-19 18:18komentuj


> Jaki lekarz zajmuje się zgrubieniami na głowie?

Proponuję zacząć od dobrego laryngologa, bo może mieć to związek z uszami. Jeśli nie to może on coś podpowie.

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-19 15:02komentuj

> O 08:58, dnia 2015-07-18 Luki napisał(-a):
> > O 08:49, dnia 2015-07-18 Luki napisał(-a):
> > > O 00:10, dnia 2015-07-11 Lena napisał(-a):
> > > :))))) nie, to nie węzeł i na 100% jestem przekonana, że nie ma związku z ziarnicą ;)
> > A czy ktoś wie co to może być i do jakiego lekarza z tym pójść ewentualnie? Ta zmiana jest miękka, po prostu jakby spuchniete, jak się przejedzie palcem to nawet nie czuć tego zgrubienia. Czy może takie coś się zrobić od przewiania? Czasami zaboli mnie głowa i piszczy mi w uszach... Proszę o jakąś rade, wiem że tam przebiega tetnica. Pozdrawiam
> A i byłem z tym na usg które nic nie wykazało. Jakiś tam mały odczynowy węzeł za uchem jednym i drugim okolo 4mm a poza tym nic.

Jaki lekarz zajmuje się zgrubieniami na głowie?

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-18 22:05komentuj

> O 09:53, dnia 2015-07-17 Wiktorka napisał(-a):
> > O 06:13, dnia 2015-07-17 Sara napisał(-a):
> > > O 22:21, dnia 2015-07-15 Wiktorka napisał(-a):
> > > Witam. Cieszy mnie ze u Pani 99 % jest dobrze. Oby tak dalej. My leczymy sie we Wroclawiu. Lek , na ktory zbieramy pieniadze kisztuje jedna dawka dla meza 40tys zlotych. Potrzebne sa na dzien dzisiejszy 4 dawki wiec lacznie okolo 160tys na start:( u meza radio od razu zostalo odrzucone ze wzgledu na rozmiar guza w srodpiersiu. Dziekuje za odpowiedz.
> > A u kogo leczy sie maz we Wrocławiu? Leczy sie w klinice hematologii na Pasteura u profesora (nie wiem czy mozna pisac nazwiska) .
Proszę napisać inicjały prof. z Wrocławia bo był tutaj wątek i dziewczyny polecały dobrego we Wrocławiu.

+0

autor: Marta91, dodał 2015-07-18 11:07komentuj

Czy ktoś z was się spotkał z podobnym przypadkiem?

+0

autor: Martyna, dodał 2015-07-18 11:03komentuj

Ja osobiście nie polecam tego lekarza.

+0

autor: Nessa, dodał 2015-07-18 09:27komentuj

Jak nie ma ochoty to się nie odzywa. Ma do tego prawo. Zmęczenie tematem bywa tak silne, że psychika się broni. I dobrze. Dla mnie oglądanie wszelkich programów o chorych na raka jest torturą, więc tego unikam. Może Zombi ma tak z pisaniem tutaj. Uszanujmy to.

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-18 08:58komentuj

> O 08:49, dnia 2015-07-18 Luki napisał(-a):
> > O 00:10, dnia 2015-07-11 Lena napisał(-a):
> > :))))) nie, to nie węzeł i na 100% jestem przekonana, że nie ma związku z ziarnicą ;)
> A czy ktoś wie co to może być i do jakiego lekarza z tym pójść ewentualnie? Ta zmiana jest miękka, po prostu jakby spuchniete, jak się przejedzie palcem to nawet nie czuć tego zgrubienia. Czy może takie coś się zrobić od przewiania? Czasami zaboli mnie głowa i piszczy mi w uszach... Proszę o jakąś rade, wiem że tam przebiega tetnica. Pozdrawiam
A i byłem z tym na usg które nic nie wykazało. Jakiś tam mały odczynowy węzeł za uchem jednym i drugim okolo 4mm a poza tym nic.

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-18 08:49komentuj

> O 00:10, dnia 2015-07-11 Lena napisał(-a):
> :))))) nie, to nie węzeł i na 100% jestem przekonana, że nie ma związku z ziarnicą ;)
A czy ktoś wie co to może być i do jakiego lekarza z tym pójść ewentualnie? Ta zmiana jest miękka, po prostu jakby spuchniete, jak się przejedzie palcem to nawet nie czuć tego zgrubienia. Czy może takie coś się zrobić od przewiania? Czasami zaboli mnie głowa i piszczy mi w uszach... Proszę o jakąś rade, wiem że tam przebiega tetnica. Pozdrawiam

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-18 07:23komentuj

> O 22:58, dnia 2015-07-17 renata napisał(-a):
> > O 23:44, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> > takie podsumowanie abvd-Nawrot, DHAP-Nawrot , r-eshap - Nawrot , IVE - Nawrot, Gemzar-czesciowa rem , ABSCT
> Nie wolno tak się zachowywać, to egoizm, ludzie ci zaufali, czekają na wiadomość, po co tutaj w ogóle się udzielałeś, a teraz olewas, znam tutaj kilka osób, które najpierw się udzielały, pisały, wydawały opinie, komentowały wyniki innych, dawały nadzieję swoją wiedzą, a później zniknęły, zapomniały, to nie jest fair, po co tutaj udzielać się , a później olewać, mam na myśli naszego przyjaciela Zombi, jeśli żyje , powinien odezwać się, bo wiele osób na niego czeka, liczy, martwi się....
Zyje. Gdyby chcial, toby sie odezwal. Mozna go znalezc przez wujka Google.

+0

autor: renata, dodał 2015-07-17 22:58komentuj

> O 23:44, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> takie podsumowanie abvd-Nawrot, DHAP-Nawrot , r-eshap - Nawrot , IVE - Nawrot, Gemzar-czesciowa rem , ABSCT
Nie wolno tak się zachowywać, to egoizm, ludzie ci zaufali, czekają na wiadomość, po co tutaj w ogóle się udzielałeś, a teraz olewas, znam tutaj kilka osób, które najpierw się udzielały, pisały, wydawały opinie, komentowały wyniki innych, dawały nadzieję swoją wiedzą, a później zniknęły, zapomniały, to nie jest fair, po co tutaj udzielać się , a później olewać, mam na myśli naszego przyjaciela Zombi, jeśli żyje , powinien odezwać się, bo wiele osób na niego czeka, liczy, martwi się....

+0

autor: renata, dodał 2015-07-17 22:52komentuj

> O 23:44, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> takie podsumowanie abvd-Nawrot, DHAP-Nawrot , r-eshap - Nawrot , IVE - Nawrot, Gemzar-czesciowa rem , ABSCT
Nie wolno tak się zachowywać, to egoizm, ludzie ci zaufali, czekają na wiadomość, po co tutaj w ogóle się udzielałeś, a teraz olewasz

+0

autor: renata, dodał 2015-07-17 22:50komentuj

> O 19:20, dnia 2015-04-09 Zombiradok napisał(-a):
> nie sledzilem tego forum od dawna , i tak wiekszosci zyje choroba , ograniczam do minimum zrodla z zewnatrz ,mozecie sie na mnie obrazac , macie prawo . ale organizm slabnie i choc psycha silna to sami wiecie . czesto mysle ile wytrzymam , pozatym pochowalem w styczniu i 2 dni temu dobrych znajomych po auto z mojego oddzialu. nie chce mi sie pisac juz na temat tej chroby . pewno jak sie uda napsze tu kolejnego posta , a jak sie nie uda to bedejuz milczal zawsze. Ogromnie was lubie WSZYSTKICH MAZYNKA !

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-17 21:44komentuj

> O 21:40, dnia 2015-07-17 Janek napisał(-a):
> > O 21:27, dnia 2015-07-17 Sara napisał(-a):
> > > O 09:57, dnia 2015-07-17 Wiktorka napisał(-a):
> > > Dziekuje za rady. Poszukam info o tym prof. Moze uda nam sieumowic sie z nim na wizyte. Trzeba chwytac sie wszystkiego.
> > Proszę napisać inicjały tego profesora
> wpisz w wyszukiwarkę dobry hematolog Kraków inicjały W.J nie profesor tylko docent.
Lub Małopolskie Centrum Medyczne, poszukaj tam hematologa o tych inicjałach, tyle w tym temacie mnie tez w ten sposób pomogli.

+1

autor: Janek, dodał 2015-07-17 21:40komentuj

> O 21:27, dnia 2015-07-17 Sara napisał(-a):
> > O 09:57, dnia 2015-07-17 Wiktorka napisał(-a):
> > Dziekuje za rady. Poszukam info o tym prof. Moze uda nam sieumowic sie z nim na wizyte. Trzeba chwytac sie wszystkiego.
> Proszę napisać inicjały tego profesora
wpisz w wyszukiwarkę dobry hematolog Kraków inicjały W.J nie profesor tylko docent.

+1

autor: Sara, dodał 2015-07-17 21:27komentuj

> O 09:57, dnia 2015-07-17 Wiktorka napisał(-a):
> Dziekuje za rady. Poszukam info o tym prof. Moze uda nam sieumowic sie z nim na wizyte. Trzeba chwytac sie wszystkiego.
Proszę napisać inicjały tego profesora

+0

autor: Marta91, dodał 2015-07-17 18:35komentuj

> O 15:22, dnia 2015-07-17 Anias napisał(-a):
> > O 13:16, dnia 2015-07-17 Marta91 napisał(-a):
> > I Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Grasiczak typ B1. Tego bym się nie spodziewała w najstraszniejszych koszmarach. Kolejny nowotwór? tylko sił brak.
> To prawda, ze trudna wiadomość. z tego co podczytałam ma dobre rokowania,,a jest już usunięty
> Chyba Beata 79 natym forum ma świeżo rozpoznanego czerniaka, też bieda, ale trzeba ufać że radykalni wycięty. Trzym się

Dziękuje, jeszcze to do mnie nie dociera.

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-17 15:22komentuj

> O 13:16, dnia 2015-07-17 Marta91 napisał(-a):
> I Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Grasiczak typ B1. Tego bym się nie spodziewała w najstraszniejszych koszmarach. Kolejny nowotwór? tylko sił brak.
To prawda, ze trudna wiadomość. z tego co podczytałam ma dobre rokowania,,a jest już usunięty
Chyba Beata 79 natym forum ma świeżo rozpoznanego czerniaka, też bieda, ale trzeba ufać że radykalni wycięty. Trzym się

+0

autor: Marta91, dodał 2015-07-17 13:16komentuj

I Spełnił się najczarniejszy scenariusz. Grasiczak typ B1. Tego bym się nie spodziewała w najstraszniejszych koszmarach. Kolejny nowotwór? tylko sił brak.

+0

autor: ibella, dodał 2015-07-17 12:25komentuj

> O 21:49, dnia 2015-07-12 Gizmo napisał(-a):
> Zalezy od kiedy liczyc remisje :) ja od zakonczenia leczenie 4 lata i 4 miesiace;-(

Gizmo czy mogłabym prosić o jakiś namiar na kontakt, mój mąż miał to samo stadium i podobne leczenie jak Ty i bardzo potrzebuję kontaktu bo mam trochę pytań. Będę wdzięczna,pozdrawiam Iza

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-17 09:57komentuj

Dziekuje za rady. Poszukam info o tym prof. Moze uda nam sieumowic sie z nim na wizyte. Trzeba chwytac sie wszystkiego.

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-17 09:53komentuj

> O 06:13, dnia 2015-07-17 Sara napisał(-a):
> > O 22:21, dnia 2015-07-15 Wiktorka napisał(-a):
> > Witam. Cieszy mnie ze u Pani 99 % jest dobrze. Oby tak dalej. My leczymy sie we Wroclawiu. Lek , na ktory zbieramy pieniadze kisztuje jedna dawka dla meza 40tys zlotych. Potrzebne sa na dzien dzisiejszy 4 dawki wiec lacznie okolo 160tys na start:( u meza radio od razu zostalo odrzucone ze wzgledu na rozmiar guza w srodpiersiu. Dziekuje za odpowiedz.
> A u kogo leczy sie maz we Wrocławiu? Leczy sie w klinice hematologii na Pasteura u profesora (nie wiem czy mozna pisac nazwiska) .

+0

autor: Sara, dodał 2015-07-17 06:13komentuj

> O 22:21, dnia 2015-07-15 Wiktorka napisał(-a):
> Witam. Cieszy mnie ze u Pani 99 % jest dobrze. Oby tak dalej. My leczymy sie we Wroclawiu. Lek , na ktory zbieramy pieniadze kisztuje jedna dawka dla meza 40tys zlotych. Potrzebne sa na dzien dzisiejszy 4 dawki wiec lacznie okolo 160tys na start:( u meza radio od razu zostalo odrzucone ze wzgledu na rozmiar guza w srodpiersiu. Dziekuje za odpowiedz.
A u kogo leczy sie maz we Wrocławiu?

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-16 22:47komentuj


ale może warto podzwonić po klinikach w Polsce lub po Krakowie tam są kliniki onkologiczne i hematologiczne albo skontaktować się prywatnie z innym lekarzem i niech przejrzy wasze papiery jeszcze raz ja też tak zrobiłam ja dojeżdżam 84 kilometry do przychodni i też ponoszę koszty niemałe ale warto było zmienić lekarza i przychodnię

+1

autor: Martyna, dodał 2015-07-16 20:15komentuj

Program, którym leczona jest Mazynka jest już zamknięty i nie rekrutuje nowych osób.

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-16 19:57komentuj

Może warto skontaktować się z prof J. W Krakowie, jedna z osób o których wiem jest obecnie leczona tym lekiem u niego. Warto wpisać w wyszukiwarce na tej stronie Mazynka i prześledzić. Z efektem!
Wiem że pisanie do producenta może pod. kierunkiem i poparciem lekarza czasem można dostać jakieś dawki w ramach pomocy, bezpłatnie.

+0

autor: Anulek75, dodał 2015-07-16 18:25komentuj

Leczę się w CO w Warszawie tam też mnie operowano


> O 17:17, dnia 2015-07-16 Wiktorka napisał(-a):
> Anulek75 gdzie miałaś robioną operację guza?? Nam lekarz nigdy tego nie zaproponował.

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-16 17:17komentuj

Anulek75 gdzie miałaś robioną operację guza?? Nam lekarz nigdy tego nie zaproponował.

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-16 17:16komentuj

http://www.alivia.org.pl/skarbonka/...
tu jest link do strony mojego męża jak ktoś byłby chętny może porozsyłać do znajomych.

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-16 14:57komentuj

> O 14:38, dnia 2015-07-16 foxi napisał(-a):
> CHŁONIAK HODGKINA typ NSCHL II BX
> >30 kwietnia zakończyłem leczenie. Na samym początku dostałem 2 cykle BEACOPP, później była poprawa i zmienili na Abvd bez radioterapii bo we wniosku na końcu pisze,że całkowita regresja metaboliczna w porównaniu do poprzednich badań Pet
Podtrzymuję wcześniejszą wypowiedz ze w żołądka to nie chloniak hodgkina, pozdrawiam, uważaj na żołądek !

+0

autor: foxi, dodał 2015-07-16 14:38komentuj

CHŁONIAK HODGKINA typ NSCHL II BX
>30 kwietnia zakończyłem leczenie. Na samym początku dostałem 2 cykle BEACOPP, później była poprawa i zmienili na Abvd bez radioterapii bo we wniosku na końcu pisze,że całkowita regresja metaboliczna w porównaniu do poprzednich badań Pet

+0

autor: Anias , dodał 2015-07-16 13:21komentuj

Witaj
Czy to Twój drugi pet od początku, na jakim etapie leczenia jesteś , z jakim wyjściowym stopniem i rodzajem Chłoniaka Hodgkina?
Sam opis mówi o regresja czyli cofnięcie się chłoniaka. a ten żołądek to może być podrażnienie w kontekście tych bólów brzucha. jakiś np. polprazol u lekarza rodzinnego albo hematologa by się przydał. Pozdrawiam
Nie bagatelizuje tych dolegliwość brzusznych, nie zażywać leków przeciwbólowych, stosuj dietę lekkostrawną

+0

autor: INES, dodał 2015-07-16 12:50komentuj

Ja byłam przypadkiem beznadziejnym. Wszystkie rodzaje chemii. Jeden autoprzeszczep, drugi przeszczep od dawcy. Do pełnej remisji doprowadził mnie tylko Adcetris przed przeszczepem od dawcy.

Otrzymałam lek w programie, czyli za darmo. Wiem, że dziś jest już z tym kłopot niestety.

Dziś póki co ciesze się zdrowiem :)

+0

autor: Anulek75, dodał 2015-07-16 12:32komentuj



Świetnie rozumiem co czujecie, ja około 2 lata temu też stanęłam przed ścianą o nazwie Adcetris i ogromny koszt jego zakupu, niestety nie udało mi się zebrać pieniążków na rozpoczęcie leczenia, to ogromna suma i nawet przy wielkim zaangażowaniu wielu osób to było dla mnie nie wykonalne. W końcu wycięto mi guza wraz z połową płuca, na blisko 2 lata miałam spokój, niestety teraz znów się leczę i mam nadzieję że temat Adcetrisu nie powróci bo nie wyobrażam sobie ponownie stanąć przed koniecznością żebrania.
Powodzenia i dużo siły w walce życzę

Jeśli masz jakieś pytania pisz andziaman@wp.pl

Pozdrawiam

+0

autor: foxi, dodał 2015-07-16 12:30komentuj

Witam, mozecie pomóc> ?
odebrałem w zeszłym tyg wyniki badan Pet. Tylko czegos tu nie rozumiem : Jama brzuszna i miednica :
" Bez uchwytnych ognisk patalogicznie podwyższonej aktywności znacznika typowych dla procesu npl z wysokim metabolizmem glukozy.
Rozlane pobudzenie metaboliczne w błonie śluzowej żołądka-SUVmax 5,4- prawdopodobnie charakteru odczynowego.
Powiększonych wezłów chłonnych nie stwierdza się,wątroba i śledziona niepowiększone.
Powiększone węzły chłonne miałem w szyi i guz w klatce piersiowej - wszędzie czysto,tylko ten brzuch -cos świeci. Ostatnio w nocy bolał mnie strasznie brzuch i czasami swędzi skóra. Lekarze twierzdzą ,ze to jakies zapalenie,ze mam urojenia. Moze mają racje,ale wiecie jak to jest ,taka myśl zawsze zostaje w głowie ,ze to moze nawrót ...

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-16 09:30komentuj

Dziekuje za Wasze wsparcie. Probuje wszystkich mozliwych dla Nas sposobow na zebranie pieniedzy ale to wszystko kropla w morzu potrzeb....

+0

autor: Martyna, dodał 2015-07-16 09:22komentuj

Chciałabym spróbować jakoś Ci doradzić co dalej robić. Napisz do mnie proszę muscilowska@gmail.com

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-15 23:02komentuj

Bardzo mi przykro z powodu Pani męża. Proszę napisać do administratora i założyciela strony.
http://www.refundacjaadcetrisu.pl/
Może On coś doradzi. Wiele przeszedł i się orientuje.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-15 22:25komentuj


może warto poruszyć niebo i ziemię może warto umieścić to na fb albo poprosić niech w sklepie zbierają do puszki jakiś festyn no nie wiem co by jeszcze może telewizja macie tam telewizje Wrocław czasami wstyd trzeba schować do kieszeni bo przecież tu chodzi o zdrowie i życie tym bardziej że jesteście młodymi ludzmi i macie małe dziecko
CZASAMI ZASTANAWIAM SIĘ DLACZEGO TO ZDROWIE I ŻYCIE JEST TAK STRASZNIE DROGIE

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-15 22:21komentuj

Witam. Cieszy mnie ze u Pani 99 % jest dobrze. Oby tak dalej. My leczymy sie we Wroclawiu. Lek , na ktory zbieramy pieniadze kisztuje jedna dawka dla meza 40tys zlotych. Potrzebne sa na dzien dzisiejszy 4 dawki wiec lacznie okolo 160tys na start:( u meza radio od razu zostalo odrzucone ze wzgledu na rozmiar guza w srodpiersiu. Dziekuje za odpowiedz.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-15 22:05komentuj


ja sytuacje miałam następującą lecze się od lipca 2014 roku brałam ABVD 12 dawek do grudnia co 2 tygodnie w trakcie leczenia wycofanie się choroby poleczeniu w styczniu kontrolne badanie PET PROGRESJA i zastosowano u mnie radioterapię i na 99 % jest dobrze a skąd pani jest bo może było by warto szukać gdzie indziej pomocy w leczeniu wiem że w Krakowie są dobre kliniki i dobrzy hematolodzy albo w Gliwicach ktoś wśród nas zna dobrych specjalistów bo jeżeli jedno drugie i kolejne leczenie i brak rezultatu
a jak drogie są lekarstwa na które państwa nie stać
a o tym ACEDRIS już słyszałam


+1

autor: Ania32, dodał 2015-07-15 21:49komentuj


przy chemii i radioterapii byłam bardzo osłabiona i popuchnięta brzuch miałam jak bym była w ciąży a po drugie nie mam podbitej książeczki sanepidowskiej i wiem że mi lekarz nie podpisze bo mi mówił musze być całkiem zdrowa

+0

autor: Lena, dodał 2015-07-15 21:39komentuj

Ja i koleżanka dwa lata po IIBX i 6 abvd.
Sąsiadki przyjaciółka 23 lata po - leczona kiedyś mapherą.
Koleżanka znajomej chorowała mając 17 lat, teraz 34 i dwoje dzieci.
Agata Buzek ze 30 lat po.
A Martyna Wojciechowska też jako nastolatka przechodziła chemię i nie wiem czy to właśnie ziarnica nie była.

+0

autor: Lena, dodał 2015-07-15 21:35komentuj

Całe leczenie pracowałam. Brałam co 2 tyg 3 dni wolnego, łącznie ok. 40 dni. I to wszystko. Na radio chodziłam wieczorami.

+0

autor: Wiktorka, dodał 2015-07-15 21:05komentuj

witam. Jestem nowa na forum, ale ziarnica niestety jest w moum zyciu juz od wrzesnia 2013 roku:( od tego czasu moj maz Pawel choruje na chloniaka Hodkinga ns II teraz juz III. Pisze ja poniewaz maz juz poprostu opad z sil. A moze od poczatku... Pawel moj maz, od wrzesnia 2013 roku leczony byl ABVD 7 cykli , w lipcu 2014 progresja.Od wrzesnia 2014 roku chemia DHAP. Listopad badanie PET - znow progresja:( . Styczen 2015 chemia ICE - kwiecien 2015 tomograf i znow progresja. Wizyta kontrolna - zaproponowano Nam Adcetris- oczywiscie narazie niedostepny - badz bleumastyne 4 wlewy. Skorzystalismy z tej drugiej opcji z przyczyn finansowych. Niestety tydzien temu PET wykazal progresje. Dlatego pisze do Was kochani , moze ktos byl w podobnej sytuacji co moj maz. Moze cos Nam doradzi. Maz jest w fundacji Alivia - program skarbonka Pawel Wojciechowski. Staramy sie uzbierac pieniazki na chociaz 4 dawki leku - narazie bezskutecznie. Pozdrawiam.

autor: Ania32, dodał 2015-07-15 16:19komentuj


>ja jestem po technikum handlowym i uwielbiam pracować w sklepie ale teraz taka praca nie wskazana tak myślę
a praca przez internet nigdy tak nie pracowałam ale gdzie szukać takiej oferty
a inna praca to jedynie pilnowanie dziecka albo inna praca to siedzieć dzwonić po ludziach i umawiać ich na spotkania albo myśleć nad handlem przez internet


+0

autor: INES, dodał 2015-07-15 12:30komentuj

To zależy od charakteru wykonywanej pracy.
Ja jestem grafikiem, mogę pracować online i w biurze.
Przez wszystkie lata choroby byłam aktywna zawodowo, z przerwą na przeszczep. Pracowałam nawet pod kroplówką z chemią. Nie wspominam tego najlepiej, ale nie miałam wyjścia, bo działalność gosp. nie daje luksusu zwolnienia chorobowego.

Jeśli czujesz się na siłach, poszukaj czegoś gdzie nie będziesz miała zbyt dużo stresu i zbyt dużo wysiłku fizycznego. Najlepiej zacząć od pół etatu albo od pracy w domu online.

To prawda, że nawet podczas remisji różne paskudztwa się mogą przyplątać, bo organizm swoje odsłużył i nasza odporność nie jest wzorowa. Zatem ostrożność wskazana.

+0

autor: przerażona mama, dodał 2015-07-14 22:45komentuj

Ewa, jesteś szybsza niż ja (dziś zalałam klawiaturę herbatą i muszę każdy wyraz poprawiać aby przypominał język polski). Jasne sprawdzałam ale trudno mi to rozpoznać. Doktor która się mną "zajmuje" idzie na 6 tygodniowy urlop i nie mam kogo spytać (zaufanego).
Znalazłam jeden obraz z trójkątami szyi ale trudno mi g przełożyć na mój przypadek. Mam zdjęcie zerkełabyś?

+0

autor: przerażona mama, dodał 2015-07-14 22:41komentuj

Dziękuje za informacje tym bardziej ze ostatnio będąc ponownie na USG węzłów radiolog wspomniała że widzi większe węzły w brzuchu ale to chyba u mnie normalne skoro inne są powiększone, tak uznała. Powiedziała też że mam "dziwny jajnik" i płyn w okolicach przydatków i macicy oraz powiększone we tej okolicy również węzły chłonne ale mój ginekolog się tym nie przejął.

Ewa czy wiesz coś na temat tych węzłów nadobojczykowych? Gdzie się mieszczą?

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-14 22:39komentuj

Jako że węzły chłonne nadobojczykowe w tym nowotworze mają duże znaczenie chciałam się Was zapytać czy może wiecie jaka jest ich lokalizacja?
> Proszę bardzo o pomoc abym choć jedną noc przespała spokojnie z większą wiedzą jak zła by nie była.

Już sama nazwa "nadobojczykowe" wskazuje na ich lokalizację. Wpisz sobie tę frazę w google, kliknij na "grafika" i znajdziesz odpowiedzi w postaci zdjęć, schematów.

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-14 22:33komentuj

>
> Dodam że mialam robione badania krwi - wszystko w normie.
> USG brzucha i RTG klatki w porzadku.
> Jak zapytałam radiologa o ziarnice powiedział że raczej nie bo węzły nie są okrągłe i pogrupowane.
> Bardzo proszę o jaką kolwiek odpowiedź. od porodu nie mam spokoju chce wreszcie wedzieć z czym mam walczyć...

Co do RTG klatki i USG brzucha w ziarnicy to USG brzucha będzie czyste jeśli ktoś ma stadium I lub II ziarnicy, natomiast RTG nie zawsze pokazuje węzły w klatce piersiowej (ja miałam kilkanaście chorych powiększonych, których RTG nie pokazało). Jedynie TK i PET je potwierdziło.

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-14 22:25komentuj


Tak, to prof. Z, jak o nim wspomniałaś. nasza kontrola peta wyszła z remisją po leczeniu. Zachowuję czujność pomimo to, widzę że brat znużony, choć szczęśliwy, pokazywał po sobie zawsze wiarę w wyleczenie, ja codziennie modlę sie o utrzymanie takiego stanu rzeczy. czego i Tobie życzę, ruszaj z leczeniem

+0

autor: przerażona mama, dodał 2015-07-14 22:16komentuj

Widzę że nikt mi nie odpisał. No nic rozumiem. Jeśli jednak ktoś kto tu zagląda mógłby mi podpowiedzieć w kolejnej kwestii. A kwestia dotyczy węzłów nadobojczykowych. Podejrzewam że może część z Was która miała zdiagnozowane powiększenie złów chłonnych tej partii jest w stanie określić gdzie dokładnie one się znajdują?

Niestety ale znalazłam kolejny powiększony węzeł i wydaje i się że może on być nadobojczykowy właśnie, ponieważ jest bardzo nisko. Wiecie co najbardziej mnie przeraża? Dziś byłam w szpitalu na oddziale laryngologicznym bo wczoraj na wizycie u Pani doktor zupełnie mi nie znanej dostałam skierowanie a ona sama powiedziała żebym pojawiła się jutro w szpitalu w którym Ona pracuje bo te węzły w wraz z innymi objawami mogą oznaczać coś złego (rak nosogardła? ) Jako że węzły chłonne nadobojczykowe w tym nowotworze mają duże znaczenie chciałam się Was zapytać czy może wiecie jaka jest ich lokalizacja?
Proszę bardzo o pomoc abym choć jedną noc przespała spokojnie z większą wiedzą jak zła by nie była.

+0

autor: Przemoz1983, dodał 2015-07-14 21:40komentuj

Mój mail przemoz1983@gmail.com

+0

autor: Przemoz1983, dodał 2015-07-14 21:38komentuj

Odezwij się do mnie na meila chętnie popisze z kimś co ma podobne problemy co ja pozdrawiam

+0

autor: Anka34, dodał 2015-07-14 20:55komentuj


Byłam w poniedziałek u hematologa. Chyba w końcu trafiłam na porządnego lekarza,a przynajmniej mam taką nadzieję. W czwartek z wynikiem PETa jadę do pani doktor na oddział umówić się na trepanobiopsję i pierwszą chemię.

+0

autor: Hummingbird, dodał 2015-07-14 20:06komentuj

Skoro czujesz się na siłach to próbuj kochana, nie ma co się ograniczać. Porozmawiaj jeszcze z lekarzem, żeby rozwiał wszelkie wątpliwości.

+0

autor: Martyna, dodał 2015-07-14 19:01komentuj

Aniu ja poznałam chłopaka który przez całe leczenie abvd i radioterapie nie przestał pracować bo czuł się na tyle dobrze :) nie miał w związku z tym żadnych komplikacji.

+0

autor: nube, dodał 2015-07-14 17:44komentuj

Ja w trakcie leczenia nie pracuję, ale już marzę żeby wrócić do pracy. Nawet od jutra:)

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-14 16:40komentuj


dziękuje a tak szybkie odpowiedzi
jestem po abvd i radioterepii obecnie jestem na opiece i mam 40 parę złotych z opieki i pielęgnacyjnego 153 zł ja czuje się na siłach jestem po technikum handlowym i przed chorobą miałam iść do pracy do sklepu brakuje mi kasy a mam 2 dzieci i wiele wydatków bo dzieci rosną


+0

autor: Yoko, dodał 2015-07-14 16:29komentuj

Ja wracam pod koniec sierpnia do pracy, strasznie się boję bo mam prace stresująca. Lekarz prowadzący powiedział ze mogę wracać. Po zakonczeniu zwolnienia bylam na komisji w ZUSie nic nie zdążyłam powiedzieć jak weszłam na komisje a lekarz mi mówi idzie pani na rentę byłam strasznie zaskoczona i zaczęłam prosić żeby nie wysyłał mnie na retę. A teraz jak się zbliża czas powrotu aż mnie dusi z nerwów. Teraz jeszcze mogę wystąpić o rentę ale dostane np. na rok a później nie będę miała powrotu juz do pracy.

+0

autor: Martyna, dodał 2015-07-14 15:50komentuj

z tego co czytalam jestes po abvd i radioterapii. Nie jest to jakieś ciężkie leczenie więc jeśli tylko czujesz się na siłach to możesz wracać do pracy tylko żeby nie była w jakiś szkodliwych warunkach. Po autoprzeszczepie jest wskazane 6 miesiecy regeneracji ze wzglegu na upośledzenie szpiku. Czy wyniki krwi masz w normie ?

+0

autor: Magda, dodał 2015-07-14 15:02komentuj

Właśnie mija 8 lat, od od pół roku jestem mamą :)

+0

autor: Hummingbird, dodał 2015-07-14 14:25komentuj

Wydaje mi się, że jest to indywidualna sprawa. Zależy kto na jakich siłach się czuje i od rodzaju pracy. Jeżeli udałoby Ci się znaleźć taką pracę, która nie wymagałaby zbyt dużych nakładów fizycznych to czemu by nie spróbować nie musisz też pracować w pełnym wymiarze godzin tylko na części etatu. Mi doktorka powiedziała, że po leczeniu jak najbardziej będę mogła wrócić do swojej pracy. A pracowałaś wcześniej? I w jakiej branży chciałabyś podjąć pracę? Tragedia 200 zł z ZUS-u gdzie chory człowiek na same dojazdy do lekarza ile wydaje...

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-14 13:47komentuj

> O 13:19, dnia 2015-07-14 Ania32 napisał(-a):
> powiedzcie mi czy ktoś z was zaraz po leczeniu wrócił do pracy czy musiał jakiś czas odczekać pytam się bo mam tylko 200 zł a co to jest na dzisiejsze czasy bo zamierzam szukać gdzieś pracy tylko nie wiem co wy o tym myślicie i nie wiem co mi powie na to lekarz
Ja nie wróciłem jestem na rencie, nawet teraz gdyby mnie chciał ZUS uzdrowić to bym nie mógł, skutki uboczne po latach dają znać o sobie (parę schorzeń na kupę i coraz to nowe ostatnio, cukrzyca typu 2, jeszcze tego kur.stwa nie miałem) tym bardziej jeszcze po wznowie nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, wykonywałem zawód montera-spawacza, choć kto wie ZUS uzdrawia, pozdrawiam

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-14 13:19komentuj


powiedzcie mi czy ktoś z was zaraz po leczeniu wrócił do pracy czy musiał jakiś czas odczekać pytam się bo mam tylko 200 zł a co to jest na dzisiejsze czasy bo zamierzam szukać gdzieś pracy tylko nie wiem co wy o tym myślicie i nie wiem co mi powie na to lekarz

autor: Binka, dodał 2015-07-14 13:14komentuj

U mnie w czerwcu mineło 10 lat :)

+0

autor: Kasia, dodał 2015-07-13 22:45komentuj

> O 20:02, dnia 2015-07-12 Luki napisał(-a):
> Założyłem temat aby podnieść na duchu nasze środowisko że ta choroba nie zawsze oznacza nawrót. Ja jestem w remisji dopiero 3 lata, ale dobre i to a Wy? :)
Ja w remisji jestem 13lat i 6 miesięcy pozdrowoinka

+0

autor: fishka, dodał 2015-07-13 21:10komentuj

Remisja - luty 2009, 6,5 roku :)

+0

autor: mabiel, dodał 2015-07-13 12:03komentuj

> O 11:34, dnia 2015-07-13 Luki napisał(-a):
> > O 10:47, dnia 2015-07-13 mabiel napisał(-a):
> > 2,5 roku :-)
> Mabiel, a jak problemy z uchem?

Ucho się wyciszyło, aczkolwiek bywają dni, że coś tam czuję.

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-13 11:34komentuj

> O 10:47, dnia 2015-07-13 mabiel napisał(-a):
> 2,5 roku :-)
Mabiel, a jak problemy z uchem?

+0

autor: mabiel, dodał 2015-07-13 10:47komentuj

2,5 roku :-)

+0

autor: ziaja, dodał 2015-07-13 00:23komentuj

sierpień 2004

+0

autor: Ola, dodał 2015-07-12 22:51komentuj

No Kochani... koniec leczenia STYCZEŃ 2008 :)))) 7,5 ROKU!!!

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-12 22:06komentuj

> O 21:59, dnia 2015-07-12 Asowa napisał(-a):
> > O 21:49, dnia 2015-07-12 Gizmo napisał(-a):
> > Zalezy od kiedy liczyc remisje :) ja od zakonczenia leczenie 4 lata i 4 miesiace;-(
> Ostatni wlew miałam w lutym 2010r.
> Wygrałam z chłoniakiem nieziarniczym ;)
Jak narazie Asowa wygrywa, kto da więcej? ;)

+0

autor: Asowa, dodał 2015-07-12 21:59komentuj

> O 21:49, dnia 2015-07-12 Gizmo napisał(-a):
> Zalezy od kiedy liczyc remisje :) ja od zakonczenia leczenie 4 lata i 4 miesiace;-(
Ostatni wlew miałam w lutym 2010r.
Wygrałam z chłoniakiem nieziarniczym ;)

+0

autor: Gizmo, dodał 2015-07-12 21:49komentuj

Zalezy od kiedy liczyc remisje :) ja od zakonczenia leczenie 4 lata i 4 miesiace;-(

+0

autor: Luki , dodał 2015-07-12 20:02komentuj

Założyłem temat aby podnieść na duchu nasze środowisko że ta choroba nie zawsze oznacza nawrót. Ja jestem w remisji dopiero 3 lata, ale dobre i to a Wy? :)

autor: Johnc704, dodał 2015-07-12 09:53komentuj

Because here is a list of multiplayer games kcgekddgdgcf

autor: Przemoz1983, dodał 2015-07-12 03:03komentuj

Będzie dobrze ja przezyl dwa razy ten horror... Najswxniejsze to się nie poddawać...

+0

autor: Marcysia, dodał 2015-07-11 21:41komentuj

> O 00:06, dnia 2015-07-11 Lena napisał(-a):
> Czytałam na stronach jakiegoś amerykańskiego stowarzyszenia nt. szczepień po chłoniakach i tylko "żywe" szczepionki są zabronione, z tego co pamiętam np. gruźlica.
> Zjeździłam masę dziwnych krajów, szczepiłam się w 2000 r., ale teraz po leczeniu chyba nie zaryzykuję. To co się dzieje w organiźmie po podaniu szczepionki to masakryczna stymulacja układu odpornościowego, czego mamy unikać, a ryzyko zachorowania niewielkie....chyba, że ktoś jedzie na wyprawę w stylu Wojciechowskiej i siedzi w dżungli miesiąc jedząc zupę z małpy. A tabletki na malarię to każdy mi odradzał nawet jak byłam zdrowa.
Popieram lene.

+0

autor: Seba1502, dodał 2015-07-11 21:06komentuj

Dzięki Janku za informacje. Przejrzałem archiwum forum, zdania są podzielone. Nie którzy twierdzą, że zakaz dotyczy tylko witaminy b12 inni, że każdej. Profilaktycznie kupie magnez bez witaminy b6, choć podobno wskazana jest przy suplementacji magnezem.

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-11 19:16komentuj

> O 19:15, dnia 2015-07-11 Janek napisał(-a):
> > O 11:35, dnia 2015-07-10 seba1502 napisał(-a):
> > Dokonałem zakupu magnezu z witamina b6. Coś mi jednak świta w głowie, że witamina b była nie wskazana dla osób w remisji. Ma ktoś wiedze w tym temacie?
> Ktoś mi kiedyś odpowiadał, ze nie jest zażywanie witamin z grupy B w naszych chorobach, ale to było tak dawno, że nie pamiętam o co pytałem, pozdrawiam
>
miało być że nie wskazane jest zażywanie.

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-11 19:15komentuj

> O 11:35, dnia 2015-07-10 seba1502 napisał(-a):
> Dokonałem zakupu magnezu z witamina b6. Coś mi jednak świta w głowie, że witamina b była nie wskazana dla osób w remisji. Ma ktoś wiedze w tym temacie?
Ktoś mi kiedyś odpowiadał, ze nie jest zażywanie witamin z grupy B w naszych chorobach, ale to było tak dawno, że nie pamiętam o co pytałem, pozdrawiam


+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-11 00:11komentuj


>dziękuje Lena

+0

autor: Lena, dodał 2015-07-11 00:10komentuj

:))))) nie, to nie węzeł i na 100% jestem przekonana, że nie ma związku z ziarnicą ;)

+0

autor: Lena, dodał 2015-07-11 00:09komentuj

Wynik jest ok. Brak procesu rozrostowego. Suvy w normie.

+0

autor: Lena, dodał 2015-07-11 00:06komentuj

Czytałam na stronach jakiegoś amerykańskiego stowarzyszenia nt. szczepień po chłoniakach i tylko "żywe" szczepionki są zabronione, z tego co pamiętam np. gruźlica.
Zjeździłam masę dziwnych krajów, szczepiłam się w 2000 r., ale teraz po leczeniu chyba nie zaryzykuję. To co się dzieje w organiźmie po podaniu szczepionki to masakryczna stymulacja układu odpornościowego, czego mamy unikać, a ryzyko zachorowania niewielkie....chyba, że ktoś jedzie na wyprawę w stylu Wojciechowskiej i siedzi w dżungli miesiąc jedząc zupę z małpy. A tabletki na malarię to każdy mi odradzał nawet jak byłam zdrowa.

+0

autor: seba1502, dodał 2015-07-10 11:35komentuj

Dokonałem zakupu magnezu z witamina b6. Coś mi jednak świta w głowie, że witamina b była nie wskazana dla osób w remisji. Ma ktoś wiedze w tym temacie?

autor: Marcysia, dodał 2015-07-09 20:39komentuj

> O 15:47, dnia 2015-07-09 Nessa napisał(-a):
Witajcie, ja duzo zwiedzam i zmieniam klimat. Bali, Stany, Singapur, dubai, Wietnam i wiele innych i sie nie szczepilam. Uwazam, ze nie warto. Wybor nalezy do Was. Remisja 1.5 roku. Pierwszy daleki wyjazd Azja 3 m-ce po naswietlaniach 😜
Zmieni> Ktoś ma jakieś nowe spostrzeżenia w temacie? ;)
>
> W lutym wybieram się w rejony Malezji ( Singapur, może Kambodża, się zobaczy jeszcze.
>
> Ktoś po długim czasie od szczepień na dur/tężec jest w stanie coś napisać??
>
> Wybieram się do lekarza w tej sprawie, ale różnie bywa z wiedzą w tym temacie niestety. Profilaktykę antymalaryczną raczej sobie daruję z uwagi na niskie ryzyko tam akurat.
>
> Mam jednak obawy o Dengę. Coraz częściej atakuje i zdarza się w miastach właśnie. Jednym z jej objawów jest porządny zjazd leukocytów i płytek. Zastanawiam się na ile groźniejsza byłaby dla mnie ta choroba :| Moje leukocyty 4 lata po leczeniu nadal oscylują na poziomie 3-3,5.
> Mimo to nie choruję nawet na katar, ale jednak denga to coś innego ;p

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-09 19:22komentuj


jestem po wizycie u doktora i musze iść do hematologa i zobacze co mi powie i dopiero po wizycie u hematologa
lekarz do którego chodzę powie co dalej
a badanie miała nie po 3 miesiącach a po 2,5 miesiąca od naświetlań a to samo mi powiedział lekarz co pan

+0

autor: Nessa, dodał 2015-07-09 15:47komentuj

Ktoś ma jakieś nowe spostrzeżenia w temacie? ;)

W lutym wybieram się w rejony Malezji ( Singapur, może Kambodża, się zobaczy jeszcze.

Ktoś po długim czasie od szczepień na dur/tężec jest w stanie coś napisać??

Wybieram się do lekarza w tej sprawie, ale różnie bywa z wiedzą w tym temacie niestety. Profilaktykę antymalaryczną raczej sobie daruję z uwagi na niskie ryzyko tam akurat.

Mam jednak obawy o Dengę. Coraz częściej atakuje i zdarza się w miastach właśnie. Jednym z jej objawów jest porządny zjazd leukocytów i płytek. Zastanawiam się na ile groźniejsza byłaby dla mnie ta choroba :| Moje leukocyty 4 lata po leczeniu nadal oscylują na poziomie 3-3,5.
Mimo to nie choruję nawet na katar, ale jednak denga to coś innego ;p

+0

autor: Marek, dodał 2015-07-09 13:27komentuj

Aniu.

Pytanie kiedy był robiony PET po radio, bo nie może być zrobiony wcześniej niż 3 miesiące, dlatego że radioterapia powoduje pobudzenie tkanek. Skonsultuj to koniecznie z radiologiem.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-08 21:21komentuj


jestem po wizycie u lekarza jest dobrze na dzień dzisiejszy i przenosze się do Krakowa do innego lekarza

+0

autor: Łuki, dodał 2015-07-08 10:54komentuj

Witam, jestem już 3 lata od zakonczenia leczenia ZZ IIB. Ostatnio jak wróciłem do domu od fryzjera to zauważyłem zgrubienie po lewej stronie głowy, nie wyczułem tam żadnej kulki, itp. Miejsce to jest miękkie, natomiast wyraźnie jest nabrzmiałe. Idzie prawie od tylnej części ucha aż prawie do skroni, taki jakby nabrzmiały tunel. Tak jak załączyłem na zdjęciu. Czy to może być węzeł? Byłem z tym u lekarza pierwszego kontaktu - powiedział żeby to tylko obserwować, że to nic groźnego, ale sami wiecie jak to jest z tymi lekarzami...

zdjęcie

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek...

autor: Anias, dodał 2015-07-06 18:15komentuj

CZytalam Twój ostatni wpisać na blogu, i powyższe zapiski.
Badz Tatą do końca, może kiedyś to wszystko się zablizni. Kiedyś będzie już dobrze.

+1

autor: Marta91, dodał 2015-07-06 16:13komentuj

Jestem juz w szpitalu. Operacja w środę :(

+0

autor: Fizzy, dodał 2015-07-06 15:38komentuj

> O 12:17, dnia 2015-07-06 Ania32 napisał(-a):
> mam pytanie są straszne upały jak wiecie i nie mam wogóle apetytu i nie jem bo mi się po prostu nie chce a nie będę na siłe jedzenia do siebie pchałą ale za to dużo pije stanie się coś albo może nawrócić się choroba jak nie będę jadła jak zawsze 3 posiłki dziennie tylko napszykład jeden tylko obiad pytam się bo się boje

Nie, na pewno nie. Większość ludzi mało je w upały. Ja ogólnie jem bardzo mało, ważę 42kg i powiem, że nieźle, bo w trakcie chemii mniej ważyłam. Wiesz dobra zasada to mało, a często, nawet jakiś owoc już sie wlicza w ilość posiłku w ciągu dnia, a nawet sok np. sok 100% z tymbarka. :)

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-07-06 15:07komentuj

> O 10:22, dnia 2015-07-06 Yoko napisał(-a):
> Mazynka bardzo się cieszę, że u Ciebie leczenie przebiega dobrze, martwiłam się, że nie piszesz tak długo i na bloga też nie mogę wejść. Ale pomyślałam, że może chcesz odpocząć i też nie podbijałam tematu.
> Bardzo mi przykro z powodu taty, nawet nie wiem co napisać, trzymaj się cieplutko i bądź silna. Pozdrawiam


Powiem Wam ze tak jak do tej pory sie trzymalam psychicznie i nawet jak bylo ze mna zle to sie nie poddawalam... tak teraz jestem w totalnej rozsypce, nie ogarniam juz tego wszystkiego ;(

Trzymajcie sie Kochani ! Powodzenia dla wszystkich walczacych! Ja na razie znikam .... buziaki:*

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-06 12:17komentuj


mam pytanie są straszne upały jak wiecie i nie mam wogóle apetytu i nie jem bo mi się po prostu nie chce a nie będę na siłe jedzenia do siebie pchałą ale za to dużo pije stanie się coś albo może nawrócić się choroba jak nie będę jadła jak zawsze 3 posiłki dziennie tylko napszykład jeden tylko obiad pytam się bo się boje

autor: Eli, dodał 2015-07-06 10:27komentuj

Czesc,
Po pierwsze gratuluje postepow w leczeniu. Od poczatku (zeszlego roku) trzymam za Ciebie kciuki. Jakos przegapilam w lutym ta swietna informacje.Jesli idzie o twojego tate to strasznie mi przykro. My tez w zeszlym roku wlaczylismy z ziarnica mojego taty i na razie mamy spokoj (na razie bo za tydzien kontrola...). Niestety miesiac temu dowiedzielismy ze mama jest chora na raka i za tydzien zaczynamy znow... chemia nasietlania..... Nie minal rok od kiedy tato bral ostatni wlew. Trudno sobie to wszystko wytlumaczyc.

+0

autor: Yoko, dodał 2015-07-06 10:22komentuj

Mazynka bardzo się cieszę, że u Ciebie leczenie przebiega dobrze, martwiłam się, że nie piszesz tak długo i na bloga też nie mogę wejść. Ale pomyślałam, że może chcesz odpocząć i też nie podbijałam tematu.
Bardzo mi przykro z powodu taty, nawet nie wiem co napisać, trzymaj się cieplutko i bądź silna. Pozdrawiam

+0

autor: Mazynka, dodał 2015-07-06 07:48komentuj

czesc Kochani ...

Dawno mnie tu nie bylo ale musialam odetchnac... z moja zlosnica na razie wygrywam, zostalo jeszcze 5 wlewow, koncze 5 pazdziernika i swoje 35 urodziny spedze na zbiorce ... no ale takie zycie ;( mialam je obchodzic z wielka pompa ale i tak nic z tego nawet gdybym byla w domu. Z moim tatkiem jest zle ;( glejak tozpanoszyl sie juz po calym mozgu, nie ma szans na ratunek, wszystko co bylo mozliwe zostalo sprawdzone ;( od jednego uslyszalam ze powinnisny sie cieszyc z 11 miesiecy z ojcem bo rzadko kto dozywa 8 .. od innego ze zostalo nu jakies 2 miesiace... alr stan przez ostatnie 3 dni pogorszyl sie drastycznie, przestal moeic chodzic, trzeba go karmic i poic bo nie ma czucia w rekach i malo co widzi ;( .... niedawno pochowalan babcie, druga tez jest w kiepskim stanie ....

Ten rok mialbyc lepszy od poprzedniego !!! Kiedy wkoncu z mezem bedziemy szli na swoje wymarzone m2, kiedy chcielismy zaczac nowe zycie to wszystko sie zjebalo ;(... modlilam sie o to aby moj kochany tatko zobaczyl nasze mieszkanie, ale juz sie to nie uda ;( Dzisiaj musze mu zalatwic miejsce na paliatywnej, mam nadzieje ze sie znajdzie...
pomodlcie sie za niego ....

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-04 17:00komentuj


przepraszam jeżeli cię to obraziło ja nie mam zamiaru źle myśleć o tobie broń Panie Boże
to jeżeli widzisz że jest taka sytuacja to wybierz się prywatnie do onkologa hematologa u takiego lekarza prywatnego jest całkiem inaczej niż na kasę a jak nie to staraj się o skierowanie do szpitala i tam tobie zrobią wszystkie badania ja tak miałam byłam w szpitalu tydzień i tam mnie przebadali stóp po głowę i tam dopiero wykryli mi chorobę a leżałam na pulmonologii

+0

autor: Iwona, dodał 2015-07-04 13:15komentuj

czytajac moja historie mozna pomyslec, ze wmawiam sobie chorobe...jednak wiekszosc z moich objawow pojawila sie zanim zaczelam sie tak bardzo martwic...nikt przeciez nie chce byc chory...ja staram sie tylko znalezc przyczyne moich objawow...wczoraj mialam kolejna wizyte u hematologa, wczesniej robione usg wezlow i brzucha przez radiologa...w usg brzucha lekarz nie stwierdzil nic powiekszonego oprocz torbieli na jajniku natomiast w przypadku wezlow: obustronnie widoczne odczynowe wezly chlonne podzuchwowe dlugosci 5-12 mm oraz w okolicach katow zuchwy dlugosci do 14 mm, w dolach pachowych odczynowe wezly dlugosci 12mm po stronie prawej i 14 mm po stronie lewej. Podobnie w prawej pachwninie wezel do 14 mm. Powyzsze wezly wydluzonego ksztaltu, o glatkich obrysach, z zaznaczonymi hiperechogenicznymi wnekami o skapym odwnekowym przeplywie krwi. Wiec wezly te powiekszyly sie znacznie od usg robionego w zeszlym tygodniu...Czy nie jest to niepokojace i czy badanie usg moze dac pewnosc, ze nie sa to wezly pochodzenia nowotworowego...hematolog po obejrzeniu ich powiedzial to samo co radiolog, ze nie czuje zeby wezly te budzily niepokoj, wedlug niej nie pochodza od zadnej choroby nowotworowej i nikt mi ich nawet nie pobierze do badania bo nie ma wskazan...a podobno wezly powyzej 1 cm sa juz niepokojaca oznaka...wedlug niej TK tez nie jest potrzebne...dala jeszcze skierowanie na badania krwi pod katem boreliozy, cytomegalii i przeciwcial jadrowych i cytoplaznatycznych...cytomegalia juz zostala wykluczona, reszta wynikow bedzie w poniedzialek...gdyby moim obawem byly tylko powiekszone wezly, to odpusilabym juz po wizytach i hematologow i onkologow...ale najbadziej martwia mnie bole stawow kolanowych, lokciowych i kosci,problemy z dziaslami i jama ustna, ogolne oslabienie, stany podgoraczkowe...czytalam historie chlopaka, ktory mial powiekszony tylko jeden wezel i nic z tym nie robil przez kilka dobrych lat...nie odczuwal zadnych niepokojacych obawow do czasu, gdy zaczely bolec go wlasnie kosci...to bylo juz koncowe stadium choroby...zmarl bardzo szybko, bo lekarz zwlekal z pobraniem powiekszonego wezla do badania...byl to chloniak nieziarniczy...boje sie tylko o to, ze nie zostalo mi juz duzo czasu a nikt nie widzi nic niepokojacego...

+0

autor: Marta91, dodał 2015-07-04 10:11komentuj

> O 21:30, dnia 2015-07-03 Aga92 napisał(-a):
> Moja doktorka powiedziała mi, że w moim wieku (23 lata) grasica mogła nie do końca zaniknąć i nie ma co się nią martwić i zostanie pod obserwacją. Dodam, że to był mój pierwszy PET więc może stąd ta decyzja. A u Ciebie skoro może dopiero w kolejnym się ujawniła zdecydowali się na usunięcie...


No może

+0

autor: Olimpia, dodał 2015-07-04 07:44komentuj

Witam, mam 17 lat i pol roku temu przeszłam mononukleoze.
Jednak od czasu choroby mam bóle głowy, wątroby które sa okropne i sa co 2/3 dni, jestem zmęczona i cały czas chce mi sie spac, jestem zdekoncentrowana , nie moge sie skupić bo cały czas jestem zmęczona i mam częstsze krwotoki z nosa które trwają po 15 minut, oraz dziwne jakby zatrzymanie sie serca jakby na ułamek sekundy i jego ból...Czy to jest normalne po mononukleozie ??? Bardzo sie martwię o to co sie dzieje z moim zdrowiem ponieważ byłam bardzo energiczna osoba .

autor: Aga92, dodał 2015-07-03 21:30komentuj

Moja doktorka powiedziała mi, że w moim wieku (23 lata) grasica mogła nie do końca zaniknąć i nie ma co się nią martwić i zostanie pod obserwacją. Dodam, że to był mój pierwszy PET więc może stąd ta decyzja. A u Ciebie skoro może dopiero w kolejnym się ujawniła zdecydowali się na usunięcie...

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-03 10:45komentuj


ale węzły chłonne powiększają się pod wpływem stresu
nie obraż się ale czy czasami nie wmawiasz sobie choroby bo znam przypadek dziewczyny która czuła się samotna nie zauważona przez nikogo nawet swojego męża i zaczęła sobie wmawiać objawy i chorobę a była całkiem zdrowa i po jakimś czasie niestety ta choroba się pojawiła u niej i tez chodziła od lekarza od lekarza nie obrazić się na mnie bo ja nie oskarżam nikogo ale znam taki przypadek

+0

autor: Alicja, dodał 2015-07-03 10:29komentuj

Problemy ze wzrokiem... Moze toksoplazmoza albo koci pazur?
Tak na marginesie, nie poddawaj sie i szukaj przyczyny, ale poki nie urosna Ci wezly, odpusc chwilowo zz. Moze faktycznie borelioza czy inne swinstwo? Ja wlasnie wybieram sie do internisty, bo nadal mnie bola te moje "malutkie" wezly, a w dodatku promieniuja na okoliczne miejscai i musze poznac przyczyne, a zz odpuszczam (jesli nic sie nie zmieni)

+0

autor: Ewa, dodał 2015-07-03 09:35komentuj

> O 02:28, dnia 2015-07-03 Honorata napisał(-a):
> Chemioterapia to trucizna, niszczy zarówno komórki chore jak i zdrowe a tym samym cały układ odpornościowy organiymu. Nagminne są powikłania i zgony w wyniku chemioterapii i wielokrotnie dokładnie udokumentowane. Jest ponad trzysta sposbów na leczenie nowowtworów metodami nieinwazyjnymi, cytryna jest dziesięć tysięcy razy silniejsza od chemioterapii.

Jezeli naprawde tak uwazasz, to zycze Ci abys abys miala okazje przetestowac dzialanie cytryny na sobie. Zycze wyleczenia.

+0

autor: Honorata, dodał 2015-07-03 02:28komentuj

Chemioterapia to trucizna, niszczy zarówno komórki chore jak i zdrowe a tym samym cały układ odpornościowy organiymu. Nagminne są powikłania i zgony w wyniku chemioterapii i wielokrotnie dokładnie udokumentowane. Jest ponad trzysta sposbów na leczenie nowowtworów metodami nieinwazyjnymi, cytryna jest dziesięć tysięcy razy silniejsza od chemioterapii.


O 20:46, dnia 2006-02-25 ona napisał(-a):
> Majko ta sprawa faktycznie nadaje sie do prokuratury.Z moich informacji wynika ze chemioterapia moze byc smiertelna gdy przekroczy sie dawke przeznaczoną dla konkretnego pacjenta ( jak wiesz one są indywidualnie ustalane,dobierane do kazdego osobno, konsultowane)mało prawdopodobnym jest tak nagły zgon spowodowany przez chorobę skoro wszelkie badania wykluczyły przezuty ,rozpoczął leczenie, pozatym piszesz ze lekarze bagatelizowali te niepokojace objawy twierdzac ze to norma (doskonale wiem jak to jest bo mi rowniez wielokrotnie zarzucali ze histeryzuję zgłaszając extremalnie złe samopoczucie po chemioterapii)obawiam sie ze mogło dojsc do jakiejs lekarskiej pomyłki a pozniej ogromnego zaniedbania tzn zlekcewazenia zlego stanu pacjenta to oczywiscie tylko gdybanie ( nie jestem ekspertem znam sprawe pobierznie)jesli jednak obawy sie potwierdzą ktos musi za to odpowiedziec bo to skandal!

+0

autor: Marcysia, dodał 2015-07-03 00:38komentuj

> dobry onlolog to luzik jak stwierdzil, ze jestes zdrowa. Moze masz pasozyty, wirusy badz borelioze , ktora zatruwa Ci zycie. Wypij flache za swoje zdrowie ,podobno w malych ilosciach potrafi leczyc i daj sobie spokoj z nowotworami raz na zawsze. Pozdrawiam 21:06, dnia 2015-07-02 Iwona napisał(-a):
> dziekujcie Bogu, jezeli trafiliscie na poczatku na dobrego lekarza, ktory nie zbagatelizowal Waszych objawow...ja od miesiaca chodze od lekarza do lekarza z prosba o jakakolwiek pomoc...wczoraj mialam prywatna wizyte u bardzo dobrego (podobno) onkologa...po opowiedzeniu mojej historii i objawow obejrzal tylko 2 zrobione wczesniej przez radiologow usg wezlow i stwierdzil, ze jestem zdrowa i wrecz wyrzucil mnie z gabinetu...dzisiaj rano dostalam skierowanie od lekarza rodzinnego do szpitala...przyjeli mnie na SOR opowiedzialam cala historie i przedstawilam wszystkie dotychczasowe badania...jedyne co zlecili to badania krwi i moczu...na wyniki czekalam do 17 po czym lekarka stwierdzila, ze jestem zdrowa a na bole nog, rak i kolan wystawila komentarz: 3 x dziennie ibuprofen i poradnia reumatologiczna... dodam tylko, podczas badan krwi robionych w poniedzialek OB wynosilo 15, OB z dzisiaj wynosi juz 22...nikogo to nie zaniepokoilo...pytalam o mozliwosc pobrania wezla do badania badz zrobienia TK na co Pani doktor stwierdzila, ze nawet jezeli chce to zrobic prywatnie to musze miec skierowanie a ona takiego skierowania nie wyda bo nie widzi wskazan...czuje sie coraz gorzej, bola mnie plecy i mam problemy ze wzrokiem...to juz chyba nie sa objawy wywolane nerwica, jak niektorzy sadza...nie wiem juz gdzie szukac pomocy...

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-02 23:46komentuj


ja mam ziarnice i ja miałam węzły które powiększały się i malały

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-02 23:42komentuj


ja odpowiem tak
mnie 3 lata temu na jesień spuchł po raz pierwszy węzeł chłonny na szyi ale podejrzewałam u siebie świnkę a że mam dwójkę dzieci w wieku szkolnym więc pojechałam na pogotowie aby mnie zbadano bo to akurat była sobota i przychodnie nieczynne i pani doktor która miała dyżur na pogotowiu zaraz po zbadaniu mi powiedziała proszę zrobić biopsje węzła a ja to olałam i chodziłam z nimi 2 lata a to już była choroba jak bym posłuchała tej kobiety na pogotowiu to by było inaczej
więc nie czekaj na lekarza aż da ci skierowanie tylko idź do przychodni onkologicznej i spytaj się czy możesz zrobić prywatnie biopsje węzła nie czekaj

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-07-02 22:51komentuj

Iwona, mnie diagnozowali 2,5 roku. Miałam tylko jeden objaw - świąd skóry. Leczyłam się na łuszczycę, potem na alergię, wreszcie przeszłam 1,5 roku psychoterapii, a na końcu zdążyłam jeszcze zahaczyć o psychiatrę. Więc doskonale wiem, co to znaczy być źle diagnozowaną i jak bardzo można się czuć bezsilnie w sytuacji, gdy nikt nie traktuje cię poważnie.

Jednak to, co Ty tu wyprawiasz, to przechodzi ludzkie pojęcie i bez względu na wszystko - proces diagnostyki - powiem za hematologiem, u którego byłaś - idź kobieto do psychiatry, bo zamęczysz siebie i nas przy okazji.

Skoro nie masz patologicznych węzłów, to jak można u Ciebie diagnozować chłoniaka? To, że Cię boli w prawym boku, to nie znaczy, że masz chłoniaka - masz tam jakąś cystę przy jajniku i to może dawać takie dolegliwości.

Jak Cię bolą kolana i plecy, to idź do ortopedy lub reumatologa. Jak masz problemy ze wzrokiem - do okulisty. Dlaczego Ty się tak uparłaś na tego chłoniaka? Dlaczego sobie na siłę go szukasz? Zapisz się jeszcze do pięciu innych onkologów czy najlepszych w Polsce hematologów - chcesz, dam Ci namiar na mojego genialnego lekarza w Krakowie. Może oni Ci pomogą. A jak nie, to Europa i świat stoi otworem. Nie wierzę, żeby wszyscy lekarze, których do tej pory spotkałaś, się mylili. Ja trafiłam na konowała rodzinnego, ale hematolog, onkolog, u których byłaś - to pierwsi z brzegu lekarze? Czy szukałaś najlepszych w okolicy. To, że jak sama napisałaś, wczoraj onkolog prawie wyrzucił Cię za drzwi - jakoś mnie nie dziwi.

I nie piszę tu tego po to, żeby Ci sprawić przykrość czy wyżyć się na Tobie. Po prostu szkoda życia na skupianiu się na każdym oddechu i szukaniu w sobie raka. No i oczywiście kasy. Może masz jakiś duży stres i w ten sposób (podświadomie) go odreagowujesz? Robisz sobie krzywdę i tyle.

+0

autor: Iwona, dodał 2015-07-02 21:06komentuj

dziekujcie Bogu, jezeli trafiliscie na poczatku na dobrego lekarza, ktory nie zbagatelizowal Waszych objawow...ja od miesiaca chodze od lekarza do lekarza z prosba o jakakolwiek pomoc...wczoraj mialam prywatna wizyte u bardzo dobrego (podobno) onkologa...po opowiedzeniu mojej historii i objawow obejrzal tylko 2 zrobione wczesniej przez radiologow usg wezlow i stwierdzil, ze jestem zdrowa i wrecz wyrzucil mnie z gabinetu...dzisiaj rano dostalam skierowanie od lekarza rodzinnego do szpitala...przyjeli mnie na SOR opowiedzialam cala historie i przedstawilam wszystkie dotychczasowe badania...jedyne co zlecili to badania krwi i moczu...na wyniki czekalam do 17 po czym lekarka stwierdzila, ze jestem zdrowa a na bole nog, rak i kolan wystawila komentarz: 3 x dziennie ibuprofen i poradnia reumatologiczna... dodam tylko, podczas badan krwi robionych w poniedzialek OB wynosilo 15, OB z dzisiaj wynosi juz 22...nikogo to nie zaniepokoilo...pytalam o mozliwosc pobrania wezla do badania badz zrobienia TK na co Pani doktor stwierdzila, ze nawet jezeli chce to zrobic prywatnie to musze miec skierowanie a ona takiego skierowania nie wyda bo nie widzi wskazan...czuje sie coraz gorzej, bola mnie plecy i mam problemy ze wzrokiem...to juz chyba nie sa objawy wywolane nerwica, jak niektorzy sadza...nie wiem juz gdzie szukac pomocy...

+0

autor: przerażona mama, dodał 2015-07-02 20:21komentuj

Witam wszystkich. Jestem 8 miesięcy po porodzie, w trakcie diagnozy SM. Jednak obecnie jako że diagnoza nie jest potwierdzona ponieważ zmiany w mózgu oraz objawy nie były charakterystyczne nadal z moim internistą szukamy przyczyny moich objawow.
Jakieś 2 miesiące temu złapało mnie przeziębienie a 3 tyg temu zauważyłam powiększony węzeł chłonny na szyi. Jako że wyskoczyło jeszcze kilka zrobiłam dziś usg, ale lekarz coś mało mi w tym USG opisał choć może się mylę i po prostu jest wszystko w porządku?
Obustronnie w kątach żuchwy widoczne są węzły chłonne, po prawej stronie wielkości do 26x11mm po lewej 17x9mm Węzły chłonne widoczne również wzdłuż mięśni MSO i w okolicy karkowej. Wszystkie o zachowanej strukturze. Tarczyca, ślinianki bez zmian.
W tej chwili sporadycznie czuję spływanie wydzieliny po gardle ale nie mam kataru.
Dodam że od porodu tj jakies 8 miesięcy mam wieczorem i popołudniu temperaturę sięgającą 37,5 st. oczywiście nie wiem czy codziennie ale z pewnością za każdym razem kiedy ją mierzę. Mam również od kilku miesięcy bóle szyi ale mam 3 przepukliny więc nie wiem czy to od nich czy moze jak czasem się napije alkoholu to mnie boli, po prostu ból jest często. Czy ból po spożyciu alkoholu jest jakiś specyficzny? Mnie szyja boli przy poruszaniu.
Dodam że mialam robione badania krwi - wszystko w normie.
USG brzucha i RTG klatki w porzadku.
Jak zapytałam radiologa o ziarnice powiedział że raczej nie bo węzły nie są okrągłe i pogrupowane.
Bardzo proszę o jaką kolwiek odpowiedź. od porodu nie mam spokoju chce wreszcie wedzieć z czym mam walczyć...

autor: INES, dodał 2015-07-02 19:15komentuj

Dla tych co mają możliwość, polecam. To, że palenie zioła bardzo wspomaga walkę z chorobą, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. W niektórych rodzajach nowotworu jest wręcz wskazane :)

Palenie tytoniu nie wnosi nic wartościowego. Zatem odradzam wszystkim, tym zdrowym również. Gówno, nie warte ryzyka.

+0

autor: Alicja, dodał 2015-07-02 12:37komentuj

> O 15:28, dnia 2015-07-01 Ania32 napisał(-a):
> pod prawą pachą 15 cm a na szyi nie wiem bo jak mi puchły to wyglądałam jak potwór szyja to była tak spuchnięta że nie mogłam nią ruszać

czyli mniejsze węzły Cię nie bolały?

Ja powoli zaczynam się poważnie martwić, bo to już 5 tydzień kiedy mam powiększone węzły chłonne (boleśnie) i przybyło mi takich węzłów. Byłam na kolejnym badaniu usg i trzy węzły mają zatartą zatokę, ale bez patologicznego unaczynienia. Lekarz twierdzi mimo wszystko, że dla niego nie są podejrzane.. W dodatku tę węzły mnie różnie bolą, raz po prawej stronie bardziej, raz po lewej. Dlatego tak dopytyuje o ten ból, na tej stronie jest napisane, że węzły zz są niebolesne, ale na innej, że mogą być i takie i takie.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-01 22:51komentuj


nie wiem bo nie paliłam zioła

+0

autor: Janek, dodał 2015-07-01 20:15komentuj

> O 18:05, dnia 2015-07-01 INES napisał(-a):
> hmmm... a o paleniu czego mówimy? ;)
INES, Ty figlaro, a tak szczerze nieraz by się przydało jakieś zioło, co Wy na to ? pozdrowienia dla ziarniaków.

+0

autor: INES, dodał 2015-07-01 18:05komentuj

hmmm... a o paleniu czego mówimy? ;)

+0

autor: Anka34, dodał 2015-07-01 16:18komentuj

> O 12:05, dnia 2015-07-01 rodzynka napisał(-a):
> Aniu, trzymam kciuki za badanie, żeby była max 2 stadium, bo to oznaczałoby tylko ABVD w ambulatorium. Przy wyższych często jest podawany eskalowanych BEACOPP, a to wymaga hospitalizacji przez parę dni. No i wiadomo, abvd to żuczek w porównaniu z torpedą, jaką jest beacopp. Sama jestem po 4 beacoppach, eshapie i abvd, ale jeszcze nie świecę w nocy ;-)
Dzięki rodzynko. Sama mam nadzieję,że będzie max 2, nie chciałabym znowu w szpitalu siedzieć. Wiem co się w domu działo jak przy biopsji trzy dni leżałam. Jak Ty tyle chemii przeżyłaś??? Jeszcze Twojej historii nie czytałam ale mam nadzieję że się w końcu dziada pozbyłaś...
Anias rozumiem,że prof.Z to hematolog? Przyjmuje może w Redłowie? Bratanica męża jest pielęgniarką i mówiła,że tam właśnie bardzo dobry hematolog jest.
Pozdrawiam!!!

+0

autor: Martyna, dodał 2015-07-01 16:13komentuj

> mam wrazenie, ze kreca Cie Iwona chorzy i pajasz sie zatruwajac zycie ludziom, ktorzy przez to przeszli i patrza na zycie zupelnie inaczej. Pamietaj, ze z tym idzie wygrac jak ma sie zdrowa psychike. W Twoim przypadku diagnoza moze Cie szybciej zabic jak sama choroba. Pamietaj rowniez, ze ryzyko nawrotu ziarniakow jest Zbluzone co do zachorowania osob zdrowych. My tu radzimy jak przez to przejsc, a nie stawiamy diagnoz. Zycze Ci zdrowia, bo tak jak wspomnialam wczesniej nie kazdy slyszac doagnoze staje na nogi i walczy, a to polowa sukcesu podejrzewam, wiec wez sie w garac kobieto ;p
O 11:58, dnia 2015-07-01 rodzynka napisał(-a):
> Byłaś u hematologa, ktory uważa, ze węzły nie są podejrzane. Jestem ciekawa, czego oczekujesz od nas. Na pewno Cię tu nie zdiagnozujemy na chłoniaka - jaki by nie był, ziarniczy czy nie.
>
> Pisałas o szybko postepujących, agresywnych chłoniakach, kolanach itp. Jeśli miałabyś najagresywniejszego, czyli chłoniaka Burkitta, to w ciągu doby chory węzeł mógłby urosnąć do 15 cm. Ale nie obserwuj się, bo takie chłoniaki są rzadkością w naszej sferze klimatycznej, zdarzają się głównie w Afryce.
>
> Jestem ciekawa, co powie onkolog. Powiększenie węzłów chłonnych, szczególnie jak nie mają one charakteru patologicznego - co wszyscy w Twoim przypadku podkreslali - moze miec trylion przyczyn. Chłoniaki na samym końcu, jak inne rzeczy się nie potwierdzą. A sposób w jaki piszesz o swoich dolegliwościach, postrzeganiu choroby itp pozwala przypuszczać, że przydałby Ci się kontakt z psychologiem, tzn. na pewno by nie zaszkodził.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-07-01 15:28komentuj


pod prawą pachą 15 cm a na szyi nie wiem bo jak mi puchły to wyglądałam jak potwór szyja to była tak spuchnięta że nie mogłam nią ruszać

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-07-01 12:05komentuj

Aniu, trzymam kciuki za badanie, żeby była max 2 stadium, bo to oznaczałoby tylko ABVD w ambulatorium. Przy wyższych często jest podawany eskalowanych BEACOPP, a to wymaga hospitalizacji przez parę dni. No i wiadomo, abvd to żuczek w porównaniu z torpedą, jaką jest beacopp. Sama jestem po 4 beacoppach, eshapie i abvd, ale jeszcze nie świecę w nocy ;-)

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-07-01 11:58komentuj

Byłaś u hematologa, ktory uważa, ze węzły nie są podejrzane. Jestem ciekawa, czego oczekujesz od nas. Na pewno Cię tu nie zdiagnozujemy na chłoniaka - jaki by nie był, ziarniczy czy nie.

Pisałas o szybko postepujących, agresywnych chłoniakach, kolanach itp. Jeśli miałabyś najagresywniejszego, czyli chłoniaka Burkitta, to w ciągu doby chory węzeł mógłby urosnąć do 15 cm. Ale nie obserwuj się, bo takie chłoniaki są rzadkością w naszej sferze klimatycznej, zdarzają się głównie w Afryce.

Jestem ciekawa, co powie onkolog. Powiększenie węzłów chłonnych, szczególnie jak nie mają one charakteru patologicznego - co wszyscy w Twoim przypadku podkreslali - moze miec trylion przyczyn. Chłoniaki na samym końcu, jak inne rzeczy się nie potwierdzą. A sposób w jaki piszesz o swoich dolegliwościach, postrzeganiu choroby itp pozwala przypuszczać, że przydałby Ci się kontakt z psychologiem, tzn. na pewno by nie zaszkodził.

+0

autor: nube, dodał 2015-07-01 11:45komentuj

Stan zaawansowany powiększonych węzłów chłonnych to pakiety po kilkanaście centymetów.
Masz trochę czasu zanim się takich doczekasz.

Węzły chłonne które mogą się powiększyć, a nie są widoczne umiejscowione są w klatece piersiowej. Jedynie tomografia jest w stanie to pokazać.
Tyle.

W ziarnicy zajęcie szpiku to ok. 5% przypadków.

+0

autor: Anias, dodał 2015-07-01 10:37komentuj

U nas było tak. Pet w czwartek, a w piątek trepanobiopsje, 1 -wszy wlew ABVD jedyny raz w oddziale, bo właśnie treanobiopsja powoduje obserwację 1 dobową. mimo ze wyszła IV w pecie, nie zmieniono leczenia, tylko zrobiono potem pet po pierwszych kilku wlewach, gdzie była całkowita regresja metaboliczna, więc leczenie kontynuowane tym samym schematami. Po leczeniu mamy pet akutat za tydzień więc sie denerwujemy. ale inaczej się nie da, nie ma dróg na skróty.
Piszę my, ale chodzi o mojego brata. Pozdrawiam jeżdził na konsultacje do prof. Z. W Gdyni, bo u nas leczą onkolodzy, a zależy nam na hematologicznym oku.

+0

autor: Iwona, dodał 2015-07-01 10:26komentuj

Bardzo Ci dziekuje za infromacje...a moglabys powiedziec jakiej wielkosci byl to wezel? i przede wszystkim czy udalo Ci sie wygrac z ta podstepna choroba, czy jestes w trakcie walki... w moim przypadku jest powiekszona wieksza ilosc wezlow i nie odczuwam silnego swedzenia skory...a wtedy moze to podobno swiadczyc o chloniaku nieziarniczym, gdzie jezeli powiekszone sa dodatkowo wezly w innych czesciach ciala to juz to swiadczy o bardziej zaawansowanym stadnium niz w przypadku zajecia jednego wezla...najbardziej martwia mnie te bole w kolanach i pod kolanami...boje sie czy to juz nie jest jakas oznaka zajecia kosci...

+0

autor: Anka34, dodał 2015-07-01 09:31komentuj

> O 07:01, dnia 2015-07-01 anias napisał(-a):
> witaj
> Sprawy organizacyjne, załatwianie.
> onkolog lub hematolog powinni jeszcze zrobić Ci trepanobiopsje szpiku, koniecznie przed pierwszym cyklem leczenia. Ja bym wydeptywala kontakt do wybranego przez Ciebie lekarza( jeśli masz wybór) aby skoordynowac już leczenie, bo oby nie było trzeba czekać na wynik peta 2 tygodnie.
> powodzenia!
Hej
Wiesz,no niby mam wybór ale nie znam lekarzy dlatego wolę zostać w akademii,tym bardziej że nie słyszałam pochlebnych opinii o CO w Gdańsku.Ten hematolog u którego byłam przedwczoraj wydaje się konkretny i dość w porządku.Dla mnie był miły,zły był na swoich kolegów po fachu,bo stwierdził że to oni dali ciała z badaniami. Myślę,że po PET-cie,zrobi mi też rtrepanobiopsję,bo już o tym wspominał,więc chyba problemu nie będzie.A jeśli chodzi o PETa,to już mnie Pani ponformowała,że na wynik czeka się do 10 dni.

+0

autor: Moniami, dodał 2015-07-01 09:16komentuj

czytam i jestem coraz bardziej zdziwiona. Kiedy ja zaczęłam podejrzewać chorobę wypierałam się wszystkich objawów bo były dla mnie zbyt banalne stany podgorączkowe się zdarzają nawet zdrowemu swędzenie skóry mimo iż budziłam się z zakrwawionymi paznokciami - to przecież zapalenie mieszków a poty jestem gruba więc się pocę. Duszności przez które wylądowałam na pogotowiu to problemy z przełykiem. 2 miesiące przed postawieniem diagnozy miałam usg brzucha poza woreczkiem ok rtg super krew idealna czyli zdrowa :) niestety nie teraz po leczeniu wiem że to nie było banalne. jeżeli jesteś chora to któryś z węzłów na pewno da o sobie znać tak jak u mnie się pokazał teraz trzeba czekać i obserwować, a stan zaawansowany to większe węzły i objawy bez wątpienia wskazujące na chorobę to trudne czekać a jeśli nie dajesz rady to zrób tk prywatnie ok 530 zł ale i tak musisz mieć skierowanie bo bez podstaw nikt ci tego badania nie wykona. Życzę ci wytrwałości i mniej nerwów.

+0

autor: Iwona, dodał 2015-07-01 08:18komentuj

wczoraj mialam robione usg szyi przez endokrynologa-radiologa, stwierdzil ze wezly podzuchwowe sa najwiekszy z nich ma ponad 8 mm, bardzo blisko niego znajduje sie mniejszy ok. 5-6mm...powiekszonych wezlow nadobojczykowych nie stwierdzil...przejrzal mi jeszcze przy okazji wezly pod pachami i sa o wielkosci 5 mm...tarczyca wedlug niego w porzadku...dzisiaj wizyta u onkologa, ktorej sie obawiam najbardziej...

+0

autor: anias, dodał 2015-07-01 07:01komentuj

witaj
Sprawy organizacyjne, załatwianie.
onkolog lub hematolog powinni jeszcze zrobić Ci trepanobiopsje szpiku, koniecznie przed pierwszym cyklem leczenia. Ja bym wydeptywala kontakt do wybranego przez Ciebie lekarza( jeśli masz wybór) aby skoordynowac już leczenie, bo oby nie było trzeba czekać na wynik peta 2 tygodnie.
powodzenia!

+0

autor: Marek, dodał 2015-06-30 22:57komentuj

Nie wolno palić i tyle. Zwiększa się wtedy prawdopodobieństwo nawrotu.

+0

autor: Anka34, dodał 2015-06-30 22:42komentuj


Dawno nie pisałam,bo czasu brakowało i jeszcze ta moja skleroza nieszczęsna... Tak więc byłam w zeszły wtorek u chirurga,spojrzał na wynik biopsji ,stwierdził "chłoniak Hodkina,ja tu już nic do roboty nie mam,kieruję panią do hematologa". Myślę sobie ok,w sumie tego się spodziewałam. Lecę do rejestracji a tam Pani po konsultacjach z koleżankami stwierdza,że nie mam uzupełnionej karty Dilo i w związku z tym nie ma terminu,mam sobie szukać gdzie indziej lekarza. Polatałam po akademii,kartę mi uzupełnili (włącznie z konsylium,które się nie odbyło) i zostałam zarejestrowana do hematologa. Wczoraj po 3h w kolejce wchodzę do gabinetu,Pan doktor przegląda moje wyniki i zaczyna się śmiać. StwierdzStwierdził,że wszystkie badania u mnie są robione nie w tej kolejności co powinny,mam diagnozę a nawet krwi z rozmazem nikt nie zrobił. Stwierdził,że nie powinnam zostać skierowana do niego tylko na dzienny oddział chemioterapii lub onkologia. W końcu jednak się uspokoił i dostałam skierowanie na PET-a i krew. 6 lipca mam badanie.

+0

autor: Hummingbird, dodał 2015-06-30 17:40komentuj

Mylisz pojęcia "pakiet węzłowy" to nie są trzy węzły tylko zbita masa, w której nie można określić liczby węzłów tworzących pakiet. Nie nakręcaj się dodatkowo jeśli coś niepokojącego by się działo to na ostatniej wizycie lekarz by zwrócił na to uwagę. Poczekaj cierpliwie do następnej wizyty i sprawdzisz jak organizm reaguje. Przyczyn powiększonych węzłów jest multum nawet przez kota mogą się powiększać więc weź się w garść! A nocne poty przy aktualnej temperaturze na zewnątrz też niekoniecznie muszą świadczyć o chorobie.

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 17:07komentuj

a jezeli chodzi o nocne poty trzy noce byly one tak silne, szczegolne, ze musialam zmieniac ubranie...

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 17:05komentuj

jezeli chodzi o swedzenie skory to pojawiaja sie sporadycznnie male przez chwile swedzace kropeczki znikajace po jakims czasie...duszacego kaszlu tez nie miewam jedynie lekki bol gardla...bolu wezlow po alkoholu tez nie odczuwalam...moze to jest chloniak nieziarniczy...najbardziej niepokojace sa bole kolan...czy to moze juz swiadczyc o zajeciu kosci...

+0

autor: nube, dodał 2015-06-30 16:20komentuj

0,8 x 6,6 mm to tak jakby ich nie było wcale.

Nie wspominasz o żadnych charakterystycznych objawach dla ziarnicy (swędzenie skóry, suchy kaszel, bóle poalkoholowe). Nie wiem też czy przez 'nocne poty' rozumiemy to samo.
Budzisz się w nocy w mokrej piżamie i pościeli, które trzeba zmieniać?

+0

autor: ee , dodał 2015-06-30 16:12komentuj

> O 14:59, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):
> przepraszam za blad...wezly mialy podczas badania wedlug lekarza najwiekszy 0,8 mm na 6,6 mm...

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 14:59komentuj

przepraszam za blad...wezly mialy podczas badania wedlug lekarza najwiekszy 0,8 mm na 6,6 mm...

+0

autor: gość, dodał 2015-06-30 14:52komentuj

> O 13:57, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):
> wezly mialy 86 mm podczas czwartkowego usg, teraz jakby troche wieksze

86 mm = 8 cm i 6 mm czyli ile w końcu mają ? 86 mm to nie są małe

+0

autor: Marta91, dodał 2015-06-30 14:20komentuj

Sebastian w wersji kobiecej.... chociaż on chyba był mniej uciążliwy :P Próbowałam Ci pomóc, ale widzę, że nie da rady .

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 13:57komentuj

wezly mialy 86 mm podczas czwartkowego usg, teraz jakby troche wieksze i w dodatku pod zuchwa sa po trzy z kazdej strony czyli pakiety...oraz pojawily sie twarde gulki wzdluz szyi...powiekszone pod pachami wedlug lekarza hematologa do 0,5 cm jak stwierdzil po dotyku podczas wczorajszej wizyty - nie sa podejrzane, wezly w pachwinach...no i pod kolanami twarde gulki...wyczulam jeszcze zaraz pod zebrami po lewej stronie kolejna gulke...w ciagu tygodnia pojawila sie cala lista dodatkowych objawow...

+0

autor: Alicja, dodał 2015-06-30 13:16komentuj

> O 12:35, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):
> bzdury wyczytane z internetu potwierdzaja moje objawy...coraz bardziej zaawansowane...chcialabym tylko aby ktos wreszcie zaczal mnie leczyc... wiem, ze Wy tutaj wszyscy walczycie z choroba, macie duze doswiadczenie i bardzo duzo sily...ja po prostu szukam nadziei, ze nawet jezeli jest to chloniak w bardzo zaawansowanym stadium uda sie go jakos leczyc i z tego wyjsc...mam bole pod kolanami i powiekszone juz w tym miejscu wezly chlonne, ktorych powiekszenie swiadczy o juz bardzo zlym stanie, zawroty glowy, problemy z koncetracja...po prostu sie boje, jedyny zal moge miec tylko do siebie, ze wczesniej bardziej nie skupilam sie na zdrowiu..

Ja Cię trochę rozumiem, ale mimo wszystko, widzę, że przesadzasz. Twoj największy węzeł ma 8mm i na dodatek nie wygląda podejrzanie na usg. Szukaj przyczyny złego samopoczucia i tych potów nocnych, ale jeśli chodzi o węzły i ziarnicę to pozostaje Ci "czekać" aż urosną większe, nikt Ci nie wytnie takiego niepodejrzanego "małego" węzła do badania. Czy masz powiększone węzły pod kolanem czy tylko bóle?

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 12:35komentuj

bzdury wyczytane z internetu potwierdzaja moje objawy...coraz bardziej zaawansowane...chcialabym tylko aby ktos wreszcie zaczal mnie leczyc... wiem, ze Wy tutaj wszyscy walczycie z choroba, macie duze doswiadczenie i bardzo duzo sily...ja po prostu szukam nadziei, ze nawet jezeli jest to chloniak w bardzo zaawansowanym stadium uda sie go jakos leczyc i z tego wyjsc...mam bole pod kolanami i powiekszone juz w tym miejscu wezly chlonne, ktorych powiekszenie swiadczy o juz bardzo zlym stanie, zawroty glowy, problemy z koncetracja...po prostu sie boje, jedyny zal moge miec tylko do siebie, ze wczesniej bardziej nie skupilam sie na zdrowiu...

+0

autor: rodzynka, dodał 2015-06-30 09:40komentuj

> O 07:29, dnia 2015-06-30 Iwona napisał(-a):
> wydaje mi sie, ze nerwica i podswiadomosc nie spowodowaly by takich objawow...to jedynie dodatek jako straszliwy strach przed smiercia...i strach przed tym, ze bedzie juz na cokolwiek za pozno...chodze tez prywatnie proszac o pomoc..dzisiaj mam prywatna wizyte u endokrynologa, zrobi mi chociaz porzadne usg szyi...jutro prywatna wizyta u onkologa...mam nadzieje zostane pokierowana na biopsje ktoregos z wezlow...nie moge normalnie funkconowac najgorsze sa bole pod kolanami, a jak czytalam jest to bardzo zly objaw bo wezly tam powiekszaja sie w bardzo zaawansowanym stadium choroby...

Uuuu, tu to tylko chyba ksiądz pomoże ;-)

Kobieto, opamiętaj się. Co Ty wyprawiasz? Piszesz jakieś bzdury na forum, gdzie osoby chorują na nowotwór. Naprawdę nie pomagają nam takie rewelacje (wyczytane z internetu) i Twoje lęki. Pomyślałaś o tym?

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-30 07:29komentuj

wydaje mi sie, ze nerwica i podswiadomosc nie spowodowaly by takich objawow...to jedynie dodatek jako straszliwy strach przed smiercia...i strach przed tym, ze bedzie juz na cokolwiek za pozno...chodze tez prywatnie proszac o pomoc..dzisiaj mam prywatna wizyte u endokrynologa, zrobi mi chociaz porzadne usg szyi...jutro prywatna wizyta u onkologa...mam nadzieje zostane pokierowana na biopsje ktoregos z wezlow...nie moge normalnie funkconowac najgorsze sa bole pod kolanami, a jak czytalam jest to bardzo zly objaw bo wezly tam powiekszaja sie w bardzo zaawansowanym stadium choroby...

+0

autor: Ania, dodał 2015-06-30 01:01komentuj

4 tygodnie temu przypadkiem znalazłam powiększone węzły chłonne przy tętnicach szyjnych, blisko i pod mięśniem mostkowoobojczykowosutkowym - czyli węzły, które często się powiększają przy infekcjach. Zaniepokoił mnie jednak fakt, że są dość liczne, twarde, niebolesne i nieprzesuwalne. Poza tym od paru miesięcy miałam silne nocne poty - takie że jeśli wstałam w nocy po cokolwiek, to potem wręcz wstrętnie było wracać do całej wilgotnej pościeli, a koszulę nocną musiałam zmienić. Miałam też 3 tygodnie temu epizody wzrostu temperatury, które pojawiały się wieczorem, a rano znikały. Trwało to około 4 dni.
Jednak muszę zaznaczyć, że od 2 tygodni nocne poty się zmniejszyły i nie występuje gorączka. W sumie czuję się lepiej niż jak przez ostatnie parę miesięcy, kiedy byłam wiecznie zmęczona i mogłam spać nawet 12 godzin, co wcześniej mi się nie zdarzało.
Na wizycie u lekarza rodzinnego dostałam skierowanie na USG węzłów chłonnych, ale nie na morfologię, którą zatem na dniach chcę zrobić prywatnie.

Wynik badania USG:
Obustronnie przy naczyniach szyjnych, przy MOS, w okolicy podżuchwowej i kąta żuchwy uwidoczniono powiększone węzły chłonne, dość liczne, największy po stronie lewej w okolicy kąta żuchwy dł. ok. 28mm, a po stronie prawej największy w okolicy kąta żuchwy dł. ok. 21 mm, wszystkie o prwaidłowym kształcie i zachowanej echostrukturze.

Zastanawiam się teraz, czy jeśli morfologia wyjdzie w miarę, czy powinnam dociekać tego dalej czy stwierdzić, że (jak moja doktor najpewniej stwierdzi w takiej sytuacji) nic mi nie jest. Ewentualnie czekać, aż znowu będę się gorzej czuć (chociaż nocne poty ciągle aktualne, z tymże mniejsze). Co myślicie? :)

autor: Martyna, dodał 2015-06-29 23:19komentuj

Kobieto! Odz do kina, bo jak masz byc chora to bedziesz! Zyj poki mozesz, bo leczenie trwa rok ;) zyj i dawaj szczescie innym niz szukasz guza. Dziwne,ze szybciej na Nfz jak prywatnie . Jak masz watpliwosci wydaj kase i rob badania na swoj koszt. Ja robilam. Czas tyka... Tyk tyk .... Tyk... Tyk....
> O 18:10, dnia 2015-06-29 Iwona napisał(-a):
> jestem po wizycie u hematologa centrum onkologii i hematologii...wizyta ta byla na NFZ poniewaz chcialam bardzo szybko otrzymac diagnoze i sie leczyc, a prywatnie hematologia z dobrymi opiniami mam dopiero 14 lipca bo wszyscy na uropie... nie spodziewalam sie tego co uslysze...lekarz stwierdzil ze wezly chlonne powiekszone do 8 mm to nie wezly i on nie widzi nic niepokojacego, pod pacha tez maly do 5 mm ale tez wedlug niego w porzadku bo przeciez kazdy ma wezly...jego badanie opieralo sie wylacznie na dotyku...kiedy opisywalam mu moje obawy (wahania goraczki, nocne poty, bole) stwierdzil, ze to moze byc od wszystkiego...stwierdzil ze skoro w grudniu mialam angine to te wezly sa tym spowodowane...ledwo wyblagalam skerowanie na badania krwi pod katem mononukleozy, LDH, beta-2, HIV i jakies pobiezne parametry..dodatkowo przez cala wizyte sugerowal konsultacje psychiatryczna bo jestem strasznie znerwicowana...co mam dalej robic...objawy mam jakie mam...czlowiek chodzi po lekarzach po to, zeby to jak najszybciej wykryc i leczyc...a jezeli wykryja mi chloniaka w zaawansowanym stopniu to juz nie bedzie czego leczyc...

+0

autor: Marta91, dodał 2015-06-29 23:09komentuj

> O 19:35, dnia 2015-06-27 Aga92 napisał(-a):
> Witam, w ostatnim badaniu PET zaswieciła mi grasica:/ w piątek zobacze się ze swoją onkolog zobaczymy co powie. Mam nadzieje, że obejdzie się bez operacji...

To chętnie się dowiem, co powiedziała. Bo u mnie też chyba nie są pewni, czy to konieczne .

+0

autor: Marta91, dodał 2015-06-29 23:08komentuj

A myślałaś, żeby odwiedzić psychologa? Może masz nerwice.

+0

autor: Iwona, dodał 2015-06-29 18:10komentuj

jestem po wizycie u hematologa centrum onkologii i hematologii...wizyta ta byla na NFZ poniewaz chcialam bardzo szybko otrzymac diagnoze i sie leczyc, a prywatnie hematologia z dobrymi opiniami mam dopiero 14 lipca bo wszyscy na uropie... nie spodziewalam sie tego co uslysze...lekarz stwierdzil ze wezly chlonne powiekszone do 8 mm to nie wezly i on nie widzi nic niepokojacego, pod pacha tez maly do 5 mm ale tez wedlug niego w porzadku bo przeciez kazdy ma wezly...jego badanie opieralo sie wylacznie na dotyku...kiedy opisywalam mu moje obawy (wahania goraczki, nocne poty, bole) stwierdzil, ze to moze byc od wszystkiego...stwierdzil ze skoro w grudniu mialam angine to te wezly sa tym spowodowane...ledwo wyblagalam skerowanie na badania krwi pod katem mononukleozy, LDH, beta-2, HIV i jakies pobiezne parametry..dodatkowo przez cala wizyte sugerowal konsultacje psychiatryczna bo jestem strasznie znerwicowana...co mam dalej robic...objawy mam jakie mam...czlowiek chodzi po lekarzach po to, zeby to jak najszybciej wykryc i leczyc...a jezeli wykryja mi chloniaka w zaawansowanym stopniu to juz nie bedzie czego leczyc...

+0

autor: Alicja, dodał 2015-06-29 16:15komentuj

> O 19:20, dnia 2015-06-28 Ania32 napisał(-a):
> tak węzły ziarnicze mogą być bolesne i nie bolesne bo ja takie miałam i puchły mi i dopiero wtedy mnie bolały jak szlak pod pachą jak miałam węzły to tak mnie w nocy bolały ze ból był nie do zniesienia a były takie które nie puchły nie bolały po prostu były i tyle

Dziękuje za odpowiedź. Nie pocieszyło mnie to :( a te bolesne węzły u Ciebie jak były duże?

+0

autor: Marta91, dodał 2015-06-29 13:58komentuj

Ato normalka, swojego czasu leżałam dużo w szpitalu i niektóre to nawet się nie pofatygują,żeby wyjść przed szpital tylko w toaletach kopcą. Później wchodzisz i się prawie dusisz. Z moich obserwacji wynika, że najwięcej palą osoby których dotknął rak płuc. Paradoks. Papierosy to straszny nałóg.

+0

autor: Ania32, dodał 2015-06-29 08:04komentuj


to nie o to chodzi żebym jarała tylko jak chodziłam na leczenie chemią to widziałam kobiety przed szpitalem i paliły dlatego się pytam ja nie mam zamiaru bo mi pani doktor powiedziała że nie wolno ani palić ani przebywać w otoczeniu gdzie palą

+0



Wypowiedzi na forum dyskusyjnym zawierają indywidualne zdanie ich autorów, jeśli nie zgadzasz się z czymś - masz pełne prawo do wypowiadania się. Każdy autor odpowiada za swoje odpowiedzi. Forum dyskusyjne w serwisie ziarnica.pl nie jest miejscem pozwalającym na diagnozy medyczne, może pomóc rozwiać Twoje wątpliwości jednak nie zastąpi fizycznego kontaktu z lekarzem - jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to zanotuj je i skonsultuj ze swoim lekarzem prowadzącym.
Ziarnica.pl ma charakter czysto informacyjny i nie jest związana finansowo bądź w jakikolwiek inny sposób z żadnym ośrodkiem medycznym, firmą farmaceutyczną, dystrybutorem leków, paraleków, cudownych soczków czy też organizacjami zajmującymi się "pomocą" chorym na ziarnicę. Utrzymuje się z prywatnych środków. Jeśli chcesz pomóc w jego rozwoju kliknij tutaj.

: (c) 2000-2015 www.ziarnica.pl :: polityka prywatności :: POMOC :: darowizna :: od autora :: statystyka strony :
: copyright - prawa autorskie zastrzeżone :